Dodaj do ulubionych

Bylam w Teatrze

17.10.05, 02:19
Wczoraj w Sydney na Skrzypku na Dachu z Topolem w roli glownej.
Zachwycona jestem, pelna glebokich wzruszen. Lubie tego aktora, znam z filmow,
wywiadow, zdjec. Mowie Wam On sie fantastycznie trzyma a ma juz 70 lat.
(poprzedni watek o teatrach w archiwum, stad nowy temat zalozylam)
Obserwuj wątek
    • cuciolo Re: Bylam w Teatrze 17.10.05, 08:21
      To Ci gratuluje. Obejrzalas Go na zywo. Ja skrzypka wudzialam raz w telewizji
      tzn klasyczny musical i dwa we wroclawiu w rezyserii szurmieja
      Tez byl przepiekny
      Nie wiem juz chyba przestali wystawiac
      anka
    • st0krotka Re: Bylam w Teatrze 17.10.05, 22:11
      a ja chce pojsc do opery. moze ktoras z Londynianek chetna??


      ps. dokleilam sie do watku, bo tematycznie zwiazany a nowy boje sie
      zakladacsmile)))
      • asica74 Re: Bylam w Teatrze 17.10.05, 23:36
        czemu nie? Tylko... ja sie kompletnie nie znam na repertuarze... Stokrotka masz
        cos konkretnego na mysli?
        • annah11 Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 02:17
          Swietnie, ze Opere tu wsadzilas, niech beda wszystkie spektakle tutaj i
          propozycje "ciagniete dalej" wkladane, recenzje. W moim blogu ankamango itd, juz
          jest notatka 1 wstep i odsylacz do zdjec (fotografowalam program, bo nie wolno w
          teatrze bylo - zdjecia wiecej niz srednie w moim wykonaniu, ale mimo to zapraszam)
          Pozdrawiam cieplo a. smile
          ankamango.blox.pl/html
          ankiprawiedziennik.blox.pl/html/
        • st0krotka Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 12:05
          spojrz co teraz graja:

          www.officiallondontheatre.co.uk/shows/genre/opera
          ja lubie muzyke Mozarta, na innych sie nie znam za bardzo, patrzac na program,
          The Midsummer Marriage brzmi interesujaco? moze ktos byl i moze powiedziec czy
          dobre? albo jakies inne propozycje warte zobaczenia?
          • blaubeeree Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 12:23
            Proponunje Magiczny flet(Zauberflöte)-Mozarta albo LaTraviata.Bylam,co prawda w
            Salzburgu na Festspiele..i nie wiem,jakie opracowanie jest u Was,ale polecamsmile
            Ring des Nibelungen-nie polecam-dla mnie nuda.
            • asia.sthm Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 12:41
              Jak opera to i musikal tez sie tu nadaje.

              Uwaga Londynianki : jesli ktoras z was widziala "Stomp" to niech mi laskawie
              powie czy wsiadac juz w samolot i leciec.
              To jest podobno cudo unikalne - same bebnopodobne instrumenty i taniec.
              • annah11 Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 13:12
                STOMP tutaj www.stomponline.com/
                • asia.sthm Re: Bylam w Teatrze 18.10.05, 13:23
                  Dzieki, duza buzka ,klaniam sie, wdziecznam na wieki smile))))))
                  • st0krotka Re: Bylam w Teatrze 21.10.05, 16:59
                    Wygrzebuje watek, bo o operze nie zapomnialam, o nie!!
                    Asica, jestes chetna? Moze ktos jeszcze? Ja proponuje Midsummer Marriage, w
                    listopadzie, lub Wesele Figara Mozarta ale to dopiero w styczniu.
                    • asica74 Re: Bylam w Teatrze 21.10.05, 17:11
                      Stokrotka, ja juz sie w takim razie zapisuje na wesele figara smile czas szybko
                      zleci do stycznia!
                      • st0krotka Re: Bylam w Teatrze 23.10.05, 01:43
                        no to jestesmy umowionesmile na styczen!
              • marta_midwest STOMP 22.10.05, 06:08
                Asiu, bylam na ich wystepie kilka tygodni temu tu u nas, w Minneapolis, a
                kilka lat temu w Warszawie. Serdecznie polecam, rzeczywicie cos unikalnego,
                graja na kublach od smieci, szczotkach, torebkach papierowych, umywalkach itp.
                Cudenko. Jak beda w Twojej okolicy to wybierz sie koniecznie!
    • zodiakalny_kot Re: Bylam w Teatrze 22.10.05, 05:20
      A ja, prosze Was, bylam na koncercie Rolling Stonesow - i bylo rewelacyjnie.
      Poza super Mickiem J. podobalo mi sie, ze bylo wiele osob starszych 60+ w
      roznych szalowych ciuchach, fryzurach, etc., rzecz w Polsce niespotykana ("no,
      wiesz, w moim wieku...").

      Na Thanksgiving wybieramy sie do NYC (odwiedzic rodzine M) a takze
      na "Producers" Mela Brooksa na Broadway. Nie lubie musicali, ale ten brzmi
      ciekawie (zreszta zachecil mnie Larry David). Byl ktos moze?

      Natomiast przed Bozym Narodzeniem bedziemy w Austrii na nartach i przez 2 dni w
      Wiedniu - gdzie wybieramy sie do opery. W zwiazku z tym mam pytanie, wiem, ze
      stroj na wieczor ma byc "formalny" - ale jak bardzo??? Czy panie chodza tam w
      sukienkach koktailowych czy moze zupelnie wieczorowych???
      Moze glupie to pytanie, ale w operze bylam tylko raz w czasach licealnych, no
      to sie nie znam... (nie mowiac juz, ze sukienek prawie zadnych nie posiadam ale
      zakupie, rzecz jasna).

      Moze ktos bardziej wyrafinowany kulturalnie cos poradzi?

      A tak ogolnie, to wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam...



      • tamsin Re: Bylam w Teatrze 23.10.05, 03:54
        zawsze sie zastanawialam kto chodzi na koncerty Rolling Stonesow, bo dla mnie
        to troche panowie sa wiekowi, choc musze przyznac ze mimo naduzywania srodkow
        dopingujacych to w dosyc dobrej formie, oprocz bardzo zniszczonych twarzy. Sama
        akurat nie lubie tego zespolu ani ich muzyki ale fajnie wiedziec ze ludzie w
        ICH wieku tez ciagle sluchaja ich muzyki smile)
        • zodiakalny_kot Re: Bylam w Teatrze 23.10.05, 04:25
          No, z twarzami to akurat trafilas bardzo celnie tamsin - byly do kupienia ich
          plakaty - zdjecie twarzy w zblizeniu - powiedzialam do m, ze to moznaby bylo
          wykorzystac do straszenia niegrzecznych dzieci - naprawde okropne. Co do
          publicznosci, to poza starszymi osobami, na ktore zwrocilam uwage z racji
          ich "wolnosci ekspresji" powiedzmy, oczywiscie byl caly przekroj demograficzny -
          sporo na przyklad, rodzin z dziecmi - no, nastolatkami. Wiekszosc to jednak
          mlodzi ludzie.
          Ja mysle, ze RS to poza sama muzyka pewien symbol - kultury, stylu zycia, etc.,
          ktory dawno przeminal (szalone lata 60-70-te)- ich super hit "Satisfaction"
          zostal napisany na kilka lat przed moim urodzeniem - a nadal ma sie swietnie.
          No i rzeczywiscie, panowie sa w super formie - zwlaszcza M.J - tanczacy itp.
          pelen energii, six pack ewidentnie widoczny - jak myslalam, ze on jest w wieku
          mojego ojca (powaznego pana z brzuszkiem i siwizna/lysina) to jakos tak
          smiesznie...
          Tak czy inaczej, ciekawe doswiadczenie.
          • jan.kran Re: Mozart. 12.11.05, 14:06
            Kilka dni temu byliśmy na Requiem w pobliskim kościele.
            Orkiestra Filharmonii Osloańskiej i kilkoro solistów w tym jeden przepiękny
            sopran.
            Sopran śpiewa w Czarodziejskim Flecie więc sie pewnie wybierzemy.
            Muzyka na żywo jest niezwykłym przeżyciem. Mimo że Reqiuem znam na pamięć to
            słuchałam z zapartym tchem.
            K.
            • blaubeeree Re: Mozart. 12.11.05, 19:31
              smile tez bylam na Reqiuem,ale w katedrze wiedenskiej,grala Orkiestra Mozarteum -moja
              ulubiona,hihi pewnie dlatego,ze gra tam paru moich dobrych znajomych..a i
              bileciki dostaje gratiswink
    • ponponka1 Dekorator w Teatrze Kwadrat 28.05.06, 08:09
      Bylam wczoraj na swietnej, lekkiej i podkasanej komedii z Pokora. Polecam smile)))
      www.teatrkwadrat.pl/przedstawienia.phtml?k=dekorator
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka