Dodaj do ulubionych

human resources

25.01.06, 07:26
Zainspirowana wciaz powtarzajacym sie motywem poszukiwania i znajdowania
pracy (ostatnio Syswia i Triskell, ktora zniknela :o))) chcialam zalozyc
watek, w ktorym napisalybyscie o swoich przejsciach z HR, albo np
doswiadczeniach z "drugiej strony stolika",jesli ktoras z was sie tym zajmuje.

Ja wlasnie wypelniam po raz enty kwestionariusz skladajacy sie z dwoch czesci-
obie zawieraja kilkadziesiat cech charakteru/osobowosci, najpierw trzeba
zaznaczyc te,ktore okreslaja jak wg mnie otoczenie oczekuje,ze bede sie
zachowywac (np mila, cierpliwa, spokojna,sarkastyczna, egoistyczna,
uduchowiona,blah blah blah), a pozniej te, ktore wierze,ze okreslaja
prawdziwa mnie.
I po raz enty zastanawiam sie, po co to i jak zostanie wykorzystane przeciwko
mnie.

Druga dzisiejsza przygoda to interview o prace w Sears, duzym domu towarowym.
Tak sie spodobalam menagerowi, ze chociaz kiedy powiedzial,ze on szukaja
kogos do dzialu automotive wybuchnelam smiechem i powiedzialam,ze beda mi
musieli zrobic dluuugie szkolenie, bo za licho nic nie odroznie,on i tak
probowal wcisnac mnie na dzial z ciuchami, bezczelnie ze mna flirtowal, a
potem dal mi swoja wizytowke i koniecznie kazal zadzwonic (bedzie mi czegos
szukal ;o)))) Wyszlam stamtad uradowana jak nie wiem, chociaz nic z tego nie
wyszlo, a chcialam cos na likend. Potem sobie mysle: kurcze, to Ameryka, on
cie sexually harrassed ;o)))))) ale byl taki mily,hihi 8-p
Obserwuj wątek
    • samo Re: human resources 25.01.06, 07:27
      Mialo byc "manager", juz mi na mozg pada od samego myslenia o tym zboczencu big_grin
      • syswia Re: human resources 25.01.06, 14:43
        Ja pracowalam w SEARS, a wlasciwie w ich studio fotograficznym i generalnie
        dobrze wspominam.
        Jedno z doswiadczen, jakie wynioslam z poszukiwan o prace w Kanadzie - nie bede
        wysylac resume jako odpowiedz do oglodzen publikowanych przez agencje
        posrednictwa pracy. Szkoda czasu, a potem i tak nic z tego nie wychodzi. Nie
        bede tracic 2 godzin, zeby udowodnic po raz enty, ze umiem uzywac Worda.
        • aneta05 Re: human resources 25.01.06, 15:05
          Ja generalnie mam pozytywne doswiadczenie z HR z malym wyjatkiem. Otoz, przy
          ostatniej zmianie pracy panienka z HR nie zawiadomila mojego rekrutera o tym,
          ze musza odwolac nasza rozmowe. Oczywiscie poszlam na “interview”a tam oni
          zdziwieni, ze sie pojawilam. Suma summarum, rozowy przelozyli na inny dzien a w
          ostatecznym rozrachunku pracuje juz w tej firmie od sierpnia 2005 i bardzo
          sobie chwale.

    • tamsin Re: human resources 25.01.06, 16:19
      samo, mysle ze te dwie strony kwestionariusza maja na celu zbadac
      czy "klamiesz" i czy jestes "normalna", a jezeli zatrudniasz sie do
      sprzedawania, to pewnie wywnioskuja ze jezeli "klamiesz" to znaczy ze
      mozesz "ukrasc", bo jak powszechnie wiadomo, nawiecej wynosza ze sklepu
      ukradzionych rzeczy nie klienci ale pracownicy.
      • samo Re: human resources 25.01.06, 19:14
        Tamsin, tez tak mysle, poza tym chyba chodzi im o sprawdzenie, czy mam wizje
        wlasnej osoby jako przystajacej do powszechnych norm zachowania :o)
        Wypelnialam tym razem akurat do banku, nie do sklepu- ale juz kilka razy
        wczesniej dawali mi to samo w sklepach.
        Co mnie jeszcze rozbawilo wczoraj, to dopytywanie sie o moje slabe strony
        podczas rozmowy o prace w tym Sears-ie. Nic mi nie chcialo odpowiedniego
        przyjsc do glowy, manager stwierdzil,ze w takim razie chyba jestem superwoman,
        a ja wybuchnelam smiechem i odpalilam,ze chyba ludzie, ktorzy przeprowadzaja
        takie interviews nie oczekuja,ze ich rozmowcy beda szczerzy, a poza tym nie
        wydaje mi sie,zeby jakakolwiek z moich slabosci miala wplyw na moje job
        performance i potrafie zachowac sie odpowiednio w professional environment.
        Jestem nienormalna i nie potrafie nigdy zachowac powagi podczas rozmow o prace.
        Nie wiem,czy to stres, ale chyba nie, bo zazwyczaj te prace sa i tak
        beznadziejne i laze sobie po tych interviews bez wiekszych emocji,ze moje zycie
        odmieni sie szczegolnie jesli ta prace akurat dostane :o)
        • aneta05 Re: human resources 25.01.06, 19:34
          Pytania o slabe strony, bledy i pomylki w czasie rozmow o prace sa na porzadku
          dziennym w duzych firmach, ja mam przygotowana historyjke ktora super obrazuje,
          ze zrobilam malenki blad, ale pieknie z niego wybrnelam z pozytkiem dla firmy,
          of kors!!!
          • tamsin Re: human resources 25.01.06, 21:33
            zgadzam sie za Aneta, te pytania o slabostki to norma. Na kazdym stanowisku
            moga cie o to zapytac. Ja uwazam, ze moja slaboscia jest: kocham prace tak
            bardzo ze czasami sie nie moge od niej oderwac, workaholic, jednym slowem wink

            Te slabostki mozesz bardzo latwo przekrecic na superlatywy o sobie.
            • syswia Re: human resources 25.01.06, 23:42
              tak, to standart
              wlasciwie to traktowalam to pytanie jako test na inteligencje i wyczucie
              rozmowcy: co wymyslec, zeby brzmialo prawdopodobnie, stawialo mnie w dobrym
              swietle i trafilo do "przesluchujacego"...
              • myszka888 Re: human resources 25.01.06, 23:50
                Ja czasem przeprowadzam interview z ludzmi, ktorzy maja u nas pracowac.
                Pytam o osiagniecia, ale pytam takze o wpadki, o trudne problemy, z ktorymi
                sobie radzili, i jak sobie z tym poradzili.
                Dzieki takim pytaniom duzo sie dowiaduje o ludziach.
                • syswia Re: human resources 26.01.06, 00:01
                  no... ale pytanie o trudne problemy i rozwiazanie to zupelnie inna kategoria
                  niz "slabe strony"
                  czyjas slaba strona moze byc np nieradzenie sobie w stresowych sytuacjach, a
                  problemem moze byc np okreslona stresujaca sytuacja z awanturujacym sie
                  klientem, z ktorej pracownik wyszedl "obronna reka"...
                  • myszka888 Re: human resources 26.01.06, 00:13
                    hm, to prawda...
                    • tamsin Re: human resources 26.01.06, 20:58
                      Samo, taka troche moze dygresja a moze nie...zawsze przed interview dowiedz sie
                      o tej firmie w ktorej chesz pracowac, co i jak, najlepiej z ich website.
                      Podczas rozmowy mozesz zablysnac i wyroznic sie z tlumu innych swoim
                      zainteresowaniem i "znajomoscia" tej firmy. Drugi punkt, nie wysylaj tego
                      samego resume na prawo i na lewo, przeczytaj dokladnie wymagania, i zmien to
                      czy owo, aby "dokladnie" dopasowac swoje skills do wymagan. Nie pisz resume na
                      wiecej niz dwie kartki, i tak nikt tak naprawde nawet na te druga strone nie
                      spoglada. W liscie motywacyjnym (zawsze dolacz!) podkres koniecznie te skills,
                      ktore masz i ktore oni wymienili w ogloszeniu, dodajac, ze z zalaczonego resume
                      wyraznie widac ze jestes najlepszym kandydatem na te pozycje.
                      • aneta05 Re: human resources 26.01.06, 21:32
                        ja kieruje sie zasada, ze resume nie moze byc dluzsze niz 1 strona, na obecnym
                        resume juz nawet nie zamiescilam nic o pracy z PL, ktora wykonywalam 10 lat
                        temu bo jest to zupelnie nie zwiazane z moim amerykanskim wyksztalceniem i
                        branza
                        • ania_2000 Re: human resources 26.01.06, 22:07
                          uwaga techniczna - zmniejszyc czcionke z 12 do 10, zwezyc marginesy - jak sie
                          nie miesci na 1 stronie bo MUSI sie miescic.
                          prace ktore trwaly krocej niz 3 miesiace z reguly nie umieszczamy.
                          max - cztery (jezeli sa) ostatnie - wystarcza
                          i zrobic spell check!
                          • tamsin Re: human resources 26.01.06, 22:17
                            no i zapomnialabym o follow-up letter, czyli list z podziekowaniem za interview
                            (malo osob to stosuje ale moze pomoc!) cos w tym rodzaju:

                            It was my pleasure meeting you yesterday at the "Dupa Maryna Office".....
            • margag11 Re: human resources 29.01.06, 04:36
              Pytania o slabe strony nie tylko sa zadawane, ale jednoczesnie oczekuje sie na
              nie realistycznej odpowiedzi. Najlepiej dac przyklad slabosci i jednoczesnie
              powiedziec jak sobie z tym radzisz.
    • monie_pl HR-owiec jestem :-) 26.01.06, 22:25
      No wiec ja z tej drugiej strony biurka! smile

      Mowie o sytuacji w Stanach.
      1. Firma musi cie sprawdzisz pod zwgledem karalnosci, zeby czasem jakiegos
      rpzestepcy nie zatrudnic. Moja firma zajmuje sie opieka nas ludzmis tarszymi,
      wiec kazda osoba jest rpzeswietlana pod wzgledem "elderly abuse".
      2. Ludzie czesto tak pisza resume, ze nie wiele da sie z tego wyczytac i
      podstawowych informacji w nim nie wstawia i z tego powodu daja te apliakcje, a
      tez pozniej jak zakaldana jest teczka personalna to dane sa potrzebne
      3. Testy sa niezbedne... mamy wolna pozycje w Accounts Payable i ludzie pisza,
      pisza, pisza, a jak sie do nich zadzowni, bo resume jest interesujace i
      zaprasza do rpzyjscia na prosty test liczbowy to... "moze nie jutro, ja sie
      odezwe", a ci co przyszli to na test to tez czesto, gesto nie rpzechodza tego
      testu
      4. Testy w Agencjach - przechodzilam je i musza cie sprawdzic pod wzgledem
      umiejetnosci, bo ludzie dyrdymaly wypisuja a czesto pracowadca chce osobe
      piszaca iles tam znakow na minute (idiotyczne kryterium), ale jak tlko nie maja
      dowodu w postaci testu a rpzedstawia taka osobe i ona zostanie zatrudniona, to
      jest to podstawa do przynjamniej obciecia wynagrodzenia dla agencji jesli nie
      do czegos wiecej

      Generalna uwaga co do testow jest taka, ze na kazdym z nich powinnas dopisac
      swoj kraj pochodzenia i uwage, ze w zwiazku z ronicami kulturowymi wyniki testu
      moga odbiegac od norm ustalonych dla USA. To samo powinnas mowic ludziom w
      Agencjach, bo oni nie zdaja sobie z tego sprawy i beda cie klasyfikowac na
      podstawie testu.

      Sears, podbnie jak Robinson May gdzie startowalam, od razu chcial mi wcisnac
      umowe do podpisania, bo jak zobacza ze jestes inteligentna to wiedza, ze
      bedziesz normalniejsza i mniej problemow z toba bedzie.

      Ja w efekcie na samym poczatku pracowalam w GAPie i dobrze bylo, nie moge
      narzekac, ale nie da sie z tego najnizszego wynagrodzenia zyc. W efekcie
      zaczelam szukac pracy przez Agenecje i tak wyladowalam na moim stnaowisku.

      Pozdrawiam
      Monika
    • monie_pl mam kilka uwag do tego co juz napisano... 26.01.06, 22:36
      1. nie zgadzam sie z tym, ze resume MUSI zmiescic sie na jednej stronie! Jesli
      osoba probuje sie dostac na wyzsze stanowisko, to oczekuje sie, ze bedzie miala
      doswiadczneie i ze je opisze (nawet jesli tylko w 2 zdaniach)

      2. bardzo dobre rady techniczne z punktu widzenia rekrutujacego to te o
      wpisaniu kilku przymiotnikow z ogloszenia i podkresleniu,z e takie cechy sie
      ma - ja doszlam do tego, ze wstawialm tabele w resume: z jednej strony cechy
      poszukiwane, z drugiej co ja prezentuje - oczywiscie tak ulozone, zey bylo
      ladnie! smile

      3. rozmawiajac z kandydatami czy to w Polsce czy to w Stanach zawsze pytam o:
      - sukcesy i patrze jak one sa przedstawiane, czyli czy nie wyglada to na
      koloryzowanie, na przypisywanie sobie czyichs zaslug itp. a tez pytam czy dany
      sukces wplynal na lepsze wyniki w firmie lub lepsza organizacje pracy;
      - porazki i dodaje chwile pozniej prosbe, zeby zdiagnozowal dlaczego taka
      sytuacja miala miejsce i gdzie nalezy wniesc poprawki do pracy wlasnej,
      systemu, bo pomylki zdarzaja sie wszedzie, ale stosunek do nich i analiza
      polaczona z checia ulepszenia jest tym co ejst poszukiwane

      Komentarz: wiekszosc ludzi ma problemy z przedstawieniem obydwu sytuacji, a
      stosunek empcjonalny do nich jest widoczny jak na dloni.

      pozdrawiam
      monia

      P.S. no to na tyle wymadrzania sie!
      • ania_2000 Re: mam kilka uwag do tego co juz napisano... 26.01.06, 22:51
        monie_pl napisała:

        > 1. nie zgadzam sie z tym, ze resume MUSI zmiescic sie na jednej stronie!
        Jesli
        > osoba probuje sie dostac na wyzsze stanowisko, to oczekuje sie, ze bedzie
        miala
        >
        > doswiadczneie i ze je opisze (nawet jesli tylko w 2 zdaniach)
        >
        _______________________________________________

        OK - mi lopata wrecz wkladano do glowy na zajaciech z business writing zeby
        pisac krotko i zwiezlowato, - resume ma byc wizytowka, sposobem przedstawienia
        sie - takiego buta w drzwi - cala reszta "wlasciwej" prezentacji dokonuje sie
        juz na interviews gdzie wtedy to kandydat ma okazje w pelni sie zaprezentowac.
        Interwiew jako klucz - do drzwi do pokoju.
        • ania_2000 Re: mam kilka uwag do tego co juz napisano... 26.01.06, 22:52
          > Interwiew jako klucz - do drzwi do pokoju.
          jezuu..
          mialo byc:
          resume - jako kluczsmile
          • aneta05 Re: mam kilka uwag do tego co juz napisano... 26.01.06, 23:10
            mnie tez wpajano, ze tylko i wylacznie 1 strona a slyszalam opinie osoby z HR,
            ktora mowila ze jak ma resume dluzsze niz 1 stron to nic nie czyta tylko
            wyrzuca prosto do smieci.

            Nawet jak pracy szyka osoba z 20letnim doswiadczeniem to nie musi pisac ze w
            szkole sredniej pracowala w Mcdonaldzie a na studiach w Burger King (no chyba,
            ze tam wlasnie spedzila ostatnie 20 lat zycie.) Wtedy nalezy tak przemyslec
            zawartos resume aby zmiescic wszystko na 1 stronie.

            A zmieniajac temat to ja nigdy zadnych testow nie "zdawalam" przy okazji
            interview. Co one maja niby sprawdzac? To sa testy psychologiczne?

            • monie_pl Testy - enter za szybko poszedl 27.01.06, 01:31
              ... co do testow to zalezy:
              - do ksiegowosci na stanowiska najnizsze dajemy testy liczbowe, bo ludzie maja
              klopoty z dodawaniem i odejmowaniem tez, a wielu robi czeskie bledy (mnie nie
              wylaczajac) np. przestawianie cyfr
              - osobowosciowe - czesto robione sa rzez duze korporacje, zey wybrac ludzi
              njabardziej pasujacych do ich typu motywowania, np. P&G jedzie na potrzebie
              przynaleznosci

              Jeszcze o osbowosciowych
              Testy osobowosciowe sa bardzo mocno powiazane z kultura i np. mielismy taki
              fajny rpzyklad w szkole, ze polska grupa mieszana wziela bardzo dobrze
              przetlumaczony test z angielskiego i go wypelnila. W wynikach wyszlo, ze faceci
              mieli cechy stereotypowo kojarzone z kobiecymi a kobiety odwrotnie. Dlatego na
              takie testy trzeba uwazac.

              Pozdrawiam
              monika
              • samo Re: Testy - enter za szybko poszedl 27.01.06, 07:42
                OK, wiec ten ostatni test osobowosciowy mialam do wypelnienia w necie, wiec
                sobie skopiowalam do Worda cechy, ktore sa do wyboru. Juz wczesniej wypelnilam
                kilka razy ten sam test w sklepach itp, tyle ze w papierowej wersji. Naprawde
                sie zastanawiam, jak oni to interpretuja- juz nawet mi nie chodzi zeby znac
                jakies sztuczki, co po prostu ciekawosc mnie zzera! Te same cechy wystepuja w
                dwoch czesciach testu- najpierw trzeba zaznaczyc czego ludzie dookola oczekuja
                od nas, a potem jacy we wlasnej opinii naprawde jestesmy:
                • samo Re: Testy - enter za szybko poszedl 27.01.06, 07:44
                  Nie moge wkleic tych cech, zaraz sie wsciekne! big_grin

                  Wiadomość nie została wysłana, powód: . Zbyt dużo znaków binarnych w treści.

                  Co to u diabla znaczy???
              • olvi Re: Testy - enter za szybko poszedl 27.01.06, 10:16
                > njabardziej pasujacych do ich typu motywowania, np. P&G jedzie na potrzebie
                > przynaleznosci

                ja nie HR, ale juz szosty rok P&G - po aplikacji do firmy, ale nie resume,
                tylko kilkustronicowym formularzu, a przed ewentualnymi rozmowami, zaproszono
                nas na testy - 60 minut, pytan tyle, ze w historii sie jeszcze nikomu nie
                zdarzylo na nie wszystkie odpowiedziec - a pytania rozne: od prostej matematyki
                poprzez czytanie testu na rozumienie, wyciaganie wnioskow z wykresow az do
                klasycznych zadan na "predkosc, droge i czas", tzn. jada 2 pociagi,
                ewentualnie "basen napelnia sie z jednego kranu, a druga strona woda wycieka".

                Natomiast nie bardzo widze, gdzie oni te potrzebe przynaleznosci sprawdzali?
                (chyba, ze nie zauwazylam smile )
    • jagienkaa Re: human resources 31.01.06, 22:36
      piszcie piszcie bo mi jeszcze 3 semestry HRM zostały a na razie nic się
      pożytecznego nie nauczyłam...
    • yatzekalexander Re: human resources 31.01.06, 23:24
      bylam zaskoczona tymi testami, dowiedzialam sie ze oni zwaracaja duzo uwagi na
      nie-statystycznie sprawdzilo sie jakim w przyszlosci bedziesz pracownikiem na
      podstawie testow-uff dobrze ze ja nie musialam ich brac
      Personality tests nawet daja w szole sredniej, zeby pokierowac dzieciaki do
      jakiegos kierunku na studiach, ale wyniki sa smieszne- moj syn-od invertor
      (czego?) przez lekarza do profesora....muzyki...
      • monie_pl moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 00:03
        wyszlo mi, ze moge byc zarowno ksiegowa, managerem, fotografikiem, sprzedawca!

        niezly rozrzut!
        moze to i dobrze, ze taki rozrzut?!

        pozdrawiam
        Monia
        • tamsin Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 00:24
          ciekawe czy takie testy biora pod uwage zawody troche mniej popularne, acz
          bardzo potrzebne: grabaz, golarka w szpitalu, toll collector, tatuazysta
          (?)..itd.
          • ania_2000 Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 02:23
            no wlasnie..a proktologiem to kto zostaje? i z jakimi cechami?wink
            • tamsin Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 02:36
              i to jeszcze nie koniec, bo proktolog nie rowny proktologowi! po przebrnieciu
              przez caly test, wlaczajac wypelnienie wielu skomplikowanych testow
              matematyczno-fizyczny, na ekranie komputera wyskakuje duzy
              napis "congratulations! you should become a horse proctologist!"
              • ania_2000 Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 04:20
                hehe smile))
                oczywiscie wczesneij zaliczenien testwo praktycznych - w naszym przypadku
                wydlubywanie z gracja orzeszkow ze sloika z resztki zaschnietego chunky peanut
                butter "skippy"
                • nika285 Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 05:31
                  tez na jednej z rozmow dostalam do wypelnienia ten test co ty samo... jedna
                  strona cech i zaznaczyc jak ludzie ccha zebym sie zachowywala i druga strona
                  cech jak ja siebie postrzegam. Tez jestem strasznie ciekawa co oni tam w tym
                  widza, bo ja szczerze mowiac oszukiwalam na tescie, tzn staralam sie zamaskowac
                  jakies zle cechy... ale pracy nie dostalam, wiec chyba mi sie nie udalo hehehehe
              • samo Re: moje wyniki testow... :-) 02.02.06, 08:41
                Tamsin, rzadzisz :o))))))))))))
                • kast HR 02.02.06, 10:39
                  Mam za soba kilka spotkan z hr-owcami w UK i uderza mnie jedno - w mojej
                  ostatniej firmie w Polsce jednym z moich obowiazkow byla rekrutacja. Wiadomo
                  jednych sie przyjmuje, innych nie,ale zawsze do wszystkich sie oddzwania albo
                  chociaz maila wysyla z informacja jak poszla rozmowa. Tutaj niestety - bardzo
                  rzadko to sie zdarza uncertain A jak juz dzwonia to tydzien po wyznaczonym terminie,
                  dziwnie jakos... Moj R mial miec wynik rozmowy we wtorek i nic. Zaczekal do
                  piatku i w sumie stwierdzil, ze nici z pracy. Wyslal maila i zero odpowiedzi.
                  Zadzwonili po ponad tygodniu z informacja, ze chca go do pracy. Z nimi nigdy
                  nic nie wiadomo uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka