Dodaj do ulubionych

A teraz bedzie o domu

30.04.05, 00:01
Ciekawa jestem jakie sa wasze wymarzone domy? Moze juz takie posiadacie?
Typowy mieszczuch z mieszkaniem w centrum miasta, czy raczej chalupka z
weranda i ogrodem, na wsi, hodowla koz i te sprawy? smile.
Jestesmy w trakcie poszukiwania mieszkania, na szczescie obydwoje sie
zgadzamy pod tym wzgledem - mieszkanie w miescie, lubimy jak sie cos dookola
dzieje i lubimy miec wszystko pod nosem smile Malutki ogrodek mile widziany, ale
balkon tez wystarczy smile
Bylam dzisiaj z kolezanka u Jej rodzicow, ktorzy mieszkaja na wiosce, pozniej
pojechalysmy na przejazdzke po wiejskich drogach, pomiedzy lakami i
lasami smile, gnieniegdzie chalupki rozsiane, cudnie, jak juz bede na emeryturze
i bogata, to chyba na taki zywot sie skusze smile a tymczasem mieszczuch
typowy smile
Pozdrawiam
P.
Obserwuj wątek
    • gosia_t Re: A teraz bedzie o domu 30.04.05, 00:52
      Ja mam mieszkanko, nie w samym centrum, ale mamy tu metro i szybciutko sie do centrum dojezdza. Od biedy sa tez 2 autobusy i co najwazniejsze jeden nocny wiec nie trzeba za taksoowke placic jak sie na piwko wyskoczysmile.
      A mieszkanie mam sliczne takie jakie sobie wymarzylam, postaram sie wkleic zdjecia do albumu. Ale marzy mi sie teraz bardziej w centrum, kto wie czas pokaze czy te marzenie sie spelni.
    • abere8 Re: A teraz bedzie o domu 30.04.05, 01:57
      My wynajmujemy teraz zupelnie nowe mieszkanie w centrum i to mi sie podoba.
      Lubie miec wszedzie blisko - na piechotke dochodze w wiekszosc miejsc. Jak sie
      cos zepsuje, to nie moj problem, a w domu trzeba sie z tym samemu uzerac. Moi
      tesciowie mieszkaja w pieknym nowym domu w CT, wsrod drzew, cisza, spokoj, maja
      olbrzymi teren dookola, ale nigdzie nie da sie isc na piechote (no chyba ze do
      sasiadow), bo do najblizszego sklepu/stacji benzynowej/miasteczka jest chyba z
      10 km. Ja lubie miec swiadomosc, ze jak mi zabraknie mleka na sniadanie, to mam
      sklep pod domem, do ktorego nie musze jechac samochodem. A u tesciow bardzo
      milo spedza sie tydzien czy dwa w lecie smile

      Kiedys moze sie skusze (jak nas bedzie stac) na dom, ale na pewno nowoczesny,
      zadne skrzypiace drewno, musi byc murowany smile I centralnym pomieszczeniem
      bedzie kuchnia, albo nawet kilka, bo jedna bedzie do gotowania indyjskiego, z
      piecem tandoori. Inna do chinszczyzny. Inna do meksykanskiego, z prasa do
      robienia tortilli. To w ogole pomysl mojego meza, ale mnie sie bardzo podoba.
      Oboje bardzo lubimy gotowac i delektowac sie jedzeniem. Z tym ze w tym domu to
      bedziemy mieszkac, jak juz bedziemy milionerami, ktorzy nie musza pracowac i
      moga calymi dniami gotowac smile
    • hannamay Re: A teraz bedzie o domu 30.04.05, 02:47
      my szczesliwie od roku jestesmy posiadaczami pieknego, nowiutkiego domu z
      ogrodkiem i zielona trawa, gdzie mozna w sobotnie poranki urzadzac sobie
      piknikismile domek jest poza miastem, daleko od gwaru, wokolo zadbane pola golfowe,
      a tuz za gorka ocean, ktory nam daje zawsze swieze powietrze smile niemal wymarzone
      miejsce smile
      • kurczak1976 Re: A teraz bedzie o domu 30.04.05, 10:50
        A ja bym chciala maly drewniany domek nawet w tej miejscowosci gdzie mieszkam.
        Ale by byl nowy i mial ogrodek (nie za duzy coby nie bylo duzo roboty i
        kosztow:o). I zebym w koncu nie musiala znosic pasozytniczego brata... To chyba
        nie jest tak wiele a jednak ciezko zrealizowac bo ceny domkow z gruntem
        zaczynaja sie od 500 000CHF. Wiec:o(
        • tamsin Re: A teraz bedzie o domu 01.05.05, 03:33
          Kurczak, co to znaczy ciezko zrealizowac??? pasozytniczego brata nie musisz
          znosic dlugo, wystarczy zapowiedziec z gory: mozesz siedziec u mnie dwa
          tygodnie, po tym wynocha i juz. nie ma zaskoczenia i juz, moze sie troche
          poburmuszy ale mial zapowiedziane, wiec niech sie wynosi. Argument taki, ze
          jest to nienormalne aby dorosla siostra mieszkala z doroslym bratem pod jednym
          dachem, wizyta ok, ale nie przesiadywanie. Nawet najblizszej (pasozytniczej)
          rodzinie trzeba postawic pewne hamulce i juz.
          • kurczak1976 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 13:06
            No niby tak...mi sie to tez oczywiste wydawalo ale...On ma tu swoj pokoik i
            tylko zbliza sie weekend juz przypelza, obzera lodowke, oczekuje obslugi a sam
            nigdy nie robi nic grrr...zeby choc czesc czynszu placil ale on nawet o jednego
            franka zrobic afere potrafi. Nie da sie gada wykurzyc tak latwo bo on ten dom
            uwaza za swoj z dziecinstwa i koniec:o(
            • asia.sthm Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 13:27
              Kurczaczku wspolczuje.
              Na to nie ma rady, jesli to jest/byl jego rodzinny dom.
              Znam baaardzo dorosle osoby , ktore wracaja do takich miejsc i chociaz tam jest
              juz nowa rodzina, nowa gospodyni, to one otwieraja szfke w kuchni i sie dziwia:
              - tak tu nie stalo kiedy mamusia zyla.
              Widze ciemnosc , Kurczaku, albo zmiencie dom,albo bedziecie sie tak uzerac do
              renty.
              Ale jaby co, to potrzymam kciuki. smile))))
              • kurczak1976 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 13:42
                No dokladnie tak jest:o(

                Szkoda sie stad wynosic bo widok pikny na Alpy i jezioro ale mi sie chce juz
                wyc i zygac.
                • mulinka Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:34
                  Kurczaczku Kochany
                  sytuacje masz niewygodna i taka, ktora Cie meczy
                  i...z kazdym dniem bedzie meczyc, jesli nie wprowadzisz zmian
                  zastanow sie, co mozesz zmienic, a co musisz zaakceptowac
                  moze na poczatek sprobowac pogadac z bratem i ustalic jakies reguly?
                  razem z Asia trzymam kciuki i zycze powodzenia
                  smile
                  • kurczak1976 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:49
                    Oj te kciuki beda potrzebne oj beda!!!
                    Ale juz mi razniej i lepiej:o)
    • thorgalla Re: A teraz bedzie o domu 01.05.05, 10:19
      My w maju zaczynamy budowac wlasny domek.Nie duzy,tak okolo 110m2 ale z duuzym
      ogrodem.
      Oczywiscie nie obejdzie sie bez klotni o kolor plytek w kuchni albo o kolor
      sciany w sypialni ale mysle,ze przebrniemy i przez to.

      Kiedys myslalam,ze nie moglabym mieszkac na wsi ale polubilam sielskosc wsi. I
      ptaki wydzieraja sie jak glupie.Teraz tez mieszkam od najblizszego miasta 6km.
      Wizyty zwierzatek lesnych sa na porzadku dziennym.Codziennie odwiedzaja nas
      bazanty,zajace jedza moja salate a sarny i jelonki depcza ogrod.
      Mysle,ze takie miejsca sa wspaniale do wychowywania dzieci.
      • mulinka Re: A teraz bedzie o domu 01.05.05, 19:43
        a mnie sie moj dom...wysnil
        smile
        bedzie bialy, z kolumnami (takimi w stylu "Elvis tu byl")
        ale te kolumny beda z tylu domu
        dom bedzie nad woda, z plaza z drobnymi kamyczkami
        (to chyba jezioro)
        na brzegu beda rosly wilkliny
        ....
        od lat snil mi sie ten dom

        a ten w ktorym teraz mieszkamy, mamy zmieniac
        wierze, ze znajdziemy ten z mojego snu
        • sylwek07 Re: A teraz bedzie o domu 01.05.05, 20:16
          i trzymam kciuki za Wasze marzenia smile)
          • mulinka Re: A teraz bedzie o domu 01.05.05, 20:19
            i my za Twoje, Sylwku!
        • kania210 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 12:47
          Te wszystkie ogromne domy z marzen .Kto bedzie w nich sprzatal ?
          • dorrit Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:13
            No wlasnie - sprzatanie to tez bylby moj/nasz problem, bo nie na wszystko sa
            pieniadze oraz zgodnosc zapatrywan, a czasu niet...
            Mieszkam pod Rzymem i za zadne skarby nie chcialabym mieszkac blisko centrum,
            juz to przezylam w Rzymie i w Mediolanie, dziekuje za bliskosc metra, ale wole
            powietrze... A domu mysli sie, oj mysli, bo w obecnym mieszkaniu ciasno...
            tylko te ceny!
          • mulinka Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:36
            jak to mowia : Pan Bog daje dzieci i Pan Bog daje na dzieci
            jak sie ma na duzy dom, to i na kogos, kto go posprzata

            a tak w ogole, to skad wniosek, ze dom marzen ma byc duzy?
            ten moj wymarzony...to raczej maly domek smile, ale...nad duzym jeziorem
            • kurczak1976 Bron Panie Boze przed duzym domem! 03.05.05, 14:52
              Moi rodzice maja duzy. To jest skaranie boskie a nie przyjemnosc!!!
              Sprzatanie, ogrzanie w zimie, remont czegokolwiek przekracza mozliwosci nawet
              bardzo zdeterminowanych!! Poza tym latanie po pietrach jest takie meczace. A
              nigdy nie jest tak ze czlowiek czegos se nie zapomni z gory zabrac:o))))Ja to
              nawet 4 rundy potrafie przeleciec!
          • a.polonia Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:53
            "Te wszystkie ogromne domy z marzen .Kto bedzie w nich sprzatal ?"


            hmm, no chyba nie Ty....?
            wolnoc Tomku w swoim domku?
            smile


            szukanie mieszkania to koszmar, znowu ktos nas ubiegl i wykupil MOJE mieszkanko
            z cudnym tarasem buuu sad((
    • skiela1 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 14:39
      Dla mnie dom ma byc oaza spokoju,nie robi roznicy czy to jest mieszkanie w bloku
      czy palac.Zawsze wracam do mojego Domu z ogromna przyjemnoscia.
    • itamaga do mulinka 03.05.05, 15:02
      po prostu super tekst,bardzo mi sie podobalo,pierwszy raz slyszalam takie madre
      powiedzonko,az je musialam skomentowac.Od siebie dodam ze mieszkam we
      Wloszech,mamy 3 pokoje z kuchnia i lazienka,mieszkam w pieknej Toskanii,ale
      marze o swoim domku,pieknie by bylo gdyby mial ogrodek.
      • a.polonia Re: do itamaga 03.05.05, 15:12
        z nieba mi spadasz z ta Toskania smile
        wybieramy sie tam w tym roku na wakacje, czy moge napisac do Ciebie na priva?
    • ponponka1 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 16:23
      Wymarzone miejsce to wies, ale taka "rzut beretem" od miasta z kinem smile Na wsi
      nieduzy domek, z duzym ogrodem.....
      Mieszkam teraz w malenkim bloku (33 mieszkania) pod lasem rembertowskim. Rano
      slysze skowronki a na dachu czesto harcuja kosy. Latem nad ranem mozna uslyszec
      slowika....Ogrodkowo wyzywam sie wraz z sasiadami na naszym patio (blok ma
      ksztalt podkowy i jest galeriowcem) - w sobote mamy sadzic iglaki (miejsce
      przekopalam i zakwasilam osobiscie w pazdzierniku). Po pracy bedzie sasiedzki grill

      Cmok (jaki smok?)
      • zoltra Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 17:18
        Mój nowy dom musi być mały ,ciepły i koniecznie bez schodów (brrr) i nie z
        pustaków tylko z drewna.
        A ogród to sobie wymarzyłam bardzo prosty
        Kilka brzóz a przed nimi oczko wodne i koniecznie drewniany pomost. Oczywiście
        wszystko to w przyzwoitych rozmiarach żeby było do opanowania .
        To są na razie marzenia ale przecież za marzenia się nie płaci .
        • monhann2 Re: A teraz bedzie o domu 03.05.05, 18:04
          A dla mnie jakakolwiek oaza spokoju jest dobra, czy to male, czy duze aby bylo
          moje. Jest tylko jeden warunek:aby byla oaza, do ktorej lubie wracac to musze
          miec dojazd do pracy w miare sprawny, nieskomplikowany. Gdybym miala stac w
          korkach po dwie godziny w kazda strone codziennie to bym chyba taki dom i taka
          prace przeklela. Wiem, ze to czasaami marzenie scietej glowy, dlatego nie
          jestem osoba wybredna, lubie co mamsmile)
          • gherarddottir Re: A teraz bedzie o domu 05.05.05, 01:18
            Moj wymarzony dom to jednak dom w miescie. Nigdy nie bylam typem "doemk za
            miastem posrod sosen"smile Dom ten wymarzony powinien byc raczej parterowy, duzy
            pokoj z jedna sciana szklana i widokiem na ogrod (niezbyt duzy ot pare drzewek
            i trawa), tak zeby mozna bylo sobie latem jesc sniadankosmileDlaczego w miescie?
            Moze dlatego, ze wychowalam sie w duzej aglomeracji i nie nie dziala na mnie
            tak kojaco jak odglosy miasta pulsujacego energie. Lubie obserwowac lune
            swiatel nad miastem noca, zmierzchanie latem czy mrozne poranki. W ogole duze
            miasta sa moja wielka miloscia...smile O rany ale dziwnie to wyszlosmile Pozdrawiam
            • liloom Re: A teraz bedzie o domu 05.05.05, 15:48
              Jak to jest ze wiekszosc z nas marzy o domu z ogrodem???
              Ja tez.
              Mam fantastyczne, ogromne, mieszkanie z dwoma loggiami, w zielonym miejscu, z
              dala od centrum, ale z dobrym dojazdem i marze od domu.
              Jednoczesnie nie ma mnie w tym mieszkaniu 90% czasu, no wiec mysle sobie po co
              mi dom, kiedy bylby tylko wiekszy wydatek no i czasu na ten ogrod by nie bylo...
              A z drugiej strony marze sobie o jedzeniu na zewnatrz, w ogrodzie ... ech...
              Moze jednak cos zrobic w tym kierunku?
              Nie moge sie zdecydowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka