Dodaj do ulubionych

Zatoki - Help!!!!

22.03.05, 02:55
Dziewczyny, poradzcie mi cos, bo nie moge dluzej niz 3-4 miesiace obyc sie
bez zapalenia zatok. Ogolnie nie przeziebiam sie, grypy nie mialam dawno,
nawet nie pamietam kiedy, ale to cholerstwo nie chce sie odczepic. Wlasnie
znow mnie dopadlo, kaszle strasznie, flegma splywa i podraznia drogi
oddechowe. Do tego ten okropny, rozwyrwajacy bol glowy. Az sie boje do
lekarza, bo wiadomo co, znow antybiotyk. A ja juz nie chce!!!! Czy wiecie
moze czy sa jakies inne sposoby, moze cos z medycyny naturalnej? Ale
sciagania ropy to chyba bym sie panicznie bala, na szczescie nikt mi jeszcze
tego nie proponowal. Dzieki za kazda rade!
Obserwuj wątek
    • blue_jay Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 03:02
      a robisz inhalacje? troche vicka do wrzatku, recznik na glowe i oddychamy. Ja
      tez mam czesto problemy z zatokami;-(
    • ewka5 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 08:09
      no to patrzcie mi na usta uwaznie:

      zdobyc siano, zalac wrzatkiem, postawic na malusim gazie w celu popyrkotania
      przez czas jakis (nie moze sie zagotowac!), prysznic albo wanna wczesniej
      (wieczor), pizamka, cieply szlafrok, skarpety (w nich po plastrze cytryny pd
      kazda pieta, trzymac do nastepnego ranka), recznik na leb i wdychanko.
      Wczesniej nalezy przygotowac recznik inny, chusteczki do nosa i cieple lozko.
      Nie wiem, co takiego siedzi w sianie, ale ze siedzi to jak dwa i dwa!
      Po takiej inhalacji migusiem do lozka, ale wczesniej opaska, apaszka, szalik,
      szmata jakakolwiek na glowe (czolo), opatulic sie i spac.
      Nie wolno wylazic po tej inhalacji, nie wolno dopuscic do przeziebienia, wiec
      łikendy sa najlepsze.

      To sposob starej sopockiej lekarki, ktora w ten sposob uchronila mnie przed
      punkcja zatok. Chorowalam co chwile, rozsadzalo mi zatoki, bol wsciekly, no
      same wiecie, skierowanie na punkcje, az tu nagle po tych cudach stop! Nigdy
      wiecej, a minelo lat ho ho, nie mialam klopotow z zatokami!

      P.S. Inhalacje trzeba zrobic kilka razy.
      • bibi1 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 09:36
        Monhan,lepiej nie zostawiaj tego tylko domowym sposobom,
        bo ja wtaki sposob trafilam do szpitala na 3 tygodnie i przeszlam 19 punkcji.
        Wole rodzic dzieci niz przezywac cos podobnego.

        Mialam juz tak zainfekowane zatoki kiedy zglosilam sie do lekarza,ze od razu
        dostalam zastrzyki,jak nie pomogly,to lampy(naswietlania),w koncu punkcje.
        Nie zycze nikomu.Wiesz,ze to jest nieuleczalne?Zawsze kiedys powraca,ale juz nie
        az tak silnie.
        Bardzo pomagaja inhalacje,dziewczyny juz pisaly jak je robic.Ja pamietam,ze
        chyba dodawalam tez rumianku.Tak czy siak,idz do lekarza.I uszatka na glowe!
        • semantics Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 10:32
          Monhann,
          ja moze nie czaje jak taka punkcja wyglada- zatoki mialam zapchane przy prawie kazdym przezebieniu
          szlam do lekarza on mi wkladal taka druga rurke do nosa i "wyssal gile".
          Sprawa na minute roboty, jest nieprzyjemne ze wzgledu ze sie mysli ze ta rurka taka dluga i wogole ale
          nic nie boli! Pozniej wklada Ci lekarz do nosa takie dwa "gaziki" nasaczone jakims lekarstwem- z nimi
          trzeba wytzrymac jak najdluzej choc swedza jakby sie mialo zaraz kichnac. Taki "seans" bardzo
          pomaga! glowa przestaje bolec i mozna oddychac!

          Poza tym jestem za bibi - idz do lekarza, bo pozniej to jakies nieprzyjemne komplikacje moga
          wyniknac. oczywiscie mozesz soie zrobic inhalacje ale jesli nie pomaga w tym stadium to biegiem do
          lekarza- to mozesz jedynie Ty ocenic.

          Tak poza tym to polecam homeopatie- mialam anginy- od 2 lat ( od czasu jak biore naturalne
          kuleczki) angin niet- i wcale nie teskno mi!

          Wracaj szybciutko do zdrowia!
          • bibi1 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 12:22
            no to ja wam powiem jak taka punkcja wyglada.
            Podobnie jak Tobie Semi,lekarz wklada do nosa rurke-wezyk,ale taki zakonczony
            igla dluga jak dlon.Przebija Ci ta igla kosc nosowa i wtedy trzeba smarkac.
            Oczywiscie wszystko w znieczuleniu miejscowym,ktore po kilku zabiegach przestaje
            dzialac,a jak igla trafi w miejsce gdzie powstal juz zrost,to jakby zeby rwali
            zywcem.

            Pamietam,ze pierwsze pytanie przed punkcja brzmialo czy maja mnie przywiazac do
            krzesla,czy wytrzymam.

            Wiem tez,ze sa zatoki szczekowe,nosowe i czolowe i przy kazdych robi sie inne
            zabiegi.

            Wiec Monhann,lec do lekarza,poki mozesz.
            • asia.sthm Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 12:35
              o swieta Petronelo, strzez mnie od zatok...!!!!
              • semantics Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 13:08
                Jesoo!...

                ide lyknac jakas witamine coby mnie od zatok zachowalo!

                Monhan- lataj do lekarza!
      • mulinka Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 15:19
        mnie to sianko bardzo zaciekawilo
        wyprobuje
        smile
        • asia.sthm Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 15:23
          na sianie, na sianie kochanie.. hej na siaaanieee !
          • mulinka Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 15:41
            wink))
            Asiu, dostalas maila
            • asia.sthm - Help!!!! 22.03.05, 16:11
              Ogluszylas mnie.
              Daj pomyslec do wieczora.
              Buziaczki
    • dradam1 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 13:31
      monhann2 napisała:

      > Dziewczyny, poradzcie mi cos, bo nie moge dluzej niz 3-4 miesiace obyc sie
      > bez zapalenia zatok. (...)

      Przypuszczam, ze komentarz od chlopa nie zaszkodzi jednak.

      > Az sie boje do
      > lekarza, bo wiadomo co, znow antybiotyk. A ja juz nie chce!!!!

      Rozumiem i popieram.
      Moja praktyka w tym zakresie jest taka ( zreszta zgodnie z tym co robia inni
      koledzy) ze NIE PODAJE ANTYBIOTYKU w stanach chronicznych.

      Z czego to wynika ? A no z tego, ze stanych chroniczne maja z reguly jakas tam
      przyczyne. Albo stany alergiczne, albo zaburzenie odplywu wydzieliny ( ropy) z
      zatok do jamy nosowej.

      W tej ostatniej sytuacji cokolwiek by sie podawalo pacjentce do zazywania (
      antybiotyki etc.) to zadnego efektu nie bedzie. Bo jest to sprawa
      scisle "mechaniczna" i bez odetkania tego odplywu stan sie nie polepszy. To
      tak jak z zapchanym zlewem, bez odetkania odplywu cokolwiek by sie nie robilo
      to nie bedzie on dzialac.

      Jak to sie diagnozuje/wykonuje to jest inna sprawa. I nie chcialbym opowiadac
      publicznie horrorow ( wykonuje sie zabieg w znieczuleniu ogolnym) , ale
      leczenie daje 95 % poprawe. Dlaczego nie 100 % ? No bo nie kazda metoda jest
      cudem.

      Pozdrawiam


      dradam1
      • monhann2 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 17:40
        Dziekuje serdecznie za wszystkie rady inhalacyjno-siankowe. Na pewno sprobuje.
        Dradam ma racje, moj przypadek jest chroniczny i terapia antybiotykiem pomaga
        tylko na krotki okres czasu. Stad te nawroty u mnie co pare miesiecy. Jestem
        pewna, ze sa jakies zaburzenia odplywu wydzieliny z zatok do jamy nosowej, bo
        ja prawie nie mam kataru a wszystko splywa mi do drog oddechowych (kaszle jak
        gruzlik!) Czy odetkanie i przepchanie to wlasnie punkcja??? Czy sa na to jakies
        inne sposoby????Brrr.....
        • dradam1 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 18:55
          monhann2 napisała:

          > Czy odetkanie i przepchanie to wlasnie punkcja???
          > Czy sa na to jakies inne sposoby????Brrr.....

          Nie , zabieg o ktorym pisze to "wytworzenie" prawidlowego okna ( ktore w
          warunkach prawidlowych przeciez istnieje miedzy kazda zatoka a jama nosowa) .
          Czasami wymaga to usuniecia skrzywionej ( w tym miejscu) przegrody nosowej,
          usuniecie jakiejs tam kosteczki, albo wrecz wyciecie nowego okna ( bo stare
          jest w nieprawidlowym miejscu). No i tak dalej...

          Pozdrawiam


          dradam1
      • ewka5 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 17:42
        inhalacja z siana zostala mi zaordynowana przez lekarke z dluuugoletnia
        praktyka (nie zyje juz dzis zreszta, a szkoda), moj brat (lekarz) podszedl do
        tego z lekuchnym oka przymruzeniem, i powiedzial: - no wiesz, siostra, zrob,
        sprobuj jak musisz, w razie czego Jacek (laryngolog i cos tam jeszcze) czeka na
        Ciebie...
        Tak czy siak w moim przypadku sprawdzilo sie - od lat nie mam problemow z
        zatokami!
        Oszczedze Wam opowiesci, co wyplywalo z mojego nosa i uszu podczas inhalacji i
        po, bleeeeeeeee.
        • monhann2 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 19:49
          Dradam, czyli zaczac mam chyba od RTG??? Pytam, bo nie wierze temu mojemu
          konowalowi, sorry, ktory szprycuje mnie antybiotykami i chce po prostu zazadac
          od niego skierowanie na to, co konieczne. Zmienic lekarza tez trudno, bo tu u
          nas w Ontario trudno o nowego lekarzasad((

          A sianko tez sprobuje, co mi tam, ale skad mam wziac sianko o tej porze roku????
          • dradam1 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 20:00
            monhann2 napisała:

            > (...)Zmienic lekarza tez trudno, bo tu u
            > nas w Ontario trudno o nowego lekarzasad((

            No tak, to ja juz nie mam szans, bo ja jestem "recycled" :=)))

            Rzeczywiscie nalezy zaczac od RTG, ale tylko dlatego , ze radiolodzy nie zrobia
            w Kanadzie CT bez wykonanego X-ray.
            Potem, w zaleznosci od raportu - skierowanie do ENT (takiego z doswiadczeniem w
            sinusoidoskopii).

            ENT - to po polsku laryngolog.

            Pozdrawiam

            dradam1

            PS. Ile tego siana potrzebujesz ? Tone czy dwie, mam znajomych farmerow, mozemy
            wyslac ...
          • asia.sthm Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 20:01
            Sa moze u was sklepy dla koni ??
            Jak nie, to ukradnij jakiemus koniowi ze stajni. tylko z obrokiem nie pomyl.
            Pozdrawiam serdeczmie i drowka zycze.
            smile)))
            • asia.sthm Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 20:02
              O przepraszam , nie kradnij u Dradama masz obiecane 2 tony.
              smile))
              • monhann2 Re: Zatoki - Help!!!! 22.03.05, 21:49
                Dziekuje wszystkim za rady, od razu czuje sie zdrowszasmile)
                A na przesylke z siankiem od Dradama (2 tony!!!! coby bylo na zapas) juz
                zaczynam wygladac. Wielkie dzieki!!!!
                • izabelski od chomika pozycz sianka :-) 23.03.05, 00:48
                  tez na pewno ma na zbyciu smile)))
                • dradam1 Re: Zatoki - Help!!!! 23.03.05, 02:05
                  na razie mamy klopot z poruszaniem sie.Spadlo nam 15 cm sniegu. Poniewaz
                  wczoraj byl marznacy deszcze wiec sie zrobila niezla slizgawka.
                  Na szczescie mam dzien wolny, a jutro chyba nieco snieg stopnieje.
                  I jak tu nie lubic AWD ?

                  Pozdrawiam

                  dradam1

                  PS> To jakie to ma byc to siano ? W beli ?
                  • ewka5 Re: Zatoki - Help!!!! 23.03.05, 05:31
                    dradam1 napisał:

                    > PS> To jakie to ma byc to siano ? W beli ?

                    * Drad, hahahaahahahahahahahaahahaaa
                    czy mowilam, ze inhalacje trzeba robic przez kilka nastepnych zyc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka