zodiakalny_kot
13.01.05, 23:33
oprocz opisanego na uzytek bibisiowego wyjasnienia - zauwazylam, ze partia
nieco przypomina czarna dziure - taka co to w kosmosie sa (chyba sa - nie
znam sie) - a o co mi chodzi? Nie dosc ze przez impreze w barze zapomnialam
wyjac z zamrazalnika miesa na obiad, to jeszcze na smierc zapomnialam, ze
dzisiaj obiecalam M zrobic chlebek w maszynie (nowa - prezent na gwiazdke).
Chleb robi sie (sam co prawda) okolo 4 godzin - on wraca z pracy za 40 minut -
chyba nie dam rady, tak mysle.
Kiedy dokonalam tego odkrycia - zaczelam goraczkowo myslec, jak by tu sie
usprawiedliwic - prawda bylaby zbyt niewiarygodna - patrze, a tam leza sobie
resztki poprzedniego chleba (bardzo mial byc zdrowy - maka z pelnego
przemialu, nasiona, itp. no byl w sumie - ale twardy jak cholera) - no i tak
wymyslilam, ze powiem, ze przeciez nie mozna tak marnowac zywnosci - najpierw
musi dokonczyc ten stary...wiem, ze to jest nieco okrutne - no ale jak mam mu
powiedziec, ze do 18 od rana bylam pochlonieta innymi pilnymi sprawami?
Czy wam tez sie zdarza tak sie wciagnac, ze zapominacie sie???