drojb
20.10.09, 23:05
Ale dlaczego zawód śmieciarza - to taki koniec świata i wszelkich możliwości?
Znam śmieciarza-hipisa, który zarabia jako śmieciarz, a po godzinach gra w
knajpach, pisze wiersze, ma mnóstwo przyjaciół - i w ogóle jest wspaniały.
Mamy chyba jakieś nowobogacko-szlacheckie kompleksy (że niby jakiś zawód hańbi)