Gość: Erestes
IP: *.acn.waw.pl
14.12.04, 10:39
Pytanie, co Oleksy powinien zdecydowac s prawie Peczaka, dowodzi bezmyslnosci
pytajacego. Poza przypadkiem wykluczeniem z posiedzenia, nie istnieje przepis,
na podstawie ktorego marszalek Sejmu moglby decydowac o tym, czy posel moze
glosowac, czy tez nie. Na tym polega bycie poslem, ze ma sie prawo glosowac w
Sejmie. Innymi slowy, problem nie w decyzji Oleksego, lecz w krotkowzrocznosci
autorow Konstytucji - nie przewidzieli automatycznego pozbawienia mandatu w
przypadku, kiedy posel (po nalezytej procedurze uchylenia immunitetu) trafia
do pudla. Na ten brak nawet ezopowy Budda nic nie poradzi.