Gość: czytelnik DSA SA FG i Votum oszustwo IP: *.chello.pl 09.03.10, 17:53 Szokujące relacje ofiar łowców ubezpieczeńMiałeś wypadek? Pomożemy załatwić pieniądze z ubezpieczenia - zachęcają kancelarie odszkodowawcze, a ich agenci pojawiają się w szpitalach z gotowymi umowami. Obiecują złote góry, mniej chętnie wspominają o swoich prowizjach. DZIENNIK dotarł do ofiar wypadków, które stały się ofiarami kancelarii. Kim są klienci kancelarii odszkodowawczych? To często ludzie słabo wykształceni, ze wsi lub z małych miast. Schorowani i zagubieni. Tacy, którzy nie mają pojęcia o swoich prawach i boją się, że nie poradzą sobie w starciu z wielką firmą ubezpieczeniową. Kancelarie nie przebierają w środkach - stosują wszelkie chwyty, aby złowić klientów. Wykorzystują ich chwile słabości. Klientów nie brakuje - rocznie 65 tys. Polaków zostaje poszkodowanych w wypadkach drogowych. Tak jak Tomasz Kasperowicz, dziś 24-latek, który 6 czerwca 2006 r. miał w okolicach Lubska poważny wypadek samochodowy. Jechał jako pasażer. Trafił na oddział ortopedii 105. Szpitala Wojskowego w Żarach. " Miałem wieloodłamowe złamanie ręki z przemieszczeniem" - mówi Kasperowicz. "Po operacji lekarz nie chciał wpuścić na oddział mojej mamy. Nie chciał jej też powiedzieć, jaki jest mój stan. Twierdził, że nie wyraziłem na to zgody. A to nieprawda. Mamie zabroniono wizyty, ale na oddział wpuszczono dwie panie z firmy Votum. Wykorzystały, że byłem w amoku. Tak mnie omamiły, że w końcu podpisałem z nimi umowę. Dopiero gdy wyszły, wpuszczono mamę. Pewnie chodziło o to, by nikt mnie nie odwiódł od podpisania tych wszystkich papierów" - opowiada zbulwersowany mężczyzna. Kobiety powiedziały panu Tomaszowi, że w razie jakichkolwiek pytań ma się zwracać do jednej z pielęgniarek na oddziale. – Tłumaczyły, że to „swój człowiek” – dodaje. W myśl umowy Votum zabrało panu Tomaszowi 30 proc. z uzyskanej od ubezpieczyciela kwoty 4 tys. zł. Ofiary kancelarii Janusz Popiel, który w 1999 r. założył Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych "Alter Ego”, mówi, że coraz częściej pomaga ludziom oszukanym przez kancelarie odszkodowawcze. "Robimy to całkowicie bezpłatnie, mamy tylko problem z „mocami przerobowymi” - przyznaje. Ludzie udzielają tym firmom bardzo szerokich pełnomocnictw, nawet na zawarcie ugody. Pieniądze od ubezpieczyciela idą przez konto firmy, co jest zdaniem Popiela całkowicie niedopuszczalne. Kancelarie nie walczą o duże kwoty. Zależy im na szybkim uzyskaniu pieniędzy. Z umowy bardzo trudno się wycofać. Z reguły za jej zerwanie grożą wysokie kary. "Można iść do sądu i powołać się na względy sprawiedliwości społecznej oraz na to, że poszkodowany nie był świadomy tego, co podpisuje" - radzi Janusz Popiel. Klientka na morfinie Stanisława Słabosz z Zielonej Góry została potrącona, gdy przechodziła przez przejście dla pieszych: "Uderzył we mnie samochód, więcej nic nie pamiętam. Obudziłam się dopiero w szpitalu. Trafiłam na OIOM, potem na ortopedię. Miałam złamaną miednicę, kość łonową, kość udową, nadgarstek, kość promieniową i bark. Operacja trwała 8,5 godziny" - mówi 62-letnia pani Stanisława, która do dziś ma uszkodzony nerw promieniowy i niedowład prawej ręki. Kobieta wspomina, że na operację czekała 12 dni. "Ból był nie do zniesienia. Niemal cały czas byłam na ostrych środkach przeciwbólowych, w tym na morfinie. Trzeciego dnia przyszła do mnie bardzo miła pani, pielęgniarka z tamtejszego szpitala. Przedstawiła się, że jest z Votum, na ucho, tak, żeby nikt nie słyszał. Powiedziała: >Pani Stasiu, będzie pani potrzebowała pieniędzy na rehabilitację. Pomogę pani<. Dodała, żeby nikomu o tym nie mówić." Pielęgniarka przychodziła co jakiś czas i doglądała pacjentki. Po operacji wyjaśniła, jakie są warunki umowy. Powiedziała, że normalnie prowizja wynosi 30 proc. uzyskanej kwoty, ale że jest promocja, to teraz Votum pobiera tylko 26 proc. Pomysł od początku nie podobał się mężowi pani Stanisławy. Próbował odwieść ją od podpisania umowy. Zastanawiał się, skąd ludzie z Votum w ogóle wiedzieli o wypadku. Prosto ze szpitala kobieta trafiła na rehabilitację do Sulechowa, gdzie leżała miesiąc. Zawiozła ją karetka. "Ta pielęgniarka odwiedziła mnie w Sulechowie" - opowiada Stanisława Słabosz. "Porobiła zdjęcia, dała 2 tysiące zaliczki na rehabilitację. Cały czas była bardzo opiekuńcza" -mówi. Kwota bezsporna, którą ubezpieczyciel wypłacił pani Stanisławie, to zaledwie 4 tys. zł. "Dostałam 900 zł. No, i te wcześniejsze 2 tysiące. Strasznie dużo zabrali. Za co? Przecież te pieniądze i tak mi się należały" - zastanawia się kobieta. Nie wystąpi na drogę sądową przeciwko Votum. Nie ma do tego zdrowia - czeka ją jeszcze pięć operacji. I szkoda jej pielęgniarki. Naganiacze z TVP Z kancelariami współpracują lekarze, policjanci, laweciarze, pracownicy firm ubezpieczeniowych i zakładów pogrzebowych. Naganiaczami - świadomie lub nie - bywają również dziennikarze. W lipcu 2007 r. rzeszowska TVP wyemitowała materiał o Zdzisławie Prenecie z Kolbuszowej, którego potrącił samochód, gdy jechał rowerem. Świadków nie było, poszkodowany na 11 dni trafił do szpitala. "Bez ustalonego sprawcy wypadku nie ma szans na odszkodowanie. Na szczęście wiadomo już, że w walce o należne pieniądze pomoże panu Zdzisławowi Europejskie Centrum Odszkodowań. Właśnie ono podejmuje się reprezentowania osób walczących o odszkodowania, zadośćuczynienia i pokrycie kosztów leczenia" - relacjonowała Beata Wolańska, dziennikarka z rzeszowskiej TVP. "To koło ratunkowe dla ludzi, którzy nie wiedzą, gdzie i jak dostać odszkodowanie" "Ta firma była w Rzeszowie zupełnie nieznana" - powiedziała DZIENNIKOWI Beata Wolańska. "Po mojej relacji pytało o nich wielu ludzi". A niewiele osób wie, że gdy sprawca ucieka z miejsca wypadku, poszkodowany może iść do dowolnej firmy ubezpieczeniowej, która sprzedaje polisy OC. Odszkodowanie wypłaca bowiem Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, zaś ofiara wypadku nie ponosi żadnych kosztów. Wizyta w Europejskim Centrum Odszkodowań może poszkodowanego natomiast kosztować nawet 30 proc. odszkodowania, bo taką prowizję liczy sobie ECO. Ale o tym w telewizyjnej relacji nikt się już nie zająknął. O dobry wizerunek kancelarii odszkodowawczych dba też Krajowa Izba Gospodarcza. Obaj „liderzy rynku” - Votum i ECO - zostali uhonorowani tytułem "Przedsiębiorstwo Fair Play” przyznawanym corocznie przez KIG. Celem programu jest „promocja etyki w działalności gospodarczej”. Godło "Fair Play” można zobaczyć na stronach internetowych kancelarii i wizytówkach agentów. Nie jest przyznawane bezterminowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benk Re: praca w DSA SA financial group IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.03.10, 00:36 Spróbuj się dodzwonić do siedziby do Wrocka, to cię najpierw przesłuchają, jak w SB:skąd masz telefon, "a co czym to chciałbyś porozmawiać", "bo my musimy wszystko wiedzieć" itd prze 7-10 min. z wołaniem w międzyczasie jakiejś paniusi.Słowa przepraszam nie usłyszysz..Gdy powiedziałem, że chcę jakąś polisę kupić, wpadły chyba w panikę. Jeśli posiadają także takich "doradców",jak sekretarka i urzędniczka DSA, to lepiej na piwku taniej się czegoś można dowiedzieć. Amatorszczyzna do kwadratu.Nawet nie zainteresowali się wpychającym się im w ich łapska klientem, bo mają gdzieś.I ja ich też.I tobie radzę to samo,chyba że stać cię na rachunki za telefon. Nr tel wałbrzyskiego nie podały, bo nie wiedziały, po co mi potrzebny. XXI wiek.Hi hi hiii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanta Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 12:25 No jaaasne, telefon do Centrali DSA jest oczywiście tajny, nie ma go na stronie www DSA :-> Dlatego Pani Cię pytała skąd go wykradłeś... Potem w sumie dziwne, że pytała o czym chcesz rozmawiać i z kim cię w związku z tym połączyć, bo w CV ma napisane, że posiada umiejętność jasnowidzenia przez telefon w stopniu biegłym... No i ta polisa. Przecież w każdej firmie sekretarka czy "urzędniczka" zna się na wszystkim, zadzwoń do sekretarki u producenta samochodów, a ona na bank objaśni ci tajniki i zalety działania zmiennych faz rozrządu w silniku. Jak dla mnie to zadzwoniłeś sobie tylko po to, żeby zrobić zadymę (frustracja?). Dobrze wiesz jak sprzedaje się produkty ubezpieczeniowe czy emerytalne w takich firmach jak DSA. Od tego jest spotkanie z agentem, a nie wydzwanianie po sekretariatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebk Re: praca w DSA SA financial group IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.03.10, 00:21 Spróbuj się dodzwonić do siedziby do Wrocka, to cię najpierw przesłuchają, jak w SB:skąd masz telefon, "a co czym to chciałbyś porozmawiać", "bo my musimy wszystko wiedzieć" itd prze 7-10 min. z wołaniem w międzyczasie jakiejś paniusi.Słowa przepraszam nie usłyszysz..Gdy powiedziałem, że chcę jakąś polisę kupić, wpadły chyba w panikę. Jeśli posiadają także takich "doradców",jak sekretarka i urzędniczka DSA, to lepiej na piwku taniej się czegoś można dowiedzieć. Amatorszczyzna do kwadratu.Nawet nie zainteresowali się wpychającym się im w ich łapska klientem, bo mają gdzieś.I ja ich też.I tobie radzę to samo,chyba że stać cię na rachunki za telefon. Nr tel wałbrzyskiego nie podały, bo nie wiedziały, po co mi potrzebny. XXI wiek.Hi hi hiii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: *.nplay.net.pl 18.03.10, 01:24 Jeżeli powodem do pobudzenia Twojego myślenia jest moment,że zakładam Twoją nieporadność finansową to faktycznie masz o czym myśleć :) W moim przypadku umowę podpisywałam PO zapoznaniu się z warunkami SORRRRRRRRY, nic na to nie poradzę - wchodziłam do DSA z bagażem doświadczeń z pokrewnej branży,wiec wiedziałam w co wchodzę. Opłatę za licencję można wycofać jeżeli nie odpowiadają Ci warunki zatrudnienia. ( to taki mały szczegół i nie trzeba być lwem finansjery żeby to wiedzieć - wystarczy chwilę pomyśleć - skoro jest to opłata SKARBOWA - kiedyś było coś takiego jak znaczki opłaty skarbowej,ale widać ile latek po Polsce chodzisz jeżeli tego nie wiesz) Moje posty nie są przekazami ( gdybyś jeszcze nie zauważył/a) to tylko moja opinia). Nie moja wina,że każda opinia niezgodna z twoim światopoglądem będzie odbierana jako efekt prania mózgu. W którym poście stwierdziłam,że : "to jest to" ? :), przeczytaj wszystkie moje posty to będziesz wiedział/a, dlaczego się zdecydowałam. Wiem,że może to zająć chwilę Twojego drogocennego czasu, nie marnowanego na forach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 15:29 jak widać raczej nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz Re: DSA SA FG i Votum oszustwo IP: *.chello.pl 21.03.10, 16:25 A prezesik Gilowski i spółka inwestuja za pieniadze naiwnych które wyciągneli z DSA i Votum w budowe osiedla domków jednorodzinnych. Biznes sie kreci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rdsa Re: praca w DSA SA financial group IP: 188.33.55.* 22.03.10, 00:01 Zgadzam się że warto pracować w DSA, ja juz 6 rok w tej firmie pracuje i nie zmieniłabym tej pracy na żadną inna,chociaż bywa ciężko.Wazna inf dla mam małych dzieci, świetnie można pogodzic obowiązki rodzicielskie z praca w tej firmie.Sama decyduję w jakie dni i godziny pracuję, tak że nie muszę moich dzieci pozostawiać pod opieką przedszkola czy niań na 8-10godz dziennie tylko 3-4 godz z babcią lub tatusiem.naprawdę polecam te pracę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rdsa Re: praca w DSA SA financial group IP: 188.33.55.* 22.03.10, 00:07 całe szczeście że nie pracujesz w dsa bo tak beznadziejny człowiek jak ty by tylko popsul renomę rewelacyjnej FIRMY.nie wypowiadaj sie wiec jak nie wiesz jak sie tam pracuje i jacy tam ludzie pracują.Ja polecam tę firme na 101% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: praca w DSA SA financial group IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 20:52 Kolejna piramidka pracy dla frajerów. Ciekawe jaka treść umowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:28 Z tego co wiem to każda normalna firma ma strukturę piramidy a na jej szczycie jest zarząd. Jakoś nie słyszałem o firmie gdzie pracuje 100 kierowników i 10 szeregowych pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonista Do gościa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.10, 14:34 Gość napisał : „Kolejna piramidka pracy dla frajerów. Ciekawe jaka treść umowy.” Nie trzeba być orłem, żeby pracując w DSA zarabiać ponad 30.000 kwartalnie, a jak trzeba to można i dwa razy tyle (po kosztach benzyny oczywiście :)). Wystarczy pracować systematycznie, cztery dni w tygodniu po cztery – sześć godzin. A dodatkowe nagrody są ekstra. Byłem z DSA między innymi w Japonii, Wenezueli, Meksyku i Tajlandii o wielu innych fantastycznych miejscach nie wspominając. Rzeczywiście, frajer jestem do kwadratu :). Piramidka (?) - wyemigruj do Korei Północnej tam nie ma prywatnych firm na które trzeba pracować. Ale mi WIELKIE ODKRYCIE – przedstawiciel handlowy zarabia dla firmy – może powinieneś się zgłosić do nagrody Pulitzera :). Umowa bardzo klarowana. Nie można przepisywać klientów, handlować bazami danych klientów, namawiać współpracowników DSA do odchodzenia z firmy oraz naruszać przepisów prawa. Rozumiem, że niektórym się to może nie podobać. Jakbym miał zamiar założyć na boku „bisnesik” np.: na rzecz Generali to też by mi się nie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T.rex Re: praca w DSA SA financial group IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.10, 21:10 Geniusz i jasnowidz z Ciebie "Gościu"... wiesz, że piramidka i ze dla frajerów, ale umowy nie znasz - kogo chcesz nabrać na takie prymitywne posty?. Jak Cię tak uwiera hierarchia w firmach, to załóż sobie własną, będziesz na szczycie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: DSA SA FG i Votum oszustwo IP: 193.193.71.* 07.04.10, 13:14 Zmieniają stronę internetową aby bardziej się zakamuflować. Marketing jak to nazwywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boni Re: praca w DSA SA financial group IP: *.traco.pl 12.04.10, 23:09 Ja pracowałam dla DSA, problem z ta firma zaczyna się po zakończeniu współpracy. A niech tylko ktos z naszych klientów wpisze się do innego funduszu czyli odejdzie z AXA, DSA oczywiście zaraz przystępuje do spr. a to wydzwaniając pod byle pretekstem i pytając kto był a czemu odszedł, to znowu przyjeżdżają dają do podpisania jakieś papiery i każą podpisać .Przestrzegam wszystkich przed DSA ponieważ wcześniej czy później każdy z byłych pracowników jest pozywany do SAD-u we Wrocławiu ponieważ w podpisanej umowie są same obowiązki a nie korzyści dla pracownika.DSA po odejściu każdego pracownika prześladuje ma na to 5 lat.. Sprawdza gdzie pracujemy czy czasem nie u konkurencji, zbiera dowody. Wy tez zbierajcie takie dowody i nie bójcie się zawiadomić KNF ani prokuratury o nadużyciach tej firmy.Zwracam WAM uwagę szczególnie na treść umowy, idźcie z nią do prawnika a dowiecie się wszystkiego co was czeka.a jeszcze chce wam zwrócić uwagę na potracone 1.5% czy tez 3 % od każdej wypłacanej kwoty, na rzekome przyszłe kary, czy możne mi ktoś napisać z byłych pracowników DSA czy te pieniądze odzyskał. ktoś kto umie liczyć to policzy ile dodatkowo DSA zarabia na tych potraceniach (biorąc pod uwagę ile zarobił pomnoży przez procent potrącany w umowie i pomnoży przez ilość pracowników ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FBI Re: DSA SA FG i Votum oszustwo wygren w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 10:31 Uwaga - pomieszanie z poplątaniem forumowicza CBA, który coś słyszał, ale nie wie, w którym kościele dzwonią :-)Są już pierwsze wyroki owszem, ale na korzyść DSA, a przeciwko byłym agentom, którzy złamali zakaz konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: DSA SA FG i Votum oszustwo wygren w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 10:34 Człowieku, w sądzie to wygrało DSA, a przegrali "przepisywacze" pracujący obecnie dla innej firmy i oni mają zapłacić karę. Jak chcesz cokolwiek publicznie opisywać, to najpierw sprawdź takie informacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania86 Re: DSA SA FG i Votum oszustwo wygren w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 10:42 CBA, chyba Ci się firmy pomieszały. DSA nikogo nie oszukała, natomiast na gazeta.pl był niedawno artykuł na temat niepłacenia agentom przez zupełnie inną firmę na literę T. i chyba stąd twoje wyssane z palca sensacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 10:47 Hej! Ja akurat ja pracuję jako agent DSA, nie ukrywam i stwierdzam, że CBA napisał 100% nieprawdę - DSA wygrało właśnie parę procesów i nie ma się czym martwić, niech się martwią "sprytni inaczej" przepisywacze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.chello.pl 19.04.10, 12:17 A ty kim jesteś jak nie agentem AXA pod szyldem DSA który przepisuje ludzi do AXA OFE? Co sumienie cię rusza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwer Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.chello.pl 19.04.10, 12:18 Udzeż CBA w stół a nozyce się odezwą:) Istna prawda! Czego się agenci DSA boicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhuhu Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: 178.56.19.* 21.04.10, 16:58 Obserwer, co dla Ciebie jest "istną prawdą"? Nieuczciwi agenci boją się kar i sądów (niektórzy z nich już się nawet żalą w internecie, jak to zostali "skrzywdzeni" - np na sewrisie gowork.pl widziałem jakiś wpis), a my uczciwi i normalni agenci DSA FG SA nie musimy się bać niczego. I daruj sobie kwestionowanie faktów, wyroki na korzyść DSA są niezaprzeczalnym faktem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 17:06 Powalająca siła argumentu - jesteś agentem AXA pod szyldem DSA (AXA to jakaś tajna organizacja Twoim zdaniem ? ;-) Co w tym złego? Mamy w kraju kilkaset tysięcy agentów i część z nich ma taki sposób na życie, że przepisuje klientów do innego OFE, gdy jest to dla nich (klientów!)korzystne. Przynajmniej ja tak robię i sumienie mam czyste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 18:59 ja z innej paczki.Chce się ze mna umówic agent-akwizytor z DSA SA niezaleznej firmy oferujacej rózne fundusze. Sprawdza składki z ZUS- u. Radzi do którego się najlepiej zapisać. Ma ich ponoć kilka. Mam pytanie. mam około 80 000 zł kapitału w ING. moja miesieczna składka do OFE w granicach 550 zł. Ile moze zainkasować kasy ze innnego funduszu, których ma kilka. Który byłby najlepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 19:06 Jeszcze jedno pytanie. czy ten agent moze pracowac dla kilku OFE czy nie. Czytałem gdzies , ze tylko dla jednego.czy jest sens sie przepisywac z ING. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda PRAWDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 19:48 Akwizytorzy są największym pasożytem w systemie emerytalnym - uważa prof. Witold Orłowski z Politechniki Warszawskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonista Re: PRAWDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 13:50 o prawda. W pełni się zgadzam, to straszny pasożyt. Gdyby nie ci wstrętni pasożyci, zyski Towarzyst Emerytalnych były by o 500 milionów większę w skali roku, a więc mogłyby by przekazywać większe dywidendy do swoich spółek matek w Anglii, Holandii, Francji, USA, Niemiec Belgii... W latach kryzysu jak znalazł. No i na premie dla zarządów byłoby więcej, a może nawet i dla członków rad nadzorczych, gdzie jak wiadomo profesorów nie brak. A tak wstrętni akwizytorzy dostaja wynagrodzenia, opłacają w Polsce Zus-y, podatki, wydają w polskich sklepach pieniądze, płacą za usługi polski firmom. Fee Fee pasożyty. Do więzienia z nimi do prokuratury. Masz rację chłopie. Więciej, Zus mógłby nie przesyłać większości składek, klient się sam przecież nie upomni, dziura budżetowa byłaby mniejsza. Aleś chłopie błysnął inteligencją. Panu profesorowi się nie dziwię, pewnie ma swój biznes w tym co mówi, ale ty? Kiedyś to się mówiło o takich zdrajca, teraz niestety powiem tylko krótko : nie znasz się na tym o czym piszesz. Zakazać akwizycji i zmniejszyć koszty dla emerytów o 500 ml złotych rocznie - popieram jak najbardziej! Skorzystają emeryci. Ale przecież nie o to chodziło Panu profesorowi. Lepiej zakazać akwizycji, zostawić funduszom znaczące zyski a przy okazji napuścić społeczeństwo na akwizytorów, żeby robili darmowy czarny PR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profdrhab Re: PRAWDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 14:14 Drogie dzieci, patrzcie i uczcie się: kolega "prawda" podał właśnie jaskrawy przykład, że tytuł profesorski nie jest gwarancją ani rozsądku ani kultury. A tymczasem akwizycja OFE ma się świetnie, co widać po kolejnych transferach i czego nie może pojąć zajadle atakująca agentów OFE Gazeta Wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik Re: wyroki na DSA IP: *.chello.pl 21.04.10, 21:23 Jest nieprawda że DSA jest niezależna firma. Jest to kolejny chwyt marketingowy stosowany przez agentów. Zgodnie z zapisami ustawy agent może posiadać licencje wydana przez KNF dla jednego OFE. DSA nie jest niezależna firmą i oferuje przepisanie do OFE AXA. Wypowiadają się tu pracownicy że robią to uczciwie – jest to nieprawda bo przepisują wszystkich jak leci z każdego OFE do AXA – dlaczego tak robią bo maja płacone przez OFE AXA aby do nich ściągnąć jak najwięcej klientów od ilości ściągniętych klientów mają uzależnioną pensje. Jeżeli pracują dla jednego OFE AXA i AXA płaci to faktyczni są niezależni! W sądzie były pracownik wysuwał argumenty ze tak kazano mówić na szkoleniach a bezczelni prawnicy z kancelarii Łebek działającej da drogiej spóły Votum odpowiedzieli ze jest to nieprawda i że DSA ma podpisana wieloletnia umowę na produkty finansowe AXA i nie można tak mówić ze są niezależni. O to oblicze DSA pracujesz i przynosisz umowy ok. – a w sadzie i tak cię wgnieciemy w ziemię. Argument że KNF nie nakłada kar i firma dział 10 nie jest żadnym argumentem dla tych którzy znają ustawę – jej zapisy są tak korzystne dla OFE i ich przed przedstawicieli takich jak DSA że każda próba zmiany ustawy przez rząd kończy się wściekłymi atakami ze strony lobby OFE! Kto nie zna mechanizmów w DSA to nie wie że właściciel Dadełło A. i spóła mają tak prowadzone papiery że KNF opierając się o zapisy ustawy nie ma do czego się doczepić. Natomiast problem zaczyna się na szkoleniach i u klienta kiedy to tzw. kierownicy i dyr. i agenci opowiadają kłamstwa byle było jak najwięcej klientów. KNF aby postawić zarzuty DSA musiało by chodzić za agentem do klienta i nagrywać rozmowę co jest niemożliwe i stąd ta fałszywa uczciwość i bark zarzutów. A w sądzie jak wyżej! Bzdetne certyfikaty to też chybiony argument – widzieliśmy już Frey play dla Europejskiego Centrum Odszkodowań która to firma szwabi ludzi po wypadkach komunikacyjnych – i co dalej działa i dostaje certyfikaty - - co więcej są i naśladowcy w postaci firmy Votum która pobiera chorendalne prowizje nie robiąc nic dla poszkodowanego tylko wysyłając dostarczona dokumentację do ubezpieczyciela. Jeżeli ktoś chce dyskutować na argumenty merytorycznie to zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonista Re: wyroki na DSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 14:11 A widziałeś kiedyś cwaniaczku osobę poszkodowaną w wypadku samochodowym, sparaliżowaną, z utraconą nogą, reką bez środków do życia, której Towarzystwo Ubezpieczeniowe proponuje 10% tego co jej się należy. Jeżli chcesz merytorycznej dyskusji zapraszam do siedziby Votum pokażę Ci setki takich przypadków. Same fakty a nie pomówienia lub kłamstwa. Votum nic nie robi (?), a 3000 procesów prowadzonych w sądach to tak samo się robi? Przez własną głupotę szkodzisz ludziom. Zamilcz bo dotykasz tematu wstydliwego i jak ktoś ciebie posłucha to zostanie bez środków do życia bo go Towarzystwo wyroluje. O inne firmy się nie wypowiadam bo ich nie znam. Jeżeli chcesz zapytać o prowizje albo o inne rzeczy - to Ci odpowiem - ale nie zabieraj zdania, kiedy tematu gruntownie nie zbadasz. A co do DSA - ładne bajki. Biedne KNF nie może ukarać DSA za akwizycję, która ma kilkaset tysięcy klientów. Wiesz bo pracujesz w KNF, czy byłeś na kontorolach KNF w siedzibie DSA i jej oddziałach czy może tak ci sie tylko wydaje? Wyroki na DSA dobre sobie :), jeszcze w historii żadnego nie przegraliśmy. Nie mielismy ich zresztą zbyt wiele. Nieźle jak na "oszukańczą" firmę, przez którą w ciągu 10 lat przewinęło się ponad 10 tysięcy współpracowników. A ty w jakiej firmie pracujesz i ile spraw w sądzie przegraliście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiony Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 10:57 "pomocny" to ty raczej nie jesteś... Wyobrażasz sobie, że jakkakolwiek firma funkcjonuje bez sekretarek, działu sprzedaży, fianansowego i innych pracowników obsługi? A i telemarketerki też nie "chodzą po domach", prawda? Także wszystkim forumowiczom, którzy szukają pracy radzę dopytać się u źródeł a nie u "pomocnych". Po drugie nawet sprzedawcy, przynajmniej w DSA na pewno nie są "jeleniami do chodzenia po domach" a raczej dobrze wynagradzanymi i motywowanymi ekspertami działającymi dla dobra klienta; ale żeby to wiedzieć, trzeba cokolwiek wiedzieć o firmie, a nie powielać nieprawdziwe stereotypy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty5 Re: do zainteresowanyprac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:13 Zainteresowanyprac - celem twojego wystąpienia tutaj było jak widzę raczej zrobienie czarnego PR firmie DSA, a nie rzeczywiste zainteresowanie pracą. Zasady rekrutacji w DSA FG SA są jasne i przejrzyste, produkty inwestycyjne i inne (naszego partnera AXA) nie są drogie i lokują się w czołówce na rynku (jasne, że czasem konkurencja ma jakiś produkt trochę lepszy, my inny itd, ale zobacz sobie np OFICJALNE wyniki OFE AXA na stronie KNF, na analizy online - ścisła czołówka!) Ostatni Twój argument jest komiczny - w każdej firmie jest kierownik, dyrektor, zarząd czy rada nadzorcza i nie oznacza to piramidki. Piramidki są w Polsce prawnie zabronione, a my działamy już 10 lat, pomyśl trochę, dawno by nas zamknęli. Jeśli nie chcesz pracować "na kogoś" (pomijając już podatki, składki itd) to załóż własny biznes. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greenday Re: do zainteresowanyprac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:19 zainteresowanyprac jakie nieuczciwe praktyki? DSA Financial Group właśnie działa zgodnie z najlepszymi praktykami zarówno dla pracowników, jak i klientów. Myślisz, że jak inaczej DSA dostałaby certyfikat Solidna Firma ? www.solidnafirma.pl/firma-1428.html Piramidki o których piszesz to zupełnie inne firmy, które są z urzędu ścigane przez prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martynka89 Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:26 Ja tam nie mam problemów z umówieniem spotkań, ty widocznie nie masz "drygu" do tej pracy, ale dziwni mnie, że spodziewasz się, że ktoś Ci będzie płacił pensję za nicnierobienie, za nieumawianie spotkań? DSA Financial Group SA płaci ludziom za pracę, za wykonaną skutecznie pracę - czy to jest takie dziwne? Zresztą sama napisałaś, że nawet nie zaczęłaś pracy. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axe Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:34 Paula, co ty piszesz, że jadą na wycieczki tylko kierownicy i dyrektorzy? Chyba któtko pracowałaś i szybko się zniechęciłaś , ale coż nie każdy się nadaje do tej pracy. Na wycieczki w DSA FG SA jezdzą też "szeregowi" agenci, to są konkursy dla wszystkich - moja znajoma właśnie teraz siedzi w Meksyku ( i jeszcze chyba posiedzi dłużej przez tę chmurę ;-)) Przykro mi , że Tobie się nie udało, że zmarnowałaś benzynę, ale przecież wyniki pracy zależały w głównej mierze od Ciebie, trudno żeby DSA płaciła ludziom tylko za deobre chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:38 Wciskanie kitu? Gorycz przez ciebie przemawia. Po prostu nie potrafiłaś przekonać klientów do całkiem dobrych produktów AXA. Może po prostu byłaś nieszczera, szłaś na skróty i wciskałaś kit? Nie na tym polega sprzedaż i nie tak działa dobry sprzedawca, a takich w DSA jest sporo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:43 Twoja propozycja jest zabawna, czy ty naprawdę myślisz że DSA działa od 10 lat samowolnie i bez kontroli? A KNF, i AXA też i inne instytucje od audytu? Poza tym DSA FG SA jest laureatem Solidna Firma 2009 i to też o czymś świadczy www.solidnafirma.pl/firma-1428.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniczynka Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:47 Hej, jestem w DSA od 7 lat, stara strona była bardzo długo i już się trochę opatrzyła chyab wszystkim, więc co w tym dziwnego, że DSA zrobiła nową stronę? Zwłaszcza że w grupie DSA przybyło wiele nowych spółek, niektóre się bardzo rozwinęły, a DSA Financial Gropu SA prowadzi także działalność prospołeczną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSA_OK Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:54 Człowieku ogarnij się :-) O co Ci tak naprawdę chodzi? Referent ds finansowych to praca w biurze w dziale finansowym, bo chyba trudno nazwać tak agenta czy akwizytora. Nie wiesz już chyba o czym pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete897 Re: wyroki, ale na korzyść DSA IP: *.centertel.pl 21.04.10, 16:21 W tym wątku i w internecie w ogóle wypowiadają się również zwykli agenci DSA FG SA i każdy może sobie znaleźć pozytywne informacje o DSA bez trudu , ale nikt za Ciebie tego nie zrobi. No ale ty tak naprawdę szukasz negatywnych, w dodatku od ludzi niezwiązanych z DSA jak rozumiem - ale co oni mogą wiedzieć o firmie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś