Gość: nika
IP: *.ssp.dialog.net.pl
14.08.09, 07:59
Jakiś zwyrodnialec na drodzę do Jedliny (z dwupasmówki prosto na
Olszyniec ) przed pierwszym zakrętem w lewo porzucił psa. mieszaniec
wilczura . Pies już drugi dzień lezy i czeka na swojego pana
oglądając się za kazdym przejezdżającym samochodem.Może ktoś mógłby
mu jakoś pomóc może znalazłby normalny dom gdzie jego smutne oczy
nabrały by blasku. Ludzie są jednak dużo gorsi od największych
bestii. Człowiek...to wcale nie brzmi dumnie