Wstalam wczesniej poniewaz zapowiadali deszcz na dzisiaj....No coz wlasnie
przed minuta zaczelo padac, czyli zamiast na dwa kolka musze pobiec na autobus...
ale za to bede mogla porobic zakupy na miescie (z rowerem sie nie da: gdzie
upakowac te torby a i ukrasc moga)...
Cmok (jaki smok?)