Dodaj do ulubionych

Zony Wlochow odezwijcie sie!!!

26.07.04, 11:59
i powiedzcie jak Wam sie zyje we Wloszech,czy jestescie kochane,czy jestescie
szczesliwe,czy bardzo tesknicie,czy macie znajomych,jak generalnie sie Wam
uklada w zyciu?I napiszcie rowniez w jakim miescie mieszkacie.Ja mieszkam
niedaleko Livorno,moze ktoras z Was tez..Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 15:21
      ja nie zona i w dodatku nie z Wlochem, ale i tak sie przywitam... smile
      Pozdrawiam z Londynu!
      • itamaga Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 15:32
        No to i ja Ciebie pozdrawiamsmilebardzo cieplutko z goracej Italii.I wciaz czekam
        na wiadomowsci od zon Wlochow,ktora sama jestemsmile
        • asica74 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 16:11
          sa tu sa tu nie martw sie! pewnie maja sjeste dzieczyny i spia smile

          Jest dorrit, konikuno, pulzara sie czasmi pojawia.

          A ja mam psiapsule moja kochana co to w Rzymie mieszka, bylam we Wloszech
          niedawno i zakochalam sie. Wiec tym gorecej pozdrawiam!
    • greentea2 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 15:44
      itamaga napisała:

      > i powiedzcie jak Wam sie zyje we Wloszech,czy jestescie kochane,czy jestescie
      > szczesliwe,czy bardzo tesknicie,czy macie znajomych,jak generalnie sie Wam
      > uklada w zyciu?I napiszcie rowniez w jakim miescie mieszkacie.Ja mieszkam
      > niedaleko Livorno,moze ktoras z Was tez..Pozdrawiam serdecznie.

      We wrzesniu wychodze za maz za Wlocha to sie odezwe. Juz nie dlugo.
      Pozdrowienia z Londynu!
    • tamsin Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 16:42
      Hej itamaga, zobacz na watek "najpiekniejszy zakatek swiata"..wydaje mi sie ze
      zyje sie cudownie we Wloszech, przynajmiej z tego co dziewczyny z Wloch nam
      opisuja smile)) az zazdrosc cos sciska wink)

      pozdrowienia z USA.
      • marialudwika Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 26.07.04, 23:45
        Jak wygram w lotto to z miejsca przenosze sie do Wloch!!
        A narazie witam ze slonecznej Holandii!smile)
        ml-zona nie Wlocha
    • itamaga Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 10:42
      Pozdrowionka dla wszystkich zon ze wszystkich zakatkow swiata,wszystkich Polek
      oczywisciesmilei nie tylko zon Wlochowsmile Co do tych najpiekniejszych zakatkow
      swiata to powiedzialabym tak: Rzym jest bardzo ciekawy,interesujacy,ale jest
      wiele piekniejszych miejsc na swiecie,naprawde. Italia jest piekna to
      prawda,mowie ogolnie,ale zycie tutaj to jednak cos innego niz Italia widziana
      okiem turysty.Trzeba sie zmierzac niejednokrotnie z
      problemami,nietolerancja,falszem..ale sa tez i pozytywne strony zycia tutaj.Ale
      trzeba byc odpornym i dosc silnym psychicznie aby zyc w innym kraju i nie tylko
      we Wloszech.Co Wy na to..?
      • greentea2 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 11:05
        Ja zyje nadzieja, ze ktoregos dnia zamieszkam we Wloszech. Mam dosc Londynu. Za
        kazdym razem, kiedy jestem we Wloszech nawet lepiej mi sie oddycha i czuje sie
        bardziej zrelaksowana. W sierpniu jade na kilka dni do Rzymu, nie moge sie
        doczekac.
        Mozesz mi powiedziec troche wiecej o zyciu tam?
    • pulzara Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 11:44
      Melduje sie, choc nie zona, ale narzeczona. Mieszkamy w Asti kolo Turynu, ale w
      ciagu tygodnia pracuje w Parmie. Od jak dawna jestes we Wloszech?
    • itamaga Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 14:52
      Tak jak juz wczesniej napisalam,byc w jakims miejscu turystycznie na kilka dni
      lub nawet kilka tygodni lub miesiecy to nie to samo co mieszkac w danym kraju.
      Nigdy nie jestesmy u siebie,nigdy to nie bedzie nasz jezyk,nasza mentalnosc w
      jakiej dojrzewalismy i stad rodza sie dylematy. Poza tym jestesmy z dala od
      rodziny,przyjaciol,tych prawdziwych i tych mniej prawdziwych. W innym kraju
      mozemy spotkac sie z niechecia,oschloscia,nieszczeroscia,brakiem szacunku itp.
      We Wloszech dosc popularna jest falszywa zyczliwosc wobec cudzoziemcow,tak
      naprawde Wlosci kochaja tylko sibie i swoja populacje a obcokrajowcow toleruja
      bo musza. Oczywiscie mozna spotkas kogos w miare normalnego ale trzeba miec
      szczescie. Goraca Italia i piekna Italia jest piekna ale nigdy nie bedzie nasza
      i nigdy nikt nie bedzie sie czul jak w swoim kraju. Jestem tu od kilku lat i
      stad moje spostrzezenia z ktorymi mozecie sie po czesci zgadzac albo i nie.
      Chce tylko ostudzic coponiektore zapaly,ze jest tu tak pieknie i wspaniale bo
      zeby to powiedziec trzeba pomieszkac w danym kraju,poznac go "od
      podszewki",poznac strony pozytywne i te negatywne,bo jezeli nawet bedziemy w
      pieknym kraju a bedziemy nieszczesliwi to co nam po tym..
      • greentea2 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 15:13
        Doskonale cie rozumiem. Ja jestem bardzo nieszczesliwa w Londynie, szczegolnie
        brakuje mi przyjaciol i znajomych. Po pewnym czasie stracilam nadzieje na
        poznanie ludzi, z ktorymi moglabym sie zaprzyjaznic. A moze to moja wina, ze
        nie potrafie.
        We Wloszech spotkalam swietnych ludzi, dogaduje sie z przyszlymi tesciami.
        Zdaje sobie sprawe, ze nie byloby latwo, nawet nie znam wloskiego, ale na pewno
        lepiej. Przynajmniej lepsza pogoda i jedzenie.
        Trzymaj sie. Jestes z Rzymu? Jak tak to moze spotkamy sie na kawe 25-30
        sierpnia.
        • itamaga Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 27.07.04, 17:56
          do kolezanki z Londynu:Ja mam meza ktorego kocham i On mnie tez mam nadzieje:-
          ).Kolezanek jak na razie braksadNiestety nie jestem z Rzymu,bo chetnie
          spotkalabym sie z Toba na kawke,na pogawedke i wymiane pogladowsmile.Jade za
          kilka dni do Polski odwiedzic rodzinke,juz sie ciesze,ja jestem z Wawy a Ty z
          jakiego miasta jestes?To jest moj e-mail:itamaga@gazeta.pl jesli masz ochotke i
          czas napisz to sobie pogadamy bardziej prywatnie.Pozdrawiam cieplutko
    • slims1 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 28.07.04, 13:51
      czesc, zgadzam sie calkowicie z tym co napisalas o wloszech od podszewki- wbrew
      pozornej otwartosci i serdecznosci -trudno sie tu poczuc jak u siebie- moze po
      wielu latach - nie wiem . kraj i klimat jest pieky, kuchnia tez zycie
      spokojniejsze niz w polsce,ale ja np nie moge strawic mentalnosci zbiorowo-
      rodzinno-niesamodzielno-oportunistycznej. no i nie jesem w stanie zaprzyjaznic
      sie z wloszkami -moze musze jeszcze poczekac.
      mieszkam pod mediolanem, nie zona z wlochem od paru lat.
      pozdrawiam serdecznie
      asia
      • dorrit Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 28.07.04, 14:04
        Hej, itamaga, jest tu watek na podobny temat na dole strony, szkoda, ze nie
        skorzystalas z wyszukiwarki, na wszelki wypadek podaje link:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=14061497
        Mieszkam w Rzymie, a we Wloszech od 13 lat (wszystko w Rzymie a posrodku cztery
        lata w Mediolanie) i czuje sie tu normalnie czyli jak u siebie. Wiadomo, ze
        jest zasadnicza roznica miedzy pobytem turystycznym a na stale, turystycznie
        Wlochy i Rzym o wieeeele bardziej mi sie podobaly! Tzw. codzienne zycie tutaj
        moglam sobie tylko wyobrazac na podst. tego, co widzialam, bedac tu
        turystycznie i co nie do konca sie potem zgadzalo. Ale z tzw. trudnosciami
        codziennego zywota trzeba borykac sie wszedzie, nie ludze sie, ze gdzies tam
        byloby duzo lepiej. Mysle, ze porownywalnie byloby mi w Polsce, gonitwa na
        trasie dom/dzieci - praca - dom/dzieci; przynajmniej tesciow mam na medal.

        Na marginesie: jak pare lat temu jechalam na krotko do Londynu, to z luboscia
        chlonelam cala soba to miasto, ktore b.lubie z poprzednich, turystyczno-
        studenckich wyjazdow, ale oczywiscie nie wiem, jak sie tam zyje, ja przebywalam
        w Londynie max 6 miesiecy. Stany tez dosyc lubie, ale tam tez nie "wyszlam"
        poza rok pobytu i to laczony - w trzech rzutach.
        • dorrit Greentea 28.07.04, 14:07
          Hej!
          Bardzo chetnie spotkalabym sie z Toba w Wiecznym Miescie, ale bede na urlopie w
          gorach (Alpy w Piemoncie), wracam dopiero 30. sierpnia. Kiedy wyjezdzasz z
          Rzymu?
          Pozdrawiam! Ach, jak mi czasem teskno do Londynu (i do sluchania poprawnego
          angielskiego na ulicy...).
          • pulzara Re: Greentea 28.07.04, 14:16
            Czesc Dorrit!
            Gdzie bedziesz dokladnie w Piemoncie? Pomieszkuje w tamtych okolicach...
            • dorrit Pulzara 28.07.04, 14:22
              W Chiomonte, najblizsza wieksza miejscowosc to zdaje mi sie, Bardonecchia.
          • greentea2 Re: Dorrit 28.07.04, 20:14
            Hej, wyjezdzam rano 31-go. Jezeli wracasz wczesnie, to moglybysmy cos wcisnac.

            A ja tesknie za wloskim jedzeniem.
            Pozdrawiam!
    • itamaga Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 28.07.04, 15:12
      do.Slims1: bardzo podobalo mi sie Twoje okreslenie "mentalnosc zbiorowo-
      rodzinno.."smile)jest niesamowicie prawdziwesmileta pozorna otwartosc i serdecznosc
      czasami az mi uszami wychodzi,sa tez moze i fajni ludzie ale trudno komukolwiek
      zaufac na serio. Kuchnia jest mniam i klimat tez fajny,ja mieszkam niedaleko
      morza wiec jest jeszcze fajniej. Mialas racje ze nie mozna sie tu poczuc jak u
      sibie ale przyszlo nam tu zyc,wiec musimy zaakceptowac i to czego nie lubimy.
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z Wloch i z innych zakatkow swiata gdzie na
      pewno nie jest latwiej.Jutro jade do PolskismilePapa
      • slims1 Re: Zony Wlochow odezwijcie sie!!! 28.07.04, 16:28
        a z jakich okolic pochodzisz?
        ja jestem z gdanska
        udanych wakacji
        asia
      • slims1 do dorrit 28.07.04, 16:39
        znam cie troszke z innych postow i.. zazdroszcze ci ze czujesz sie jak u
        siebie .moze jestes inna niz ja i latwiej ci przyszlo poczuc ze to twoje
        miejsce , a moze to kwestia ze mieszkaszz tu duzo dluzej ode mnie . bardzo bym
        chciala miec ten spokoj duszy i byc przekonana ze dobrze zroilam przenoszac sie
        tu. pazienza.
        chyba mam dzis dol
        pozdr.asia
        • pulzara Re: do slims1 28.07.04, 17:33
          Nie wiem jak dlugo jestes we Wloszech, szukanie swojego miejsca w obcym kraju
          to dlugotrwaly proces.
          Nie moge rownac sie z dorrit, bo jestem we Wloszech dopiero od roku. Na
          szczescie zostalam calkowicie zaakceptowana przez rodzine i przyjaciol mojego
          narzeczonego, moge wiec sie na nich oprzec. Mam tez prace, ktora daje mi,
          zazwyczaj, satysfakcje, ucze sie wciaz czegos nowego. Jednak caly czas mam
          swiadomosc, ze jestem inna, nie wstydze sie tego, nie unikam odpowiedzi na
          pytania o pochodzenie. Wlochy to wiele malych ojczyzn, w zwiazku z tym sa dosc
          zasciankowe. Staram sie akceptowac to jacy sa, bardziej emocjonalni, krzykliwi
          ode mnie, mniej zdyscyplinowani i zorganizowani. Czuje sie tu dosc dobrze, bo w
          pelni akceptuje fakt, iz nigdy nie zostane Wloszka, lecz bede Polka mieszkajaca
          we Wloszech.
          • dorrit Re: do slims1, pulzary, itamagi i innych 29.07.04, 10:47
            Ja sie tu czuje normalnie; w wielu przypadkach reaguje i chyba czuje jak
            tubylcy, w wielu - nie, ale raczej mi to nie przeszkadza, to tez uwazam za
            normalne w moim przypadku. Mam rodzine, przyjaciol, glownie wspolnych z mezem,
            troche juz przeselekcjonowanych przez te lata, wiec chyba moge nazwac to
            przyjaznia, a na pewno - zazyloscia. Pracuje, we wlosko-miedzynarodowym
            srodowisku i w pracy tez jest raczej w porzadku, tj. tak, jak mogloby byc
            gdziekolwiek indziej.
            To, jak sie tu odnajduje, zalezy chyba w rownym stopniu od rodziny, innych
            ludzi z otoczenia i ode mnie, tak cech charakteru jak i nastawienia. Pamietam,
            wspominam, zyje niektorymi sprawami z polskiej przeszlosci i terazniejszosci,
            co absolutnie mi nie przeszkadza zyc tutejszymi sprawami i na tutejszy sposob.
            To ostatnie zreszta jest tu latwiejsze do wykonania, niz inne mozliwe wersje...
            Pozdrawiam, dziewczyny!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka