Dodaj do ulubionych

Cala jestem zaplatana.

19.04.05, 20:27

Widze ze jestecie dobre w udzielaniu radsmile))
Wiec sie podziele moim klopotem ...
Jestem w sytuacji gdzie stala posadka i zwiazane z tym pieniadze sa dla mnie
podstawa. Zupelnie przypadkowo zmalazlam prace ktora bardzo lubie i dobrze
sie w niej czuje.
Tylko ze jest to praca duzo ponizej moich kwalifikacji i mozliwosci.
Moge probowac wykorzystac to co umiem i zaryzykowac znalezienie nowej pracy
ale nie mam na to za bardzo sily.
Albo pracowac dalej z mysla o dalszym podnoszeniu kwalifikacji na co tez nie
mam sily...
I tak siedze i mysle.
Kran.
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 20:40
      hmm. to rzeczywiscie problem.

      bo skoro sie zastanawiasz, wiec musi cos w tym byc ze chcesz ja zmienic -
      pomimo, ze ja bardzo lubisz i dobrze sie czujesz...
      jezeli twoje kwalifikacje sa duzo wieksze, to rzeczywiscie, mozesz sie czuc
      niewykorzystywana - albo co gorzej - niedoceniana..
      mysle, ze dalsza nauka jest zawsze - zawsze - najlepszym rozwiazaniem tylko
      pozostaje kwestia checi, czasu... a z tym nie zawsze jest rozowosmile

      no i jeszcze przede wszystkim czy nowa praca jest zupelnie inna czy
      jest "przedluzeniem" starej? bo jezeli tylko masz podnosic kwalifikacje w
      starej, to mysle ze nie ma sie co zastanawiac tylko dzialac...ale jezeli masz
      sie uczyc czegos kompletnie od podstaw, to juz troszke trudniej.
      • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 20:47
        Jestem filologiem a chce zostac pielegniarkasmile)
        Kocham moja prace i wcale nie chce nikogo uczyc jezykow. Ale nie wiem czy sie
        zdobede na trzy lata studiow.
        Z kolei wiem ze ta praca ktora znalazlam przez przypadek pasuje do mnie
        idealnie.
        Dalej siedze i myslesmile))
        K.
        • tamsin Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 20:52
          nie wiem czy zrozumialam dobrze..znalazlas juz prace jako filolog? czy praca
          pielegniarki bardziej ci pasuje? no i czy 3 lata studiow z mozliwosci ciaglego
          zatrudnienia? bo to wcale tak zle nie wyglada. Malych dzieci zdaje sie nie
          masz, wiec teraz wlasnie jest czas wrocic do szkoly..
          • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 21:25
            Aktualnie pracuje jako prosta fizyczna w Domu Swawolnej Starosci. I lubie.
            Nawet bardzo.
            Z kolei mam master grad z filologii i pedagogiki i mowie w miare swobodnie po
            niemiecku i francusku , polskusmile) oraz od biedy po rosyjsku.
            Nawet z angielskim basic sobie daje rade choc sie nigdy nie uczylam.
            Nie chce mi sie wykorzystac tego co umiem tylko chce sie opiekowac moimi
            swawolnymi staruszkami.
            Ale mam dosyc bycia traktowana ponizej moich kwalifikacji. Znudzilo mi sie.
            Chce miec zawod w rece.
            Kran.
            • ania_2000 Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 21:30
              Kraniesmile skoro masz dosyc, to nie masz na co sie ogladac tylko zakasuj rekawy i
              bierz sie do naukismile
              trzy lata mina raz-pras!
            • tamsin Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 21:34
              ja nie widze innego wyjscia jak podniesc kwalifikacje i opiekowac sie swoimi
              pacjentami, czyli kontynuowac co lubisz, ale na wyzszym poziomie, czyli
              pielegniarki. czy sa rowniez u was rozne stopnie pielegniarkie, ze mozesz
              najpierw zdobyc ten nizszy i po prostu piac sie w gore bez nadmiernego wysilku?
              • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 21:47
                Jest podpielegniarka 1,5 roku. Pielegniarka trzy.
                Studia pielegniarskie w Noreg to studia wyzsze. Trzeba miec porzadna mature i
                mase punktow.
                Pewnie mam ale sie nie moge zebrac ...
                Kolezanki z fabryki ciagle mnie namawiaja. Pielegniarka tutaj to nie tylko
                pieniadze ale i status.
                Ale trzy lata...
                Kran.
                • tamsin Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 21:51
                  trzy lata to pryszcz!! ile lat juz forumujesz? i zlecialo, jak z bicza
                  trzasnal, co? NIE ODWLEKAJ bo ci sie jeszcze bardziej nie bedzie chcialo.
                  Najgorszy to ten pierwszy krok, ale jak juz sie zapiszesz na studia i zaczniesz
                  to nabierzesz energii. Ba! zobaczysz ze bedziesz miala wiecej nawet czasu, bo
                  lepiej zorganizowany. Nie pozwol sie zaszlufladkowac i tak powoli gnusniec z
                  marzeniem o lepszym, zapisuj sie i bierz do nauki!!
                  • ania_2000 Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:00
                    tamsin - popieram. najtrudniejszy pierwszy krok - zapisac sie, dowiedziec, itp.
                    a jak juz sie ma schedule w kieszeni, to od semester do semester idzie jak z
                    bicza.
                    czlowiek sie ani ogladnie a tu prosze: 3 lata minely, czlowiek sie madrzejszy
                    zrobil, poznal nowych ludzi w szkole, nauczyl sie wielu nowych interesujacych
                    rzeczy no i oczywiscie KASA WIEKSZAsmile
                • roseanne Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:12
                  Kranie, idz do szkolki pipelegniarskiej, chodzby nawet na to najnizszego
                  stopnia, Masz juz jakotaka praktyke w obsludze osob pewnie juz troche
                  niedolaznych i chorych - bedzie Ci policzone na plus
                  nic, absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie bys po jakims czasie nie sprobowala
                  z rozmachu pojsc wyzej. zazwyczaj osoba majaca podstawy w danym temacie ma
                  jednak latwiej
                  znajomosc jezykow jest dla ciebie tez plusem, przeciez roznych narodowosci moga
                  sie pacjenci znalezc, a posiadanie mozliwosci pogadania z kims, kto zna ich
                  jezyk ojczysty choc troche jest naprawde wielka ulga...
                  trzy lata mina szybko, dzieci masz odchowane




                  nie to co ja sad
                  tez sie zastanawiam jaka szkola, ale praktycznie nie moge sobie na razie na nic
                  pozwolic, puki Mlody ma ograniczony dzien w szkole.
                  pozdrawiam serdecznie, pielegniarka z przestarzalymi papierami
                  • asia.sthm Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:20
                    Kranie, od myslenia glowa boli.
                    Jak ci potrzebny kop, to chetnie wymierze.
                    Mozesz wybrac, w ktory poldupek. smile)))
                    Potrzymamy kciuki, a ty marsz skladac papiery. Kiedy uplywa termin ???.
                    Tu tylko do 15 kwietnia.
                    Mam nadzieje ze u was dluzej.
                    No!! do dziela !!!
                    • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:30
                      asia.sthm napisała:

                      > Kranie, od myslenia glowa boli.
                      > Jak ci potrzebny kop, to chetnie wymierze.
                      > Mozesz wybrac, w ktory poldupek. smile)))
                      > Potrzymamy kciuki, a ty marsz skladac papiery. Kiedy uplywa termin ???.
                      > Tu tylko do 15 kwietnia.
                      > Mam nadzieje ze u was dluzej.
                      > No!! do dziela !!!

                      U nas to samo. Nie zlozylam choc sobie obiecywalam... ale naprawde za duzo mam
                      na glowie. I moj morweski nie jest sto procent za to coraz lepiej rozumiem po
                      szwewedzku:-ppp K.
                      • asia.sthm Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:33
                        smile))) No bo po szwedzku mowi sie wyraznie, a po norwesku i dunsku NIE!

                        Za rok cie przypilnujemy z tymi papierami tongue_outPP
                  • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:21
                    Rozyczkosmile)) ja mam juz plan. Popracuje jeszcze ostro rok i pomysle.
                    Oddam dlugi, dziecko numer jeden pojdzie na studia a ja pewnie do szkoly.
                    Po prostu czuje ze mam zaciecie i zamilowanie do pracy z ludzmi chorymi,
                    cierpiacymi , umierajacymi.
                    Trudno mi o tym pisac .. ale naprawde wiem ze znalazlam to co naprawde lubie.
                    Tyle ciepla, zyczliwosci ile ja doznaje od moich podopiecznych i ich Rodzin.
                    Szkoda by bylo to zmarnowac. Kran.
                    • blue_jay Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:37
                      Kranie> cokolwiek wymyslisz, na pewno podejmiesz dobra decyzje.. czytam Ciebie
                      duzo i wiem co mowiewink ja tez jestem filologiem, pracuje w zawodzie, ale czeka
                      mnei 5! lat szkoly, wymyslilam sobei speech pathology na obczyznie i zagryzam
                      zeby z niewyspania hehe .. rok juz prawie za mna.. minie jak z bata strzelil
                      • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:42
                        blue_jay napisała:

                        > Kranie> cokolwiek wymyslisz, na pewno podejmiesz dobra decyzje.. czytam Cie
                        > bie
                        > duzo i wiem co mowiewink ja tez jestem filologiem, pracuje w zawodzie, ale
                        czeka
                        >
                        > mnei 5! lat szkoly, wymyslilam sobei speech pathology na obczyznie i zagryzam
                        > zeby z niewyspania hehe .. rok juz prawie za mna.. minie jak z bata strzelil

                        Opowiedz co to jest to co studiujesz... naprawde brzmi ciekawie!

                        A co szwedzkiego... nie bede sie wypowiadac na temat wymowy bo sie nie chce
                        narazac frakcji. Ale norweski jest taki piekny i miekki... a Szwedzi maja
                        zadziwiajaca wymowe:-pp
                        Dunski na pismie rozumiem jak polskismile) Jak Dunczyk cos powie to uciekam z
                        krzykiem.
                        K. Filolog z Bozej Laski.
                        • asia.sthm Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:49
                          > Dunski na pismie rozumiem jak polskismile) Jak Dunczyk cos powie to uciekam z
                          > krzykiem.
                          Tez tak robilam , ale poogladalam wiele dunskich filmow ze szwedzkimi napisami
                          i lepiej mi idzie to rozumienie, ale ich liczenia za nic nie moge sie nauczyc,
                          chociaz ze sto osob juz mi tlumaczylo. Tuman jakis czy co ?
                          I patrze na tych filmach.., nawet dzieci to potrafia smile)) Zalamac sie mozna.
                          Po co oni tak to skomplikowali??
                          • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:56
                            Przepraszam za skretsmile)) Mam dziecko nawiedzone lingwistycznie... co ja sie
                            naslucham o zwiazkach jezykow nordyckich miedzy sobasmile))
                            Mnie ten norweski wystarczy po kokarde ale z blizej nieznanych mi powodow mamy
                            w Oslo potop szwedzki... K.
                            • asia.sthm Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 23:06
                              Przezylas potop radziecki, to przezyjesz i szwedzki tongue_outPP

                              A norweski lubie i mnie smieszy tak jak czeski, wiec lubie.
                              Havre moppe np. wink)
                        • blue_jay Re: Cala jestem zaplatana. 20.04.05, 03:02
                          Kranie> ano interesujacewink mam wlasciwie kilka drog do wyboru, pracowac w
                          szpitalu z ludzmi po zawalach, wypadkach, ktorzy utracili np zdolnosc
                          przelykania czy ich mowa jest znieksztalcona, albo z uposledzonymi dziecmi,
                          albo z dziecmi w szkolach, ktore maja jakies wady wymowy. W tutejszym stanie
                          jest coraz wiecej Latynosow i potrzeba specjalistow nie tylko do amerykanskich
                          dzieci, ale tez kogos, kto sie zajmei dziemi, ktore nie mowia po ang.. stad i
                          moja odnoga na studiach medycznych, studiuje tez hiszpanskiwink i stad to
                          niewyspaniewink
                          • mulinka Re: Cala jestem zaplatana. 20.04.05, 03:28
                            mysle, ze nalezy robic w zyciu to, co sie lubi (a zawod...chrzanic, jesli nie
                            jest on zgodny z pragnieniami), bo wtedy robi sie to dobrze i ma sie
                            przyjemnosc i satysfakcje
                            szkoda, ze nie kazdy i nie zawsze moze....
                            ale....to juz zupelnie inna historia
                    • roseanne Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 22:40
                      wlasnie dokladnie o to mi chodzi
                      poczucie, ze twoja praca jest warta cos wiecej niz tylko pieniazki...
                      do pomocy w cierpieniu innych i znoszeniu tego na codzien trzeba miec specjalny dar
                • mon101 Re: Cala jestem zaplatana. 25.04.05, 21:21
                  Jesli juz to pielegniarka, podpielegniarka to ciezka fizyczna praca kiepsko
                  platna i na ogol jak sa redukcje to leca podpielegniarki. 3 lata zleci szybciej
                  niz Ci sie wydaje. Powodzenia! smile
    • triskell Re: Cala jestem zaplatana. 19.04.05, 23:25
      Moja opinia nie jest może typowa, ale dla mnie w pracy najważniejsze jest to, że
      sprawia Ci ona przyjemność i satysfakcję. To, która praca jest bardziej czy
      mniej prestiżowa, jest subiektywne i dla mnie osobiście zupelnie nieważne. To
      jak traktują mnie i odnoszą sie do mnie inni zupełnie sie nie, liczy jeśli tylko
      _ja_ mam szacunek do siebie i uważam, że to, co robię, jest dobre i ważne. Ale
      to Ty tu podejmujesz decyzję, nie ja smile. Moja rada? Pozostań przy tym, co
      lubisz robić - czy na tym samym poziomie, czy na wyższym, ale pozostań w służbie
      zdrowia. Piszesz, że pracę tę znalazłaś przypadkiem, a ja wierzę w szczęśliwe
      przypadki i w to, że często wchechświat wkłada nam w rąsie właśnie to, czego nam
      najbardziej trzeba smile
      • semantics Re: Cala jestem zaplatana. 20.04.05, 00:39
        wiesz Kraniku,

        nie zastanawiaj sie, ba nie czekaj jeszcze roku i nie zapracowuj sie na maxa bo:

        1. w ten sposob Twoje studia beda trwaly 4 lata
        2. Dlugi oddasz, zobaczysz- im wiecej czlowiek robi tym bardziej sie wszystko organizuje, ale ni
        erezygnuj/ nie odkladaj czegos co chcesz robic ze wzgledu na jakas kase. Moze oddawanie malej sumy
        a le regularnie bedzie dobrym wyjsciem? Twoj "dlugobiorca" bedzie na pewno wiedzial ze chcesz go
        spacic a Ty bedziesz zblizala sie do celu.

        3. Im szybciej wyruszysz do celu, tym szybciej tam bedziesz!

        Pozdrawiam i zycze przemyslanych decyzjii
      • bietka1 Re: Cala jestem zaplatana. 23.04.05, 22:49
        Triskell, jestem pelna uznania dla tego co napisalas, bo trudno uwierzyc, ze istnieje ktos, kto
        potrafi oderwac sie od swiata pelnego drobnomieszczanskich norm i powiedziec, ze cos jest
        subiektywne. Ja bardzo bym chciala, ale nie umiem i drecze sie, ze nie jestem kobieta sukcesu w
        ogolnie przyjetym tego slowa znaczeniu. Chociaz wiem, ze nie musialoby mnie to uszczesliwc :-
        )
    • thorgalla Re: Cala jestem zaplatana. 20.04.05, 15:47
      Janie.Kranie musze Ci powiedziec,ze po przeczytaniu Twojego watku wstapila we
      mnie nowa nadzieje.Sadzac po wieku Twoich dzieci jestes juz kobieta dojrzala
      (wiekiem i doswiadczeniem zapewne) i chcesz studiowac.Ja mam 31 lat i sie
      zastanawiam,ze moze ja juz za stara jestem.
      Studiowalam w Polsce matematyke z informatyka lae ni skonczylam bo wyjechalam
      jako operka i zostalam dla meza.Bardzo chcialabym studiowac tutaj i zostac
      nauczycielka matematyki ale...z moim dunskim jest tak samo jak z Twoim czyli
      czytajac rozumiem o co chodzi (nie wszystko niestety) ale z mowieniem to
      kompletny klops.Nie chodze narazie na kurs (to inna,dluzsza historia dlaczego
      nie).Studia takie trwaja 4 lata ale najpierw musze sie umeczyc z nauka jezyka a
      ile to potrwa,Bog raczy wiedziec.Czuje,ze ja dunskie antytalencie jestem bo
      wymowa dla mnie nie do przebrniecia.Czyli wychodzi,ze przed czterdziestka
      powinnam sie jeszcze zalapac na taka prace.
      Janie,uwazasz ze to cel do ktorego powinnam dazyc ???
      • jan.kran Re: Cala jestem zaplatana. 23.04.05, 20:44
        Dziekuje Wam. Naprawde nie chcialam sie przyznac ale jak pisalam ten post to bylam lekko zdeprymowana.
        Niedlugo napisze o moich refleksjach po Waszych refleksjach smile)) i odpowiem Thorgalli i innym smile))
        Zagoniona jestem troche...
        Kran.
        • hela1 Re: Cala jestem zaplatana. 24.04.05, 20:56
          Kranie, trzymam kciuki. Na pewno wymyslisz cos madregosmile
          Podczas studiow - filologicznych pracowalam tez w Domu Starosci Wysokiej
          Jakosci, tez w Oslo, tez mi sie to bardzo podobalo.
          Skonczylam jako biurokratka (ale z ludzka twarza smile)
          A myslalas o opcji "omsorgsarbeider"? Wiem tez ze wiekszosc fabryk jak Twoja
          wspomaga swoich pracownikow jesli zdecyduja sie na studia pielegniarskie.
          Zycze powodzenia!
          • liloom druga strona medalu 25.04.05, 19:36
            kraniku, ja ci powiem, ze ja mam czasem odwrotne watpliwosci - pisalam juz o tym
            - pracuje na pelnych obrotach pnac sie w gore, ale czasem zastanawiam sie ze
            chetnia robilabym calkiem co innego, za mniejsze pieniadze, byle tylko nie byc
            wiecznie w stresie...
            to jest pewna pulapka, bo jak juz zaczniesz robic kariere, to trudno sie
            wycofac, zaczynasz zyc inaczej, trudno powiedziec stop.
            dobrze ze masz luksus wyboru, bo nie kazdy to ma - to tez wez po uwage.
            A jak dojrzejesz do zmiany, to to zrobisz.
            Co Cie powstrzymuje? Nie mozesz sie zmobilizowac?
      • mon101 Re: Cala jestem zaplatana. 26.04.05, 13:50
        Thorgalla, Ty jestes mloda dziewczyna ze swoja trzydziestka, w krajach
        skandynawskich to zaden wiek dla studenta, zwlaszcza ze Ty napewno nie
        musialabys robic wszystkiego od poczatku. Rynek pracy przynajmniej w Szwecji
        jest w staniwe wchlonac kazda ilosc nauczycieli matematyki, bierz sie czym
        predzej za dunski. Rozumiem ze to paskudztwo, ale wasze ksiezniczki jakos sie
        nauczyly. Jak mawial kapitan Pyzik na naszym studium wojskowym "Niemozliwe to
        tylko golemu w kieszen nasrac". A jak nie to przenies sie do Szwecji (byleby
        nie do Skåne, bo skånski to jak dunski light), szwdzkiego da sie nauczyc.
        • thorgalla Do Mon101 28.04.05, 11:48
          Mon101 no to mi ulzylo.

          A co do szwedzkiego to lubie ogladac szwedzki program kulinarny.Mloda Szwedka
          robi swietne potrawy nawijajac przy tym jak katarynka.Oczywiscie program jest z
          dunskimi napisami i dlatego moge jako tako zrozumiec.Jezyk jest podobny ale
          wydaje mi sie bardziej spiewny bo dunski jest twardszy jakby z lekka zalatujacy
          niemiecka twardoscia (wiem,wiem wyszlo maslo maslane).
          • asia.sthm Re: Do Mon101 28.04.05, 12:07
            Ha ! Tina nawija akurat dialektem skånskim, chociaz stara sie mowic po
            rikssvenska, zeby ja ludziska rozumieli wink)
            Moge cie jednak pocieszyc, ze znam emigrantow, ktorzy nauczyli sie perfekt
            dunskiego, czyli to musi byc wykonalne w odroznieniu do narobienia golemu w
            kieszen smile))
            Nie przejmuj sie ,zyjac w Danii, ogladajac telewizje mozna sie osluchac i potem
            to ruszy. No chyba ze ktos jest wyjatkowe antytalecie.
            Znam Polakow zle mowiacych po polsku i zupelnie nie mogacych nauczyc sie
            zadnego jezyka obcego. Po prostu nie ten umysl , jezykowa dyslekscja .
            Nie znaczy to, ze wogole sie nie naucza, oznacza to po prostu wiecej wysilkow i
            lez smile
            Nie dawaj sie Thorgalla, nie od razu Krakow zbudowali itd.
            Hej i pozdro.
            • thorgalla Re: 28.04.05, 14:45
              Tak,przypomnialam sobie jej imie,Tina.Podobaja mi sie jej zabki jak u zajaczka.

              Dobrze,ze mnie uswiadomilas z tym dialektem i teraz wiem jakim cudem ja nawet
              czesto rozumiem bo zaczelam sie zastanawiac skad u mnie pewny stopien
              zrozumienia jezyka szwedzkiego.

              A tak ogolnie to dziekuje bardzo za potrzymanie na duchu.Nie mam innego wyjscia
              jak brac sie za nauke.
              • tamsin Re: szwedzki vs. dunski 28.04.05, 15:35
                Ja tam was dziewczyny podziwiam, odrozniacie nie tylko dunski od szwedzkiego
                (moge ogladac film "Pelle the Conqueror/Pelle erobreren" gdzie PODOBNO nawijaja
                non stop i po dunsku i po szewdzku, to wszytko brzmi wyjatkowo tak samo wink)
                Aha, nie poruszam nawet tematu szwedzkiej gwary/dialektu..

                p.s. czy ta Tina gotuje po szwedzku?
                • asia.sthm Re: szwedzki vs. dunski 28.04.05, 16:13
                  Tiny zabkow prosze sie nie czepiac smile) ona jest cala sliczna, utalentowana i
                  czarujaca. Dzieki niej nabralam troche entuzjazmu do garow i gotowania.
                  I jeszcze ten Jamie z Anglii mi w moim utrapieniu dopomogl.
                  Wszyscy inni telewizyjni kucharze tylko mnie denerwuja, pokazuja jakies
                  dziwactwa w ilosci na pol osoby i papranie i zmywanie na pol dnia wink
                  Tina gotuje nie tylko po szwedzku, ona umie gotowac we wszystkich jezykach
                  swiata. Jezdzi sobie po swiecie i wszystkiego docieka, probuje, eksperymentuje.
                  Wydala juz pare ksiazek kucharskich, programy ludzkie w TV na tematy kulinarne
                  ma i jest po prostu swietna. Skromna i wdzieczna do tego. A smieje sie tak , ze
                  i ja przy garach rechocze tez.smile))

                  A wracajac do jezykow, to ja kocham wszystkie jezyki swiata nawet te
                  klaskajace. Tego tez sie mozna nauczyc jak by sie bardzo chcialo.
                  • thorgalla Viva Tina!! 28.04.05, 16:53
                    Bron Boze!! Mi tez wydaje sie bardzo urocza i gada,gada,gada.
                    Moj maz lubi ja nasladowac/przedrzezniac ale karze mu sie zamknac.

                    Przyznam sie,ze jeszcze zadnej potrawy jej nie ugotowalam.Ostatnio robila
                    lazanie ale nie zrobila jej tak w tradycyjny sposob:farsz,plat,farsz,plat itd
                    tylko na kazdy plat polozyla farsz i zawinela go jak nalesnik(rulonik) i
                    polozyla do naczynia.Na to reszte farszu i serek.
                    Raz zrobilam lazanie wedlug innego przepisu i byla malo zjadliwa a ten przepis
                    moze byc ciekawy bo nie wpadlabym na to aby te platy tak zwinac.

                    PS.Moze asia wiesz czy posiada strone internetowa co bym mogla przepisow
                    poczytac??
                    • ponponka1 a propos rozumienia skandynawskich jezykow 28.04.05, 20:54
                      www.nrk.no/programmer/tv/typisk_norsk/4679936.html
                      Znajac norweski czytam swobodnie po dunsku, skoro nawet Ibsen w pisal w tym
                      jezyku (mowiony ani w zab, za malo kontaktow z Norwegami z Soerlandu, gdzie
                      gadaja po "dunsku"...hehehhehe) a i duzo rozumiem ze szwedzkiego i pisanego i
                      mowionego. Jedak to osluchanie sie z dialektami daje ciekawe efekty smile

                      Ha en fin kveld
                      Stort kyss og en masse klem
                    • asia.sthm Re: Viva Tina!! 28.04.05, 22:41
                      Bietka, a wtracaj sie ile chcesz smile))

                      Thorgala, poszukaj w tej dzungli sama bo juz sie zgubilam .

                      A twoj maz nie jest jedyny .-))) wszyscy ja przedrzezniaja, nawet w rewiach
                      noworocznych najlepsi satyrycy robia o niej i jej pieprzniczce hrrr hrrr dowcipy

                      www.bokus.com/cgi-bin/more_book_info.cgi?ISBN=9127354644
                      susning.nu/Tina_Nordstr%F6m
                      hem.passagen.se/tinanordstrom/
                      www.sourze.se/default.asp?ItemID=10287146
                      Ja ja uwielbiam i juz. Do gadania i garow ma wybitny talent smile))
                      • thorgalla Re: Viva Tina!! 29.04.05, 10:29
                        Dziekuje z calego serca.Sprobuje sie zorientowac.
                        A tu mamy szok na poczatek.Znalazlam jej zdjecie i chyba to jest jej rok
                        urodzenia 1973.Jest o rok starsza odemnie.Przyznam,ze wyglada na duuuzo
                        mniej,jak starsza nastolatka.
                        Zabki na zdjeciu zabojcze!!!!
                  • bietka1 Re: szwedzki vs. dunski 28.04.05, 20:51
                    Asia,
                    Jamie jest swietny. Jak go ogladam to oczom nie wierze, ze to wszystko takie
                    proste... ups, sorry, ze sie wtracam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka