napolnoc Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 01:02 Lowilismy ryby.Zaczailismy sie na karpia ale zlapalismy wegorza. I moj kotek stracil drugiego mleczaka! Wgryzl sie w reke meza tak mocno,ze ....zabek w skorze zostal,hihi. Odpowiedz Link
agniecha_r Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 01:09 Zaczelam diete, ktora zaplanowalam na pol roku. I pomyslec, ze juz prawie tydzien Nie jest tak zle. Moze dlatego, ze jem co 3 godziny i raczej sobie wiele rzeczy nie odmawiam i jem to co moj luby (on na szczescie zdrowo sie odzywia ) tylko, ze w zmiejszonych ilosciach. Oczywiscie musialam odstawic swoj ukochany chleb - nie wiem czemu ale po pieczywie, nawet ciemnym pecznieje mi brzuch straszliwie. Odpowiedz Link
lucy38 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 09:13 Witam, a u mnie dzis radocha od rana.Wczoraj z samochodu , ukraradli mojemu synowi plecak, w ktorym mial caly swoj dobytek..tz.telefon, paszport,rozne wazne papiery ,niewielka sume pieniedzy.Zginal tez plecak z zawartoscia , jego kolegi.Stalo sie to w ciagu 10 min..Zadzwonil na telefon i kulturalny zlodzieñ odebral.Przepraszajac go bardzo..lecz niestety zmuszony jest do kradziezy , bo potrzebuje pieniazkow,objecal mu jednak ,ze papiery gdzies tam zostawi.Moj syn z kumplem ruszyli na poszukiwanie ,lecz niestty , nigdzie nie bylo papierow.Gdy mi powiedzial o tym zalamalam sie,przerazila mnie mysl o lazeniu po urzedach i odnawianiu dokumentow.Przeciez w wakacje urzedy w Hiszpanii zamieraja..Wyobrazcie sobie rano o 6 godzinie(dla mnie to srodek nocy) telefon..dzwoni moja ex tesciowa..ze dzwonil jakis pan z Hiszpanii ,ze znalazl w swojej skrzynce pocztowej dokumenty.(Kiedys, z 8 lat temu, w paszporcie wpisalam olowkiem adres i telefon do tesciowej)podal jej numer swojego telefonu.Zadzwonilam i umuwilismy sie na popoludnie .ulzylo mi.i calkiem milo zaczal mi sie weekend..Pozdrawiam z usmiechem na buzi. Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 11:36 Mamy chlodniej w WIedniu Upaly sobie poszly na urlop a my mozemy sobie wreszcie pooddychac swiezym powietrzem Bede dzis sprzatac,pokoj moj i lazienke,wczesniej nie mialam sily ani ochoty przez te upaly. Zbiera sie tez na burze,oby!to nie bede musiala podlewac kwiatkow na tarasie) Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 14:42 Spadl dlugo oczekiwany deszcz, nieco sie ochlodzilo, burza wisi w powietrzu. Oznacza to, ze ja jako ekstremalny niskocisnieniowiec czuje sie fatalnie, jakby mnie ktos obuchem w glowe walnal Strzelilam sobie nieco koniaku w musztardowce, w charakterze lekarstwa, oczywiscie, bo koniaku nie znosze ) Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 15:57 Prawie 10-ta rano i juz 36 stopni... Zapowiadaja deszcz, ale po deszczu powietrze tutaj jest jeszcze gorsze niz przed. Sauna do kwadratu... Tak sobie marudze z rana )) Mam na balkonie stary kufer. Musze skonczyc go odnawiac. Nie moge sie doprosic mojego M, zeby zakupil mi odpowiednia farbe do metalu, bo musze pomalowac wierzch. Srodek juz jest wywietrzony i pomalowany, dzis - jak sie nie usmaze - to go wytapetuje Nie mam pojecia czym wyczyscic-odswiezyc okucia. Oczywiscie probowalam roznych srodkow, ale jakos nie dzialaja na zabytek )) Pozdrawiam! Gorace usciski ) Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 16:06 Wiedzma, a sama nie mozesz kupic farby? no a okucia moze mozna doczyscic papierem sciernym, ale tym najdelikatniejszym. Widze, ze mamy podobne ciagoty, tez lubie odnawiac stare przedmioty, aczkolwiek od kilku lat nic takiego nie zrobilam . Ale dzis na przyklad doczyscilam swiecznik i zaczne sie rozgladac za owa rarba do metalu Odpowiedz Link
ewelinka202 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 17:02 jade do polski, jade do polski!!! juz spakowani, cala rodzinka, czekamy jeszcze na szwagierke z chlopakiem i psem narazie pod rzeszow, do rodziny, potem krakow, zakopane, warszawa i mazury! ale sie ciesze!!! wprawdzie bede sie musiala uczyc na obrone, ale opiekunek do dziecka mam mnostwo pod reka zycze Wam tez cudownej reszty lata! Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 17:21 Teoretycznie moge sama kupic, ale skoro mam w domu fachowca... Papierem okuc nie moge/chce czyscic, bo sa czyms pokryte (a w dodatku powierzchnia nie jest rowna, tylko wytlaczana). I to cos sie dobrze trzyma, ale jest z delikatnym nalotem, ktory mi sie niezbyt podoba... Tak, ze papier moglby je zniszczyc... Moj Dziadzio mial fajna zielona paste-brylki. Wygladalo to jak kamien. Nacieralo sie tym metal - zostawala zielona warstwa i pozniej tylko froterowalo. Super to bylo... Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 17:30 Wczoraj zakupilam ogorki do przerobki. Dopiero przed domem przypomnialam sobie o chrzaniku... Skleroza nie boli )) Odpowiedz Link
agniecha_r Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 17:56 Dzisiaj rano konsumowalismy zrobiony przeze mnie ser bialy. Jak na pierwszy raz wyszedl mi naprawde dobry. Tylko czemu taki suchy??? Czy mozna za dlugo gotowac ser bialy??? Odpowiedz Link
annielika Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 18:16 agniecha_r, zdradz mi prosze, jak robisz ten bialy ser? Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 18:23 kiedys Alex113 podawala domowy przepis, odgrzebalam Autor: alex113 Data: 06.10.04, 19:59 zarchiwizowany -------------------------------------------------------------------------------- Serek proponuje zrobic domowy. Ja kupuje pelne mleko, zwykly jogurt i mleko zsiadle. Wlewam to wszystko razem, mieszam, odstawiam na 2 dni w temperaturze pokojowej. Po 2 dniach podgrzewam, przelewam przez sitko wyscielone plotnem, odciskam, zchladzam i zajadam. Od kiedy odkrylam jak latwo to zrobic, przestalam jezdzic po ser do polskiego sklepu. Odpowiedz Link
agniecha_r Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 19:14 Juz nie pamietam czy tutaj czy na forum Polski w Stanach, ktoras z dziewczyn go podawala. 1/2l gestej smietany + 1/2 maslanki. Mieszkam to dokladnie. Wlewam do galonu mleka (4L) znowu mieszka. Odstawiam na 2 dni. POdgrzewam na namnijeszym ogniu przez pare godzin, zeby sie serwatka wyraznie oddzielila. Reszta jak powyzej. Serek dobry ale nie wiem czemu taki suchy mi wyszedl. Nastepnym razem sprobuje z jogurtem. Myslalam tez, zeby kupic mleko od lokalnego farmera z tego zrobic maslanke i smietane i pozniej z mlekiem kupionym tez od farmera zrobic ser. Moze bylby jeszcze lepszy? Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 19:39 Tak, mozna podgrzewac za dlugo... Im dluzej, tym bardziej "wiorowaty". Odpowiedz Link
agniecha_r Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 19:49 dzieki ogormne drugi raz juz nie bede gotowac tak dlugo Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 23:33 Nie zycze nikomu takiego odprysku jaki mnie dzisiaj spotkal.Wczoraj wieczorem zauwazylam mola fruwajacego w salonie (moja mama smieje sie zawsze z tego okreslenia). Przerazenie mnie ogarnelo. Myslalam, ze to ubraniowy. Rozpoczelam sledztwo i wysledzilam dzisiaj rano, ze to sa mole jedzeniowe z mojej tzw. pantry. Skad je przynioslam nie mam pojecia. Przywleka sie je z reguly ze sklepow spozywczych. Wiem, ze to inny gatunek moli niz ubraniowe. To odkrycie bylo juz dla mnie ulga. Sprawdzilam w internecie. Caly dzien dzisiaj spedzilam razem z moja corka wyrzucajac wszystkie produkty z mojej szafy. Byla tak pelna, ze uzbieraly sie 2 worki na smieci (te czarne). Zal sciska mi serce kiedy patrze na pusta szafe. Puszki tylko zostaly. Tyle mialam chinskich i hinduskich przypraw. Najbardziej zal mi suszonych polskich kapeluszy prawdziwkowych (od mojej mamy) Nie mam doslownie nic. Nawet cukru. Przeczytalam, ze trzeba wywalic wszystko. Jedna larwa moze sie gdzies zawieruszyc i problem bedzie sie ciagnal w nieskonczonosc. Nie mowiac juz o dezynfekcji calej szafy. Jedyny pozytek z tej calej akcji to ten, ze znalazlam czesc od maszynki do mielenia miesa (szukalam jej pol roku) i po odsunieciu lodowki nastepna czesc od mojego robota. Wracam do porzadkow. Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 23:41 Oj, współczuję. One się chyba mączniki nazywają, czy jakoś tak. Kiedyś w Polsce też to miałam, od tej pory jestem paranoiczką na tym punkcie i np. mąkę trzymam w lodówce. A w suszonych grzybkach faktycznie mogły się zagnieździć, więc dobrze, że wywaliłaś. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 23:42 oj tam, po przegladnieciu ugotowalabym te kapelusze i zmielila na pierogi. Czy naprawde ta jedna larwa jest akurat w nich ? No nic, trzymaj sie! Po dezynfekcji sprawisz sobie nowy cukier i przyprawy...ale tych prawdziwkow nie przeboleje. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 29.07.06, 23:52 Wrocilam z wojazy, potwornie zmeczona, ale lekko sie odswiezylam pod prysznicem. Bardzo sie ciesze, ze ominelam upaly, ktorych nie lubie. Tam gdzie bylam bylo bardzo cieplo bo tylko 8 stopni celsjusza )) Nie ma to jak tereny za kolem polarnym hahahha Bylo cudnie tylko daleko. A propos moli generalnie: te jedzeniowe ponoc bardzo szybko sie rozprzestrzeniaja i masz racje Babiano, zes wywalila, ale grzybkow szkoda oj szkoda... Moja mama tez mi prawdziwki z Polski kiedys przywiozla - polowa juz zjedzonych, a reszta w torebce foliowej. Na razie wywiesilam na tarasie torebke foliowa z suszonym dorszem, ktorego przywleklismy z podrozy. Niestety caly samochod i ubrania pachnie mi rybka hahhaha nie wiem jak sie pozbyc tego smrodku z samochodu - wietrzenie podczas 1500 km naszej podrozy malo pomoglo hahahha Kiedys na tym forum byl watek o smierdzacych sledziach chyba -od razu mowie - suszony dorsz wygrywa w konkurencji "najbardziej smierdzacej ryby" )) To paradoks, ale ten dorsz naprawde jest smaczny szczegolnie z czosnkiem hahhaha Odpowiedz Link
mon101 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 30.07.06, 12:35 gherarddottir napisała: > Kiedys na tym forum byl watek o smierdzacych sledziach chyba -od razu mowie - > suszony dorsz wygrywa w konkurencji "najbardziej smierdzacej ryby" )) > To paradoks, ale ten dorsz naprawde jest smaczny szczegolnie z czosnkiem hahhah > a No nie jestem pewna czy ow dorszyk pobije naszego sledzika "surstömning" Kiedys mieszkalam w akademiku i nagle zaczelo tak smierdzic ze zrobilo sie nie do wytrzymania. Wszyscy mieszkancy korytarza wyczolgali sie ze swoich pokoi. Zrobilismy kolektywnie porzadek we wspolnej kuchni wywalajac podejrzane jadlo. Nic nie pomoglo. Okazalo sie, ze korytarz pod nami mial surströmnings party, a ze to bylo lato i okna u nich i u nas byly otwarte... Musi co smrod idzie do gory) Witaj corko Gerharda w upalnej temperaturze... Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 30.07.06, 14:28 Nie ma chyba nic gorszego niz odor ryby. Pudelko sody oczyszczanej umieszczone w bagazniku moze pomoc w pozbyciu sie tego smrodu. Podaje link do srodka uzywanego przez amerykanskich rybakow. Moze zamowisz ,Gherarddotir? Przypominam, ze obiecalas cos opowiedziec po powrocie z podrozy. www.zorbx.com/sections/animal/fish.asp Odpowiedz Link
mon101 Niespodziewany koniec lata.... 31.07.06, 19:19 Czyzby juz trzeba bylo zaczac spiewac "Adios pomidory"?? U nas temperatura spadla zdecydowanie, dzis po raz pierwszy od miesiaca zalozylam spodnie. Lniane, bo lniane, ale jednak. Oj, niedobrze (( Odpowiedz Link
tamsin Re: Niespodziewany koniec lata....hehehe 31.07.06, 19:39 o Mon, musze ci poslac troche piekielka od nas, bo wlasnie taki email dostalam: "As you know, the daytime, outside temperatures are expected to remain in the 90's for several days this week. As many of you also know from the past, we are already at the peak of our electrical capacity .... In anticipation of an extremely high electrical demand this week we ask that everyone shut off lights in unoccupied areas and shut down equipment when not in use. Your cooperation in this effort will help prevent an electrical overload and the resultant shutdown of the facilities." Nie zyje lato )))))))))))))) Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Niespodziewany koniec lata....hehehe 31.07.06, 23:04 a u nas caly dzien leje jak z cebra...dopiero teraz przestaje Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 21:28 Pierwszy dzien w pracy za mna. A teraz dobranoc.)) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:17 a u nas przyjemny chlodek - cala srodkowa i wschodnia i poludniowa hameryka skwierczy i sie poci a co na dzikim zachodzie? 76F, slonczeko z chmurkami - i tak ma byc przez kolejny miesiac Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:19 ostatnia noc w ogole nie spalam z pwodu bolow brzucha... Ledwo trzymam sie na nogach Ide zaraz spac, sorry dla Tej do ktorej mialam dryndnac, a nie dam dzis rady Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:23 Jest taka tabletka - chyba "nespa"??? to dobre na bol brzucha. albo porzadnie pryknac. milych snow Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:29 Ooo )) Ania wrocila i od razu dobre rady ) Dorka, zrob najpierw to drugie a jak nie pomoze to pierwsze, a jak nie pomoze to plukanie zoladka po tym slawnym pachnacym dorszu. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:40 Asiu kochana - ja juz nie chce tylko wspominac o jeszcze trzeciej mozliwosci bolu brzucha! wiesz - tej samej, o co to Tamsin Ciebie podejrzewala))))))) cichooooo)) bo dostane w ucho))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:46 wiedzialam ze cie podkusi )) ja sobie kazalam byc cicho i bylam, a na ciebie nie ma mocnych ale cicho juz! Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:50 ania_2000 napisała: > Asiu kochana - ja juz nie chce tylko wspominac o jeszcze trzeciej mozliwosci > bolu brzucha! > wiesz - tej samej, o co to Tamsin Ciebie podejrzewala))))))) > > > cichooooo)) > bo dostane w ucho))) krka wodna a ja nie wiem o co Wy mnie jeszcze podejrzewac mozecie ? )co to Tamsin podejrzewala Asie hmmmm Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:49 asia.sthm napisała: > Ooo )) > Ania wrocila i od razu dobre rady ) > Dorka, zrob najpierw to drugie a jak nie pomoze to pierwsze, a jak nie pomoze > to plukanie zoladka po tym slawnym pachnacym dorszu. Juz w lozku zalegam z laptopem... dzieki kochane za dobre rady, to drugie nie pomoglo ))) hahahha Wzielam tabletki zobaczymy jak bedzie, a jak nie zadziala to wyciagne tego smierdzacego dorsza co wisi w torebce foliowej na tarasie i spozyje jutro z czosnkiem hahhaha Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 01.08.06, 23:56 to wyciagne tego > smierdzacego dorsza co wisi w torebce foliowej na tarasie i spozyje jutro z > czosnkiem hahhaha _____________________________________________________ albo jeszcze co innego - how about spotted dick!! to jest podobno przysmak brytyjski - nie wiem co, zapytam sie na tamtym watku co to jest.!!)))) Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 00:03 ania_2000 napisała: > to wyciagne tego > > smierdzacego dorsza co wisi w torebce foliowej na tarasie i spozyje jutro > z > > czosnkiem hahhaha > _____________________________________________________ > > albo jeszcze co innego - how about spotted dick!! > to jest podobno przysmak brytyjski - nie wiem co, zapytam sie na tamtym watku > co to jest.!!)))) ha ha ha Ania to Ci sie udalo, az zawylam ze smiechu))))))))) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 00:38 Marjanno jak sie wyspisz to opowiedz o pracy ! I jak idzie z holenderskim . Corko , na bolacy brzuch , zreszta w ogole na wiekszosc dolegliwosci najlepiej pomaga oklad z meskiej piersi) Kran Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 00:59 OK Kraniku - przy nastepnej okazji - tfuu na psa urok, aby jak najpozniej - skorzystam z porady i zazycze sobie okladow ))) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Rozmyslania Odpryskowe. 02.08.06, 00:40 Troche napisalam na ten temat na watku powstanczym. Zauwazylam ze generalnie fora z przewaga kobiet sa jakies spokojniejsze , choc tez panienki sie czasem za koki biora. A faceci to normalnie czasem wolnoamerykanka Wychowanie , hormony , plec ? Kran Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 13:06 Pewien Chińczyk, udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego: - Dziń dobly, ci jest mąka? - Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem. Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie: - A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia? Odpowiedz Link
bielinka Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 13:22 Auuuuuuuuuuuu! Moj maz inzynier - nie zrozumial dowcipu i musialam tlumaczyc Ale ja sie poturlalam ! Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 13:40 No to wam powiem. Nie pale 4 dzien. Nie zlicze juz, ile bylo podejsc rzucenia palenia, ile gum Nicorette kupilam, ile cichcem wypalilam fajek. A tym razem postanowilam pojsc droga cold turkey. Zero umniejszaczy, zero srodkow uspokajajcych. Fajek tez zero. No wiec... jest trudno. Od wczoraj, a moze raczej od poprzedniego wieczora, chodze nabuzowana niczym ... wlasciwie, kto chodzi nabuzowany? Czuje sie tak, jakbym miala pms razy 158 i to permanentny. Chlop tez na tym cierpni, bo mnie wszytskim co robi, denerwuje. Wiec schodzi mi z drogi... Cale szczescie, ze nie pracuje, ze jakos sie same dni wolne porobily... Mowia, ze najtrudniejsze sa pierwsze dwa tygodnie... a to jeszcze dziesiec takich dni!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 13:53 Asiu, ciumaski ) i gleboki uklon. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 14:02 Asica trzymam kciuki. Ja zucilam w grudniu z dnia na dzien, bez pomagaczy na tzw cold turky. I teraz uwaga! Palilam wiele lat i dosyc duzo. Po drugie: nie wiem co jest norma, ale ryczec mi sie chcialo i mnie nosilo tylko okolo 7-8 dni, a nie dwa tygodnie. Maz mi schodzil z drogi. Ponoc zachowywalam sie jak kobieta na poczatku ciazy (placze z powodu hustawki hormonow) a potem jak kobieta juz nie na poczatku ale po prostu .....zarlam jakies straszne ilosci jedzenia, ciagle mi sie jesc chcialo.. Na szczescie minelo mi to po miesiacu. Trzymalam sie dzielnie pare miesiecy, ostatnio jednak zrobilam maly wystepek wypalilam paczke w 2 dni bo mialam maly, acz ciezki problem. Nadal NIE pale. Trzymaj sie, uda sie na bank Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 02.08.06, 16:55 Asico - trzymam kciuki, wierze ze Ci sie uda! Pomysl sobie jak bedziesz ladnie pachniec! i miec ladne czyste i zdrowe plucka i bielutkie zabki i lsniaca buzke Ja nie pale - ale pamietam jak kolezanka mowila o swoim procesie rzucania - jak jej sie chcialo palic - to biegla. Rzucala wszystko i w tej samej sekundzie biegla. I biegla tak dlugo, az dostawala zadyszki, charczenia i juz sie jej odechciewalo Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski Codziennosci X:)) 03.08.06, 07:14 Asiczko, dużo antynikotynowej energii przesyłam. Temat dla mnie bardzo na czasie, bo ostatnio dowiedziałam się od siostry, że moja matka czasem ma problemy z oddychaniem i z respiratorem chodzi, ale nawet nie chce i nie próbuje rzucić palenia. Odpowiedz Link
monika_a_b Zdałam TOEFL ;) 03.08.06, 02:08 Właśnie dowiedziałam się, że zdałam TOEFL Egzamin miałam w poprzednią sobotę, a dzisiaj były już wyniki, i okazało się, że mam wystarczająco dużo punktów, aby móc studiować MBA na Seattle University I to pomimo mojej słabiuchnej formy w sobotę, bo zapomniałam kawy wypić i kurcze miałam problemy z koncentracją (ten test testuje w zasadzie bardziej pamięć aniżeli język jako taki)... A gdy mąż mnie zobaczył po tym teście, to myślał, że za chwilę zemdleję i potem całe popołudnie się ze mnie nabijał... Brzydal... Ale dzisiaj kazał mi się cieszyć i zaprosił na romantyczną kolację... L twierdzi, że mam bardzo podobną punktację do jego TOEFL, a on uczył się angielskiego latami, ja raptem od półtorej roku (bo to trochę, co umiałam wcześniej zawsze było skutecznie wymazywane z pamięci przez naukę innych języków). No, w każdym razie chciałam się z wami podzielić tą nowinką... I cieszyć się... Za równe dwa tygodnie mam GMAT (16. sierpnia), a za tydzień kończę Business Calculus, więc nauki mam dość sporo... Wobec tego zakładam sobie mały szlaban na KP, ech, aby się zmusić do nauki... Bo czas leci... Pamiętajcie o mnie, proszę... Pozdrawiam... Moni Odpowiedz Link
annah11 Re: Zdałam TOEFL ;) 03.08.06, 03:36 Gratulacje ogromne i sciskam palce za nastepne egzaminy!!! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Zdałam TOEFL ;) 03.08.06, 04:26 Brawo Monika! Wielkie Gratulajce!! ogromnie sie ciesze Bardzo ambitna i pracowita z Ciebie dziewczyna! Odpowiedz Link
katarzynams Re: Zdałam TOEFL ;) 04.08.06, 06:53 gratulacje, ale przeciez bylo wiadomo, ze zdasz. katarzyna Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Zdałam TOEFL ;) 04.08.06, 09:08 wielkie gratulacje!)))))) bardzo sie ciesze razem z Toba Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 03.08.06, 08:49 Gratulje Monice, za Asice trzymam kciuki i polecaqm ksiazke "Easy way to stop smoking" Allan Carr. Ja rzucilam skutecznie palenie po przeczytaniu tej ksiazki jakies 1,5 roku mniej wiecej. )) A teraz o mnie)) W pracy fajnie. Zespol jest bardzo sympatyczny co daje fantastyczna atmosfere. Jak na razie wszyscy maja szkolenia a zespol managerski (czyli miedzy innymi ja)) przygotowuje standardy operacyjne dla reszty. Poniwaz jestem "glowa concierge" wiec moja w tej chwili to glownie latanie po restauracjach i muzeach oraz korzystanie z wycieczek po miescie)) Jest dobrze. Mam nadzieje,ze tak zostanie)) Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Odpryski Codziennosci X:)) 03.08.06, 19:30 Dziękuję za gratulacje... (co do pracowitości to ja bym polemizowała... ) Trzymam kciuki za Asicę... Właśnie prawie dostałam ataku serca, gdy nagle ni z tego ni z owego usłyszałam przejmujący huk, wybiegłam i chwilę później ujrzałam nad naszym balkonem dwa odrzutowce (takie wojenne)... Nomalnie ze strachu serce mi waliło jak opętane... Ale jak się okazuje, to tylko przygotowania na wielki pokaz Keybank Air Show Seafair, który zaczyna się jutro (mamy zamiar tam się udać w weekend)... Ale czy oni do cholery muszą "spacerować" te swoje pojazdy nad naszą dzielnicą mieszkaniową? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 03.08.06, 19:57 Monika, koniecznie idz!! - to jest u was od jutra i na weekend - na washington lake - warto isc chociazby tylko i wylacznie z powodu Blue Angels..Widzialam ich w "akcji" w Chicago. A u nas, w zeszlym roku byly "thunderbirds' - tylko ci sa z innej "frakcji" - polgodzinny szol ale taki, ze mowie ci!! Posikac sie mozna ilez ja bym dala za to, zeby sie w takim f-16 przeleciec)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 04.08.06, 05:18 Znikne na pare dni wiec jak Odpryski sie zaczna przelewac moze ktoras z Was otworzy natepne ? Piszemy do stu postow czy do dwustu ? Do zobaczenia Kran Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 05.08.06, 18:18 Dzisiaj byl dzien sprzatania u nas. No i chata blyszczy teraz) NO ja jeszcze prasowanie ma przed soba. A jutro dzien dla mnie. Silownia, wonne kapiele, manicure, pedicure i inne takie)) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 05.08.06, 19:32 Zasłuzyłas sobie na wszystkie luksusy swiata Marjanno )) Moja codziennosc dzis to istne urwanie glowy i nawet mi sie pisac nie chce. Chce mi sie klapnac na tyłku tylko. Odpowiedz Link
mon101 niespodziewany koniec urlopu;(( 06.08.06, 17:21 No i nadszedl... Niespodziewanie... Po czterech tygodniach bumelki jutro do roboty!!! Tak sie juz odprezylam, ze nawet w ostatnim tygodniu ani razu nie podlaczylam "roboczego" laptopa zeby przeczytac maile... Przez pierwsze tygodnie regularnie czytalam, "zeby nie dac sie potem niczemu zaskoczyc". Ot, glupota! W ataku paniki , dla pocieszenia, zamowilam wypad do Paryza z kolezanka na poczatku pazdziernika. Zeby miec cos pozytywnego przed soba po prostu. Mam jeszce 8 dni urlopu, ktore musze wykorzysytac w tym roku + 30 godzin w tzw "godzinowym banku skrocoego czasu pracy" Mamy tego 54 godziny w roku. Trzeba wykorzystac, bo przepadaja.. No, my tu sie za bardzo nie przepracowywujemy. Bede o tym myslec, gdy jutro o wpol do siodmej zadzwoni budzik!!!! Odpowiedz Link
cuciolo Re: Odpryski Codziennosci X:)) 07.08.06, 21:21 Jestem na urlopie, wakacjach czy jak kto zwal w Polsce. W ciagu 10 dni bylismy w Beskidzie Zywieckim, Szczyrku, Zakopanem, na wyspie Wolin konczac w Szczecinie. Nie udalo mi sie dojechac do Wroclawia trudnooooo. Pogoda w kratke od upalow po deszcze, od 30 stopni po 17. Oto Polska wlasnie, cudnym chlebem pachnaca i straszaca dziurami w jezdni Pojutrze jade do rodzicow z szybkonoga Pozdrawiam wszystkich i wysylam kawaleczek Polski cuciolo Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski Codziennosci X:)) 08.08.06, 18:26 w weekend i wczoraj dokanczalismy malowanie jadalni. Sily juz nam zabraklo na sprzatanie po tym malowaniu, wiec graty dalej sa roztawione po calym domu...jeszcze tylko reszta chalupy i malowanie z glowy ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 08.08.06, 18:28 Mila kartka z Polski Cuciolo) I wcale Ci nie zazdroszcze , wrrrr!!! Kran Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 09.08.06, 19:03 A ja dzisiaj wracam po pracy do domu, sprawdzam maila i co widze? Zdjecia kolegi (wraz z zona i corka), ktorego nie widzialam od 7 lat.)) Spotkal moja mame i tak oto kontakt sie nawiazal. )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 10.08.06, 19:58 Konflikt bliskowschodni konfliktem bliskowschodnim a zycie sie toczy dslej)) Ja licze na to ze moje dzieci doleca do muzulmanskiego Oslo bez szkod i Junior przywiezie LAPTOP. Wprawdzie åprzyjaciolka Dzoanna z FL twierdzi ze nie mozna zadnej elektroniki na poklad ale moze akurat sie uda)) W koncu Europa jest jeszcze bardziej naiwna niz StanyPP Poza tym Mlodej wleciala cma do ucha i musiala na pogotowie . Mloda ok , cma ma.rtwa A tak ogolnie to po ostatnich wydarzeniach miedzynarodowych mam ochote na mur berrlinski wokol EU. Ngdy nie sadzilam ze tak daleko zajde w swoich pogladach)) Kran Rasista Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 11.08.06, 03:24 Dzisiaj (u mnie jest jeszcze 10.08) moja corka odlatywala z PET (Pierre Elliot Trudeau)i laptop mogla zabrac. Kolejka na wejscie do boarding room byla niemilosierna. Czekalysmy ponad godzine. Security chodzil i informowal, ze nie mozna miec ze soba zadnych plynow, szamponow, kremow.W efekcie oddala mi malutka tubke pasty do zebow z bagazu podrecznego, aby nie miec pozniej problemu. Kosmetyki miala w podrecznym razem z laptopem i to przeszlo. Nie pozwalaja rowniez na dezodoranty. Para z malutkim dzieckiem musiala wyrzucic nie dopita butelke soku do smieci. Ogolnie bez wiekszych zaklocen u nas w Montrealu, tylko ta kolejka no i troche opoznione przez to odloty. Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codziennosci X:)) 12.08.06, 22:37 Od wczoraj jestem skazana na siedzenie w domu!co za koszmar!skrecilam sobie tak strasznie noge,a wlasciwie stope ze nie ma mowy o jakimkolwiek poruszaniu sie Mam nadzieje,ze do wesela(nie mojego)) sie wygoi ps."kawalera" na weselne party juz mamsukni nadal braka ze jestem uziemiona,na poszukiwanie wymarzonej kreacji sie wybrac nie moge!wrrrrrrrrrr Uziemiona Blau Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 13.08.06, 00:04 Wspolczuje ci. To okropny bol. Na dwa dni przed komunia mojej corki kostka spuchla mi jak balon. W tym bolu cale party robilam. Po przyjeciu nastepnego dnia znajomy chirurg jakis taki specjalny gips mi zalozyl(cala stopa i do kolana, na 4 tygodnie). Normalnie na skrecenie kostki tego nie robili.Przynajmniej 20 lat temu. Powiedzial, ze po tym nie bede miala problemow z kostka w przyszlosci(powracajace bole np.z powodu zmiany pogody).I mial racje. Ale jak masz niedlugo wesele to z gipsem nie pojdzisz. Oby tylko do wesela sie zagoilo. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 00:07 blaubeeree napisała: > ps."kawalera" na weselne party juz mamsukni nadal braka ze jestem > uziemiona,na poszukiwanie wymarzonej kreacji sie wybrac nie moge!wrrrrrrrrrr Jagodko, Krolowa Sylwia kiedys na uroczystosciach rozdawania nagrody Nobla i na wielkim balu pojawiwila sie z noga w gipsie i o kulach, wiec i tobie to uroku nie odejmie. Suknie zamow z katalogu i ryzyk fizyk po takim pechu powinna byc jak ulal. Albo wyslij kogos o takiej samej figurze. Dobrze bedzie! §¤§ Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 16:17 asia.sthm napisała: Jagodko, Krolowa Sylwia kiedys na uroczystosciach rozdawania nagrody Nobla i na > > wielkim balu pojawiwila sie z noga w gipsie i o kulach, wiec i tobie to uroku > nie odejmie. Suknie zamow z katalogu i ryzyk fizyk po takim pechu powinna byc > jak ulal. Albo wyslij kogos o takiej samej figurze. > Dobrze bedzie! §¤§ Dobrze jest,suknia kupiona,noga coraz mniej boli Odpowiedz Link
asica74 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 16:37 Blauberee, a jaka suknie kupilas? Asica ciekawska Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 00:53 ((((( glaszcze Jagodko ))))). I szybko zdrowiej bo jak to byc kulawa na weselu ? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) Babiana:)) 15.08.06, 00:55 Ja sie ciesze ze Mlodziez przybedzie, Mloda jutro , Junior dwudziestego. Ale tak mi dobrze bylo samej))) Kran Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 16:16 jan.kran napisała: > ((((( glaszcze Jagodko ))))). I szybko zdrowiej bo jak to byc kulawa na weselu > ? Glaskanie zawsze pomagamoja stopka juz duzo lepiej,wiec na weselu bede tancowac a nie kulec Suknia tez kupiona,ta ktora kiedys przymierzalam i wpadla mi w oko,kolezanka kupila dla mniei pasuje. Odpowiedz Link
triskell Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 21:25 blaubeeree napisała: > Glaskanie zawsze pomagamoja stopka juz duzo lepiej,wiec na weselu bede > tancowac a nie kulec No to ja jeszcze dogłaszczę trochę, żeby ze stópką było już _tak_zupełnie_ dobrze. I przyłączam się do pytania Asicy: jaka ta suknia? Odpowiedz Link
blaubeeree Suknia 15.08.06, 21:34 cgi.ebay.com/Warehouse-black-grecian-silk-dress-zara-Sz-10_W0QQitemZ290017404750QQihZ019QQcategoryZ63861QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem#ebayphotohosting Taki kroj,ale czerwona Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Suknia 15.08.06, 22:12 asica74 napisała: > Nio nio, juz widze szalenstwo ))))))))))) )) Swiadkowa nie moze zbyt szalecswiadkowa musi porzadku pilnowac)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Suknia 16.08.06, 16:29 Dzieki Bogu ze suknia czerwona... sliczna Nie wiem jakos czarny do mnie przemawia choc podobno to kolor elegancki. Moze dlatego ze mam karnacje taka biala wpadajaca w zielone i w czarnym wygladam tak ze razu moge odmaszerowac na cmentarz) Baw sie cudnie i sprawozdaj!!! Kran Odpowiedz Link
triskell Re: Suknia 16.08.06, 22:48 Mmmmm, czerwony jedwab? Ślicznie to się będzie w tańcu układać. Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Suknia 16.08.06, 23:24 Ach,Triskell mam nadzieje,ze bedzie sie ladnie ukladac,bo mam zamiar przebywac cala noc na parkiecie Jutro jade do Polski,na miesiac,wiec sie zegnam z KP..smutno mi troszke..ale bedzie dobrze,musi byc Gorace pozdrowienia wiedenskie Blau-Ola Odpowiedz Link
jan.kran Re: Suknia 17.08.06, 14:51 Milego pobytu w Polsce Jagpdko, dokad jedziesz? I zapytuje sie tam Asia po kanapkach z penicylina Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 14.08.06, 23:56 Mloda jtro przylatuje z Monachium. Odwaznie ma ze soba dwie butelki wodki i dwie butelki wina , ksiazke oraz kosmetyki. Jutro sie okaze co z tego dotrze)) Ale sie ciesze , tralala !!! Kran) Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 00:07 No to wielkie szczescie w domu. Ja tez bym tak chciala miec(znaczy Mloda w domu).Teraz jestem samotna matka i to bez dzieci. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 00:09 Moje dziecko w sobote polecialo bez wiekszych problemow. odprawa troche dluzej trwala ale laptopa i bagaz reczny mial z soba. Lecial Thai i w druga strone, wiec chyba dlatego tak ulgowo poszlo. Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 00:14 wiozlam wiele razy wyszynek w walizce, jedyna niedogoda to ze nie mozna kupic w duty free. Mam twarda walize, obwijam butelki w recznik, wsadzam w worek plastikowy, potem jeszcze raz w recznik i miedzy ciuchy. Tak miedzy innymi przywiazlam absinth z Anglii do USA. Nigdy nic sie nie zbilo, chociaz walizka wyglada jakby ja ktos dobrze kopal i znecal sie nad nia. Niestety zdazylo mi sie pojechac z bagazem podrecznym i zostawic go w samolocie, wiec ograniczam sie z tym, choc lubie ze soba miec moja wlasna torebke a nie przezroczysty worek z paszportem Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 01:40 Ja razem z corka cala walizke zostawilam na lotnisku w Hamburgu. W Hamburgu odebral nas znajomy i do Polski pojechalysmy jego samochodem. Zatrzymujemy sie pod domem mojej mamy, wyladowujemy bagaze i ja stwierdzam z przerazeniem brak jednej walizki.Byly tam akurat same prezenty. Zaczelysmy dzwonic do Hamburga do biura rzeczy znalezionych ale tam nie bylo. Bylam przekonana, ze walizke wcielo. Zadzwonilysmy jeszcze do KLM(tam cos zalatwialysmy), a pan od razu mowi"pamietam, pamietam takie dwie rozgadane wysokie blondynki, ktore sobie poszly i walizke zostawily. Oczywiscie od razu ja zabezpieczylem i jest do odebrania". Nie moglam uwierzyc w swoje szczescie. Graniczylo to niemal z cudem. Znajomy jechal do Hamburga za 2 tygodnie i ja przywiozl. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 01:59 Bardzo mnie podtrzymalac na duchu Babiano ta opowiescia. Z tego co pamietam Twoja corka jest calkiem rozsadna osoba i daje sobie niezle rade w zyciu. Ty tez sroce nie wypadlas sadzac z tego co piszesz A propos walizek ostatnio Junior mial przygode z walizka , poszedl na dworzec ale walizke zostawil w domu. Udal sie do Ojca do fabryki , bo kluczy nie mial a pociag mial odjechac niebawem. Ojciec wypadl z OP zostawiajac rozpoczeta narkoze koledze ( ex jest znany z roztargnienia i eksentrycznosci wiec zaloga mu wiele wybacza )i dostarczyl walizke na dworzec. W miedzyczasie Junior zaginal bo z blizej mi nieznanego powodu ex pojechal po walizke samochodem do domu a Juniora wyslal na piechote na dworzec. Potem ganiali sie bezskutecznie po dworcu bo nie pamietali gdzie sie mieli spotkac ale efekt koncowy byl taki ze Junior z walizka wyladowal w pociagu nach Breslau a ex z powrotem w fabryce przy pacjencie. Ex twierdzi ze Junior nie nadaje sie do normalnego zycia , ja twierdze ze ex sie nie nadaje do normalnego zycia , ogolnie problem walizki urosl do problemu egzystencjalnego)) Ale jak z Twojej opowiesci widze mozna miec troche nierowno pod sufitem i funkcjonowac zyciowo dobrzePPPP Czego dowodem jest ex bo mimo kompletnego rozkojarzenia jest znakomity na swoim polu zawodowym... A ja mam ciagle stres bo Mlodej tez niewiele brakuje) O Juniorze nie wspominam bo On kompletnie z innej planety. Ja tez po tych samych pieniadzach. Rodzina Adamsow , jak nic)) Kran Odpowiedz Link
babiana Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 15:10 Usmialam sie Kranie z tej historii Juniora))Na dworzec bez walizki, to numer nie do przebicia. Ale podobno ludzie genialni sa roztargnieni. Przy mojej walizce tez awantury toczyly sie, ze hej. Ja wpieralam znajomemu, ze nie wlozyl do bagaznika i zostawil na ulicy. On zapieral sie. Ja za nic mu nie wierzylam i przekrzykiwalismy sie na ulicy. Byla 5 rano. Pozniej zaczelysmy wzajemnie obwiniac sie z corka. Wlaczyla sie w to wszystko moja mama. Jaja jak berety.Godzine zajely nam telefony do Hamburga. Ale mozesz sobie wyobrazic jakie szczescie zapanowalo kiedy okazalo sie, ze odnalazla sie. I tak niewiele czlowiekowi do szczescia potrzeba. Odpowiedz Link
monhann2 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 15:21 Moja maloletnia corka, bedac pod opieka personelu lotniczego, na lotnisku z Amsterdamie (przesiadala sie na lot do Toronto) zostawila podreczny bagaz, a tam miedzy innymi aparat na zeby!!!! Dzieki Bogu, po tygodniu KLM odnalazl plecak i przeslal go do domu. Co ja sie namartwilam. A swoja droga od czego jest ta opieka nad minor travellers? czy oni tylko pilnuja aby dziecku nic sie nie stalo, czy maja rowniez obowiazek zadbac o jego bagaz? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 16:34 monhann2 napisała: > Moja maloletnia corka, bedac pod opieka personelu lotniczego, na lotnisku z > Amsterdamie (przesiadala sie na lot do Toronto) zostawila podreczny bagaz, a > tam miedzy innymi aparat na zeby!!!! Dzieki Bogu, po tygodniu KLM odnalazl > plecak i przeslal go do domu. Co ja sie namartwilam. A swoja droga od czego > jest ta opieka nad minor travellers? czy oni tylko pilnuja aby dziecku nic sie > nie stalo, czy maja rowniez obowiazek zadbac o jego bagaz? -------> A ja kiedys aparat ortodontyczny Mlodej zwinelam razem z resztkami jedzenia w Mac Donald`s ( pewnie mnie pokaralo ze tam jadam )i wyrzucilam so smieci. Na szczescie szybko sie zorientowalam i wrocilam , personel naprawde mial oczy jak talerze jak zobaczyl matke dzieciom , nie wygladajaca na kloszardke nerwowo grzebiaca w kuble. Znalazlam ) Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 16:40 A propos roztargnienia to ja juz na poczatku mojego malzenstwa powinnam sie zorientowac ze cos jest nie koszer) Pomijam fakt ze kwiatki na slub kupilam sobie sama dziesiec minut przed slubem w kwiaciarni na rogu bo ex nie mial glowy i ze w czasie skladania przysiegi malzenskiej tak byl zamyslony ze swiadkowa musial go szturchnac zeby powiedzial "oui "( urzednik popatrzyl na mnie ze wspolczuciem , bylam w osmym misiacu ciazy)) to w drodze powrotnej ze slubu w Paryzu do DE w przydroznej restauracji zostawil wszystkie dokumenty, ksiazeczke rodzinna z aktem slubu , paszport , czeki i co mnie najbardziej dotknelo kilka plyt CD co dostalismy je wprezencie slubnym. To byl rok 1986 i CD nie byly takie tanie i latwo dostepne jak dzis ! Wszystko odzyskalismy , na szczescie. Kran Odpowiedz Link
tamsin Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 16:47 ja pochodze z rodziny bardzo roztargnionych kobiet wszystkie moje ciotki mialy objawi bardzo powaznego roztrzepania, polaczonego z chronicznym spoznianiem. Niestety ten gen odziedziczylam, co prawda nie w takim stopniu jak poprzednie pokolenie, np. moja ciotka wysylala wujka na peron zeby "trzymal" pociag, a ona w tym czasie kupowala bilet, oczywiscie w tym samym pociagu potrafila zaspac swoja stacje i wujek musial znowu "trzymac" pociag aby byl czas na wysiadke plus sprawdzenie ile bagazu zapomniala.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 15.08.06, 02:23 Ide... wpadne przy najblizszej okazji. Ktora nie wiem kiedy nastapi ale nastapi na pewno. Kran Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 11:55 Bylam w Polsce na weekend na weselu znajomych. Dawno sie tak nie wytanczylam. Bylo fantastycznie. Niestety w poniedzialek trzeba bylko wrocic do szarej rzeczywistosci. Odpowiedz Link
aphrael Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 15:49 A ja idę na rower. Bo mam wrażenie że jeszcze jedna zła wiadomość dzisiaj i wyjdę na zewnątrz zrobić coś, po czym przyjadą mili ludzie, zawiążą mnie w kaftanik i zawiozą do miejsca gdzie nie docierają żadne informacje z zewnątrz... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 16:51 Marze o tym zeby wreszcie klikac z domu a nie z kawiarenki gdzie moje niekotrolowane smichy , chichy i glupie miny jakie robie do kompa wzbudzaja zanteresowanie.... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Odpryski Codziennosci X:)) 16.08.06, 19:08 Mam nowa prace) Wprawdzie nadal jak Pracownik Fizyczny ale mi sie ego podbudowalo. Pani szefowa jak zobaczyla moje CV i uslyszala jak mowie po norwesku to malo co mnie nie nie zjadla tak chciala zebym sie podlaczyla do fabryki)' Nie ma sie czym chwalic bo prace zaltwila mi kolezanka i podobno osttnim nabytkiem szefowej byl facet w ogole nie mowiacy po norwesku i z zerem pojecia o pracy na tasmie. Ale fakt ze widzialam blysk zainteresowania e jej oku, nie dziwie sie Jestem malo typowym pracownikiem w tego rodzaju pracy) Kran Odpowiedz Link