Dodaj do ulubionych

grzechy glowne

04.11.04, 15:25
wiem i to nie od dzis, ze jestem okropna balaganiara.
Najlepszy jest najswiezszy przyklad maz szuka w calym domu rachunku na zakup
kamery. Kupilam ja rok temu dla meza pod choinke. Prezent wreczylam a rachunek
zapewnie beztrosko wyrzucilam. A przeciez wiem, ze powinno sie toto trzymac
trzy lata, ze rzeczy zakupione tez sie psuja.Wiem to wszystko i dalej panuje u
mnie rozgardiasz.Nawet nie chce myslec gdzie jest paragon za zmywarke, pewnie
jeszcze lezy w schowku w aucie (modle sie zeby tak bylo).Nastepnym ciezkim
grzechem jest odkladanie wszystkiego na pozniej, wypelnianie formularzy
podatkiwych, zaswoadczen do kas chorych, mnie te papierki odretwiaja.
heh wyglada to na mala spowiedzwink
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: grzechy glowne 04.11.04, 15:36
      najwiekszyn grzechem jest wkladanie rzeczy do plastikowych reklamowek ludzac
      sie,ze poszukamy dla nich miejsca pozniej
      • mijaczek Re: grzechy glowne 04.11.04, 15:46
        hmmm... pomyslmy nad moimi grzechami glownymi. numer jeden to na pewno bedzie
        przekladanie wszystkiego na pozniej, a potem panika i biala rozpacz, ze nie mam
        czasu, zeby cos tam zrobic. Pozniej bedzie moj slomiany zapal... moge zaczac
        robic 16 rzeczy na raz, a nie koncze zadnej. No i odkladanie odpisywania na
        listy, maile, smsy...
        Pzdrf, Mia
      • szekla Re: grzechy glowne 04.11.04, 15:47
        heh, to musisz "Kocie worki" Chmielewskiej poczytacwink
    • myszka888 Re: grzechy glowne 04.11.04, 15:53
      O tak- odkladanie na pozniej. Poza tym slomiany zapal.
      Pewnie cos tam by sie jeszcze znalazlo...
      • tamsin Re: grzechy glowne 04.11.04, 16:57
        Myszka to podobnie jak u mnie, slomiany zapal i wszystko mozna odlozyc na
        ostatnia chwile wink) nawet podczas wyjazdow tak mam, latamy po lotnisku
        szukajac naszego samolotu, troche patetycznie to wyglada, ja zawsze najlepiej z
        naszych wakacji pamietam podroz wink)
    • st0kro-tka Re: grzechy glowne 04.11.04, 18:51
      ja tu moglabym pisac i pisac...

      wszystko przekrecam, jestem niecierpliwa, nie lubie prasowac, lubie dlugo spac
      (naprawde dlugo)
      i bardzo czesto mi sie zdarza, ze w metrze zamiast wyciagnac bilet wyciagam
      klucze od mieszkania......czy to normalne???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka