szef.komisji
01.10.04, 01:34
Tak powiem szczerze, bo obserwuję sobie tego jednego - góra trzech maniaków
na tym forum, którzy znaleźli sobie nowe zajęcie (ech, nudzą się biedactwa) w
postaci wykopywania starych wątków i wpisywania tam wielce odkrywczych myśli -
tak powiem, że od tego bezmyślnego (?) klepania, że Trójka jest OK, łodej
jest Ok, itd... itp... jest OK, to to radio wcale lepsze nie będzie. Zresztą
ja na to nie liczę, przynajmniej do czasu, w którym rozmaite spółki Skarbu
Państwa będą przechowalnią dla rozmaitych kolegów, którzy zapragnęli (albo
też musieli zapragnąć) w jakimś momencie swojego życia sprawdzić się w
biznesie. Uważam, że taką przechowalnią jest m. in. PR SA, niestety. To
doskonały przykład na to "jak nic nie robić i sporo zarobić" - oczywiście
jest to zarezerwowane dla odpowiednich kolegów...
Ale wracając do tematu - piszcie sobie drogie dzieci, ile wam tylko sił
starczy, jaka ta trójka wspaniała jest i w ogóle, a nuż ktoś uwierzy... He
he, na żadne merytoryczne uzasadnienie takiej opinii oczywiście nie liczę...
choć chętnie taką bym przeczytał. Ale trójka od tej pustej klepaniny -
powtórzę raz jeszcze - na pewno lepsza się nie stanie.
Dla rozmówcy z wątku sąsiedniego - może i Trójka gra lepiej od innych stacji
(jak Z czy RMF), ale czy o to chodzi? Z pewnością nie, ponieważ:
1) nie jest, a przynajmniej nie powinno być zadaniem publicznego radia ścigać
sie z radiem komercyjnym. Ewidentnie na tym cierpi oferta programowa, która
w takiej sytuacji nie ma w sobie nic, oprócz wałkowania playlisty na okrągło
i serwowania głupawych gadek tzw. prowadzących. Z misją radia publicznego nie
ma to absolutnie nic wspólnego.
2) przed rokiem 2000 Trójka grała O NIEBO LEPIEJ od tzw. konkurencji.
Programem biła wszystkich na głowę. Teraz może rzeczywiście gra lepiej - ale
tylko ciut, troszeczkę lepiej. Czy to jest jednak powód do dumy i chwalenia
się?
Tłumaczenie, ze program Trójki trzeba było zmienić, "bo słupki" - to był
tylko wynik chorych fantazji derektora Smolara i jego usłużnej ekipy (którą w
końcu znalazł), którzy chcieli się ścigać, choć nie do tego celu przeznaczone
jest publiczne radio. Ale cóż, stało się to, co się stało, Trójkę pogrzebano,
a to, co się tam nadaje teraz, to, przepraszam, ale nie nadaje się do
słuchania. Tym większa zgroza bierze, że to "coś" robione jest za publiczne
pieniądze.
Wg mnie, moim zdaniem, uważam, twierdzę, że Trójka gra źle, a dyrekcja musi
odejść. O!
I teraz będę to w kółko, do znudzenie klepał.