mloteq
20.03.02, 22:56
W koncu pomyslmy,to tylko krotki wyraz,zlepek dzwiekow wiec dlaczego wszyscy
sie tak czepiaja?Jesli nie jest uzywany jako alternatywne okreslenie
prostytutki,spelnia calkiem uzytaczna role-dzieki niemu ludzie mlodzi i nie
tylko moga odreagowac swoje stresy.W takim przypadku najlepiej nadac "..."
status znaku przystankowego nikomu nie wadzacego. A wiec apeluje ludzie-NIE
BOJCIE SIE POWIEDZIEC ...!!!