Dodaj do ulubionych

Zdjęcia pradziadków

14.09.05, 00:19
Wow - moja ciocia przysłała mi właśnie mailem zdjęcia moich pradziadków,
rodziców dziadka, którego nigdy nie poznałam (zmarł jak moja mama była w ciąży
ze mną). Prababcia Klara miała piękną suknię w młodości i warkocz długi jak
Asia.sthm (choć blond), a pradziadek Karol wąsem udowadniał swoją polskość na
całym froncie. Jestem pod wrażeniem!
Obserwuj wątek
    • myszka888 Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 00:22
      Ja swoich pradziadkow tez znam ze zdjec, choc jedna prababcia zmarla, jak ja
      mialam ok 10 lat, to nigdy nie mialysy okazji sie spotkac, czy nawet
      telefonicznie sie skontaktowac. Prababcia mieszkala we Francji.
      Pamietam jednak, ze gdy bylam mala, to rysowalam dla niej laurki na dzien Babci
      i kartki z zyczeniami urodzinowymi smile
      • tamsin Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 01:31
        nie znam w ogole prababc ani pradziadkow z zadnej strony sad nawet nic tak
        naprawde o nich nie wiem, oprocz tego, ze z pradziadkowie z mamy strony
        wyemigrowali do Michigan i tam pradziadek zmarl zaraz, a prababcia wyszla za
        maz powtornie. Babcia juz nie zyje od 10 lat, dziadek zmarl bardzo dawno temu,
        ciezko sie dowiedziec kto co i jak..
        • tamsin Re: Zdjęcia ze szkolnego spotkania :-) 14.09.05, 02:46
          dostalam w trzech czesciach, dzisiaj wreszcie przy pomocy meza odpakowalam te
          zdjecia i...zamurowalo mnie! Polowe z tych osob w ogole nie moglam rozpoznac,
          prawie wszystkie dziewczyny zrobily sie na blond, lub po prostu ostrzejszy
          blond niz poprzednio (czyli siwizna zaczyna im dokuczac czy cos wink gdyby nie
          podpisy kto jest kto, ciezko byloby mi zgadnac ze to jest ta osoba, no bo
          wygladaja tak "doroslo" a ja ich wszystkich mam w pamieci jako nastolatkow. Ale
          ogolnie to dziewuszki super wygladja. Z facetami to zupelnie tragedia, czesc
          nawet wygolila sie na lyso, przytyla, no i ale musze powiedziec ze tylko jeden
          wasik! Troche zaluje ze nie bylam na tym spotkaniu, ale tak to jest jak sie
          wyjezdza za ocean cala rodzina i nie zostawia adresu na kazdym rogu sad
          No ale mialam uczte i zabawe przy okazji ogladajac te zdjecia smile
        • triskell Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 03:01
          tamsin napisała:
          > nie znam w ogole prababc ani pradziadkow z zadnej strony sad

          No właśnie ja też nic o nich nie wiedziałam. Nawet o moim dziadku (ich synu)
          wiem tylko tyle, że był rzeźnikiem w Chorzowie i że po wojnie musiał zmienić
          imię z Wolfgang na Eugeniusz. smile

          A teraz patrzę na tego wąsa Pradziadka Karola i się dziwuję - faktycznie te
          wąsate geny mam w sobie? wink
    • samo Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 02:46
      Triskell, nie wiem gdzie to wcisnąć, a boję się zakładać nowy wątek bo ostatnio
      chyba jest jakiś reżim z regulaminem w śpiewniku, ale myślę że zainteresuje
      Ciebie i Monikę_a_b wiadomość o powiększającej się żenskiej Polonii w Seattle:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=28035882&a=29008651
      Już jej napisałam w tamtym wątku o KP, mam nadzieję że nie jestes zła,
      entuzjazm mnie ogarnął jakby co najmniej do mojej mieściny miał ktoś przyjechać.
      • mulinka Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 02:57
        Samo, a zakladaj sobie watki jakie chcesz i ile chcesz, byle nie 10 na ten sam
        temat smile)
        • samo Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 03:07
          A nie nie, ja nie z tych wątkowych ;o) Ani mi kciuków nie trzeba na razie bo
          się nic nie dzieje nowego, ani mi się w pracy nie nudzi bo nie mam jej na
          razie... Tak sobie z kącika cichutko popis(k)uję,Mulinko, ale dziękuję za
          zachętę :o)
      • triskell Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 03:05
        samo napisała:
        > Już jej napisałam w tamtym wątku o KP, mam nadzieję że nie jestes zła,
        > entuzjazm mnie ogarnął jakby co najmniej do mojej mieściny miał ktoś przyjechać

        Oczywiście, że nie. Tu nie chodzi o to, żeby nie podawać linka do KP, tylko żeby
        nie podawać go na forach pełnych chamstwa, takich jak Polonia czy Praca w
        Ameryce smile.

        _Chciałabym_ mieszkać w Seattle, tam pewnie o pracę łatwiej - w jakimś klubie
        czy gdzieś indziej, gdzie kolor włosów nie byłby przeszkodą.

        A właśnie, perukę i mój mąż żartobliwie sugerował ;-P
        • samo Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 03:14
          To nie jest taki zły pomysł, peruki bywają teraz naprawdę eleganckie, ale
          byłoby ci strasznie gorąco, bo pod spodem długie włosy. A napisałam tam,że
          jesteś z Seattle bo jakoś mnie tu wytresowali i teraz myślę kategoriami
          metropolii i okoliczne miasteczka włączam w nazwę tego dużego. Możesz jeszcze
          zrobić np. kurs nauczyciela jogi i zacząć uczyć w olympii, albo dostać się do
          jakiejś organizacji zajmującej się ochroną środowiska jako wolontariusz w
          biurze-widziałam takie oferty z Olympii na jakiejś stronie- i liczyć że dadzą
          ci etat jak się miejsce zwolni.
          • ulkaa Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 10:22
            Czy w tym Seattle jest tak romantycznie
            jak w moim ulubionym filmie " Bezsenność w Seattle" ? smile))
            • myszka888 Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 12:59
              Ulkaa, wiesz- ja mam zamiar ten film obejrzec (bo.. jakos nie widzialam
              wczesniej) To mowisz, ze romantyczny? Hm smile Fajnie! Tym bardziej musze go
              zobaczyc smile
              • mulinka Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 14:10
                Myszko, super romantyczny, super "babski", w ogole super - tez jeden z moich
                ulubionych, wzruszam sie, przezywam, placze smile)))
                film romantyczny, a Seattle -deszczowe (to pamietam z folmu, bo w miescie nigdy
                nie bylam)
            • monika_a_b Re: Zdjęcia pradziadków 15.09.05, 20:01
              Seattle jest jak dla nas, czyli dla mojego męża i dla mnie, najodpowiedniejszym
              miejscem na świecie... wink)) Jesteśmy tutaj bardzo szczęśliwi, i to z różnych
              względów... wink Miasto nie jest ani za duże, ani za małe, jest gdzie wyjśc, mnie
              osobiście urzekły budynki mojej części miasta, nie spotkałam dwóch takich
              samych, kązde innego fasonu i innego koloru... Poza tym całe połacie kwiatów,
              gdzie się nie obejrzysz, coś ci kwitnie i pachnie odurzająco... W lato na
              ulicach sprzedawano lilie... nie musze chyba dodawać, że po przejściu obok
              takiego ulicznego sprzedawcy uśmiechałam się od ucha do ucha... Ot, co
              narkotyczny zapach z powżnych ludzi robi... smile
              Ludzie tutaj są bardzo otwarci w stosunku do obcokrajowców (no, nie tylko do
              nich, po prostu tacy są), ba ktoś kiedyś przy mnie czuł się zakompleksiony, bo
              znał raptem tylko swój język... smile W każdym supermarkecie czy gdziekolwiek
              możesz sobie pogawędkę uciąć, ot tak, niezobowiązująco... Gdy się
              przeprowadzaliśmy so naszego mieszkania, sąsiedzie sami (niewołani!) wychodzili
              z mieszkań, aby się z nami przywitać i nam pomóc w przeprowadzce... wink. Nigdy
              nie spotkałam się z taka serdecznością obych ludzi do mnie, jak tutaj...
              Miasto same w sobie jest tak pagórkowate jak San Francisko... Poza tym pełne
              parków i wody pod postacią zatok, kanałów, czy też jeziorek...
              Jak widać, jestem zachwycona tym miastem...

              Kończę... I zapraszam do zamieszkania w Seattle... wink

              PS: W filmie w zasadzie prawie nic nie widać z miasta, tylko Public Market
              (warty zwiedzenia!)... Lato było nawet dość upalne i wcale nie padało...
              Zobaczymy, jak to będzie zimą...
              • triskell Seattle 15.09.05, 20:40
                Właśnie za parę godzin tam jadę - zdam relację.

                Moniko - do zobaczenia smile.

                Pozostałe dziewczyny - wrócę w piatek smile.
                • asia.sthm Re: Seattle 15.09.05, 20:50
                  Szczesciara jestes.smile)
                  Baw sie dobrze w tym pieknym Seattle, usciskaj Monike i prosimy o zdjecia.

                  Moniko , zlota dziewczyno, dobrze ze nam sie Trinia zaopiekujesz smile)
                  Partia wynagrodzi medalem takie zaslugi.
          • yatzekalexander Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 20:53
            triniu pomyslalam ze moze tez nieglupi pomysl na chwile, isc na interview,
            kilka dni w peruce zobaczyc czy praca odpowiada i jak powiedzialas czy jest ona
            warta przekrocenia granicy a moze potem jak sie troche zasiedzisz nikomu kolor
            Twoich wlosow bedzie przeszkadzal
    • rakel Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 14:49
      Nie mam zdjecia zadnego z pradziadkow. Niestety, wojna, wysiedlenia...Wszystko
      zaginelo. Ale znam to uczucie gdyz ze trzy miesiace temu dostalam zdjecia
      mojego dziadka ktorego nigdy nie poznalam. Napatrzyc sie nie moglam szukajac
      podobienstwa do mnie, do ojca.
      Czy jest tak ze my ktorzy mieszkamy za granica bardziej interesujemy sie
      historia, losami rodziny?
      Jestesmy bardziej wyczuleni na to? Moi kuzyni w Polsce wogole nie podzielaja
      tych zainteresowan.
      • tamsin Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 15:42
        pytalam sie moich kuzynek, ktore maja dostep do ksiag parafialnych i innych
        archiwow, ale spotkalam sie z kompletnym brakiem zainteresowania. moze to
        prawda, ze im dalej do domu tym bardziej nas ciagnie do odkrycia
        naszych "korzeni"?
        • mulinka Re: Zdjęcia pradziadków 14.09.05, 16:07
          w naszej rodzinie tez historia rodu zajmowala sie glownie kuzynka od lat
          mieszkajaca w Anglii
          ???
          cos w tym jest
          • rakel Re: Zdjęcia pradziadków 15.09.05, 10:38
            Niedawno skontaktowalam sie z krewnymi w Stanach. Zainteresowanie polska strona
            i korzeniami jest niesamowicie duze. Nie mowia po polsku ale staraja sie uczyc
            polskich tradycji aby przekazac swoim dzieciom.
            • azja1974 Re: Zdjęcia pradziadków 15.09.05, 10:56
              zgadzam sie z przedmowczyniami, ze na obczyznie uczucia rodzinne i patriotyc
              zne sie poglebiaja. jak mieszkalam w polsce, to nienawidzilam wszelkich
              uroczystosci rodzinnych (fakt, ze przy kazdej okazji dopytywali sie, no a kiedy
              maz, a kiedy dzieci, a ja dlugo bylam singlem nie z wyboru...), zazdrosnych
              ciotek itp, a teraz jak przyjezdzam to sama organizuje spedy, rodzine zapraszam
              do siebie. dzieki temu zaciesnilam wiezi z moim kuzynem i jego rodzina, a w
              polsce nigdy nie utrzymywalismy kontaktu - jest o 6 lat starszy i mial juz
              swoja rodzine, jak ja dopiero zaczynalam swoj dluuuugi okres szalonych -nastu
              lat.
              a propos genealogii i szukania przodkow to moge polecic ksiazke... tzn. jak
              bede w domu i sprawdze, bo nie pamietam ani tytulu ani autorki (chyba
              poszukiwanie przodkow, autorka moze ma na imie malgorzata... hmmm, pamiec mam
              jednak fenomenalna) sprawdze, to wam powiem.
              a propos polskiej tradycji i kultury, to mam w usa wujka, ktory dzieci z
              tambylka jezyka nie uczyl (polskiego oczywiscie), bo polske skreslil chyba raz
              na zawsze, a teraz (po 30)latach przyjechal (bo jego brat, normalniejszy,
              jezdzil), zobaczyl, ze jest w miare normalnie i corke do szkoly jakiejs tanca
              czy baletu tu chce pchac, bo taniej, a ona po polsku ani dzien dobry nie umie
              powiedziec...
              pozdrawiam przodkow i pociotkow
              azja z europy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka