znajomość języków w Polsce

20.05.05, 12:53
Szukajac informacji o godzinach urzedowania wydzialu paszportowego trafilam na
strone Powiatu Wolominskiego, pod ktory podlegam. I zobaczylam sliczny slaczek
flag - klikajac mozna przeczytac w danym jezyku krotsze lub dluzsze informacje
o powiecie. Zakres jezykow jest imponujacy (m.in. japonski!), podaje link do
szwedzkiej:
www.powiat-wolominski.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=243&lang=szw
Tak przy okazji, jak u Was ze znajomoscia jezykow i ta dobra i ta gorsza, i ta
bierna i ta czynna? Ja to wiele, ale tylko polski tak naprawde dobrze...

Cmok (jaki smok?)
    • itamaga Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 14:47
      ja plynnie rozmawiam po angielsku, po wlosku tez,ale w obydwu robie na pewno
      jakies bledy gramatyczne badz stylistyczne.A najlepiej rozmawia mi sie po
      polskusmiletak jak i Tobie.
      • daisy123 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 14:57
        W kolejnosci nauki*: polski, rosyjski, angielski, wloski, arabski, hiszpanski .
        Niemieckiego nigdy sie nie uczylam, ale bedac dzieckiem podsluchiwalam pod
        stolem lekcje, ktore brala moja mama i po tych lekcjach gadalam po niemiecku.
        Bedac dorosla jezdzilam czesto do Niemiec i wiele rozumialam po niemiecku. Na
        wakacjach spotykam znajomych z Austrii i z nimi gadamy meiszanka angielsko -
        niemiecko.
        * nie oznacza to, ze znam biegle te jezyki, bo np po arabsku to umiem liczyc i
        powiedziec jakies proste zwroty , po hiszpansku moze sklece jakies zdanie,
        rosyjski... nawet mature zdawalam z tego jezyka, ale co mi w glowie zostalo to
        sama nie wiem.
        • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 15:20
          smile
          Ja tez niby wiele ale trudno nazwac to znajomoscia, np. rosyjski (wstyd, uczylam
          sie 8 lat!!!), niemiecki (zakupy zrobie, o droge sie spytam i zrozumiem). Duzo
          lepiej idzie mi francuski i angielski - znajomosc bierna dobra ale z gadaniem sa
          problemy (no coz, jak sie na co dzien nie uzywa...). Dzieki francuskiemu i
          lacinie, ze slownikiem w reku, odczytam teksty pisane w portugalskim,
          hiszpanskim i wloskim.....Przerabiam to od czasu do czasu w pracy....
          Najlepiej z obcych jezykow znam norweski a dzieki niemu szwedzki i pisany dunski smile

          Cmok (jaki smok?)
          • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 15:53
            Jesli chodzi o rosyjski to zdawalam ten jezyk na maturze i potem na egzaminach
            na studia (ale teraz nie podjela bym sie mowienia w tym jezyku). Niemieckiego
            uczylam sie 10 lat i mieszkalam w Niemczech troche, ale to bylo dawno- rozumiem
            pisany niemiecki i mowiony tez - gorzej z mowieniem bo dlugo nie uzywalam, ale
            da radesmile
            Norweskiego caly czas sie ucze rozmawiamy z mezem w w domu( raczej proste
            rzeczy), ale to nie jest jeszcze dla mnie poziom zadowalajacy i dluga jeszcze
            przede mna droga i pewnie wyboistasmile))
            Poki zyl moj ojciec jeszcze cos mi sie tam udawalo sklecic po wegiersku, ale
            teraz to lipa bo nie uzywam w ogole.
            Zdecydowanie najlepiej czuje sie w angielskim i polskim rzecz jasnasmile
          • dede1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 16:02
            Biegle niemiecki i angielski. Wloski calkiem niezle. Wystarczy do prowadzenia
            lekkich rozmow. Brakuje mi od kilku lat praktyki, bo dlA wlasnej wygody ze
            znajomymi Wlochami rozmawiam po niemiecku. Fakt, ze na podstawie znajomosci
            wloskiego zrozumie w hiszpanskiej restauracji, ze Bagno (o ile pamietam w
            hiszpsnkim jest akcent nad "n") to toaleta i kilka innych rzeczy, nie powoduje,
            ze zalicze ten jezyk do tych, ktore znam. Podobnie z francuskim. W tym
            wzgledzie jestem realistka. Umiec to dla mnie moc porozumiec sie w danym jezyku
            tak aby ludzie mnie rozumieli. Budowanie zdan z uwzglednieniem czasow a nie na
            zasadzie "ja robic wczoraj omlet na kolacje". W kazdym razie za miesiac mam
            zamiar zaczac uczyc sie hiszpanskiego. Bardzo podoba mi sie brzmienie tego
            jezyka. A jesli chodzi o rosyjski....9 lat nauki i piatka na swiadectwie z
            liceum a w glowie pustka.
            • jan.kran Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 18:15
              Polski. Niemiecki i francuski, bdb w mowie i piśmie, ale z akcentem. Rosyjski
              biernie , ale jak trzeba to i czynnie ( ostatnio sprawdziłam ). Norweski
              jakotako. Norweg mowi że dobrze jest , ale ja nie jestem zupełnie pewna.
              Rozumiem duński czytany, mówiony raczej nie.
              Jak Szwedka mówi po szwedzku a ja po norwesku mamy komunikację.
              Angielskiego nigdy sie nie uczyłam , ale mogę się w najprotszych sprawach
              porozumiec. Poza tym przeczytałam ostatnio ze zrozumieniem 150 str. po angielsku
              ( H.P-smile))) Szło jak po grudzie ale się zaparłam.
              I jakoś mętnie pamiętam łacinę i lepiej starogrecki.
              Kran.
              • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:21
                lacine i ja pamietam ze szkoly bom byla w humanistycznym profilusmile)) amo amas
                amat amamus amatis amantsmile)))) chyba tak to lecialo?smile)
                • jan.kran Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:44
                  gherarddottir napisała:

                  > lacine i ja pamietam ze szkoly bom byla w humanistycznym profilusmile)) amo amas
                  > amat amamus amatis amantsmile)))) chyba tak to lecialo?smile)

                  Taksmile))
                  Kran Klasyczny
                  • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:49
                    he he he najwazniejsze slowko to sie pamieta na wiekismile))))
                    • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:56
                      gherarddottir napisała:

                      > he he he najwazniejsze slowko to sie pamieta na wiekismile))))

                      mnie form czasownikow lacinskch tak uczono:
                      amo, amare, amavi amatum

                      Do lez doprowadza mnie, czasownik siedzec:
                      sedeo, -ere, sedi, sessum
                      ktory w drugiej osobie l.p. brzmi: SEDES

                      Pozdrawiam klasycznie
                      • kurczak1976 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:58
                        no ja to tylko pamietam ale jak przez mgle

                        rosa pulchra est
                        leo in speluca

                        i to chyb tyle
                        • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:06
                          kurczak1976 napisała:

                          > no ja to tylko pamietam ale jak przez mgle
                          >
                          > rosa pulchra est
                          > leo in speluca
                          >
                          > i to chyb tyle

                          hehehe ja musialam uczyc sie 2-3 sentencji po kazdej lekcji, ale tez niewiele
                          pamietam:
                          Scio me nihil scire (wiem, ze nic nie wiem - skladnia ACI- koszmar)
                          Non scholae sed vitae discimus
                          Veni vidi vici
                          uch dosyc ;-P

                          Cmok (jaki smok?)
                      • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:12
                        co do amo amas amat itd to jestem na 100 procent pewna...albo mnie pamiec az
                        tak zawodzi. Pamietam mialam 3 na polrocze i musialam sie poprawiac wiec kulam
                        na pamiecsmile
                        • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:19
                          gherarddottir napisała:

                          > co do amo amas amat itd to jestem na 100 procent pewna...albo mnie pamiec az
                          > tak zawodzi. Pamietam mialam 3 na polrocze i musialam sie poprawiac wiec kulam
                          > na pamiecsmile

                          Dobrze pamietasz - to jest odmiana przez osoby smile
                          Ale w lacinie tak jak w angielskim, uczysz sie wszystkich podstawowych form
                          czasownika, inaczej mogila ....

                          Cmok (jaki smok?)
                          • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:20
                            cale szczescie lacina nie jest mibardzo potrzebna bo bym lezalasmile
                            • mulinka Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 22:51
                              mnie na tym watku nie ma...sad
                              Dziewczyny, zazdroszcze Wam zdolnosci jezykowych i...checi do nauki
                              mnie brakuje jednego i drugiego
                              smile
                              • ponponka1 Ja Ci zazdroszcze :) 21.05.05, 08:52
                                Mulinko!!!
                                Widzisz ja jestem jak krol Michal Korybut Wisniowiecki, co to wladal biegle
                                wieloma jezykami - tylko w zadnym nie mial nic do powiedzenia.... wink

                                Cmok (jaki smok?)
          • bibi1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:24
            Ponponka,no nie!
            Pobilas wszystkich!
            Jak sie dobrze doliczylam,to radzisz sobie w 10 jezykach,
            a jak doliczyc ojczysty,to i w 11!

            To ja juz lepiej do kuchni pojde
            zanim zaczne w jeszcze wieksze kompleksy popadac
            smile))
            • bibi1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:29
              P.S.
              w kuchni radze sobie znakomicie
              smile))
              wlasnie pieke ciasto
              moj ostatni hit-plesniak
              • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:16
                bibi1 napisała:

                > P.S.
                > w kuchni radze sobie znakomicie
                > smile))
                > wlasnie pieke ciasto
                > moj ostatni hit-plesniak

                Bibi - mniam czuje ten zapach i mistrzowska reke smile
                A ta moja znajomosc to taka bardzo po lepkach. Moim marzeniem jest zanc jeden
                ale porzadnie.....

                Cmok (jaki smok?)
    • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 19:52
      uczylam sie w szkole sredniej francuskiego (nawet mialam prywatne lekcje u
      native) ale pamietam tylko kilka piosenek i potrafie sie porozumiec w
      restauracji i zapytac o droge ...ale to za malosad francuski jest pieknym
      jezykiem, ale trudnym przynajmniej dla mnie..sad
      • tamsin Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:00
        ja liznelam wiele jezykow: rosyjski, ktorego nie lubilam, no ale wiadomo ze
        trzeba bylo sie uczyc, mialam niemiecki w podstawowce, potem z uczylam sie
        francuskiego w pierwszej klasie liceum, a jak bylam w Paryzu to nawet nie
        umialam zamowic taksowki przez telefon sad no i oczywiscie angielski i troche
        hiszpanskiego liznelam a jak. Oprocz angielskiego, to z obcych jezykow daleko
        mi do ponponki, bo ledwo co znam slowka, ale moze jakby mnie wsadzili spowrotem
        wsrod jakis ruskich czy hiszpanski, to bym po miesiacu nadawala jak stara? tak
        sie tylko pocieszam....Aha, zapomnialam ze mimo wszechobecnego holenderskiego,
        jestem WYJATKOWO uodporniona na ten jezyk.
        • ulinha Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:12
          Moja wycieczke jezykowa zaczynalam od rosyjskiego, ktorego choc nigdy nie
          cierpialam uzywam nawet od czasu do czasu i teraz. Potem angielski, moj
          ulubionywink(doslownie i w przenosni po nocach mi sie sniwink. Bedac w Danii
          mowiono mi ze mam angielski z francuskim akcentem (sic....), a w Grecji ze moj
          angielski ma skandynawski akcentwink)), Przez pol roku w Hojskole w Danii
          probowano mnie nauczyc dunskiego, wiecej jednak rozumiem niz powiemwink podobnie
          jest z niemieckim, ale tu boje sie mowic bo wymowa niemiecka u mnie miesza sie
          z angielskawink. Greckiego tez troszke liznelam. A teraz moim wyzwaniem stal sie
          portugalski, i nie zapeszajac mysle ze idzie mi coraz lepiejwink
          Jednak z tym wielkim metlikiem lingwistycznym czasami tesknie za pogadaniem tak
          normalnie "po ludzku"... Jak to dobrze ze tu wszyscy po naszemu gadajawink))
          • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:19
            moj angielski tez ma pdobno skandynawski akcent, ale to slowa mojego kumpla z
            Francji wiec mu nie wierzesmile))
        • mona_lisa79 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:15
          ja znam niemiecki na bdb angielski juz bym ocenila duzo slabiej, small talk
          niezle mi idzie i duzo rozumiem ale tez nie wszytsko jak prawdziwe native
          speakery ze soba gadaja. Jak bylam w Skandynawii to niezle sbie radzilam z
          rozumieniem szyldow po norwesku i po szwedzku, po duzo jest podobienstw do
          niemieckiego i angielskiego. Co mnie ubawilo, to fakt, ze po szwedzku i
          wnorwesku, o ile dobrze pamietam, Niemcy to Tyskland, myslalam, ze Niemcy,
          Deutschland oraz wszytskie slowa podobne do Germania i Alemania to wszystkie
          okreslenia tego kraju.
          Uczylam sie tez hiszpanskiego i rosyjskiego ale tu sie moge pochwalic tylko
          znajomoscia podstawowa.
          No i lacine podworkowa znam. Ale, rzecz jasna, tylko bierniesmile
    • alltid_ung Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 20:43
      w Polsce nie mowilam w zadnym innym jezyku niz polski....nawet rosyjski slabo
      (mimo wielu lat nauki).....tutaj mowie dwoma......nawet norwega i dunczyka
      zrozmiem...i umiem powiedziec w ich jezykach pare zwrotow, rosyjski juz
      zapomniany...hmmmmm....ale francuskiego to sie kiedys napewno uczyc bede....czy
      sie czegos naucze?? zobaczymy smile
      • kurczak1976 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:03
        No ja to jestem cienki Bolek tutaj ale
        Angielski znam na tyle ze udalo mi sie zdac FC i nawet bylam na kursie na CAE
        ale mi sie uczyc nie chcialo:o(
        Niemiecki chyba juz calkiem niezle, dialekt szwajcarski telewizyjny juz calkiem
        calkiem, uliczny nie bede sie wypowiadac:o)))
        No i po norwesku nie wiem czy poprawnie ale jakos tak to bylo
        trykk pa (z koleczkiem) pedalen for spyling (prosze o korekte tegoz jak waznego
        zdania toaletowego:o)))

        Rosyjskiego i francuskiego sie uczylam w podstawowce ale nic nie pamietam:o(
        I tyle buu...
        Ale nadal moim marzeniem jest finski:o)))
        • ponponka1 Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:14
          kurczak1976 napisała:


          > No i po norwesku nie wiem czy poprawnie ale jakos tak to bylo
          > trykk pa (z koleczkiem) pedalen for spyling (prosze o korekte tegoz jak waznego
          >
          > zdania toaletowego:o)))

          trykk på pedalen
          >
          • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:15
            A tuo lare incipe. - Zaczynaj od siebie.

            to pamietam bo nam nauczycielka wvijala do glowy mlotkiem!smile
          • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:15
            Accipere praestat quam inferre iniuriam. - Lepiej doznawać krzywd, niż je
            wyrządzać.

            a to pamietam z ksiazki do nauki lacinysmile calkiem madresmile
    • gherarddottir Re: znajomość języków w Polsce 20.05.05, 21:17
      l. poj. l. mn.
      1 os. amo amamus
      2 os. amas amatis
      3 os. amat amant


      wlasnie sprawdzialm bom ciekawa byla czy pamietamsmilestrona czynna czas
      terazniejszysmile
      • macsue Re: znajomość języków w Polsce 25.05.05, 00:36
        A ja bralam udzial w konkursie sentencji lacinskich w liceum wiec teraz na cale
        zycie mi zostanie ze:

        Gutta cavat lapidem non vi sed sepe cadendo-Kropla drazy kamien nie sila lecz
        czestym spadaniem

        Cornix cornici occulum non effodit-kruk krukowi oka nie wykole (a czy nie brzmi
        to bardziej jak "kornik kornikowi?")

        Nemo iudex in causa sua-to juz czysto prawnicze.

        Poza tym znam tylko biernie hiszpanski(rozumiem i przeczytam ale nie pogadam)
        mimo 4 lat kursu w fajnym Instituto Cervantes w hiszpanskiej ambasadzie w
        Warszawie. Pamietam tez kawalki dialogow z czytanek hiszpanskich z
        liceum: "Mama, mama, Luisito no me deja la pelota"-Mamusiu, Ludwiczek nie chce
        mi dac pileczki, albo "Me parece una tonteria gastar tanto dinero en un abrigo
        nuevo"-Wydaje mi sie glupota wydawac tyle pieniedzy na nowy plaszcz. No i kto
        powiedzial ze kucie dialogow na pamiec nie jest dobra metoda nauki jezyka?

        No i cale moje obecne zycie odbywa sie po angielsku-amerykansku.

        • dorrit Re: znajomość języków w Polsce 25.05.05, 12:04
          Biegle oprocz polskiego to tylko wloski i angielski. W nastepnej kolejnosci -
          francuski. Z rosyjskiego nawet olimpiade "robilam" ale nie uzywam teraz...
          Niemieckiego troszke sie uczylam, ale to za malo, zeby mowic, ze znam.
Pełna wersja