Dodaj do ulubionych

Maloplytkowosc dziecieca

22.08.08, 23:11
Mam pytanie: Czy ktos kiedykolwiek spotkal sie z ta choroba (mam
nadzieje, ze nie osobiscie, badz u najblizszych), zna moze jakies
osoby, ktore sie z tym zmagaly i te chorobe zwalczyly. Zbieram
informacje, poniewaz moj ukochany 4-letni siostrzeniec zostal
zdiagnozowany na maloplytkowosc, juz trzeci raz jest w szpitalu. Mam
wrazenie, ze lekarze zamiast doszukiwac sie przyczyn i je zwalczyc,
eksperymentuja nie majac pewnosci, czy pomoga, czy nie. Cala rodzina
zyje w stresie i niepokoju o Tomcia...
O postawach lekarzy nie bede sie wypowiadac, bo w sumie nie o to
chodzi, lecz szukam wszelkich informacji, aby moze w ten sposob
Brzdacowi pomoc...
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 23.08.08, 00:17
      Ulinhasad
      Moj syn zostal zdiagnozowany dzis.
      Przezylam horror ale nie z powodu diagnozy tylko czynnikow ubocznych.
      Dlugo by mowic ale krotko to bylo tak ze dzis dostalam telefon od lekarza
      domowego ze mam natychmiast jechac do szpitala uniwersyteckiego na oddzial
      hematologii.
      Na moje prosby zeby powiedzial czy to cos powaznego mowil tylko :
      - Niech sie Pani nie denerwuje i jedzie jak najszybciej do szpitala...
      Junior nie ma w zasadzie plytek krwi , pobrali Mu szpik < bezbolesnie i
      blyskawicznie > , dostal kortyzon , leczenie w toku.
      Od tego sie nie generalnie nie umiera natomiast jest to powazna choroba ktora
      trwa cale zycie.

      pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82op%C5%82ytkowo%C5%9B%C4%87_samoistna

      Moze ja tak leko do tego podchodze ale po szoku jakiego doznalam kiedy po
      drugiej probie krwi w ciagu trzech dni zostalam wyslana w tempie
      superekspresowym na hematologie to sie ciesze ze to tylko to ...
      Kran
      • ulinha Re: Maloplytkowosc dziecieca 23.08.08, 01:51
        Kranie, wiem co czujesz.
        Bylam akurat w Poznaniu, kiedy podczas rutynowych badan krwi Malego
        przed planowanym usunieciem migdalkow moja siostra otrzymala podobna
        wiadomosc... Z tym ze ja najpierw wyslano na onkologi z podejrzeniem
        bialaczki u Tomka. Diagnoza maloplytkowosci wydala sie nam "lepsza"
        niz ta pierwsza. Takie "mniejsze zlo"...
        Jesssty, jakze mi przykro, ze Was to tez spotyka... Grzebie po
        necie, doszukuje sie wszelkich wiadomosci... Wysylam Ci na gazetowy
        mail wiadomosci z archiwum gazetowego na temat. Nie chodzi o dane o
        chorobie, chodzi o historie osob, ktore sie z nia spotkaly.
        Pozdrawiam cieplo i bardzo serdecznie
        ula
        • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 23.08.08, 05:35
          Dziekujesmile
          Niedlugo powinnam miec skype to pogadamysmile
          Poczytalam to co nadeslalassmile

          Kran
      • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 29.08.08, 21:33
        Junior ma do przodu choc jest nadal powaznie chory.
        Ulinha jak masz skypa napisz na adres gazetowy , zglosze sie.
        Kran
        • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 22.09.08, 01:55
          Ulinha jak siostrzeniec ?

          Junior po ciezkich walkach z norweska sluzba zdrowia dostal lek ktory jest
          standartem na te chorobe w DE i Stanach i pewnie w paru innych cywilizowanych
          krajach ale nie na prowincji norweskiej ...

          Mam skypa tylko nie moge nabyc telefonu skypowego do maca
          w najbogatszym i najszczesliwszym kraju swiata , moze Mloda mi przywiezie z DE
          za moment a jak nie to jakies sluchawki nabede.
          Jesli chcesz to podaj mi namiary skypowe na poczte gazetowa.
          O maloplytkowosci moge trzymac referatsmile
          Kran
          • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 08.10.08, 15:31
            Przepraszam za zalanie waszych kompów moimi ślozami ....
            ALE...
            Na razie u Juniora rituximab zadzialał.
            Moze chwilowo ale i to dobre.
            Nie chcę być niemiła ale gdyby nie zmasowany atak moj , ∆uniora i exa to bym
            miała na dziś dziecko bez śledziony od ponad miesiąca.
            Zaryzykowaliśmy.
            Walka była ostra z norweskimi lekarzami , mili ale jak sie okazuje malo kompetetni.
            Proponowali nam nieustannie usunięcie organu a my twardo NIE !
            Spedzilam wiele dni na necie czytajac ci sie da na temat ITP i rituximab i szłam
            na kolejna rozmowę w pełnym rynsztunku.

            Na dziś moje dziecko ma 81 000 płytek i to jest sukces.
            Śledzionę zachował , przynajmniej chwilowo ..

            Kransmile))))))))))))))))))))))
            • sylwek07 Re: Maloplytkowosc dziecieca 08.10.08, 15:52
              to dobrze ze jest cos takiego jak internet bo to kopalnia wiedzy i
              wazne ze umialas znalesc cos smile
              a reszta to czas pokaze ,wazne ze dalej jest nadzieja i wiara na
              lepsze jutro smile
              czasami taka walka pokazuje dziecku-osobie ze warto walczyc i starac
              sie no i ze rodzice staja na tzw glowie aby dobrze bylo
    • sylwek07 trombocytopenia ,tak to sie nazywa 23.08.08, 08:32
      tutaj masz posty o tym:

      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3177634
      ttp://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=147603

      mediweb.pl/forums/viewtopic.php/t=6196/start=90.html
      zdrowie.org.pl/forums/viewtopic.php/t=4678/start=15.html
      commed.pl/maloplytkowosc-vt4784.html
      jak to dobrze ze ktos sie intersuje takim czyms,tylko pozazdroscic
      takiej osoby bo zazwyczaj oprucz lekow to jest wazne i porzadane ze
      komus zalezy,ze walczy oraz podaje pomocna dlon w roznych sprawach a
      nie mowi to nie moja sprawa,to nie jest moje zycie sad(...

      zycze zdrowia wszystkim .
      • jan.kran Re: trombocytopenia ,tak to sie nazywa 23.08.08, 08:59
        Dziekuje Sylwku za linki.
        Na razie probuje zachowac spokoj , we wtorek mamy kolejna wizyte.
        Chyba zaczne sobie zapisywac pytania do lekarzy.
        Co ze sledziona , jak dlugo musi brac kortyzon , czy to jest
        dziedziczne < mysle o Mlodej >.
        Podobno autysci maja czesciej zaburzenia somatyczne niz przecietni
        ludzie ...
        uinior ma skaze atopowa od urodzenia, neurodemitis. Bardzo popularne schorzenie
        u dzieci , Mloda tez miala i Jej przeszlo bez sladu.
        u Juniora powraca ciagle.
        Najgoszy dla Juniora jest stres , od razu Jegp organizm reaguje.
        Chyba zaczne pic melise w duzych ilosciach bo ja nerwus jestem:o)
        Kransmile))))
        • sylwek07 Re: trombocytopenia ,tak to sie nazywa 23.08.08, 13:32
          a to zadbaj o swoja i jego psychike bo to jest wazne prawie w kazdej
          chorobie ..
          Co do pytan to zapisuje sobie i na spokojnie sprobuj z lekarzem na
          ten temat porozmawiac ..Daj znac jak poszlo
          zycze zdrowia smile
          • rudzikowa Re: trombocytopenia ,tak to sie nazywa 24.08.08, 00:36
            niestety nie spotkalam sie z taka choroba ale jutro sprobuje popisac
            do kolezanek i popytac, moze cos podpowiedza. wysylam pozytywne
            mysli i zdrowka zycze
    • ulinha Janie Kranie 25.08.08, 01:28
      Jakie wiesci??? Myslami jestem z Wami...
      • jan.kran Re: Janie Kranie 25.08.08, 05:25
        Wyniki szpiku we wtorek i wtedy sie okaze jak szybko Mu sie odbudowuja plytki.
        Pozdrawiam.
        Ula
    • ag.ni Mialam... 28.08.08, 04:48
      przeszlo w okresie dojrzewania
      najnizsza wartosc ponizej 10 tys

      wysle ci na gazetowego maila moj prywatny email jak chcesz o cos
      zapytac to pisz tam

      agnieszka


      • jan.kran Re: Mialam... 28.08.08, 10:51
        Szukam kazdej informacji na ten temat.
        Chetnie bym z Toba nawiazala kontakt.
        Niestety Junior ma mniej niz Ty mialas sad
        Pozdrawiam
        Kran
        • ulinha Re: Mialam... 28.08.08, 11:35
          Malego juz wypuscili ze szpitala. Dostal po raz trzeci
          sandoglobuline (pochodna immoglobuliny - taki preparat
          krwiopochodny). Poziom podniosl sie do 75tys. Czyli standardy
          zachowane... Znow szybki wzrost a za dwa tyg ponowne przyjecie do
          szpitala z niskim poziomem... Doszukiwanie sie przyczyn -
          nieistnieje...
          Ula, co u Juniora? Z tego co zorientowalam sie w poznanskim szpitalu
          najpierw podaja wlasnie te sandoglobuline, potem stosuja terapie
          sterydami, a w ostatecznosci usuwaja sledzione. Niski poziom plytek
          krwi moze byc spowodowany jakas infekcja w organizmie, moze w
          przypadku Juniora odnajda szybciej przyczyne, wylecza te przyczyne i
          wszystko wroci do normy. Za to bede zaciskac kciukasy!!!

          Aga, bardzo dziekuje Ci za odzew i Twoje namiary. Przekaze wiesci
          siostrze a w kwesti pytan, na pewno do Ciebie bede uderzac!!!
          • monika_a_b Re: Mialam... 26.09.08, 06:44
            Oj, dziewczyny, tak mi przykro... ;-( Nie znam absolutnie na tej
            chorobie, więc jedynie mogę trzymać kciuki za wylecznie...

            Buziaki,

            Moni
    • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 21.11.08, 05:07
      Ulinha , u mojego syna rutiximab zadziałałsmile Dziś mial 107 000 plytek a
      startował z 3000 w połowie sierpnia.
      Może podaj mi Twój skype na poczte GW jak chcesz pogadać < nie tylko o
      chorobachwink >
      Pozdrawiam
      Kran
      • bielinka Re: Maloplytkowosc dziecieca 21.11.08, 11:50
        janie.krane - cieszę się że Mlodemu lepiej! smile
        Myślę że to niezly powód do świętowania. Wyciągamy musztardówki!
        Cieszmy się z każdej dobrej wieści!
        ściskam!
      • ulinha Re: Maloplytkowosc dziecieca 21.11.08, 14:26
        Kraniku, dziekuje Ci za pamiec i straszliwie ciesze sie, ze z
        Juniorem jest o wiele wiele lepiej!!!
        Moj siostrzeniec w tak zwanym miedzyczasie odwiedzil szpital jeszcze
        dwa razy, za kazdym razem dostawal sandoglobuline i poziom plytek
        wzrastal dzieku temu, ale na bardzo krotko. Teraz na szczescie
        trafil na lekarke, ktora zaczela doszukiwac sie przyczyn tego stanu.
        Postanowiono usunac mu migdaly (caly czas zainfekowane i w stanie
        ropnym), wczoraj bidula wyszedl juz ze szpitala po operacji. Teraz
        tylko trzeba zaciskac kciukasy i miec nadzieje, ze skonczy sie
        Tomusiowa historia z niskim poziomem plytek.
        Na skype jestem jako: usobieska.
        W przyszlym tygodniu lecimy cala rodzinka na trzy tyg do Polski,
        wrocimy przed samymi swietami, bede wiec znow troszeczke odcieta od
        internetu. Ale Kraniku, bede Cie wyczekiwac na skypewink
        buziaki
    • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 25.11.08, 08:06
      Znalazłam Ciebie na skype.
      Na pocztę GW wrzucam moje namiary na skype.
      Pozdrawiamsmile
      Kran
    • balamuk Re: Maloplytkowosc dziecieca 25.11.08, 17:28
      Kochane, mam blokade na pisanie, ale teraz musze - z calych sil trzymam za Was
      kciuki, i za Marianne tez, i za Age... Na pewno bedzie dobrze!
    • jan.kran Re: Maloplytkowosc dziecieca 26.11.08, 01:33
      U mnie jest dobrze smile Junior ma 107 000 smile
      Gdyby nie mój upór nie miałby śledziony od kilkunastu tygodni ...
      Chyba napiszę do Roche żeby mnie na % wzięli , mogę z pełnym przekonaniem
      propagować rituximabsmile
      Kran
    • sylwek07 Re: Maloplytkowosc dziecieca 14.12.08, 11:18
      jan.kran widze ze Twoj syn wrocil do tzw normalnego zycia,to
      dobrze..zycze zdrowia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka