Dodaj do ulubionych

Bazar teatru

IP: *.telepac.pt 24.10.04, 20:07
Pan Pawłowski nigdy nie bierze pod uwagę, że to on może nie być świadomym
"najnowszych prądów w światowym teatrze".
Jego opis spektaklu Wooster Group doskonale to ukazuje. Pawłowski nie potrafi
się zgodzić na manipulację pamięcią jako przedmiotem. Chce "spoglądać
krytycznie", ale wyłącznie jako krytyk, lub w najlepszym przypadku jako
buntowniczy romantyk. To podejście podobne do młodych wyznawców Grotowskiego,
którzy byli tak oburzeni spektaklem. "Ale po co to?" "Co chcecie przez to
powiedzieć?". Co autor miał na myśli? Gombrowicza czytać, drodzy Państwo,
przydałoby się nieco poczucia humoru w tych waszych ponurych życiach. Odrobina
dystansu, i zaciekawienia INNYM rodzajem doświadczenia. Ale na to p. Pawłowski
już nie jest się w stanie zgodzić - bo to mu nie pasuje do "najnowszych
trendów", jakie zna.
Uważam spektakl Wooster Group za wspaniały przykład nowoczesnego języka
teatralnego, który podchodzi do "tradycji awangardy" w sposób nowatorski,
interesujący i wcale niegłupi. Wystarczy ich zobaczyć, posłuchać. A kiedy z
góry zakładamy, że to "przedrzeźnianie" Grotowskiego, powinniśmy zdawać sobie
sprawę ze swojej całkowitej stronniczości (ani ja, ani nikt z osób, które znam
i które widziały spektakl, nie powiedziałby, że to "przedrzeźnianie") i
trzymać się z daleka od pouczania innych, jak jest i jak powinno być.
Obserwuj wątek
    • Gość: wuz ps. IP: *.telepac.pt 24.10.04, 20:12
      bilety kosztowały 50 i 80 zł.
      i przykro, że ktoś tak wykształcony, jak p. Pawłowski, czepia się tytułu
      spektaklu (który jest tytułem odwołującym się do innej nazwy, a więc
      "odnośnikiem", a nie "nazewnikiem") nie odróżniając go od stwierdzenia stanu
      rzeczy (jak "czekając na godota"). argumentacja p. Pawłowskiego przypomina
      studenckie czepiactwo.
      • Gość: p Re: ps. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 02:05
        bilety kosztowały stówę
        a spektakl to jedno wielkie nieporozumienie - rzecz nieznośnie pretensjonalna i
        banalna
        typowy happening do prezentacji z taśmy w kącie galeryjnym
        • Gość: michal wuz, ZGADZAM SIE W SPRAWIE WOOSTER IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 10:45
          Tak, masz racje, trzeba troche wyobrazni, zeby nie myslec tylko w ciasnych
          ramach wlasnej perspektywy...Trudno. ucieszylem sie, ze ktos napisal o WOOSTER
          GROUP, bo juz myslalem, ze wszyscy starcili rozum, wrazliwosc i poczucie
          humoru. A spektakl nie banalny - i wbrew temu co pisze Pawlowski, na moment -
          wskrzesza dawne Akropolis, na tyle na ile jest to dzis mozliwe. Przedrzezniania
          tam nie widzialem, a jesli kogos/ cos tam wysmiewali, to glównie siebie - i
          troche nas, widzów i nasza perspektywe.
          Nie pamietam ile kosztowal moj bilet, ale rozwazania na temat jego ceny to
          sprawa do Dyrektor A.Sapiego, Urzedu Miasta i Ministra Kultury a nie do
          WOOSTER'a. Moze w przyszlym roku pula biletow w konkursie dla studentow?
          (zgadzam sie zreszta, ze szydzenie z tytulu w tym wypadku jest ponizej pasa )
          I na koniec - dziw mnie fenomen Lepage'a, a raczej fakt, ze ten stary, grany w
          starym stylu i zlym guscie spektakl z naiwna mysla sprzed dwudziestu z gora lat
          spektakl wychwalany jest przez recenzentow i wiekszosc widowni...To spektakl,
          ktory w przeciwienstwie do POOR THEATRE udaje glebie i metafizyczne tresci,
          posluguje sie tandetnymi srodkami, zeby wzbudzic zainteresowanie i poczucie
          magii. Co wiecej - publicznosc na spektaklu, ktory widzialem meczyla sie
          straszliwie, nudzila i wiercila, ale pada na kolana - bo? No wlasnie, tego nie
          chce zrozumiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka