wielgus71
12.08.06, 16:20
Stwierdze, zapytam i poddam ku rozwadze.
Impreza była fajna. Z edycji na edycje przyciagala coraz wiecej ludzi. Pomysl
doskonały. Wykonanie... no wlasnie.
Przez dwa pierwsze seanse, komukolwiek zaswiecila sie w glowie, nieobca, choc
czesto pomijana milczeniem, mysl o ewentualnej mozliwosci defekacji
organizmu - mowiac wprost SIIKUUU!!!! - ten skazany byl na "olewanie",
mowiac kolokwialnie, zamku, tui, winorosli, czegokolwiek. Nikt nie zadbal o
to, zebyw miejscu gdzie sie sprzedaje piwo - a za pierwszym razem
organizatorzy postawili ogrodek piwny - postawic choc jednego toy-toya. WOK
winą obarcza Zamek, pracownicy zamku odbijaja pilke w strone WOK-u. Skutek
byl taki, ze po zakonczeniu drugiego seansu, gdzies na tarasie wdepnalem w
g...no. Psie zapewne, choc pewnosci nie mam. W okolicy bylo wszak mnostwo
zdesperowanych, pozbawionych toalet, ludzi.
Szczytowym popisem braku organizacji byl jednak pokaz trzeci. Do Sali BAlowej
Zamku Ksiaz, gdzie odbyl sie pokaz filmow, sciagnela rekordowal liczba
ogladajacych. Zaszczycil nas swoja obecnoscia sam Milosciwie Panujacy. Nawet
toaleta sie znalazla. Swita mi mysl, ze tylko dlatego sie znalazla, ze od
ponad stu lat byla akurat w tym miejscu i nie ma w tym zadnej zaslugi
organizatorow, ale dusze ja w zarodku, bo nie ona jest sednem sprawy.
Do tej pory stwierdzalem - teraz zapytam.
1. Pokazano 3 nadeslane na konkurs filmy amatorskie, dotykajace problemow
mniejszosci narodowych. 2 pierwsze, "Cygan" i produkcja Grupy
Filmowej "Dwadesat kun" to zralizowane z pomyslem, polotem, zaslugujace na
uwage produkcje mlodych ludzi. pierwszy to pelna dramatyzmu opowiesc o
nietolerancji, bezdusznosci i bezsilnosci, okraszona doskonala muzyka m.in.
grupy Chronos Qwartet. Druga nowelka - to w przesmiewczy sposob zrealizowana
opowiesc pełna dowcipnych powiedzonek typu "kiedy zakladalismy kolonię było
nas tylko czterech - teraz jest nas trzech!" rozbawialy publicznosc do lez. I
trzeci obraz - nakrecona bez pomyslu, prawie godzinna relacja z cyganskiego
domu. Dramatycznej jakosci dzwiek, Film skladajacy sie tylko ze srodka,
pozbawiony poczatku i pointy, nie wnoszacy absolutnie nic do tematu.
W koncu pytanie. Kto zadecydowal o tym ze te trzy produkcje dostaly
rownorzedne nagrody? Kto skrzywdzil mlodych ludzi stawiajac ich produkcje w
rownym rzedzie z czyms takim, jak ostatnia nowela? Na jakiej podstawie
dokonywano oceny? Jaki byl sklad jury? Czy zadecydowal o tym fakt, ze autorem
tego "knotu", bo nie mozna o tym inaczej powiedziec, byl autor glosno
komentowanego filmu opowiadajacego o walbrzyskich biedaszybach? A Jasnie Pan,
wreczajacy nagrody z nieodlacznycm usmiechem pod wasem - swiadom jest, ze
gornicy biedaszybowi to potezny elektorat? To co to w koncu jest? WOK czy
organizacja klakierska? Konkurs czy impreza z cyklu wyslij SMS - dostaniesz
nagrode???
2. Na ipreze przyszla rekorodowa liczba widzow. Czesc z nich nie do konca w
stanie pozwalajacym nie tylko na dostrzezenie walorow artystycznych
prezentowanych filmow, ale nawet na dostrzezenie samego ekranu. Jak zostali
wpuszczeni do gory, skoro na pietrze przy Sali Maksymiliana stal pracownik
WOKU- pozostaje dla mnie tajemnica. Z tylu sali kilku takich gentelmenow za
pomoca nalewek i flaszki taniej wodki zorganizowalo sobie najpierw doskonala
impreze, ktorej uroki dostrzegali niestety tylko oni, jakkolwiek ich slyszeli
wszyscy. Nie pomagaly prosby, namowy, w koncu wyzwiska, panowie trwali
niewzruszeni. Potem impreza przerodzila sie w regularna lomotanke - co prawda
dwoch najbardziej "wyrywnych" kogutow "wyszlo na solo", jak byli laskawi
poinformowac nas, siedziacych najblizej, nie zmienia to faktu, ze szarpanina
byla ogolna. Na koniec, donosnie beknawszy raz czy dwa - rozwalili sie na
okolicznych krzeselkach i koncowce filmu towarzyszylo radosne i donosne
chrapanie.
www.lubie.walbrzych.pl/wapfin/target33.html ,
www.lubie.walbrzych.pl/wapfin/target34.html ,
www.lubie.walbrzych.pl/wapfin/target35.html
I znow pytanie, ktore zadalem pracownikowi WOK podczas seansu - jak daleko
musieliby sie w swoim chlewie posunac panowie, zeby organizatorzy zdecydowali
sie ich wyprosic,czy w razie potrzeby wyprowadzic z sali? Jak to mozliwe, ze
na imprezie zakrawajaca prawie na masowa byl tylko jeden ochroniarz, na
dodatek pracownik zamku, siedzacy w kanciapie na parterze? Przypomnijmy,
ze "Impreza masowa to impreza sportowa, artystyczna lub rozrywkowa, na której
liczba miejsc na stadionie, w innym obiekcie niebędącym budynkiem lub na
terenie umożliwiającym przeprowadzenie imprezy masowej wynosi – nie mniej niż
1000, a w przypadku hali sportowej lub innego budynku umożliwiającego
przeprowadzenie imprezy – nie mniej niż 300." Jesli policzyc krzeselka na
sali - to dostajemy 2 razy po 11 rzedow po 12 krzesel - 264 osoby - tylko
miejsc siedzacych.
I czy do diabla kazda fajna impreza musi sie zakonczyc pokazem wasow????? Nie
mozna zrobic w tym miescie imprezy apolitycznej?????
nie poituje, nie podsumowuje...
zapraszam do poogladania relacji:
www.lubie.walbrzych.pl/wapfin/
pozdrawiam