Dodaj do ulubionych

Pomoc weterynaryjna

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:01
,W sobotę po 23.00, próbowałem znaleść ,pomoc weterynaryjną dla moje
duszącego się kota.Dzwoniliśmy na cztery telefony komórkowe, i jezdzliśmy po
całym mieście i nic.Tylko pani Sylwia Skwira stanęła na wysokości zadania
(przyjechała z poza Wałbrzycha,przerywając prywatna imprezę,za udzielenie
pomocy z ekstra dojazdem i podaniem leków,wzięła jak za normalną wizytę!)W
tym miejscu jeszcze raz jej dziękuję!!!Marek E.(kot by nie przeżył,miał
obrzęk płuc)
Jak to jest, że w tak dużym mieście, nie ma dyżurów Weterynarzy?
Czy ktoś miał, podobny przypadek?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dagmara Re: Pomoc weterynaryjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:08
      To nie pierwszy przypadek, gdy ta lekarka (Pani Sylwia Skwira) pomogła
      zwierzęciu gdy inni odmówili ( bo byli po pracy) lub zwyczajnie nie odpowiadali
      na telefon z prośbą o pomoc.
      Mojego psa też uratowała i jestem jej za to wdzięczna.
      Adres i telefon znalazłam tu:
      medycyna.onet.pl/61,608,1197,miasto.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka