Dodaj do ulubionych

Kim chcielibyscie byc?

04.06.06, 14:15
Oczywiscie biore pod uwage fakt, ze sa ludzie stuprocentowo zadowoleni z
siebie i swojego zywota, ale gdybym mogla, gdyby bylo to fizycznie mozliwe,
to chcialabym byc moim kotem, ten to ma zycie wink)
Nawet dalabym sobie jajka wyciac, a co smile)
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 14:15
      pewnie w tytule powinnam dodac w nawiasie CZYM wink
      • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:00
        Ja odpowiem serio. Chciałabym być tłumaczem. Najlepiej takim co przekłada
        żywcem w biegu z jednego języka na drugi.
        Ale pewnie zostane zupełnie kimś innym , se la wi.
        Kran
        • a.polonia Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:13
          Kran, ale ja odpowiedzialam calkiem serio smile
          Gdybym zaznaczyla, ze chodzi o zawod, to moja odpowiedz zabrzmialaby:
          fotografem-podroznikiem.
          A kim zostane, to pomysle jak dorosne.
    • mon101 Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:05
      Chcialabym byc tzw rentierka i moc pracowac za darmo tam gdzie widze sens
      pracy, np wioskach SOS.
    • silvuple Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:14
      jak.kran, tlumacz na zywo, to bardzo ciezka praca, zwlaszcza jesli nie
      tlumaczysz PO czyjejs wypowiedzi, ale siedzisz w kabinie ze sluchawkami na
      uszach. Nie widzisz osoby, ktora tlumaczysz (wiec nie mozesz prosic o
      wyjasnienie, nie widzisz tez jej mimiki). Sluchasz w jednym jezyku i
      jednoczesnie przekladasz na inny. Taka praca maje m.in. tlumacze w United
      Nations. Zdaje sie, ze po kilkunastu minutach sa zmieniani na innych, bo takie
      tlumaczenie jest zbyt wyczerpujace na dluzsza mete.
      Kim chcialabym byc? Od kiedy pamietam konserwatorem zabytkow (odnawianie
      obrazow, freskow). Niestety, nie nadaje sie do tego, bo rysuje i maluje jak
      male dziecko. Zeby robic ta prace trzeba skonczyc Akademie Sztuk Pieknych.
      • kociaszek Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:24
        chcialabym tanczyc. balet, taniec nowoczesny. zawodowo. albo spiewac, opery, operetki.
        slowem scena.
        jak bylam mala mama poszla ze mna do szkoly baletowej i tam potraktowano nas okropnie:
        mialam 6 lat, nie bylam szczapa, ot normalne dziecko. pani powiedziala: za mam za krotkie i za
        mocne nogi, za niskie zawieszenie i za ciezki kosciec...to bylo bardzo okrutne.
        • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:32
          Pola smile)))) Ogólnie to ja bym chciała leżeć i pachnieć z dobrą ksiązką i
          jazzem albo Bachem w tle. Tylko szybko bym umarła z nudów...
          Tłumaczem kabinowym nie chciałabym być za żadne pieniądze bo takiego poziomu
          stresu nie zniosłabym.
          Natomiast mam dobre wyczucie językowe i mogłabym przekładać to co rozmówca
          miał na myśli.
          W Norge jest taka opcja i coraz częściej o tym myślę. Tylko po norwesku muszę
          nieco lepiej. Zwłaszcza dialekty bo to jest wyższa szkoła jazdy. Ale po
          przebywaniu z moimi kolegami z fabryki mówiącymi najróżniej mam dobrą zaprawęsmile))
          Kran
          • gherarddottir Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:34
            jan.kran napisała:

            > Pola smile)))) Ogólnie to ja bym chciała leżeć i pachnieć z dobrą ksiązką i
            > jazzem albo Bachem w tle. Tylko szybko bym umarła z nudów...
            > Tłumaczem kabinowym nie chciałabym być za żadne pieniądze bo takiego poziomu
            > stresu nie zniosłabym.
            > Natomiast mam dobre wyczucie językowe i mogłabym przekładać to co rozmówca
            > miał na myśli.
            > W Norge jest taka opcja i coraz częściej o tym myślę. Tylko po norwesku muszę
            > nieco lepiej. Zwłaszcza dialekty bo to jest wyższa szkoła jazdy. Ale po
            > przebywaniu z moimi kolegami z fabryki mówiącymi najróżniej mam dobrą zaprawęsmile
            > ))
            > Kran

            Kranie moja znajoma zostala tlumaczka w Norge (norweski, polski, angielski) w
            wieku juz nie bardzo mlodym. Wczesniej pracowala w zupelnie innych zawodach.
            masz wiec duze szansesmile
        • gherarddottir Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:32
          Chcialabym byc akrobatka cyrkowa, zyc i pracowac z ludzmi cyrku.
          To marzenie ciagnie sie za mna od wielu wielu lat... Nigdy nia nie zostane bo
          jestem juz za stara na to, poza tym juz mam rodzine ...
        • asia.sthm Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:08
          kociaszek napisała:

          > mialam 6 lat, nie bylam szczapa, ot normalne dziecko. pani powiedziala: za
          mam za krotkie i za mocne nogi, za niskie zawieszenie i za ciezki kosciec...to
          bylo bardzo okrutne.

          Kociaszku przypomnialas mi moja zmore sad Tanczylam od urodzenia niemalze, na
          paluszkach hi hi. Marzylam o szkole baletowej. Co prawda nikt nie czepnal sie
          mojego zawieszenia ni koscca, tez mialam wtedy 6 lat... moja duzo starsza
          kuzynka zalatwila sprawe, w dobrej wierze mowiac moim rodzicom jaki to ciezki
          kawalek chleba. Sama zostala solistka baletu Teatru Wielkiego w Warszawie juz w
          wieku 18 lat.
          W ramach pocieszenia wyslano mnie na lekcje gry na pianinie, mialam zostac
          wirtuozem wedle planow uknutych za moimi plecami. Zadnym wirtuozem oczywiscie
          nie zostalam, ucieklam ze szkoly muzycznej tak szybko jak tylko mi sie udalo
          zasymulowac ciezka chorobe..no jakos tak to bylo wink))
          Przetanczylam zas amatorsko czyli za darmo pol zycia,HA!
          smile)) I to by bylo na tyle.
          • gherarddottir Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:27
            Chodzilam na lekcje baletu do takie starszej Wegierki przyjaciolki moich
            rodzicow. Chyba szlo mi calkiem niezle, ale z jakis przyczyn dotad mi nieznanych
            te leckje sie skonczyly bo chyba pani podupadla na zdrowiu. Mialam nawet baletki
            puenty kupione mi przez ojca na urodziny. Strasznie z nich dumna bylam smile
          • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:28
            Jak chodzi o języki to mam niezłą jazdę bo w domu używam naprzemiennie
            niemieckiego i polskiego. Jestem bardzo_surową_matką i biję dzieci rózgą za
            mieszanie języków. A mieszkam w Norwegi i ten norweski mi jeszcze wchodzi w
            paradę a do tego szwedzki..
            Idę coś poczytac w jakimkolwiek języku ... Po francusku dla odmianysmile))
            Kran
            • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:30
              Moje dziecko postanowiło zostać wirtuozem trąbki. Możecie mnie przytulićsmile))
              Kran Głuchy
              • asia.sthm Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:34
                Przytulic cie moge, a co mi szkodzi.
                Nowy Luis Armstrong sie nam kroi !!
                • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? Tancerka? 04.06.06, 18:37
                  Żeby kurna Armstrong... free jazz i barok. Do tego ostatniego potrzebuje innej
                  trąbki. Niech ex się martwi:pppp
              • gherarddottir Trabka- Kran prywata 04.06.06, 20:00
                jan.kran napisała:

                > Moje dziecko postanowiło zostać wirtuozem trąbki. Możecie mnie przytulićsmile))
                > Kran Głuchy

                Kraniku a propos jest Kubanczyk na stanie co to gra na trabce wiec zadzwon do
                mnie jak mozesz jutro wieczorem bo dzis zalatana a jutro w ciagu dnia ide na
                urodziny
              • roseanne he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altowym nt 04.06.06, 20:41

                • agniecha_r Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 20:51
                  trabke i saksofon jeszcze da sie przezyc...ale koszmarem jest sluchanie kogos,
                  kto dopiero uczy sie grac na skrzypcach wink
                  • tamsin Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 20:56
                    zostalam kiedys zaproszona na taki koncert dla poczatkujacych skrzypkow wink
                    ostrzegano mnie jakby mnie kara smierci czekala, ale jakos przezylam i nie bylo
                    to nic w porownaniu ze szkolnym przedstawieniem teatralnym. Przy tym durgim, po
                    jakis 30 minutach myslalam ze zaczne krzyczec jezeli natychmiast nie wyjde na
                    dwor. Nie wiem jak wytrzymalam przez nastepne 2 godziny, chyba stracilam
                    przytomnosc albo co..Po calym przedstawieniu wyszedl nauczyciel tego zjawiska i
                    powital wszystkich slowami "widze, ze jakos panstwo przezyli..."
                    • asia.sthm Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 21:14
                      eee tam, ja odpracowalam tyle przedstawien i koncertow szkolnych, ze wiem
                      napewno: mozna przezyc, usmiac sie na mokro tak sprytnie zeby nikt nie
                      zauwazyl, a na koniec wyrazic wielki zal ze juz sie skonczylo.
                      Niech mnie ktos teraz zaprosi na przedstawienie przedszkolakow to juz lece.
                      • gherarddottir Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 21:19
                        Bylam na paru przestawieniach w przedszkolu, z okazji dnia mamy i ogolnie takich
                        konczacych rok szkolny np. tak wylam ze smiechu, ze nie moglam sie opamietac,
                        ale to taki smiech przez lzy bo i bylo bardzo smiesznie i chcialo mi sie plakac
                        ze wzruszenia - mnie w ogole male dzieci bardzo wzruszajasmile
                    • agniecha_r Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 22:21
                      podziwiam Ciebie szczerze smile Ja jako muzyk powinnam byc bardziej wyrozumiala ale
                      nie jestem. A przeciez sama kiedys tak zrzepolilam wink
                      • mon101 Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 22:42
                        Moj byly narzeczony byl muzykiem in spe, a wlasciwie studiowal muzykologie i
                        gral, glownie na flecie i skrzypcach. Mamusia pianistka wiec to rodzinna
                        inspiracja, w koncu skonczyl jednak Szkole Filmowa i chwala Bogu. Na skrzypcach
                        rzempolil na ogol ciagle ten sam kawalek i zawsze mylil sie w tym samym
                        miejscu, po czym zaczynal od poczatku... Mieszkalismy razem dwa lata!!!!
                        • gherarddottir Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 04.06.06, 23:29
                          Mon Ty to masz nerwy smile)PPPPP
                          • jan.kran Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 05.06.06, 00:59
                            Podpisuję się pod córką < dzielna Mon > smile))
                            Ale wątek się rozwinąl muzyczno - lingwistycznie!!!
                            Kubańczyk mi się podoba , może przy okazji wezmą u Niego lekcje hiszpańskiegosmile))
                            A trąbka Juniora jest aktualna po wakacjach , ale zadzwonię.
                            Cieszę się że nie wybrał perkusji albo wiolonczeli smile))
                            Kran
                            • gherarddottir Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 05.06.06, 01:11
                              jan.kran napisała:

                              > Podpisuję się pod córką < dzielna Mon > smile))
                              > Ale wątek się rozwinąl muzyczno - lingwistycznie!!!
                              > Kubańczyk mi się podoba , może przy okazji wezmą u Niego lekcje hiszpańskiegosmile
                              > ))
                              > A trąbka Juniora jest aktualna po wakacjach , ale zadzwonię.
                              > Cieszę się że nie wybrał perkusji albo wiolonczeli smile))
                              > Kran

                              Kranie ten facet to jest bardzo przystojna mezczyzna i stanu wolnegosmile) smilePPPP A
                              na trabce gra podobno pieknie, ale wydaje mi sie, ze nie dam rady przekonac
                              swojego M, ze nagle bym chciala grac na trabce PPPP
                              • jan.kran Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 05.06.06, 01:20
                                Mielście kiedyś jechać do Perusmile))) Może podtrzymaj ten pomysł i masz pretekst
                                jak złoto na pobranie lekcji hiszpańskiego:0)
                                • gherarddottir Re: he he , ja od wrzesnia zyje z saxofonem altow 05.06.06, 01:24
                                  jan.kran napisała:

                                  > Mielście kiedyś jechać do Perusmile))) Może podtrzymaj ten pomysł i masz pretekst
                                  > jak złoto na pobranie lekcji hiszpańskiego:0)

                                  w sumie to Ty masz racje !!!!!smile)))) Boze jak dobrze ze moj M nie czyta kobiecej
                                  Polonii hahahaha
        • polishbellydancer Re: Kim chcielibyscie byc? 06.06.06, 00:10
          kociaszek napisała:

          > chcialabym tanczyc. balet, taniec nowoczesny. zawodowo. albo spiewac, opery,
          op
          > eretki.
          > slowem scena.
          > jak bylam mala mama poszla ze mna do szkoly baletowej i tam potraktowano nas
          ok
          > ropnie:
          > mialam 6 lat, nie bylam szczapa, ot normalne dziecko. pani powiedziala: za
          mam
          > za krotkie i za
          > mocne nogi, za niskie zawieszenie i za ciezki kosciec...to bylo bardzo
          okrutne.


          ja tez chcialam byc primabalerina,
          a zostalam tancerka brzucha ;o)
    • silvuple Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:42
      Jeszcze raz o tlumaczeniu. Zeby je robic dobrze, trzeba nie tylko wiedziec, o
      co chodzi, ale znalezc szybko odpowiedniki w drugim jezyku. Probowalam robic
      takie tlumaczenia, ale bylam beznadziejna, wlasnie dlatego, bo te odpowiedniki
      nie przychodzily mi do glowy. Stalam przed ludzmi, dla ktorych tlumaczylam i
      probowalam wyjasnic o co mi chodzi, w wystarczylo by jedno slowo.
      Tlumacz "pisany" ma wiecej czasu.
      • jan.kran Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 17:56
        Niewiele rzeczy w życiu robię dobrze. Ale mam zdolności językowe i komunikacyjne.
        Po dwóch latach pracy potrafię szybciej i dokładniej zdać raport o pacjencie ,
        opisać sytuację w fabryce , załatwić telefon i rozmowę z lekarzem niż moje
        norweskie koleżanki. Jasne że robię idiotyczne błędy ale i tak one mnnie
        wysyłają na pierwszą linię w razie potrzeby bo mam dobrą pamięć i refleks.
        Potrafię rozmawiac , wczuć sie w to co ktoś chce powiedzieć i służyłam już jako
        tłumacz w Norwegi oczywiście nie za keszsmile))
        Ja mam lekkiego świra na punkcie języków i mimo źe oprócz polskiego nie znam
        żadnego języka porządnenie to jak mam coś przetłumaczyć wydziela mi się
        adrenalina i idę na całość.
        Wiem ze to brzmi trochę zarozumiale ale tak jest smile))
        Kran _Poliglota _z_Bożej _łaski
        • silvuple Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 18:07
          To Cie naprawde podziwiam. Ja sie lapie roznych jezykow, ale mam problem z
          jednym: tlumaczeniem z obcego jezyka na polski. Brakuje mi slow (doslownie). Co
          ciekawe, w druga strone (z polskiego na angielski) idzie mi latwiej. Podziwiam
          Cie za znajomosc norweskiego. Jezyki skandynawskie wydaja mi sie bardzo trudne.
          Chyba naleza do grupy germanskiej? Oprocz angielskiego nie potrafie nauczyc sie
          zadnego jezyka z tej grupy. Niemiecki to dla mnie czarna magia, za to wloski
          (jezyk romanski) wydaje sie prosty.
          • ponponka1 Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 21:21
            Z tlumaczniem symultanicznym mialam okazje miec w czasie rozmowy o prace - ja
            mowilam i razem ze mna tlumaczka - tlumaczac na hiszpanski moja wypowiedz. W
            pierwszej chwili chcialam byc uprzejma i mowic jedno zdanie - dac jej czas i tak
            dalej - ale ona powiedziala ze ona bedzie to robic w trakcie - podziwiam
            podzielnosc uwagi!!!
            Jeslii chodzi o jezzyki skandynwaskei - to gramatyka jest w miare prosta - w
            porownaniu do angielskiego czy niemiesckiego. Natomiast najwieksza trudnoscia
            liczne dialekty - oficjalnie uzywane nie tylko na ulicy ale i w mediach. Ale
            jesli sie mieszka i pracuje z miejscowymi - bardzo szybko mozna sie z nimi
            oswoic. Mi starczyly dwa lata na norweski smile Dzieki temu "czaje" w miare dobrze
            szwedzki a pisany dunski nie sprawia mi zadnych problemow big_grin
            Pisze to jako osoba, ktora nie uwaza, ze ma talent jezykowy.
            Moge tylko stwierdzic jedno - znajomosc chociaz jednego zachodniego jezyka
            pomaga w nauce kolejnych - i nie ma znaczenia z jakiej grupy - ja znam
            francuski, angielski i norweski....
            • gherarddottir Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 21:25
              Norweski jest bardzo prostym jezykiem jesli chodzi o gramatyke- ale ....dialekty
              plus do tego fakt, ze bledy mozna znalezc nawet w gazetach. Norwegia ma dwa
              jezyki oficjalne plus rozliczne dialekty. Na nauke jezyka tak zeby sie dogadac
              to w sumie naqwet pol roku wystarcza, ale im dlaje w las tym wiecej drzew....
              Znam ludzi, ktorzy tu urodzeni do tej pory nie wszytskie dialekty rozumieja...smile
    • thorgalla Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 18:39
      Chciałabym podróżować i dzielić się tym co widziałam z innymi pisząc ksiązki
      albo kręcąc filmy dokumentalne dla telewizji.
      Taka druga Beata Pawlikowska.
      • tamsin Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 20:43
        zawsze chcialam pracowac w miesnym smile
        • marjanna1 Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 20:47
          tamsin smile)))))

          Ja bym chciala ksiazki pisac....
          • blue_ice1 Re: Kim chcielibyscie byc? 04.06.06, 21:10
            Tony`m Halik i Elzbieta Dzikowska smile w jednej osobiesmile)) dla tych,ktore
            nie kojarza osob:
            • thorgalla Re: Kim chcielibyscie byc? 05.06.06, 09:06
              Pamietam pamietam.
              Oglądałam ich programy,tak dawno to było.
              Ciekawe czy nadal żyją i podróżują?
            • blue_ice1 Re: Kim chcielibyscie byc?-thorgalla 05.06.06, 10:06
              Pan Halik nie zyje juz niestety, zmarl (bodaj) w 1998 roku w wieku 77 lat.
            • polishbellydancer Re: Kim chcielibyscie byc? 06.06.06, 00:07
              az sie lezka w oku zakrecila...

              blue_ice1 napisała:

              > Tony`m Halik i Elzbieta Dzikowska smile w jednej osobiesmile)) dla tych,ktore
              > nie kojarza osob:
    • ponponka1 molem ksiazkowym 04.06.06, 21:25
      Chcialabym miec czas na porzadna kwerende w archiwach i napisanie jakiejs pracy
      o zyciu codziennym na wsi w Polsce w latach dwudziestych XX wieku..... a w
      wolnych chwilach czytalabym kryminaly big_grin
      • novalee1 Re: molem ksiazkowym 04.06.06, 21:55
        A ja bym chciala byc bogata i jesli juz cos robic,to dla
        przyjemnosci.Np.prowadzic polska gazete o Polakach i dla Polakow w mojej
        okolicy.Ale to tylko marzenie.Nierealnesmile
        • moni-bel Re: molem ksiazkowym 04.06.06, 22:40
          Ja chcialam kiedys zostac archeologiem,grzebac w ziemi w poszukiwaniu skorup i
          innych ciekawych rzeczy.Do tej pory uwielbiam zapach w starych kosciolach i
          muzeachwink)Z marzen nic nie wyszlo, ale pozostalo zainteresowanie ksiazkami i
          programami(filmami) historycznymismile
          • silvuple Re: molem ksiazkowym 05.06.06, 03:20
            Ja tez kiedys chcialam. Wyleczyla mnie praktyka wakacyjna. Caly dzien pracy w
            pelnym sloncu lacznie z kopaniem (bo kopacze odeszli). Znalezlismy malo, ale
            nadal trzeba to bylo wszystko opisac i narysowac na papierze milimetrowym. Dla
            mnie to bylo za duzo roboty papierkowej, za malo odkrywania.
            • bella41 Re: molem ksiazkowym 06.06.06, 03:32
              tez bym chcial byc pisarka/co jest nie mozliwe, bo len ze mnie straszny/

              kiedys chcialam byc kosmetyczka i ze 2 lata temu znowu mnie naszlo, ale boje
              sie, ze nie mam talentu

              a najbardziej/i sa jakies malenkie szanse nawet/ chcialabym byc nauczycielem
              akademickim/na nizszym poziomie nauczania w usa balabym sie dostac kulke w
              glowe/ i wykladac literature, ewentualnie gramatyke w klasach ESL
    • silvuple Re: Kim chcielibyscie byc? 06.06.06, 04:14
      Jak napisalam w innym watku, we mnie zrodzilo sie pragnienie zostania
      dermatologiem. Zawsze myslalam, ze mam zdolnosci humanistyczne, a teraz mysle o
      medycynie. Moze ten kraj (USA) wywolal we mnie takie pragnienie? Bo tu mozna
      kilkakrotnie zmienic zawod, tak jak i miejsce zamieszkania.
    • blaubeeree Re: Kim chcielibyscie byc? 06.06.06, 12:18
      Tlumaczemsmilecaly czas pracuje w tym kierunkusmile
      Moja znajoma tlumaczy symultanicznie i konsekitiv..strasznie ciezka praca.Ja
      chyba wole spokojnie,w domku i bez stresu czasowegosmile
      Kranikusmilechyba mamy podobne planysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka