Dodaj do ulubionych

Macho, macho man.

10.05.05, 05:46
No więc dziś mnie tak zatkało , że jeszcze calkiem sie nie odblokowałam.
Miałam nocna zmianę i o poranku pojawiła się Derekcja w postaci szefa ktory
( ludzki człowiek ) pytał sie jak nam minął łykend.

Odpowiedziałam że minał mi pracowicie , bo nocna podpielegniarka zachorowała i
wpadły mnie niespodziewanie dwie nocki extra w ramach kryzysu fabrycznego.
Na co Szef zapytał:
A któż to zachorował?
odp. Charlotte, jest w ciązy i ma problemy.
Na co Szef wypalilł: A to jest zaraźliwe?

Aluzja do kilku koleżanek przy nadziei w fabryce.
Tak mnie zatkało na takie dictum , że zanim sie zebrałam na odpowiednią
ripostę w jezyku Ibsena to zniknął rozsiewać gdzie indziej swoją ojcowska
troske o zalogę.
Miałam już na końcu języka że jak mu cieżarność personelu przeszkadza to niech
zatrudnia kobiety po wieku prokreacyjnym lub facetów.
Uważam taki text za szczyt chamstwa i nietaktu.
Kran.

Obserwuj wątek
    • abere8 Re: Macho, macho man. 10.05.05, 06:12
      Ej, no moze sie przejal tym w tym sensie, ze jesli zarazliwe, to mu polowa
      personelu na chorobowe pojdzie i bedzie musial szukac kogos na zastepstwo? smile
      • abere8 Re: Macho, macho man. 10.05.05, 10:50
        Chodzi mi o to, ze nie ciaza jest ta choroba, ale moze jakas przypadlosc, ktora
        sie tylko kobietom w ciazy przytrafia, albo ktora jest dla nich szczegolnie
        niebezpieczna.
    • sylwek07 Re: Macho, macho man. 10.05.05, 07:39
      to zaden macho jan.kran ,to jakis chory czlowiek sad((zal mi takich ludzi
      • asia9111 Re: Macho, macho man. 10.05.05, 14:21
        Hej jan.kran-to chyba takie wlasnie podejscie do sprawy jest zarazliwe, bo
        slyszalam tego typu wypowiedzi i slowo 'zarazliwe' w stosunku do
        wspolpracownic. Oczywiscie wypowiadali sie nasi szefowie-derektory i inne
        rektory- wszyscy faceci. Tak, ze bez wzgledu na geografie tego typu wypowiedzi
        slyszymy, ha? Mysle, ze mu moze witamin brakowalo (albo endorfin smile
        Nie nalezy sie przejmowac.
        • spongia Re: Macho, macho man. 12.05.05, 01:50
          oczywiscie
          jezeli dobrze sie orientuje ciaza jest zarazliwa droga plciowa
          skutki dosc przewlekle, na cale zycie, ale za to jakie kochane!!
          karolek
    • kokolores Re: Macho, macho man. 12.05.05, 02:19
      Ja pamietam jak bylam w ciazy to moja szefowa tez mowila ,ze ma nadzieje,ze to
      nie epidemia(oczywiscie smiejac sie od ucha do ucha),ale w ustach kobiety to
      inaczej brzmi, nieprawda?
      Dodam ,ze u mnie w pracy 90% zalogi stanowia kobitki w wieku rozrodczym!
      :o)
      Mnie wq...wil kiedys inny "madry" facet(mial napewno po 60-tce) .Chcial byc
      bardzo dowcipny i komentujac fakt ,ze urodzilam corke powiedzial:"Ale chyba cos
      tam miedzy nogami zabraklo ,ha,ha,ha".
      Odpowiedz moja:
      Naszej corce nic nie brakuje ,ale niekrorzy ludzie rodza sie bez mozgu i to
      dopiero tragedia,ha,ha,ha.
      Chcialybyscie napewno ujrzec mine trego starucha ,co?
      :o))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka