Gość: wnikliwy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.04.11, 14:55
W wątku "Wałbrzych na onecie - kulisy wyborów" jest interesujący i dający do myślenia wpis T. Przytaczam go, bo chyba warto:
"Oto fragment uzasadnienia wydalony przez Sąd w Świdnicy w sprawie wałbrzyskich wyborów ( str.16 ):
"...W ocenie Sądu mając na uwadze powyższe, nie można z całą pewnością stwierdzić, iż liczba kupowanych głosów mogła przekroczyć kilka tysięcy, jeżeli już - to miała ona charakter marginalny i w żaden sposób nie wpłynęła na wynik wyborów."
Łapiecie bluesa ? Uznano nie tylko istnienie przekrętu (jeśli już) ale też wyrażono deliryczną logikę ( nie wpłynęła na wynik wyborów.), która przy takim rozumowaniu świdnickiego sądu dopuszcza możliwość zajścia w ciążę...tylko trochę.
W oparciu o tak głupkowate uzasadnienie, nawet najbardziej tępy jurysta potrafiłby podważyć decyzję o uznaniu wyborów za ważne. Wygląda jednak na to, że nawet takich prawników nam tu brakuje ."
Pozostaje pytanie - czy sąd uznał, że głosy były kupowane, czy nie?