Dodaj do ulubionych

Kącik kinomana II

28.01.07, 10:02
Tamten już się przelałsmile)
Obserwuj wątek
    • triskell Inland Empire 28.01.07, 10:10
      To już usuwam z tamtego wątku i wklejam tutaj...

      Bardzo dobry, bardzo skomplikowany, wielopłaszczyznowy, chyba jeszcze przez
      wiele dni będziemy rozważać różne wątki i łączyć ze sobą różne nitki. Jeden z
      mroczniejszych i pesymistyczniejszych filmów Lyncha, kilka naprawdę "mocnych"
      momentów. Świetna gra Laury Dern. Więcej dialogów po polsku, niż się spodziewałam.

      To chyba tyle mogę powiedzieć bez spoilerów. Warto było jechać do Seattle, by
      ten film obejrzeć.
    • rhodeisland Re: Kącik kinomana II 29.01.07, 23:51
      Bardzo dobre filmy ze swietnymi rolami, nie najnowsze.
      The Good Shepherd (Anjelina Jolie wypadla zaskakujaco dobrze, wreszcie pozbyla
      sie pewnych manieryzmow, to jest glownie film Matt'a Damon'a)
      The Blood Diamond (swietna rola Di Caprio)
      Casino Royale (nalepszy w serii James'a Bond'a)
    • rhodeisland Re: Kącik kinomana II 29.01.07, 23:54
      Tak jak "Casino Royale" jest wedlug mnie najlepszym filmem z serii Bondow, tak
      "Batman Returns" z Chistian'em Bale najlepszym Batman'em.
      • rhodeisland Podobal niewlasciwego Batman'a 30.01.07, 00:13
        To nie "Batman Returns", ale "Batman Begins"
        Ten film jak i "Casino Royale" to byly bardzo przyjemne niespodzianki. Nie
        podobaly mi sie wczesniejsze filmy w obu seriach.
        Polecam "The Prestige" tez z Christianem Bale (i Hugh Jackman'em) o rywalizacji
        dwoch iluzjonistow.
        • rhodeisland mialo byc "podalam" ah, te literowki... 30.01.07, 00:14
    • wiedzma30 Casino Royal 02.02.07, 06:34

      Nie pamietam czy juz ktos podawal ten film.
      Mysle, ze wart jest zobaczenia - szybki i ciekawy. Te 144 min. nie wiadomo kiedy
      mijaja - czyli nie ma szans na drzemke wink)
      • kinky5 Re: Casino Royal 03.02.07, 20:48
        little miss sunshine!!!!
        Casino Royale faktycznie swietny!!!
        • asia.sthm Re: Casino Royal 03.02.07, 22:22
          Wylamie sie i naraze.
          statni Bond wydal mi sie za bardzo mordobijny jak na moj gust. Podobal mi sie
          facet ale pomimo, ze byla to pierwsza opowiesc z serii Bonda to dla mnie nie
          byl prawdziwy Bond. Mordobijny i za malo zaskakujaco smieszny. Trudno, niech se
          bede stara data wink
          No i te jego uszy przy mokrych wlosach. Ludzie, jak ja sie czepiam!
        • tamsin little misssunshine! 03.02.07, 23:40
          jest swietne! szczegolnie te zakonczenie,chociaz caly film sie przesmialam.
    • monika_a_b Re: Kącik kinomana II 04.02.07, 03:49
      Wczoraj byliśmy z przyjaciółmi w kinie na "Volver" Almodovara. Ech, jak by tu
      powiedzieć... Zaskoczyła mnie przewidywalność fabuły i przez to sam film już
      trochę mniej spodobał. Penelope Cruz i Carmen Maura są jak zwykle świetne w
      swoich rolach, muzyka i cała reszta też bdb, jednak ten tak charakterystycznego
      dla Mistrza brak efektu zaskoczenia zaniża loty filmu... Całość przez to tylko
      na 4.

      Moni
      • triskell Re: Kącik kinomana II 04.02.07, 05:29
        monika_a_b napisała:
        > Zaskoczyła mnie przewidywalność fabuły i przez to sam film już
        > trochę mniej spodobał.

        > jednak ten tak charakterystycznego
        > dla Mistrza brak efektu zaskoczenia zaniża loty filmu...

        A mnie właśnie to się w tym filmie podobało, to że jest bardzo inny od
        wcześniejszych filmów Almodovara. Bo właśnie _tego_ się po nim nie
        spodziewaliśmy (czyli element zaskoczenia jednak był, po prostu innego
        zaskoczenia, niż oczekiwane - patrz zacytowane powyżej Twoje zdania). smile Ja
        miałam podobną reakcję do Twojej, czekałam na jakiś zakręcony i być może
        perwersyjny zwrot akcji. Bardzo zaskoczyły mnie napisy końcowe, tak na zasadzie
        "Jak to? Już??? To wszystko?"... a kolejną myślą było: "A to mnie, szelma,
        zrobił w balona. Nieźle to rozegrał". ;-P

        Nie będzie to pewnie mój ulubiony film Almodovara, ale podoba mi się fakt, że
        potrafił zrobić film tak pogodny (choć jednoczesnie nostalgiczny i zabarwiony
        nutką goryczy) i ciepły. Dla mnie Volver w dorobku Almodovara jest mniej więcej
        tym, czym Straight Story jest w dorobku Lyncha.
        • aka10 Re: Kącik kinomana II 11.02.07, 20:32
          "Volver" ogladalam juz dosc dawno,jak dla mnie super.Wczoraj natomiast
          nareszcie wybralam sie na "Babel" i rowniez polecam.
          • elagrubabela Re: Kącik kinomana II 12.02.07, 02:45
            Kranie, jesli nie widzialas jeszcze to zobacz koniecznie "The Lives of Others
            (Das Leben der Anderen)" - naprawde wysmienity film. Kandyduje zreszta do
            Oscara w foreign language kategory. Naprawde warto zobaczyc. Elka
            • jan.kran Re: Kącik kinomana II 12.02.07, 02:52
              Zobaczę.
              A widziałaś Godbye Lenin ?
              Ja zresztą mam lekki uraz na punkcie deder ... nie jestem rasistką ale...
              Kran
              • elagrubabela Re: Kącik kinomana II 12.02.07, 02:57
                Widzialam, ale Goodbye Lenin to lekki kaliber w porownaniu z tym filmem, ktory
                teraz polecam. To naprawde robiacy wrazenie film - swietna gra, super wnetrza i
                cala opowiesc taka , no sama nie wiem jak to nazwac, rozdzierajaco nasza sad Elka
                • triskell Re: Kącik kinomana II 12.02.07, 03:44
                  Goodbye Lenin lubię (bardzo ładnie sfilmowany, uwielbiam to ujęcie, gdy pomnik
                  wznosi się w powietrze), Lives of Others jeszcze nie widziałam.

                  W najbliższy weekend zamierzamy uczcić Walentynki i wybrać się do kina... nie,
                  nie na romantyczną komedię, tylko na podobno bardzo mroczny i przygnębiający
                  Pan's Labyrinth.
                  • asica74 Re: Kącik kinomana II 12.02.07, 10:21
                    Triniu! Nie smuc sie! Pan's Labirynt jest swietnym filmemsmile To taki film, ktory
                    w smutku pokazuje cien nadzei, w nieszczesciu, radosc i zapewniam cie, ze
                    wyjdziesz z kina zauroczona! Juz chyba o tym pisalam, ale dla mnie ten film,
                    jest jednym z najlepszych jakie widzialam! Rzeczywistosc jest w nim nie do konca
                    zla, a basn nie do konca, taka basniowa! Niemniej bede czekac na twoja opinie smile)))
                • jan.kran Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 17:32
                  elagrubabela napisała:

                  > Widzialam, ale Goodbye Lenin to lekki kaliber w porownaniu z tym filmem,
                  ktory
                  > teraz polecam. To naprawde robiacy wrazenie film - swietna gra, super wnetrza
                  i
                  >
                  > cala opowiesc taka , no sama nie wiem jak to nazwac, rozdzierajaco nasza sad
                  Elka

                  ------> Filmu o ktorym wspominalas nie widzialam ... Moze jakos mi sie uda na
                  video albo co bo w Oslo byl bardzo krotko.
                  Natomiast nie zgadzam sie ze Goodbye Lenin to lekki kaliber.
                  To tragiczna czesc historii Niemiec i nie tylko , historia krajow zniewolonych
                  przez Rosje podana w wesoly sposob.
                  Ale ja ten film widzialm kilka razy.. i znam dobrze zarowno DE jak i komunizm.
                  I zareczam Ci ze nie bylo mi do smiechu...
                  Kran
                  • asica74 Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 17:44
                    >> nie zgadzam sie ze Goodbye Lenin to lekki kaliber.<<

                    ale Ela wyraznie napisala: Goodbye Lenin to lekki kaliber w porownaniu z tym filmem
                    • jan.kran Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 17:52
                      Jasne . Ja tego drugiego filmu nie widzialam ale czytalam sporo na ten temat.
                      Po pierwszym obejrzeniu Goodbye Lenin moze pozostac wrazenie
                      wesolej_komedii_z_drugim_dnem.
                      Po kilku kolejnych juz nie...
                      Poza tym ja mam exa w deder , jego przyjaciolka jest Niemka Wschodnia ,
                      urodzona i wychowana w DDR , natomiast zyjaca w DE .
                      Moja corka zyje w Bawarii... Corki przyjaciolka jest z kolei z Berlina
                      Wschodniego... Dzisiaj Zachodniego
                      Ja na to wszystko patrze nie oczami filmu tylko oczami rzeczywistych ludzkich
                      przezyc...

                      Kran
                      • tamsin Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 19:33
                        patrzac sie oczami filmu, "Goodbye Lenin" mial potencjal na dobry film ale
                        wyszla z tego okropna chala. Nie da sie drugi raz ogladnac, IMO. Najbardziej
                        zapamietalam ten wasik co mu odpadl w czasie "dziennika", normalnie niewielu
                        facetow nosi wasiki, myslalam ze to domena polskich panow, a tu popatrz w DDR
                        tez byl wasik modny.
                        • jan.kran Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 20:08
                          Ja moge ogladac GL czesto i moje dzieci tezsmile)
                          Kazdy ma swoje ulubione i juz...
                          Np. obejrzalam te Prade. AAAAAAA!!! Taka chala ze nawet mi sie pisac na ten
                          temat nie chce...
                          Kransmile
                          • tamsin Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 20:16
                            no ze ta Prada byla beznadziejna to juz Asia nam tu trabila, ze z samolotu
                            przez nia musiala wyskakiwac wink Dobrze, ze ja za gumke w majtach zlapali.
                            • elagrubabela Re: Kącik kinomana II 23.02.07, 22:19
                              Kurcze, Ula, film to film a zycie to zycie. Film moze byc synteza, moze byc
                              analiza, moze byc parodia zycia ale zyciem samym nie bedzie, bo nie o to
                              chodzi. Na dodatek film fabularny to ma byc film fabularny a nie dokument wiec
                              ja nie sadze zeby nalezalo traktowac Goodbye Lenin jak jakies objawienie w
                              sprawie bylego NRDowka. Jest to sobie jako-taki film z elementami tragi-
                              komicznymi tak mniej wiecej jakie bylo zycie w calym naszym obozie przed, w
                              czasie i po zmianach ustrojowych. Wydaje mi sie, ze ambicja tworcow Goodbye
                              Lenin nie bylo danie publicznosci super-serioznego dramatu tylko jakies tam
                              krzywe zwierciadlo. Tak to przynajmniej odbieram ja i podejrzewam, ze do
                              takiego odbioru mam pelne prawo. Czym innym jest jednak Lives of the others, bo
                              to juz jakas glebsza analiza kondycji czlowieka zaplatanego w systemie i mozna
                              dyskutowac, czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ze to byl akurat system NRDowa,
                              mozna sie zastanowic, czy istnieje jakikolwiek system, ktory pozwala nam
                              pozostac tym "one good man". Lub moze raczej mozna sobie uswiadomic, ze rozne
                              systemy roznie demoralizuja a wewnetrzne wybory bycia "good" lub bycia "bad"
                              pozostaja indywidualnie niezalezne od otaczajacej kazdego z nas rzeczywistosci.
                              Polecam Ci ten film, bo NRD jest w nim tlem i zapewne interesujaca ilustracja
                              tezy filmu ale nie mozna go traktowac jako odnoszacego sie wylacznie do
                              przeszlosci tamtego akurat kraju, ktorego juz nie ma na mapie. I tu jest moze
                              ta roznica pomiedzy lekkiego kalibru Goodbye Lenin a Lives of the others.
                              Oczywiscie, roznica jak dla mnie i wedlug mnie smile)) Elka
    • wiedzma30 RYS 23.02.07, 06:40
      Z sentymentu do "Misia" poszlismy na "Rysia".
      2/3 filmu super. Usmialismy sie niezle.
      1/3 po prostu nudna... ale warto bylo pojsc.
      Obsada najlepsza jaka sobie mozna wymarzyc - czolowka polskich aktorow. Tym -
      taki jak zwykle - kamienna twarz i ciekawe teksty.
      Ciekawie bylo zobaczyc najlepsze aktorki (m.in. K.Feldman, B.Tyszkiewicz, K.
      Janda, G.Szapolowska) w rolach sprzataczek. Rewelacyjna - jak zawsze zreszta -
      byla Zofia Merle.
      W dwoch slowach - jak mozecie - zobaczcie.
      • monhann2 Re: RYS 23.02.07, 14:08
        To chyba w Square One grali? Graja jeszcze?
        • wiedzma30 Re: RYS 24.02.07, 03:36
          Niestety. Wczoraj byl ostatni dzien...
    • tamsin ...Babel.. 25.02.07, 02:31
      no i ja zobaczylam tego Babel'a na DVD...troche mam mieszane uczucia, chociaz
      ogolnie film nie jest zly. W/g mnie caly ten segment japonski jest slabszy w
      porownaniu z reszta, a szczegolnie z tym meksykanskim - gra aktorska (Adriana
      Barraza) i cala historia bardzo przejmujaca.
      • asica74 Re: ...Babel.. 25.02.07, 14:17
        Tamsin, ja tez mialam takie wrazenie, ale mysle, ze ma to duze znaczenie dla
        struktury filmu. Gdyby kazdy z poruszanych watkow byl tak naladowany emocjami i
        tragicznymi zdarzeniami, to owe 2 godziny w kinie wypraly by psychicznie
        kazdego. A tak, z historia o dziewczyny wyrywajacej sie ku doroslosci, mozna
        nieco wysrodkowac ciezar filmu. I dlatego uwazam, ze jednak film jest bardzo
        dobrze wywazony.

        Triniu! A jak Labirynt fauna??
        • triskell Re: ...Babel../i inne filmy z 2006-2007 25.02.07, 23:37
          asica74 napisała:
          > Triniu! A jak Labirynt fauna??

          Asiczko, gdzieś tam wspomniałam, że byliśmy i się podobał. smile Zgadzam się z
          Twoimi komentarzami, bardzo trafnie podsumowałaś to, co i ja czułam. Troszkę
          smutne, ale nie takim beznadziejnym smutkiem. A fakt, że pół godziny przed
          pójściem do kina zachwycaliśmy się rosnącym wśród betonu pierwszym tej wiosny
          krokusem dodał dla mnie zakończeniu dodatkową wagę.

          Jeśli chodzi o Babel, to jest on dla mnie jednym z tych filmów, z których nawet
          nie bardzo potrafię "wytłumaczyć" się, tzn. powiedzieć, co mnie tak bardzo w nim
          urzekło. Oczywiście, piękne zdjęcia, dobra gra aktorska, ciekawy sposób
          filmowania (japońska dyskoteka "słyszana" uszami osoby głuchej zrobiła na mnie
          spore wrażenie), ale to nie dlatego. Film przede wszystkim zadziałał na mnie na
          poziomie emocji, takim zupełnie nie ubieralnym w słowa. Zważywszy jego tematykę
          (nieumiejętność porozumiewania się pomiędzy ludźmi), coś w tym
          nomen-omieniastego. W każdym razie zadziałał bardzo głęboko, byłam na nim w
          kinie dwa razy i w obu przypadkach wyszłam z kina jak w transie, czując się tak,
          jakby przed chwilą ktoś dotarł do czegoś wewnątrz mnie, co nieczęsto jest
          dotykane, a czego dotykanie może trochę boli, ale też bardzo oczyszcza.

          The Queen - grany był w samolocie gdy wracałam z PL i w takiej formie nie zrobił
          na mnie wrażenia zupełnie. Nie miałam wtedy pojęcia, że film nominowany jest do
          Oskara. Z siedzenia mnie nie zepchnął. Ale oczywiście nie mogę tego porównać z
          oglądaniem filmu w normalnych warunkach, bardzo możliwe, że sporo mi umknęło (to
          był ostatni lot, już wewnątrz Stanów, z Chicago do Seattle, byłam więc padnięta).

          I jeszcze o filmach, które mają się ukazać w 2007... Ano czytam sobie ja
          ostatnio brytyjską trylogię fantasy, poleconą mi w Polsce przez przyjaciółkę,
          właśnie wczoraj skończyłam drugi tom - a tu dowiaduję się, że film na jej
          podstawie jest właśnie kręcony, m.in. z Nicole Kidman i Danielem Craigiem. O
          proszę: www.imdb.com/title/tt0385752/ Na ekrany wchodzi dopiero w
          grudniu, ale już łapki zacieram, bo książki jak na razie przednie (choć tak
          naprawdę super zaczynają być od drugiego tomu, więc przed obejrzeniem filmowej
          wersji pierwszej części już liczę na sequel ;-P)

          Czekam też bardzo na "Zodiac", już za tydzień! big_grin David Fincher jest jednym z
          moich ulubionych reżyserów, a "milczał" przez 5 lat.
          www.imdb.com/title/tt0443706/
          I "Number 23" mnie ciekawi (już grają, ale nie miałam jeszcze okazji obejrzeć).
          www.imdb.com/title/tt0481369/

          I ciekawa jestem, jaki będzie remake "Funny Games", bo robienie tego samego
          filmu przez tego samego reżysera zaledwie 10 lat po pierwszej wersji brzmi
          trochę absurdalnie, ale lubię Naomi Watts, więc czekam zaintrygowana.
          www.imdb.com/title/tt0808279/
          I w sumie czekam też na nowego Harry'ego Pottera, bardzo mnie ciekawi, jak
          sprawi się w tym filmie Helena Bonham Carter, którą od czasu Fight Club lubię
          bardzo.
          www.imdb.com/title/tt0373889/
          A, i jeszcze "Love in the Time of Cholera", bo według bardzo dobrej książki, a
          zdjęcia z filmu wyglądają jak obrazy, więc chyba będzie ładny wizualnie, no i
          "ta brunetka z Mulholland Drive" (Laura Harring) w tym gra. I Javier Bardem.
          www.imdb.com/title/tt0484740/
          • elagrubabela Re: ...Babel../i inne filmy z 2006-2007 26.02.07, 01:58
            Czekam na "Namesake", chyba bedzie za 2 tygodnie. Elka
            • kinky5 zobaczcie znajoma twarz.... 26.02.07, 02:05

              • kinky5 nie naciskac enter za szybko: 26.02.07, 02:05

                • kinky5 dobra..to byla ostatnia pomylka 26.02.07, 02:07
                  tutaj- WARTO ZOBACZYC!!!
                  www.apple.com/trailers/lions_gate/trade/
                  ostatnio bylismy na Breach- bardzo ciekawy film o podwojnym szpiegu, oparty na faktach autentycznych
                  www.apple.com/trailers/universal/breach/hd/
                  • triskell Re: dobra..to byla ostatnia pomylka 26.02.07, 02:18
                    Kinky, trailer mi się nie otwiera, bo coś mam nie tak z Quick Time, ale przy
                    okazji zobaczyłam, że tu chwalą Polkę:
                    www.imdb.com/title/tt0399095/board/nest/36936975
            • triskell Re: ...Babel../i inne filmy z 2006-2007 26.02.07, 02:10
              Chodzi o ten, tak?
              www.imdb.com/title/tt0433416/
              Faktycznie, piszą, że wchodzi na ekrany 9 marca.

              Brzmi ciekawie, dopisuję do swojej listy. smile
    • triskell Jeśli ktoś chce na żywo Oskary oglądać... 26.02.07, 03:02
      ... i tak jak ja nie ma telewizji, tu jest stronka, z której w kilka minut
      ściągnęłam program i już oglądam:
      www.digg.com/movies/How_To_Watch_The_Oscars_2007_Broadcast_Online_Tonight
      • tamsin Re: Jeśli ktoś chce na żywo Oskary oglądać... 26.02.07, 03:26
        nie wiem co sie dzieje, ale czasami dzwiek sie zacina u mnie w tv. Pare takich
        czkawek, ale da sie wytrzymac. Te osoby ktore czytaja z kartek te podziekowania
        sa albo tak wzruszeni ze sie jakaja, albo nie przecwiczyli sobie swojego tekstu.
    • cyborgus Re: Merry Christmas 26.02.07, 20:03
      Obejrzalam w koncu francuski film (inspirowany przez prawdziwe wydarzenia)
      Merry Christmas. Wigilia 1914, wojenne okopy, po jednej stronie Niemcy, po
      drugiej Francuzi i Szkoci. dzieli ich moze 100 metrow. Wsrod niemieckich
      zolnierzy jest slynny tenor, ktory zaczyna spiewac Cicha Noc.... Oczywiscie,
      zadna ze stron nie ma ochoty na walke w takich okolicznosciach.

      Piekny film, piekna muzyka, po raz kolejny widac bezsens wojny. Przychodzi tez
      na mysl refleksja, ze wtedy cos jednak laczylo przeciwnikow, wspolna kultura,
      tradycja, latwiej sie wtedy dogadac.

      W zeszlorocznych Oscarach praktycznie zostal pominiety fim North Country - nie
      wiem czemu. Tzw. prawdziwy dramat, swietni aktorzy, mocny w wymowie. Bardzo
      polecam.
      • elagrubabela Re: Merry Christmas 26.02.07, 20:14
        To ja polecam rowniez francuski i rowniez o wojnie choc tym razem o II
        swiatowej: www.canadaevents.ca/movies/movie.asp?id=54422 . Po angielsku
        ma to troche bezsensowny tytul "Days of Glory", po francusku duzo bardziej
        wymowny "Indigenes". Tez na faktach, tez o bezsensie wojny i na dodatek o tym,
        ze nawet w okopach sa rowni i rowniejsi sad(( Wybitnie przygnebiajacy ale warto
        obejrzec. Podobno, podobno wplynal na decyzje podjeta w koncu przez Chiraca
        zeby tym "indigenes" weteranom zaczac w koncu placic czyli czasem sztuka moze
        wplynac korzystnie na polityke i ludzkie zycie, tyle zo dosc pozno dla
        niektorych.
        "Joyeux Noel" tez brzmi lepiej niz "Merry Christmas" smile Elka
    • triskell Zodiac 04.03.07, 08:16
      Obejrzałam dzisiaj, bardzo mi się podobał (na imdb oceniłam na 8/10).

      Film o obsesji i o tym, jak daleko może nas ona zaprowadzić. Jedno z haseł
      reklamujących film brzmiało: "There is more than one way to lose your life to a
      killer"

      Bardzo inny od Fight Club czy Seven, kinematograficznie jest jednak parę
      Fincherowskich momentów. Film niesamowicie oddaje atmosferę lat 70-tych, nie
      wpadając jednocześnie w przesadę. Bardzo "przegadany", gdyby było w nim trochę
      więcej dialogu, to byłby wręcz na granicy dokumentu, ale zatrzymał się
      bezpiecznie przed tą granicą. Niezła gra aktorska, zwłaszcza Robert Downey Jr i
      Chloe Sevigny. Podobno większość aktorów wyglądała bardzo podobnie do granych
      przez siebie postaci (tego potwierdzić nie mogę, powtarzam tylko przeczytaną
      gdzieś opinię).
      • elagrubabela Namesake 11.03.07, 23:48
        Obejrzalam, bardzo serdecznie polecam, warto bylo czekac smile Posmiejecie sie,
        moze nawet ktoras i lezke uroni, eh my-emigranty smile)) No i chyba musze wrocic
        do lektury Gogola jak rowniez zaczac mimo wszystko planowac podroz do Indii.
        Elka
        • kinky5 Wild hogs 12.03.07, 03:08
          www.apple.com/trailers/touchstone/wildhogs/
          zazwyczaj nie lubie amerykanskich komedii.
          Ale ta....naprawde swietna! POLECAM
    • monhann2 Re: Kącik kinomana II 19.03.07, 17:09
      Premonition z Sandra Bullock, widzial ktos? Widzialam w weekend i podobal mi
      sie mimo, ze momentami wszystko mi sie mieszalo gdyz akcja przenosila sie kilka
      dni do przodu, potem do tylu i tak w kolko. Ale to byl caly widz tego filmu,
      premonition=przeczucie. Polecam.
    • triskell Re: Kącik kinomana II 19.03.07, 23:27
      Wczoraj obejrzeliśmy bardzo ładny włoski film z 2003 roku, Io non ho paura
      (pewnie po polsku przetłumaczony jako "Nie boję się" czy coś w tym rodzaju -
      tytuł angielski: I'm Not Scared).

      Przepiękna kinematografia, niezła gra głównie dziecięcych aktorów, kwartet
      smyczkowy w ścieżce dźwiekowej... polecam.

      Więcej o filmie: www.imdb.com/title/tt0326977/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka