Dodaj do ulubionych

Nadciąga fala filmów arturiańskich

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 09:27
Autor zapomniał chyba o jednym w swoim naukowym wywodzie - jaki jest ten
film: dobry czy zły, widowiskowy, czy skromny, dobrze zagrany, czy nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: metro zly podpis pod zdjeciem IP: 195.136.73.* 07.07.04, 10:20
      Sorry ale tamto zdjecie na gorze to zdjecie Orlando Blooma z Troy........
      • Gość: Polski telewidz A KIEDY FASCYNACJA POLSKIMi KROLAMI ? IP: *.ght.iadfw.net 08.07.04, 04:59
        No kurde zawsze fascynacja tylko tymi albo z USA albo z Anglii a nigdy z
        naszego kraju. Juz to mnie wkurza.
        Zdominowali calo historie tymi swymi duperelami o tych krolach arturach i
        macdonaldach.
    • Gość: g Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: *.mikrus.pw.edu.pl 07.07.04, 10:59
      to czego tych pismaków uczą w szkołach, że nie wiedzą, co to jest Awalon?
      • Gość: Pawel Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: 130.60.71.* 07.07.04, 12:32
        Bez przesady jedyna lektura cyklu arturianskiego jest luzno z nim zwiazany z
        glownym zwiazany "Tristan i Izolda". Legend arturiarianskich i ich wspoleczesnyc
        interpretacji literackich jest tyle ze sama wyspa Avalon ma co najmniej kilka
        roznych znaczen i funkcji.

        Gość portalu: g napisał(a):

        > to czego tych pismaków uczą w szkołach, że nie wiedzą, co to jest Awalon?
    • Gość: ewa gazeto sprawdzaj zrodla! IP: *.optimedia.com.pl 07.07.04, 11:17
      Jacek Witkowski (doktor) nie jest archeologiem tylko Historykiem sztuki na
      Uniwersytecie Wroclawskim, na wydziale nauk historycznych, kierunek Historia
      sztuki, prowadzi zajecia ze sztuki sredniowiecznej.
      • Gość: sprawdzaj sama ;)) Re: gazeto sprawdzaj zrodla! IP: *.bednarska.edu.pl / *.bednarska.edu.pl 07.07.04, 16:28
        Z tego, co mi autor mówił, to Uniwersytet Wrocławski nie odpowiedział mu na
        pytanie o doktora Witkowskiego z Zakładu Historii Sztuki Pradziejowej i
        Średniowiecznej, a w swojej bardziej archeologicznej niż historycznej książce
        pan doktor zapomniał się przedstawić, kim jest :-PPPP
        • Gość: Pawel Re: gazeto sprawdzaj zrodla! IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 07.07.04, 22:07
          Tak czy siak. Nie wierze ze nie mozna tego znalezc w kilka minut na internecie...
        • Gość: ewa dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 07:35
          czyli jak autor niemogl sprawdzic, no bo UW mu nie odpowiedzialo, to juz dalej
          niemogl pokopac??? mozna w tym momencie z uniwersytetu wroclawskiego zrobic
          slaski,a z historyka sztuki archeologa???!!!
          brawo dla autora za niefrasobliwosc. ale mamy fachowcow w gazecie.
          ale oczywiscie najwieksza wina popolnil doktor Witkowski, bo w swojej ksiazce
          sie nie przedstawil, rzeczywiscie bardzo powazny zarzut.
          • Gość: janoosh A co za różnica kim jest ten historyk sztuki? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 09.07.04, 14:23
            Kogoś to obchodzi? To Twój chłopak, że taka jesteś zaaferowana? Mozna w ogóle
            ten kawałek wychrzanić, bo to że jakiś tam doktorek coś odkrył naprawdę nie ma
            znaczenia dla głownej myśli.
            • Gość: ewa Re: A co za różnica kim jest ten historyk sztuki? IP: *.optimedia.com.pl 19.07.04, 15:28
              ale jestes dobrze wychowany!!! chamskie odzywki, brawo, brawo.
              nie jest to moj chlopak, wykladowca jedynie, od sztuki sredniowiecznej.
              a jedo odkrycie w swiecie historii sztuki jest wazne i tyle.
    • Gość: Krzysztof Cala prawda o Avalonie IP: 5.5R* / *.nokia.com 07.07.04, 11:17
      Proponuje lekture ksiazki The Keys to Avalon - to bardzo ciekawe naukowe
      rozwazania dotyczace prawdy historycznej o Arturze. W jej swietle, Artur wydaje
      sie byc jednak postacia autentyczna, choc prawda o niej zostala przez wieki
      znieksztalcona, glownie na skutek bledu w tlumaczeniu, jaki popelniono jeszcze
      w sredniowieczu (slowo Brytania mylnie powiazano z cala Wielka Brytania, choc
      kiedys to slowo oznaczalo wylacznie Walie
      • Gość: g Re: Cala prawda o Avalonie IP: *.mikrus.pw.edu.pl 07.07.04, 11:53
        To może jeszcze dla dalszej edukacji film Mgły Avalonu?
      • Gość: Pawel Re: Cala prawda o Avalonie IP: 130.60.71.* 07.07.04, 12:45
        Nie do konca, Sam Kamelot nie lezal wcale w Walii, Walia jest skurczona
        pozostalosci celtyckiej czesciowo zromanizowanej "Wielkiej" Brytani (druga
        pozostaloscia a wlasciwie "kolonia" jest "Mala Brytnia" - czyli dzisiejsza
        Bretania: Grande/Petit Bretania - wybaczcie moj francuski). Walia i Beretania tp
        tereny na ktore wyemigrowali zromanizowani Celci brytyjscy uciekajac przed
        naplywem Anglow, Sasow i i Jutow. "Wielka Bretania" to tez nie wspolczesne
        GB/UK, to tereny skolonizowane przez Rzym - na poludnie od Muru Hadriana czyli
        wylacznie Anglia, Walia i Kornwalia. I nie sadza by w czasach arturianskich
        (przed inwazja anglosaska) byla jakas wieksza roznica etmiczna miedzy terenami
        obecnej Walli i Anglii.


        Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

        > Proponuje lekture ksiazki The Keys to Avalon - to bardzo ciekawe naukowe
        > rozwazania dotyczace prawdy historycznej o Arturze. W jej swietle, Artur wydaje
        >
        > sie byc jednak postacia autentyczna, choc prawda o niej zostala przez wieki
        > znieksztalcona, glownie na skutek bledu w tlumaczeniu, jaki popelniono jeszcze
        > w sredniowieczu (slowo Brytania mylnie powiazano z cala Wielka Brytania, choc
        > kiedys to slowo oznaczalo wylacznie Walie
        • Gość: Krzysztof Re: Cala prawda o Avalonie IP: 5.5R* / *.nokia.com 08.07.04, 11:07
          Otoz wedlug tej ksiazki na skutek wymienionego bledu w tlumaczeniu, popelniono
          rowniez blad przypisujac Arturowi, ze rzadzil panstwem siegajacym az do muru
          Hadriana. W czasach Arturianskich zaden wladca nie mogl rzadzic tak wielkim
          kawalem Anglii i na dodatek nie uwiecznic sie w kronikach historycznych. W
          rzeczywistosci chodzilo o inny mur (niestety, nie pamietam nazwy) w okolicah
          Chester.

          Innym bledem jest prawdopodonie mowienie o "inwazji" Anglow i Sasow na Wielka
          Brytanie w czasach Artura. W rzeczywistosci byli oni na Wyspach Brytyjskich juz
          wczesniej, a za jego panowania zaczeli najezdzac owczesna Brytanie (czyli
          celtycka Walie).
          • Gość: . Cała prawda o Anglii IP: 141.155.79.* 08.07.04, 16:09
            Nie wiem jak wielkim kawałkiem wyspy rządził Artur (jeśli istniał) ale napewno
            Brytanowie zasiedlali w tym czasie większość dzisiejszej Anglii. Plemiona
            Anglów, Sasów i Jutów owszem już były na wyspie ale podbój dopiero trwał i
            jeszcze trochę im zajęło zdobywanie ziemi brytyjskiej. Nie ma historycznych
            dowodów na istnienie króla Artura, ale napewno były bitwy mięzy Celtami i
            germańskimi najeźdźcami. Brytania była podzielona na małe państewka które
            powoli, jedno po drugim były zdobywane przez anglosasów. Ci drudzy zresztą
            wcale nie stworzyli silnego państwa tylko identyczne małe królestwa które
            tłukły się między sobą jak i z Celtami czy Piktami (późniejsza Szkocja). Jeśli
            chodzi o Artura to mogło ich być kilku, od czasu do czasu jakiś podrzędny
            królik przekonał innych Celtów by pod jego sztandarem nastukać Sasom i potem
            opiewano to w różnych zakątkach świata. Jeśli chodzi o Walię to była to
            ostatnia "dzielnica" która oparła się anglosasom. Ale ograniczanie całej
            Brytanii tylko do Walii jest nieporozumieniem. Wcześniej padła Cornwalia i
            Lothian leżacy między murami Hadriana i Antonina. W zasadzie to anglosasi nigdy
            nie zdobyli całej Brytanii bo sami byli podbici przez duńskich wikingów a w
            końcu przez sfrancuziałych Normanów i to właśnie Normanowie podbili Walię
            (później też Szkocję i większość Irlandii) Wilhelm Zdobywca stworzył państwo
            które w zasadzie istnieje do dzisiaj. Pewnie stąd sentyment Anglików do
            brytyjskiej przeszłości są w końcu tak samo podbitym narodem jak celtowie
            których kiedyś podbili...
    • Gość: Pawel Galia - Walia IP: 130.60.71.* 07.07.04, 12:56
      Moim zdaniem nie ma co dyskutowac o miejsce pochodzenia rycerza. Zrodloslow
      Galii i Walii jest pewnie ten sam - obcy lacinski ("qui ipsorum lingua Celtae
      nostra Galli appellantur"). IMHO Walia to znieszksztalcona nazwa Galli ziemi
      zamieszkalej przez Celtow (odnosilo sie nie tylko to terentow Francji ale tez do
      Polnocnych Wloch zamieszkaly przez Celtow, Gallia Transalpina/Gallia Cisalpina).
      Rzymianie przeszli przez kanal legiony rozjerzaly sie - to w gruncie rzeczy to
      dalej ten sam kraj. Galia... A na wyspach byl przeglos albo mocniejszy akcent i
      zrobila sie Walia. Zreszta w ich jezyku to jest i tak "Cymru".
      • Gość: .......::::::..... Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: *.bednarska.edu.pl / *.bednarska.edu.pl 07.07.04, 16:34
        'Welsh' to z germanska 'obcy', a 'Cymric' z celtycka 'swoj'. W jaki sposób te
        nazwy miałyby się wziąc z jednego źródłosłowu? Tylko Polakom może się
        mylic 'Galia'z 'Walią'. Francuzi nazwali sobie Walię 'Galles', ale nie ma to
        związku z Twoją teorią :))
        • Gość: Pawel Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: *.ini.unizh.ch 07.07.04, 17:35
          Jesli juz to nie Gaul, a "Gallus" kogut. Poza tym dlaczego Polakom pisze o
          Lacinie. Germanie byli tam dobrych kilka stuleci po Rzymianach. Gdy Lacina byla
          juz powszechna, choc nie tak jak w Galli. Welsh moze byc wtornym zaporzyczeniem
          z laciny. Poobnie jak byc moze zaporzyczono nazwe Slowian do okreslenia
          niewolnikow (sklave - slave). Jesli chodzi o slownictow to angielski jest w 90%
          lacina (bezposrednio lub porzez zapozyczenia francuskie z czasow normanskich), w
          9 procetach slowa sa pochodzenia celtyckiego a . Walia jest duzo bardziej
          odlegle w wymowie od Welsh niz od Galia. Poza tym celci kontyntalnie od
          wyspowych roznili sie przeglosem (bodaj glownie q/v).

          Gość portalu: .......::::::..... napisał(a):

          > 'Welsh' to z germanska 'obcy', a 'Cymric' z celtycka 'swoj'. W jaki sposób te
          > nazwy miałyby się wziąc z jednego źródłosłowu? Tylko Polakom może się
          > mylic 'Galia'z 'Walią'. Francuzi nazwali sobie Walię 'Galles', ale nie ma to
          > związku z Twoją teorią :))
          • Gość: willy Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: 209.39.15.* 07.07.04, 19:27
            >Jesli chodzi o slownictow to angielski jest w 90%
            >lacina (bezposrednio lub porzez zapozyczenia francuskie z czasow normanskich)

            raczej 60 % lacina, 30 % greka + reszta
            • Gość: Pawel Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 07.07.04, 22:05
              Sprawdzilem zrodlo: na 20 tys najczesciej uzywanych wyrazow jezyka angielskiego
              10400 jest pochodzenia lacinskiego, 2200 greckiego, 5400 anglosaskiego.

              IMHO greckie weszly posrednio przez lacine, raczej nie bylo tam bezposredniej
              ekspozycji kultury greckiej, jak np u Celtow z Gallijskich wybrzezy Morza
              Srodziemnego, gdzie byly kolonie greckie w Marsyli czy Antibes. Tam Celci
              przejeli od Grekow winorosl (wczesniej pili raczej miod pitny;-) czy litery (a
              na pismo byli dosc odporni to kultura antypisarska zyjaca raczej spiewanymi
              eposami i malo racjonalistyczna).



              Gość portalu: willy napisał(a):

              > >Jesli chodzi o slownictow to angielski jest w 90%
              > >lacina (bezposrednio lub porzez zapozyczenia francuskie z czasow normanskic
              > h)
              >
              > raczej 60 % lacina, 30 % greka + reszta
              • Gość: willy Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: 209.39.15.* 07.07.04, 23:52
                mysle ze tak jak opisales jest naprawde, ale bardziej w odniesieniu do jezyka
                plebejskiego.

                w jezyku ludzi wyksztalconych nie mowiac juz o ludziach nauki greki musi byc
                znacznie wiecej. poczawszy od slowa "hero", przez "another", a konczac
                na "psychologii". ciekawe ze tak podstawowe slowo jak "is" w angielskim, "ist"
                w niemieckim, czy "est" we francuskim wywodzi sie z greki - "esti" (czy nasze
                polskie "jest" tez tu nie pobrzmiewa?).

                pozdrawiam
                • Gość: $ Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: 141.155.79.* 08.07.04, 00:23
                  ciekawe ze tak podstawowe slowo jak "is" w angielskim, "ist"
                  > w niemieckim, czy "est" we francuskim wywodzi sie z greki - "esti" (czy nasze
                  > polskie "jest" tez tu nie pobrzmiewa?).

                  A nie przyszło ci do głowy, że skoro zarówno języki słowiańskie, germańskie jak
                  i klasyczna greka i łacina są językami indoeropejskimi to mają prawo mieć ze
                  sobą coś wspólnego? Są to tzw. prasłowa a nie zapożyczenia
                  • Gość: willy Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: 209.39.15.* 08.07.04, 02:38
                    jest to mozliwie. powiedzialem tylko ze to interesujaca zbieznosc.
                • Gość: Pawel Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 08.07.04, 00:28
                  Heros bylo tez w lacinie, another to raczej alter. Psychologia to nazwa ktora ma
                  ze 200 lat. Nie wiem czy istniala przed Freudem. Zreszta Psyche bylo przeciez w
                  Lacinie (vide "Eros et Psyche" w muzeum kapitolinskim).

                  Lacina na wyspach nie byla jezykiem plebejskim bo jelsi by zeszla pod strzechy
                  to by przetrwala jak w Rumunii ktora byla skolonizowana na duuuzo krocej (o
                  Galli, Iberii nie pomne). A w Brytanii przetrwal jezyk celtycki i gdyby nie
                  anglossasi to by tak tamo mowiono do dzis. Nawet lacina byla jezykiem elit,
                  greke no moze ktos znal. To pozna kolonizacja, gdys sie utrwalila jezyk grecki
                  byl juz potrzebny tylko filozofom (i to niektorym bo sw Augustyn greki juz nie
                  potrzebowal), w dodatku zimna Bryttania a to obszar raczej do ktorego
                  filozofowie sie nie garneli (chyba ze na zeslanie).

                  > We francuskim wywodzi sie z greki - "esti"
                  - nie z z Greki z laciny tam w 3ciej osobie liczby pojedynczej jest dokladnie
                  "est": "Gallia EST omnis divisa in partes tres...". Ze w we wszytskich jezykach
                  indoeuropejskich jest podobnie - to podstwowe slowo wiec pochodzi prawdopobnie z
                  jakiegos wspolnego jezyka praindoeroupejskiego. Watpie by kiedykolwiek je
                  zapozyczano.


                  Gość portalu: willy napisał(a):

                  > mysle ze tak jak opisales jest naprawde, ale bardziej w odniesieniu do jezyka
                  > plebejskiego.
                  >
                  > w jezyku ludzi wyksztalconych nie mowiac juz o ludziach nauki greki musi byc
                  > znacznie wiecej. poczawszy od slowa "hero", przez "another", a konczac
                  > na "psychologii". ciekawe ze tak podstawowe slowo jak "is" w angielskim, "ist"
                  > w niemieckim, czy "est" we francuskim wywodzi sie z greki - "esti" (czy nasze
                  > polskie "jest" tez tu nie pobrzmiewa?).
                  >
                  > pozdrawiam
                  • Gość: willy Re: Galia - Walia - no co ty?? 'Gaul' = 'Wales'?? IP: 209.39.15.* 08.07.04, 02:36
                    Heros bylo tez w lacinie, another to raczej alter. Psychologia to nazwa ktora ma
                    ze 200 lat. Nie wiem czy istniala przed Freudem. Zreszta Psyche bylo przeciez w
                    Lacinie (vide "Eros et Psyche" w muzeum kapitolinskim).

                    heros jest 100% greckim slowem - "heroas" (bohater)
                    another - "anotheron" greckie slowo (gr. kolejny, lepszy)
                    psyche - "psyche" (gr. dusza)
                    logia - "logia" (gr. slowa, nauka)

                    jesli te slowa wystepowaly w lacinie, tak samo jak np. "hypnos" (gr. sen) to
                    zostaly wziete z greki. tak samo jak "historia", "fobia", "port", "ginekologia"
                    ("gyneka" - kobieta, "logia" - nauka), "kaligrafia" ("kalo" - dobre,
                    ladne, "grafo" - pisanie) czy chocby uzywane u nas "prowadze" (gr. "pro
                    vadiso" - krocze przedem, przewodnicze, kieruje).

                    i duzo duzo wiecej. tak wiec uwazam ze greki jest duzo, duzo wiecej niz
                    przypyszczamy.
        • Gość: Pawel jeszcze jedna analogia IP: *.ini.unizh.ch 07.07.04, 17:52
          Nazwy ludow moga rowniez nabierac cech nazw potocznych poza "sklave"-"slave",
          znacznie pozniejsza i znana anlogia przejscia nazwy wlasnej w nazwe potoczna
          jest chocby wystepujacy w jezykach romanskich assasin, ktory pierowtnie odnosil
          sie do przedstwiciela sekty islamskiej (praktycznie ludu) a pozniej znaczyl tyle
          co "morderca". Tak wiec Welsh moglo byc zaimportowanyn znieksztalconym lacinskim
          Gall/Vall. Zreszta ta Gall nazwa musi miec jeszcze starszy rodowod , skoro swiat
          grecki (nie majac pojecia o lacinie) znal Celtow pod podobna nazwia "Galaci"
          (ciekawe czy to slowo greckie czy tez ma celtycki rodowod).

          > 'Welsh' to z germanska 'obcy', a 'Cymric' z celtycka 'swoj'.
        • Gość: ziutek Galowie tez celtowie IP: 141.155.79.* 08.07.04, 00:10
          Ludność celtycka przybyła na wyspy z terenów dzisiejszej Francji i częściowo
          Hiszpanii (plemiona Gaelowie, Goildowie i Belgowie) Język irlandzki (i szkocki)
          niektórzy zwią gaelickim, jest też Galicia hiszpańska (nic wspólnego z naszą
          Galicją prócz niby-łacińskiej końcówki). Słowa Wales & Wlesh mają raczej
          germańską etymologię i są to późne słowa bo Walia i Corwalia to o tereny co się
          najdłużej Brytanom ostały. W zasadzie Walię podbili dopiero Normanowie (lub
          Franko-Normanowie jak kto woli) chyba ze 100 lat po zdbyciu Anglii...W każdym
          razie w czasach króla Artura trwała jeszcze walka Brytanów z germańskimi
          najeźdcami i większość terenów dzisiejszej Anglii była ciągle pod kontrolą
          celtów - Brytanów. A to że sobie później Angole później nazwę Brytanii
          przywłaszczyli to już zupełnie inna historia...
    • Gość: TOYA Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 13:12
      PRZEPIS NA IDIOTĘ
      Wziąść 38.646.000 ludzi wrzucić ich do POLSKI i zalać to wszystko amerykńskimi
      filmami,doprawić amerykańskim systemem oświaty,wymieszć i trochę poczekać.
      Po paru latach można zmienić nazwę POLSKA na IDIOTLANDIA.
      • Gość: Czeslaw Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: 195.94.201.* 07.07.04, 15:09
        juz na podstawie 15 sekund kinowego trejlera widac, ze bedzie to piekna
        plastikowo-kiczowata bajeczka o walce dobra ze zlem...przepis na sukces:
        odgrzac cos, czego juz dawno nie bylo w kinach (w tym roku moda na
        starozytnosc, tudziez rycerzy), doprawic muzyka hansa zimmera i
        gotowe...produkcja hurtowa wrze, jak w kombinacie.
        • Gość: Pawel Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 08.07.04, 00:13
          Brzmi jak "Louvre dla zwiedzajacych w pospiechu": Mona Liza, Venus z Millo i
          Nike z Samotraki w minute pietnascie (na wrotkach). Ciekawe czy zobaczyli wiecej
          niz 15 sekund.

          Gość portalu: Czeslaw napisał(a):

          > juz na podstawie 15 sekund kinowego trejlera widac, ze bedzie to piekna
      • Gość: toya Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 17:59
        A nazwę POLAK,POLKA -odpowiednio:IDIOTA ,IDIOTKA.
      • Gość: Pawel Re: Nadciąga fala filmów arturiańskich IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 07.07.04, 22:25
        Gwarantuje Ci ze reszta Europy sie rozni... na gorsze.
    • Gość: willy "z Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu" IP: 209.39.15.* 07.07.04, 19:38
      "ze zwycięskimi Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu)."

      po prostu mysl wybitna i rewolucyjna? ciekawe kogo autor ma na mysli? Persow?
      Zydow? czy moze w duzo pozniejszym oresie Turkow (ktorzy dzis rozsiewaja
      klamliwa i belkotliwa propagande jakoby mieli cos wspolnego z trojanami).

      wojna trojanska u homera - to wojna domowa. zarowno achajowie jak i trojanie to
      grecy. na tym polega dramatyzm tego dziela.
      • Gość: Pawel Re: "z Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 07.07.04, 22:23
        Chyba zwiodla Cie inwokacja.
        "Gniew, Bogini, opiewaj Achilla, syna Peleusa,
        zgubę niosący i klęski nieprzeliczone Achajom"
        To nie chodzi o wojne domowa tylko o to ze Achilles sie wk... i Grecy zaczeli
        dostwawac w d... ;-)))

        Raczej nie Grecy, to bylo wpisane w dramatyzm wydarzen miedzy Europa i Azja.
        Troja to byla Azja. Rzymianie tez nie uwazali sie za potomkow Grekow tylko ale
        wylacznie Trojan. Historycznie na pewno tez nie - to nie byl obszar kultury
        Mykenskiej. Mozna zaryzykowac i napisac, ze Grekow jako takich jeszcze nie bylo,
        Achajowie byli tylko z plemion greckich. Hellada jednak obejmowala wszelkie
        odlamy greckie: jonow, dorow, eolow, a potem macedonczykow (a potem adoptowali
        caly swiat - na ostaniej olimpiadzie byli nawet Persowie);-. To troche jak
        Polanie to jeszcze nie Polacy.


        Z drugiej strony w Iliadzie Trojanie owszem mieli tych samych bogow (a dlaczego
        mieli miec innych, z punktu widzenia Grekow ich religia byla uniwersalna). A
        kiedy zyl Homer (jakies 500 lat pozniej), ten teren Troady byl juz dawno w
        obszarze kultury Greckiej. I to raczej Homera Turcy usiluja asymilowac na "syna
        ziemi anatolijskiej".

        Gość portalu: willy napisał(a):

        > "ze zwycięskimi Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu)."
        >
        > po prostu mysl wybitna i rewolucyjna? ciekawe kogo autor ma na mysli? Persow?
        > Zydow? czy moze w duzo pozniejszym oresie Turkow (ktorzy dzis rozsiewaja
        > klamliwa i belkotliwa propagande jakoby mieli cos wspolnego z trojanami).
        >
        > wojna trojanska u homera - to wojna domowa. zarowno achajowie jak i trojanie to
        >
        > grecy. na tym polega dramatyz

        m tego dziela.
        • Gość: willy Re: "z Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu IP: 209.39.15.* 07.07.04, 23:43
          masz duza wiedze! gratuluje!

          chodzilo mi o to ze z achajami na pawno nie symaptyzowaly kultury wschodu.
          szczegolnie ze z grecja walczyly najpierw persja a pozniej turcja.
          co do podpinania sie pod trojan to ostatnio (przy okazji premiery filmu) bylo
          sporo tureckiej propagandy w mediach udowadniajacej ze turcy czuja sie
          spadkobiercami hektora i priama (itp. androny)

          co do rzymian to fakt ze uwazali sie za potomkow eneasza, ale z drugiej strony
          mozne rody lubowaly sie w wyprowadzaniu swych genealogii z mitycznych badz
          prawdziwych greckich bohaterow.

          no i na koniec program, ktory ostatnio widzialem na discovery - przedstawiono
          dowody ze trojanie w czasach wojny trojanskiej byli na pewno plemieniem b.
          zblizonym do zwych najezdzcow. nie tylko ceramika, ozdoby ale przede wszystkim
          technika wojenna - obrobka mieczy no i przede wszystkim uzywanie rydwanow. w
          owym czasie tylko plemiona greckie je znaly - i do umozliwilo im tak szybkie
          podboje o opanowywanie kolejnych obszarow.

          a w poemacie homera doszukiwal bym sie raczej bratobojczej walki, nie tylko ze
          wzgledu na bogow ale przede wszystkim na podejscie grekow do innych ludow. po
          prostu dla nich "barbarzyncy" nie istnieli. pogardzali nimi. wiec nie do
          pomyslenia jest by w wielkim poemacie pokazali ich jako szlachetnych rycerzy
          (hektor).
          • Gość: Pawel Re: "z Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu IP: *.26.203.62.cust.bluewin.ch 08.07.04, 00:10
            Sorry ale Discovery jest raczej nie najlepszym zrodlem. Tzn jest doskonaly poki
            nie trafi sie na dzialke na ktorej sie znasz. Moim zdaniem Troja (stawiam na np.
            Hetytow wtedy imperium bylo przed koejnym zwarciem wiec mozliwa byla byla bitwa
            z pojedynczym miastem) jak i Achaje to sasiedzi (tego samego kosmosu morza
            egeijskiego) zyli z handlu i rabunku wiec byli dosc otwarci na nowosci w
            dziedzinie zbrojen i sztuki. Brali co bylo najlepsze w ich zasiegu. Co wiecje I
            wszytskie kultury tego obszaru wyrosly na minojskiej Krecie.
            Uzycie rydwanow do szybkich podbojow i o opanowywanie kolejnych obszarow" Brzymi
            jak z Dzingis Chana. To nie czasy Aleksandra. Grecy chyba bardziej jednak
            grasowali na morzu, podbojow wielkich na ladzie nie robili, co najwyzej wojny
            miedzy soba, a to byly raczej male krolestwa. To jest przed epoka wielkiej
            kolonizacji, a krolestwa to skala mniej wiecej pozniejszych panstw miast. Jedyny
            wiekszy podboj (po podboju Grecji z 1000 lat wczesniej) to byla minojska Kreta,
            ale to bylo ze 400 lat przed Troja.
            Pojecie nie Grekow istanialo w mitologii wcale nie jako negatywne. Przeciez
            spora czesc mitow dzieje sie przed porwaniem Europy, wiec nie bylo
            Europejczykow, a pierwszym syn Europy byl Minos tez nie Grek.
            Poza tym w Odysei wystepuja ludy glownie niegreckie, choby goscinni Feakowie
            (minojczycy???).
            • Gość: willy Re: "z Achajami sympatyzowały zaś kultury Wschodu IP: 209.39.15.* 08.07.04, 02:44
              chodzilo o szybkie przemieszczanie sie achajow z terenow polnocnych balkanow na
              poludnie az do peloponezu. prawdopodobnie tez w tracji grupy sie rozdzielily i
              czesc skolonizowala azje mniejsza. tak przynajmniej to pokazali.

              a jesli chodzi o grekow to pytanie kogo za nich uwazamy. czy tylko achajow, czy
              minojczykow, dorow i pozostale fale emigracji. bo jesli tak to feakowie jak
              najbardziej byli grekami (zdaje sie ze byli nawet sasiadami odyseusza, o ile
              sie nie myle).

              w sumie wracajac do tematu czyli do tego ze ludy wschodnie popieraly achajow
              jest to nieporozumienie. jesli trojanie nie byli grekami to tym bardziej.
              przeciez w ty, wypadku byli to wrogowie czy dla hetytow, czy persow.
              • Gość: przesmiewca pawelki,gawelki i tym podobne nieudaczniki...:)))) IP: *.sympatico.ca 08.07.04, 06:04
                ...ufff!!..skonczyly sie popisy pt.cytujemy co sie da..brrrr
                ..tylko ,ze dzieciarnia nie rozumie zupelnie co cytuje!!!....o Arturku,ktory
                ....zaistnial?? ,nie ma najmniejszych dowodow na istnienie tego krolika..nawet
                najwiekszy poeta 6 wieku (ciekawe czy gawelki wiedza o kim mowie)nie wspomina
                slowem o Arturku...ktory ponoc mial zyc w tym samym czasie..wiec..co to
                ?..zupelna ignorancja?....a moze uprzedzenia osobiste?....i chwala bogu ,ze tak
                to sie potoczylo....z niczego powstaja zawsze rzeczy "najwieksze".....bo ludzka
                fantazja nie ma granic....czego nie mozna powiedzuiec o gawelkach i pawelkach..sic!!
                • Gość: ... Wielka Bajerania IP: 141.155.79.* 08.07.04, 16:22
                  Być może Artur nie istaniał ale mogło ich też być kilku. Były natomiast bitwy
                  między Celtami i plemionami germańskimi, które powoli ale skutecznie podbijały
                  ziemię Brytanów. Podbój był bardzo krwawy świadczy o tym fakt, że spora część
                  Brytanów wyniosła się na kontynent - dzisiejsza Bretonia - i tam śpiewali sobie
                  różne bajki o wielkim królu co stawiał zaciekły opór Sasom. Francuzom takie
                  bajki się bardzo podobały więc mit się rozprzestrzenił. A że sami Anglicy
                  zostali w końcu podbici więć im też mit o królu Arturze przypadł do serca. W
                  końcu jakiś król-ciul (chyba Henryk VI) ogłosił zmartwychwstanie Brytanii i
                  mamy teraz Wielką Brytanię. Było też kiedyś Królestwo Pruskie choć wiadomo co
                  Niemcy z Prusami zrobili. Pewnie niedługo jakiś prezydent USA odkryje w sobie
                  indiańską krew i powstanie "Wielka Indiana"
        • Gość: wily a jednk Discovery mialo racje co do Troi IP: *.cnclrk01.pa.comcast.net 09.07.04, 10:09
          zajrzalem sobie do encyklopedii PWN: TROJA

          "Troja Homerowa identyfikowana kolejno: przez Schliemanna (błędnie) z Troją II
          (ok. 2500–2200 p.n.e.), tj. małą warownią (m.in. kompleks megaronów przy
          wspólnym dziedzińcu, zespół złotych wyrobów — tzw. Skarb Priama), zrujnowana
          być może na skutek najazdów ludów indoeur.; później (W. Dörpfeld) z Troją VI
          (ok. 1900–1275 p.n.e.), tj. dużym grodem otoczonym potężnymi murami obronnymi,
          zał. prawdopodobnie przez przybyszów, blisko spokrewnionych z mówiącym po
          grecku ludem osiadłym w środk. Grecji, zniszczonym zapewne przez trzęsienie
          ziemi; od poł. XX w. (C.W. Blegen) z Troją VII (ok. 1275–1225 p.n.e.), tj.
          grodem, wkrótce po kataklizmie skromnie odbudowanym (kontynuacja architektury
          Troji VI), zniszczonym (m.in. ślady pożaru) ok. 1230–1225 p.n.e.; archeol. data
          zburzenia Troji Homerowej bliska gr. tradycji hist. (np. Herodot — 1280 p.n.e.,
          Tukidydes — 1220–1200 p.n.e., Eratostenes z Cyreny — 1184 p.n.e.);"

          Czyli to prawda ze:
          -Grecy sie rozdzilili i czesc z nich podbila azje mniejsza ok 2000 przed Ch.
          -w Troji Homera (XIII w. przed Ch.) mieszkaja juz od setek lat Grecy, lub ich
          bardzo bliscy krewniacy (a nie zadni Fenicjanie ani Hetyci) i wojna trojanska
          jest w praktyce wojna domowa
          -jesli wiec Rzymianie wyprowadzaja swoje pochodzenie od Eneasza, to
          wyprowadzaja je w praktyce od ludow greckich
          -i pewne jest ze zadna cywilizajca wschodnia nie kibicowala Achajom - to nonsens
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka