Dodaj do ulubionych

"Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ...

IP: 82.160.71.* 02.02.10, 15:09
DYSTRYKT 9 zdecydowanie najlepszy wśród nominowanych. Avatar może mu buciki
czyścić.
Obserwuj wątek
    • kefutde "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ... 02.02.10, 15:15
      oskary juz dawno pzrestaly byc miarodajne , oskary otrzymuja czesto
      filmy srednie , slabe , a nawet zle . Dobre filmy czesto w ogole nie sa
      nominowane . To wszystko jest zagrywka marketingowa , ma to zwiekszyc
      ogladalnosc itp .
      Zreszta kiedys gzdies byl artykul , wywiad z jednym a akademii , a jest
      ich okolo 5tys ze nie oglada tych filmow bo nie ma czasu i zleca
      ogladanie swojej sluzacej oraz hydraulikowi i na podstawie ich oceny
      sam wystawia ocene
      • Gość: oskarka Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: 213.190.156.* 02.02.10, 17:49
        Znowu ufam Oskarom, od momentu ktorego statuetke dostal dobry film
        Cohenow: No country for old men. Moze znowu nas zaskoczy.
    • Gość: Reinmar Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.chello.pl 02.02.10, 15:23
      To naprawdę kiepski żart, żeby uznać "Avatar" za potencjalnie najlepszy film roku.
      • real_mayer Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 15:46
        No co się czepiasz przecież to najlepsza fabuła roku jest :P
        • Gość: panna zwiewna Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.chello.pl 02.02.10, 18:37
          Wróciłem drugi raz z seansu i przyznaję że jestem równie zachwycony.
          Avatar jest pięknym wizualnie filmem i piękna opowieścią. Jestem
          zachwycony pięknym światem Pandory, efektami specjalnymi
          towarzyszącymi filmowi cały czas, idealnie skomponowaną ścieżką
          dźwiękową i przede wszystkim postacią Neytiri, która wyszła
          najlepiej ze wszystkich bohaterów pod względem pokazania jej stanów
          emocjonalnych, mimiki i zachowania... Fabuła jest dość
          przewidywalna, ale mimo prostego scenariusza idealnie trzyma się
          kupy łącząc się z oprawą muzyczną i wszystkim co widzimy na ekranie,
          co wpływa na odbiorcę. Wybaczam tą przewidywalność fabuły i
          momentami powtórki ze scenariusza za wspaniale pokazany świat
          planety, klimat i przede wszystkim możliwość zapomnienia na ponad 2
          godziny o całej masie spraw życia codziennego. Oceniam filmy pod
          względem gatunku i tym czy pozostaje w pamięci po seansie. Nie każdy
          obraz filmowy musi być głęboko refleksyjnym, egzystencjalnym
          dramatem na temat naszego bytu o czym zapomina coraz więcej głośnych
          na necie ''krytyków'' i ''znawców światowej kinematografii''.
          Jest jednak coś o czym zapominają osoby piszące że każdy wątek i
          motyw scenariusza, fabuły już były gdzieś w jakimś filmie. Nie
          trzeba szukać daleko. Mianowicie jest nam podane na samym wierzchu
          tacy. Mam na myśli sam fakt Avatar, program Avatar. Nie było jeszcze
          w żadnym filmie takiego schematu: ludzie w celu szpiegowania obcej
          cywilizacji (będąc lepiej rozwinięci technologicznie od niej) tworzą
          genetycznie ciała obcych aby ludzcy operatorzy mogli nimi sterować
          zyskując przychylność wroga. Fakt tego podłączania się w ciała innej
          rasy i sterowanie nimi umysłem jest czymś nowym. Nie można tego
          łączyć z Matrixem, gdyż operator i ciało są w tym samym świecie, a
          powód jak i cel są zupełnie różne od Matrixa. Czy to już gdzieś
          było? Nie sądzę. Tak więc główny motyw przewodni filmu jest czymś
          nowym.
          Przekaz filmu zależy od nas samych, czego oczekujemy od seansu. Dla
          mnie przekaz ''Avatara'': ekspansjonizm w połączeniu z cywilizacyjno-
          technologicznym postępem w celu osiągnięcia korzyści materialnych
          prowadzi do zapomnienia, upadku i braku poszanowania dla
          wielopokoleniowej tradycji oraz kultury mniejszych, słabszych
          etnicznych społeczności. Jako kino Sci-Fi ''Avatar'' wypada wg mnie
          bardzo dobrze. Jeszcze lepiej wypada jako epicka baśń, która potrafi
          trzymać w napięciu, zafascynować widza i wzbudzać na widzu różne
          uczucia i odczucia. Film przyjemnie się ogląda od początku do końca
          nie patrząc na zegarek i o to w tym wszystkim chodzi.
      • Gość: Neytiri Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.chello.pl 02.02.10, 18:32
        O narzekaniu na temat Avatara
        Większość krytyki na temat tego filmu jaką widuję w Internecie - a
        jeden przykład nawet w prasie - przybiera formę dziecinady podszytej
        przekonaniem o byciu filmowym koneserem z wyjątkowym gustem i
        poczuciem głębi.

        Przykład: w Polityce pojawiła się nie-recenzja, której autor poza
        popełnianiem paru irytujących błędów merytorycznych, sugeruje, że
        fabuła jest wzięta z Pocahontas, tudzież coś tam narzeka o tropach.
        Dwie sprawy - nie, fabuła nie jest wzięta z Pocahontas, sam wątek
        stawania się "tym obcym" nie ma nigdzie miejsca w disnejowskiej
        animacji (różnic są dziesiątki, szkoda czasu na wymienianie). Co do
        fabuły, mającej nie być niczym odkrywczym, muszę rozczarować
        większość "krytyków" - nie ma tak naprawdę oryginalnych głównych
        wątków. Praktycznie wszystkie główne historie pojawiły się u
        starożytnych Greków i Shakespeara. Nie sposób już wpaść na
        nic "nowego" na poziomie głównego wątku, co nie byłoby jakimś
        dadaizmem w rodzaju Eraserheada. To nie przez główny wątek, ale
        przez jego realizację, przez detale film może być dobry albo nie.

        Kolejnym zarzutem z Polityki jest "brak głębi psychologicznej
        bohaterów" - przyznam, że nie rozumiem, autor chyba też nie, bo
        niczym rodowity troll wątku nie rozwija. Sully przez prawie cały
        film przeżywa rozterki ze względu na jego stopniowe przeistaczanie
        się w "obcego", we "wroga". Selfridge jest człowiekiem, który musi
        być wykalkulowany ze względu na stanowisko. Akcjonariusze wymagają,
        by RDA przynosiła zyski, i choć on sam aż do końca nie chce użyć
        przemocy, jest zmuszony do podjęcia tego kroku. Jest to tragedia
        człowieka korporacyjnego, którego życiem rządzą akcje giełdowe i
        realizowanie misji firmy. Nie wiem, może pułkownik Quaritch, wzorem
        typowego trepa, powinien nagle podczas picia kawy wdać się w
        pięciominutowy monolog na tematy egzystencjonalne i w głębi duszy
        powtarzać sobie (głosem lektora) cytaty z Schopenhauera? Wtedy na
        pewno cała rzesza pretensjonalnych "koneserów" doznawałaby orgazmów,
        ich ulubionymi filmami są najwidoczniej bowiem takie, w których w
        zupełnie nierealistyczny sposób postacie przeżywają jakieś rozterki,
        które nigdy w prawdziwym życiu się nie zdarzają. Cała "głębia",
        której brakuje wszystkim narzekającym to nic innego, jak odwieczne
        odstawianie się na mędrca przez wielkie słowa i rozwodzenie się nad
        szczegółami, a prawdziwie ważnych spraw omijanie, bo są "za
        banalne".

        Z dziwacznym zachwytem nad własną osobą kolejne rzesze "krytyków",
        którzy właśnie odkryli jak są strasznie niemainstreamowi i
        oryginalni i intelektualni, że oh, ah, nic tylko brawo bić wskazują
        na to, że film powraca do wątków z innych filmów o Podboju Nowego
        Świata, czy Chłopak Poznaje Dziewczynę, i tym podobne. Ich
        niezadowolenie zdaje się brać z tego, że archetypy tych historii są
        już znane, co zupełnie do mnie nie trafia jako argument. Jak już
        mówiłem, praktycznie wszystkie sensowne wątki już dawno, dawno temu
        zostały omówione. To nie wybór wątków decyduje o wartości filmu, ale
        to, jak podejmie się ich realizacji. Każdy może namalować portret
        kobiety - nawet kioskarz ołówkiem - lecz Dama z Łasiczką jest tylko
        jedna. Obsesyjne unikanie powracania do starych wątków jest cechą
        twórców nieutalentowanych, którzy wiedzą, że nie mają nic nowego do
        powiedzenia. Cameron natomiast prezentuje nam niby tą samą historię
        z Indianami, jednak w zupełnie inny sposób. Zamiast typowego
        dzielenia na Dobrych i Złych, ukazywane są postawy moralne
        współczesnego świata, od naukowego idealizmu po cyniczny pragmatyzm
        (chociaż oczywiście, dla malkontentów sam fakt tego, że prezentowane
        jest jakiekolwiek przesłanie moralne jest już dyskwalifikujące).
        Świat Pandory jest rozbudowany, a sami Na'vi mają kulturę i
        obyczaje, prezentują zachowania które umożliwiają sympatyzowanie z
        nimi, ich konflikt z człowiekiem prezentuje, jak monokulturowość
        wypiera rdzenne kultury i zwyczaje. Narzekanie o "liberalnym",
        czy "ekologicznym" przesłaniu filmu też jest bez sensu - tu nie
        chodzi o politykę. Celem Avatara jest danie widzowi do zrozumienia,
        że chciwość, nienawiść i brak wyrozumienia są destruktywne, że
        miłość, lojalność i braterstwo to cechy godne osiągania, że człowiek
        nie może pozostać biblijnie antropocentryczny.

        Oczywiście wszystko to jest "be" dla typowych narzekających - którzy
        nigdy nie mogą się niczym zadowolić, bo bycie zadowolonym
        oznaczałoby konformizm, a oni są przecież nonkonformistycznymi,
        wyjątkowymi płatkami śniegu. Postacie nie są ponurymi, zgorzkniałymi
        i nielubialnymi gburami, zatem też nie podpasują wszystkim tym,
        którzy oczekują, że film ma gloryfikować cynizm i generalne
        zepsucie, bo oczywiście według wszystkich "znawców" prawdziwy
        intelektualista musi przypominać aroganckiego nastolatka, wiecznie
        przekonanego o tandetności wszystkiego i odrzucającego jakiekolwiek
        ideały - nie ze względu na nonkonformizm, lecz na lenistwo i
        nieuzasadnione poczucie wyższości. Tak, drodzy widzowie, Avatar
        wymaga od was, byście w dwudziestym pierwszym wieku, w wieku w
        którym cynizm i zgorzkniałość są automatycznie oznakami wyszukanego
        gustu i wybijania się ponad masy, w wieku w którym moralność została
        odstawiona do kąta, bo za bardzo szkoda się przejmować
        konsekwencjami swoich działań, abyście zastanowili się nad
        ludzkością - nad naszym oderwaniu od świata, nad tym, jak
        lekceważąco odnosimy się do nieporównywalnie większego od nas
        Wszechświata. Proponuje wam zastanowić się nad tym, czy nie
        zabłądziliśmy w drodze do szczęścia, zastępując je chorymi
        ambicjami.

        Ale oczywiście, ma duży budżet, odniósł sukces i może pochwalić się
        audiowizualną oprawą, a zatem koniecznie trzeba być nastawionym
        negatywnie.
        • Gość: knifehole Re: "Avatar"to dobry s-f IP: *.bmly.cable.ntl.com 04.02.10, 09:15
          Składam pokłon moim poprzedniczkom Neytiri i pannie zwiewnej za posty, w pełni
          się zgadzam. Moim zdaniem ogłoszenie już przed premierą że film będzie
          "przełomem w kinie" było błędem. Przez to cała masa ludzików spodziewała się
          cudów z nieba, a był to po prostu dobry film s-f z bohaterami oprawą i światem
          zapadającym w pamięć! Jestem fanem tego gatunku i wiem co mówie!
          Co do bohaterów dodałabym jeszcze że Jake Sully, nie wiem czy ktoś zauważył jest
          sparaliżowany i ukazanie jego szansy na odzyskanie sprawności i sensu życia było
          jednym z głównych rzeczy które mnie poruszyły w tym filmie! I aluzja do
          imperialnej polityki Ameryki która "idzie po swoje" (czytaj ropę)po trupach...A
          to że jest w nim podobieństwo do różnych innych filmów, fabuł... nagle to tak
          przeszkadza a przy innych filmach o tym się nie dyskutuje? bullshit
      • Gość: sna9fu Bez przesady z krytykowaniem fabuły IP: *.chello.pl 02.02.10, 18:35
        W prostocie tkwi urok tutaj.
        Ja nie rozumiem dlaczego się tak strasznie uczepiliście fabuły. Ok
        jest prosta, przejrzysta i może są jakieś podobieństwa do innych
        filmów, ale trzeba przyznać, że historia jest naprawde świetnie
        opowiedziana, pięknie poprowadzona narracja, nie ma w niej
        absolutnie nic głupiego. Akcja toczy się szybko, płynnie i zgrabnie,
        film wciąga jak cholera i zdecydowanie się wybija ponad wszystkie
        filmy do których Avatara przyrównujecie. A ile w tym magii... i
        nawet nie chodzi wcale o same efekty. Opowieść jest... no piękna
        poprostu, no i bardzo pozytywna. A i przekaz swój ma. Odziaływanie
        emocjonalne. Zresztą tak na marginesie w kinie nie da się już niczym
        widza zaskoczyć, wszystko już było tak naprawde.

        Serio ludziska nie widzicie różnicy między fabułą Avatara, a takich
        megaprostackich filmów jak np 2012, albo Transformers2? To jest
        dopiero banał.
        Ludzie, rozróżniajcie przejrzystą fabułe od jej braku!!!!

        Avatar ma świetną fabułę. Co z tego że się moge domyśleć co będzie
        dalej (przecież tak jest w większości filmów kina rozrywkowego)
        Sposób opowiadania historii w tym filmie sprawia, ze człowiek się
        kompletnie zatraca. W przejrzystosci tej fabuły tkwi urok. Tak moim
        zdaniem miało być i jakby na siłę fabułę skomplikowac to by wyszło
        gó..., które w pamięć wogóle nie zapada.
        Np taki film jak "Piraci z Karaibów" 1 część, prosta fabuła,
        przewidywalna, ale film bardzo dynamicznie i zgrabnie nakręcony -
        zapadł w pamięć, a następne części - już nawet nie pamiętam co się w
        nich działo, takie były przekombinowane.
        To się nazywa kino rozrywkowe z najwyższej półki.
        Takie jest moje zdanie. Jesli ktoś jeszcze nie był, niech idzie sam
        zobaczyć z otwartym umysłem i niech sam sobie zdanie wyrobi. Nie
        zrażajcie się opiniami w stylu "beznadziejna fabuła, tanie
        efekciarstwo", bo większość widzów jednak ma odmienne zdanie.
        Pozdrawiam
    • gojek75 Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 15:28
      District 9 i Hurt Locker jak najbardziej pasuje do najlepszych filmow - co do
      Avatara to strasznie sie zqawiodlem (oczywiscie pod wzgledem technicznym nie
      moge nic zarzucic ale sama fabula to byla do kitu - chciwlami mialem wrazenie ze
      ogladam Tanczacego z wilkami a historia o tym ze wszytsko zyje w symbiozie to
      chyba sciagnelil albo z ksiazem Orsora scot carda lub tez ciud naciagnela
      historyjki Karola Maya... :) znudzil mnie ten filmik i nie do konca uwazam ze
      zasluzyl sobie na miejsce najlepszego filmu roku... ale jak to w w US i tak
      wygra ten co wiecej kasy posmaryje wsrod jurorow...
      • Gość: bamboleo Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 18:06
        Masz racje,tez mam to samo odczucie.Dla ulatwienia dodam,ze Avatar
        to apologizowanie Pandeizmu,co dla globalistow jest celem przy
        tworzeniu nowej religii w niedalekiej przyszlosci.Beda to silne
        zwiazki z hinduizmem.Avatar to hinduski demon.Przeslanie
        filmu,poparte technika 3D(jaki szpan-teraz to najgorliwsze zakonnice
        poleca na to bez rajtuz)jest balamutne-kochajcie demony bo one sa
        O.K.,ale,ale musicie sie zmienic bo jestescie odrazajacy brudni i
        zli,macie pchly,wszy,wode w piwnicy a rodzicami co niektorych z was
        sa polscy antysemici,katolicy.Jest to znow wyrzadzanie krzywdy
        skolowanemu mlodemu pokoleniu i trzepanie kasy na klamstwie.Jezus
        Chrystus jest prawdziwa droga,prawda i zyciem.
        • pm987 Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 19:00
          Powiem krótko - Avatarowi bliżej do Chrystusa niż tobie.
          Pozdrawiam
      • Gość: Elo_morelo Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.tvkdiana.pl 03.02.10, 11:57
        Dystrykt 9 to patologia filmu.
    • Gość: okulele99 "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ... IP: *.dsl.digiweb.ie 02.02.10, 15:31
      ale hurt locker to pozytywne zaskoczenie. film bez amerykanskiego
      patosu i fanfar w tle i prosze.
      avatar - bez komentarza. podobnie jak beyonce i jej grammy, skutecznie
      obniza to poprzeczke intelektualna.kondycja dzisiejszej muzyki i filmu
      to dno dla przyglupawych nastolatkow.
      • Gość: peter_1000 Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 16:24
        Obniża poprzeczkę nie dzisiejszych: filmu i muzyki tylko show biznesu związanemu
        z tymi branżami.
        • okulele99 Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 16:34
          waz zjada swoj ogon: gdyby nie bylo zapotrzebowania na takie puste
          produkcje, nikt by ich nie produkowal. poniewaz zapotrzebowanie jest
          coraz wieksze, jest ich coraz wiecej. ergo-poziom intelektualny
          gawiedzi spada. co zreszta widac po tlumach na tancu z gwiazdami, u
          rubika i na pokazach mody z jola rutowicz.
          --
          i wszystko jasne.
    • Gość: afe Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.10, 15:33
      Dystrykt 9 to ten film o krewetkach? Faktycznie łał i pozazdrościć
      gustu.
      • real_mayer Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 15:48
        Nie o krewetkach, tylko o ludziach. O tym jest ten film
    • Gość: oj sandra "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 15:36
      proszę, proszę... Sandra Bullock w tym roku nominowana i do Oskara i do Złotej
      Maliny. Dobrze chociaż, że za dwa różne filmy :D
      • Gość: f Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.chello.nl 02.02.10, 16:24
        dlatego chyba powinna ta kategoria nazywac sie "najlepsza rola" a
        nie najlepszy aktor/ka.

        --
        a ten bankiet z nominowanymi to po co? w ramach
        oceniecnia "sprawiedliwiej" tworcow?
    • figgin1 Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d 02.02.10, 15:37
      Avatar? To w ogóle nie powinno być brane pod uwagę jako film, tylko nowe efekty
      specjalne do Pocahontas. Fabułki toto nie ma wcale.
      • Gość: Lutek Danielak Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.chello.pl 02.02.10, 18:29
        Krytyka Avatara - pełne drzewko postaw
        Od razu mówię że nie jestem autorem tekstu poniżej. Znalazłem go na
        Onecie, a osoba która go pisała się nie podpisała.
        Jest on zarazem zabawny, ale pokazuje chyba wszsystkie powielające
        się postawy krytyków filmu:

        ''Krytyka Avatara - pełne drzewko postaw
        1. Jestem dzieckiem neo i...

        A... ponieważ w moim środowisku panuje moda na niepodążanie za modą,
        będę krytykował film bo większości się podobał.

        A2.... ponieważ w moim środowisku panuje moda na niepodążanie za
        modą, i wszyscy niepodążający za modą napisali, że film ma kiepską
        fabułę, ja też tak napiszę. Nie oglądałem go, ale co tam.

        B. .. przeczytałem na JoeMonsterze, że fabuła jest z Pocahontas, a
        Pocahontas jest przecież, marne, nie?

        C. ... jestem fanboyem Dystryktu 9/ Gwiezdnych Wojen / czegokolwiek,
        więc próbuję zacząć flejma.

        2. Cierpie na Prawacze Zaburzenie Osobowości (Right-wing Personality
        Disorder) i...

        A. ... uważam film za lewacki/antyamerykański/ekooszołomski więc za
        to go skrytykuję.

        B. ... zdaję sobie sprawę, że PZO to choroba, więc ponieważ uważam
        film za lewacki/antyamerykański/ekooszołomski skrytykuję go za
        kiepską fabułę/efekty/cokolwiek, żeby nie zdradzić się ze swoją
        dolegliwością, przynajmniej w pierwszym poście.

        3. Jestem lekko głupawy i...

        A... poszedłem na Avatara mimo, że nie lubię science-fiction/ nigdy
        w życiu nie widziałem kinowego science-fiction/ nigdy w życiu nie
        widziałem kinowego science-fiction oprócz Blade Runnera i jestem
        zdziwiony względną prostotą scenariusza, brakiem psychologicznej
        głębi etc.

        B... poszedłem na Avatara sądząc, że idę na film adresowany do
        górnych 5% intelektualnych ludzkości (do których nie należę, ale
        chciałbym) i jestem zdziwiony, że trafiłem na film który musiał
        zarobić miliard dolarów by się zwrócić i w związku z tym jest
        adresowany do górnych 90%, nie trzeba go oglądać pięć razy by
        zrozumieć, do poprawnej interpretacji nie wymaga wiedzy ezoterycznej
        etc...

        C... lubiłem kinowe science-fiction jako dziecko, filmy te wydawały
        mi się wówczas skomplikowane, trudne i piękne, nie oglądałem s-f
        przez ostatnie x lat i teraz porównując wrażenia z Avatara ze
        wspomnieniami z dzieciństwa zauważam, że jest raczej prosty. Nie
        przyszło mi jakoś do głowy, by przypomnieć sobie jak "skomplikowane"
        i "głębokie" scenariusze NAPRAWDĘ miały filmy takie jak Gwiezdne
        Wojny, Obcy, Predator, Terminator. Jeszcze bym sobie wspomnienia z
        dzieciństwa popsuł...

        D... przed Avatarem widziałem w życiu trzy filmy i każdy miał
        zupełnie inny scenariusz, dlatego po każdym kolejnym spodziewam się
        zupełnie innego scenariusza. Niestety jednym z nich było
        Pocahontas/Tańczący z Wilkami/Ostatni Samuraj (ale, to ważne, nie
        dwa z nich), dlatego podobieństwo scenariuszowe Avatara zaskakuje
        mnie i odrzuca. Nie zdaję sobie sprawy, że na takim poziomie
        ogólności, na jakim Avatar ma "ten sam scenariusz" co jeden z ww.,
        dokładnie wszystkie komedie romantyczne mają "ten sam scenariusz",
        połowa horrorów ma "ten sam scenariusz" etc. - no, ale w końcu
        widziałem trzy filmy.

        E.. i mam swój własny prywatny Wszechświat, w którym nakręcono już
        dziesiątki filmów mogących być zcharakteryzowane jako krzyżówka
        Pocahontas i Starcrafta, z czego większość była lepsza od Avatara.
        Nie rozumiem dlaczego reszta ludzkości zachwyca się Avatarem, skoro
        na tym było nie było niezłym pomyśle oparto tyle lepszych filmów,
        których jakoś nikt nie chwali. Ani nikt nie widział.

        4. Nie jestem głupi, ale...

        A... nie lubię przygodowego s-f, więc nie oglądąłem Avatara i nie
        wypowiadam się na jego temat.

        B. ... ten film jakoś mi nie podszedł. Zdarza się. W związku z tym
        (TO WAŻNE) nie piszę debilnych komentarzy na onecie, nie dorabiam
        ideologii i nie wymyślam nieistniejących wad.

        C... żałuję, że tak świetnie zrealizowany film, z tak dobrze
        przygotowanym światem etc. nie dostał proporcjonalnie dobrego, a
        zaledwie przeciętny scenariusz. Mam nadzieję, że dysponując już bazą
        fanów Cameron pozwoli sobie na większą ekstrawagancję w sequelach, a
        póki co film odbieram lekko negatywnie, ze względu na zmarnowany
        potencjał.

        Którym krytykantem jesteś?:)''
    • Gość: bida "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 15:37
      Królik po Berlinsku nie jest wcale czarno-bialy ..
      • Gość: pustybka Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.contico.ie 02.02.10, 15:47
        Widzialam ten film, siwetny. Goraco polecam
      • Gość: Phz Avatar dostanie Oscara - Obama dostał Nobla IP: 77.255.212.* 02.02.10, 15:51
        Żenujący film. Możemy tylko liczyć na nasze króliki i kinematografa.
        • gabriel Re: Avatar dostanie Oscara - Obama dostał Nobla 02.02.10, 16:10
          Hurt Locker świetny żeby nie powiedzieć momentami genialny. Fajnie byłoby gdyby
          wygrał.
          Avatar to zupełnie nie ta kategoria. Może zgarnąć Oscary za efekty, za całą
          resztę się mu po prostu nic nie należy.
          • pm987 Re: Avatar dostanie Oscara - Obama dostał Nobla 02.02.10, 19:05
            Avatar jest filmem dla wrażliwych - zaś Hurt Locker dla tych, którzy lubią
            ciągłe napięcie.

            :]
    • Gość: J "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji do ... IP: 195.195.131.* 02.02.10, 15:43
      Moim zdaniem "Hurt Locker" to jeden z najlepszych filmow wojennych, jakie
      ostatnio powstaly. "Avatar" jest przelomem, jesli chodzi o efekty specjalne a
      "District 9"? Pomylka...
      • Gość: ii Re: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele nominacji d IP: *.acn.waw.pl 02.02.10, 16:01
        a Dystrykt 9 to jeden z najlepszych filmow sf jakie ostatnio powstaly...
        Sam piszesz, ze Avatar to przelom w efektach - w pelni sie zgadzam, tylko za to
        jest inna kategoria :/
    • Gość: asan Avatar to wielka chala i kicz!!! IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 15:48
      Można mu dać pół oskara za efekty specjalne (chociaz moim zdaniem
      nie są zadnym przelomem) ale nic poza tym. To by byla kpina jakby
      tak marny film dostal oskara w glowenj kategorii.
    • khair.el.budar Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... 02.02.10, 16:19
      Podobał mi się "The Hurt Locker", ale też bardzo pozytywne wrażenie
      zrobił na mnie film "Pandorum". Największe rozczarowanie to "Bękarty
      Wojny".
      • Gość: d Re: Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czel IP: *.chello.nl 02.02.10, 16:26
        co jest wyznacznikiem kategorii "najlepszy"? akurat w Oscarach,
        imprezie przemegakomercyjnej, to wyznacznikiem moze byc liczba ludzi
        ktora na to poszla, i zarobionej kasy.
        ambitne kino to gdzie indziej.
        • Gość: Oburzona Re: Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.10, 09:18
          Nie wiem czy do konca masz rację, oczywiście pewnie coś w tym jest ale
          porównując Avatara który zarobił ponad 2mld a Hurt Locker którego zyski wyniosły
          zaledwie 16 mln, nie można pójść tym tropem.
    • senninha Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... 02.02.10, 16:25
      Avatar przekroczyl bariere 2 mld dolcow. W niedziele przychody z filmu
      wynosily 2,039,222,000 $.
      Moze autor artykulu wbije sobie do łba, co to jest rzetelna informacja i jak
      sie ja podaje :)
    • okulele99 avatar to zaden przelom niestety. 02.02.10, 16:29
      wystarczy odrobina checi i wolnego czasu i google. filmy 3d byly
      produkowane juz od ponad 50 lat. to ze ktos w koncu zaprzagl do tego
      zaawansowane CGI nie oznacza przelomu, jedynie skorzystanie z nowej
      dostepnej technologii.
      podobnie efekty specjalne za ktore oscar sie nie nalezy. potencjal
      lasu i calej planety zmarnowany zostal i w efekcie film pokazuje
      tylko 2 stwory ladowe, kilka latajacych i troche fosforu i kolorkow.
      na 3 godziny filmu i 4 lata pracy to troche za malo. o scenariusz
      unie wspomne poniewaz film go nie ma - jest to kalka typowych bajek
      ktorych pelno, cameron nie wprowadzil do historii zadnej innowacji. o
      przepraszam, wprowadzil. wielkie niebieskie nosy.
      generalnie, degrengolada na calego.
      --
      i wszystko jasne.
    • wybitniemadry bo hollywood nadal tworzy dziela sztuki 02.02.10, 16:32
      przez bardzo utalentowanych ludzi ktorych w usa nie brak
    • papa_s Jak się wydaje 500 baniek na coś to 02.02.10, 16:34
      musi być "dobre". Panowie producenci (przepraszam za wulgaryzm;)) wydali szmal na superprodukcję więc musi to być superprodukcja.

      Rozumiem zdjęcia i montaż ale nie za najlepszy film. Za efekty specjalne nie bo to była film/potrawa przesolona efektami 3D.
    • Gość: junkie Powinni nakrecić pornosa z avatarami. IP: *.multi-play.net.pl 02.02.10, 16:35
    • Gość: 89t Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 16:47
      Najlepszym filmem roku 2009 jest "Moon".
      • syn_jana Re: Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czel 02.02.10, 17:51
        > Najlepszym filmem roku 2009 jest "Moon".

        O, i pod tym się mogę podpisać! Kiedy zobaczyłem "Hurt Locker" na liście,
        szczęka mi opadła. Przecież ten film jest niemożebnie słaby i nie ma w nim
        absolutnie nic godnego uwagi! Dopiero narzeczona mi uświadomiła oczywisty
        zresztą fakt, że Amerykanie w sumie dopiero teraz zaczynają kręcić filmy o
        Iraku, więc zachwyca ich każdy obraz o "dzielnych amerykańskich chłopcach".
    • darthmaciek niech wygra Kathryn Bigelow! 02.02.10, 16:47
      zasluzyla na Oskara po stokroc cala swoja tworczoscia i kazdym ze
      swych filmow z osobna!
    • anwad "Avatar" - piękne zdjęcia 02.02.10, 17:21
      Ale poza tym to straszne nudy...
    • Gość: k Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... IP: *.toya.net.pl 02.02.10, 17:40
      Oby tym razem Jeff bridges otrzymał oskara. Mój ulubiony aktor
    • Gość: Majkiel "Hurt Locker" nie jest z 2008 roku? IP: *.chello.pl 02.02.10, 18:17
      Wg imdb jest: www.imdb.com/title/tt0887912/
      No chyba że to jakiś inny film, nie o saperach. W tym pod linkiem grają Guy Pearce, Ralph Fiennes i David Morse.
      • Gość: daro Re: "Hurt Locker" nie jest z 2008 roku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.10, 18:24
        ale w US swoją premierę miał w 2009 roku...
    • Gość: Wiktor Zaraza Avatar Warszawski :P IP: 109.243.199.* 02.02.10, 18:37
      Nominacje w dechę- nieświęta trójca Avatar-Dystrykt 9-Bękarty
      powinna zawojować festiwal... Ale pewnie jak zwykle obejdziemy się
      ze smakiem i Oscara dostanie jakieś filmidło enigmatyczne które
      widzieli tylko krewni i znajomi królika (reżysera).

      A chcecie niecodzienne spojrzenie na Avatarka? To zapraszam :P
      www.wiktor-zaraza.com/akademia-sztuk-brzydkich/avatar-warszawski/
    • Gość: irena Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... IP: *.lublin.mm.pl 02.02.10, 19:02
      pełna lista nominowanych filmów

      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100202/KRAJSWIAT/391966181
      • Gość: Arek Re: Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czel IP: 81.15.175.* 02.02.10, 22:58
        Recenzje oscarowego faworyta nr 1 na blogu Golden Slumbers:
        golden-slumbers-blog.blogspot.com/2010/01/tak-na-oko-4-saperman.html
    • Gość: avatar Oscary 2010: "Avatar" i "Hurt Locker" na czele.... IP: *.147.247.138.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.02.10, 22:56
      Podobno można wpaść w depresje po obejrzeniu tego filmu, bo niby się
      samemu chce zostać Avatarem. Znalazłam dziś tekst "Pamiętnik
      Avatara, czyli dalsze losy Jake'a Sully" polecam wszystkim co mają
      melancholię. Ja się posikałam ze śmiechu.
      Tu jest ten pamiętnik
      Tekst linka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka