Gość: Marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.09, 11:22
Mój mąż pracuje w Trelleborg Polska na strefie.Często opowiadał mi o
znajomych prcownikach Trelleborg, którzy się rozwodzą .Ale nie
przypuszczałam,że po kilku latach spotka to mnie.Czy w tym zakładzie
pracują tylko dziwki czychające na cudzych mężów.Te imprezy
integracyjne organizowane co piątek doprowadzają mnie do szału.Może
my zdradzane kobiety założymy klub.Nic dziwnego ,że zakład potocznie
nazwano "Trelleborg burdel na kółkach" z opowiadań słychać o
współżyciu na paletach ,w toalecie między kartonami pod okiem kamer.
Kobiety tam pracujące zresztą mają najgorszą opinie na
strefie.Panowie mężowie trochę rozsądku.Zdradzana zona.