Dodaj do ulubionych

dopada zarazek

05.01.05, 02:39
znowu mnie dopada zarazek zakupowy bleee
trzymajcie sie ode mnie z daleka bo mozecie sie zarazic
atakuje on znienacka, chowa sie najczesciej w najbardziej zagrozonych
okolicach wieszakow na ubrania i metek
strzezcie sie
nie dajcie sie
opeta was i nie da spokoju
zarazek straszny bo dotykajacy umysl
dopadl mnie dzisiaj w poludnie
smile ehhh mam fajny nowy portfelik malutki, torebke i mase skarpetek bo mi suk
zjada smile
karolek
ps czy wy tez jestescie nieodporne na tego zarazka?
Obserwuj wątek
    • aneta05 Re: dopada zarazek 05.01.05, 03:01
      Zaszczepilam sie w wieku mlodzienczym i jeszcze trzyma.
      Poniewaz nie cierpie tlumow i przeciskania sie miedzy polkami i wieszakami to
      jakos i zarazek sie nie przyczepia
      • bibi1 Re: dopada zarazek 05.01.05, 11:52
        u mnie tego zarazka to nic nie wytepi,
        ale tak go polubilam,ze nie oddam nikomusmile))

        najgorsze w tym wszystkim,ze jak zarazek sie obudzi
        i do sklepow zaciagnie,to portfel calkiem pusty zostaje,
        a zarazek wola-jeszcze,jeszcze,chce wiecej...

        ostatnio,lobuz jeden zaciagnal mnie po torebke
        i juz ja w reku mialam i pewnie przez zarazka jednego zaplacilabym za nia
        te cale 100 eurosiow,ale w portfeliku tylko przegrodki zostaly
        a w srodku NIC.

        • semantics Re: dopada zarazek 05.01.05, 12:02
          he ja czasami mam, i tak bardzo bym chciala byc chora! smile)

          niestety po oplacie czynszu, ubezpieczenia itp to i tak sie ciesze ze mi zostaje na wiecej niz tosty z
          serem smile

          A wiec najlepsze lekarstwo- kompletny brak pieniedzy smile
          • spongia Re: dopada zarazek 05.01.05, 18:51
            smile tak, na mnie to lekarstwo nie dziala
            albo tak na prawde tego lekarstwa nigdy nie mam bo zawsze cos znajde na wydanie smile
            (moze musze sobie jakies cos kupic w banku co by mnie kara spotkala za wydanie?
            ehhh za malo mam chyba na to)
            ahh a jak nie swoje to 'prawie swoje' bo narzeczonego, wiec sie kreci kolo
            na mnie dobrym lekarstwem jest mieszkanie z dala od sklepow, tylko to dziala
            a tak, codziennie jestem przy masie fajnych sklepow jadac ze szkoly do domu i
            prawie nigdy nie moge sobie odmowic wstapienia na chwile (chociaz rzadko cos
            kupuje, bardziej sobie chodze smile ale to i tak pozera czas baaaaaardzo bardzo)
            o wiem, samochod potrzebuje taki calkiem dla siebie zebym mogla jezdzic autem do
            szkoly, a wtedy omijalabym downtown i sklepy
            nie, to chyba jeszcze gorzej, bo wtedy moglabym jezdzic po tych na przedmiesciach
            tak pisze sobie bzdurki bo na lekcje czekam o 1.30 a teraz 11.50 ehhh, mam
            nadzieje ze od przyszlego tyg nie bede miala takich przerw wielkich bo staram
            sie o jakis volunteering bo zwariuje czekajac
            (ale ten najlepszy wymarzony jest teraz poza zasiegiem bo osoba ktora go
            nadzoruje wyjechala gdzies do afryki robic badania i bedzie z powrotem za 2.5
            tyg, a to juz za duzo czekania...)
            pozdrowienia i dzieki za czytanie wypocinek
            karolek
        • aneta05 Re: dopada zarazek 05.01.05, 20:06
          mulinka napisała:

          > to ja Anetko mam calkiem jak Ty
          > tez ten zarazek sie mnie nie czepia
          > ale...inne niestety tak
          > smile

          To przynajmniej czas oszczedzamy nie mowiac juz o pieniazkach...chociaz jak
          czasem wpadne do polskiej drogerii to tak jakby szczepionka przestala dzialac,
          ale jest to tylko chwilowe
    • asia.sthm Re: dopada zarazek 05.01.05, 12:31
      A jak zarazek dopadnie blondynke ?? smile)

      Przychodzi blondynka do sklepu muzycznego
      Rozgląda się dłuższy czas, a następnie zwraca się do sprzedawcy:

      - Myślę, że się zdecydowałam. Proszę tę dużą czerwoną trąbkę i
      ten śliczny akordeon spod ściany.

      Sprzedawca patrzy na blondynkę z politowaniem w oczach i mówi:

      - W ostateczności gaśnicę mogę pani sprzedać, ale jeśli chodzi
      o kaloryfer, to nie ma mowy!
      • kurczak1976 Re: dopada zarazek 05.01.05, 15:57
        Ja mam tego wirusa juz od dawna. Mutuje sie on tylko z wiekiem bo na przyklad
        dawniej aktywowal sie w sklepach papierniczych a teraz raczej w perfumeriach i
        wszelkich sklepach z ciuchami:o)))
    • ulkaa Re: dopada zarazek 05.01.05, 18:58
      Przez lata walczylam, zeby sie uodpornic na ten zarazeksmile
      Ale przeciez nic tak dobrze nie robi kobiecie , jak zakupowy szał!
      Zyc sie chce!!!
      Jednak biorac pod uwage realia porfelowe, czesto spuszczam z tonu.
      Dbam wtedy o to, aby do sklepu isc porzadnie najedzona, bo inaczej zapełniam
      lodowke tonami jedzenia.
      Do sklepow z ciuchami zas ide w tym, w czym najlepiej sie czuje i wowczas nic
      mi sie w sklepie nie podoba wink
      Wyprobowane, sprawdzone - działa !!!
    • bibisiowy Re: dopada zarazek 06.01.05, 19:45
      Szanowne forum!Dowiedziałem się że moja szanownej Bibi spodobała się torebka za
      100 eurosiów.I wiecie co?Pomogło mi.Byłem chory ale po tym co przeczytałem tak
      się wypociłem że jestem zdrowy jak rybka big_grin
      P.S.
      Bez tych "kabelków" które tak chętnie kupujemy niestety wasze forum i wasze
      komputerki by nie działały.He He...
      • spongia Re: dopada zarazek 06.01.05, 20:20
        tak bo panowie to tylko wiedza co wybrac jak i gdzie i bez ich kabelkowych
        zakupow to my bysmy w ogole bez pradu siedzialy i tylko sie zastanawialy
        zamartwialy i czekaly na naszych krolow zeby im karczek rozmasowac, obiadek
        podac, gatki poprac i dzieci wychowac
        oh tak na pewno by tak bylo
        karolek
        ps a ja sobie swojego laptopka sama kupilam i sie mena nie radzilam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka