Dodaj do ulubionych

Oleksy a Peczak

IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 10:39
Pytanie, co Oleksy powinien zdecydowac s prawie Peczaka, dowodzi bezmyslnosci
pytajacego. Poza przypadkiem wykluczeniem z posiedzenia, nie istnieje przepis,
na podstawie ktorego marszalek Sejmu moglby decydowac o tym, czy posel moze
glosowac, czy tez nie. Na tym polega bycie poslem, ze ma sie prawo glosowac w
Sejmie. Innymi slowy, problem nie w decyzji Oleksego, lecz w krotkowzrocznosci
autorow Konstytucji - nie przewidzieli automatycznego pozbawienia mandatu w
przypadku, kiedy posel (po nalezytej procedurze uchylenia immunitetu) trafia
do pudla. Na ten brak nawet ezopowy Budda nic nie poradzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: Oleksy a Peczak IP: *.aster.pl 14.12.04, 12:28
      Faktem jest że to co zrobił Pęczak jest haniebne i sam powinien się ograniczyć ale jeżeli nie chce to przecież wciąż jest posłem a prawem posła jest prawo do głosowania a wg. mnie wręcz obowiązkiem.
      Oczywiście z punku widzenia zdroworozsądkowego, posłowi Pęczakowi powinno być odebrane prawo do głosowania ale z uwagi na poszanowanie prawa poseł Pęczak powinien mieć prawo głosować (nadal jest posłem).
      Uważam, że prawo powinno stanowić że jedynie wyrok sądu może odebrać prawo posłowi do głosowania.
      To prawo do głosowania przez posła jest o tyle ważne że fakt aresztowania posła lub postawienie mu zarzutów nie zawsze może wynikać z realnej winy lub świadomego przestępczego działania danego posła a może być formą prowokacji lub narzędziem nacisku na posła.
      Uważam więc, że również w przypadku posła Pęczaka należy powstrzymać się od emocjonalnej lub nawet zdroworozsądkowej decyzji odebrania prawa do głosowania a co za tym idzie dokonania zmian prawnych umożliwiających podjęcie przez marszałka sejmu decyzji o odebraniu prawa do głosowani posłowi.
      Dokonywanie zmian prawnych i kształtowanie prawa pod wpływem incyndentalnego przypadku posła Pęczaka jest bez sensu bo nie bieże pod uwagę szerszego kontekstu sprawy( możliwości prowokacji i nacisku politycznego na posła) i może przynieść więcej złego niż dobrego. W końcu jest to oburzające że poseł Pęczak będzie głosował ale czy mamy się kierować zemstą odwetem czy dobrem Państwa , stabilnością Państwa i prawa.
      Generalnie uważam że to co robi Sejm i ta chęć do regulowania wszystkiego nawet najdrobniejszych kwestii i brak szerszego spojrzenia na kwestie tworzenia prawa jest podstawową wadą naszego sejmu ale chyba również nas Polaków. Takie działania doraźne bez myślenia dalekosięznego , strategicznego , przemyślanego i planowego są powodem że prace sejmu są postrzegane jako bałaganiarskie chaotyczne. Ale cóż sejm niestety odbija jak w zwierciadle cechy nas wszystkich Polaków. Tacy jesteśmy i aby to zmienić trzeba czerpać z rozwinięych demokracji a nie silić się na orginalność niezależność, kreatywność itp.
      • Gość: Jacek Re: Oleksy a Peczak IP: *.mega.com.pl 14.12.04, 13:06
        Wywód poprawny, ale co wtedy, gdy głosowanie w Sejmie będzie dotyczyć właśnie
        posła Pęczaka, albo sprawy kryminalnej w którą jest zamieszany? Często jeden
        głos zadecydował i to niesłusznie. Nie powinien mieć prawa do głosowania.
        • Gość: Jack Re: Oleksy a Peczak IP: *.aster.pl 14.12.04, 13:16
          To są oczywiście szczególne przypadki ale dlaczego poseł ma mieć ograniczone prawo głosu w tych przypadkach? Prawo jest prawem i nawet we własnej sprawie ma prawo głosu.
          To jest podobna sytuacja gdy mamy wybory prezydenckie, wójta, posła itp.
          Czy kandydata biorącego udział w wyborach powinno się pozbawić prawa głosu?
          Przecież też może wygrać jednym głosem ( w domyśle swoim). Prawo wyborcze mówi przecież że jeżeli ma prawo wyborcze to nie można go ograniczyć i dlatego głosuje również w swojej sprawie ( czy na siebie? należy jedynie zakładać że tak).
          • Gość: Jacek Re: Oleksy a Peczak IP: *.mega.com.pl 14.12.04, 13:20
            Owszem, masz rację, ale po części ponieważ sprawa nie dotyczy żadnych wyborów,
            a sprawy kryminalnej, sprzecznej z prawem, którego tak zaciekle bronisz.
            • Gość: Jack Re: Oleksy a Peczak IP: *.aster.pl 14.12.04, 13:45
              Ja rozumiem Twoje stanowisko i we mnie też się krew burzy jak widzę takiego faceta jak Pęczak i jego krętactwa. Uważam że jest haniebne że poseł Pęczak domaga się prawa do głosowania ( uważam że sąd powinnien wziąć pod uwagę przy wyroku i wysokości i surowości kary podejście Posła w tej kwestii ze względu na brak skruchy) ale moje pytanie jest takie:
              To że sprawa jest kryminalna to znaczy że mamy naginać prawo ? Oczywiście możemy je ad hoc zmienić ( prawo sejmu) ale jaki to ma sens?
              A jak za moment aresztują posła bo niewygodny a wszyscy będą widzieć że to dobry i uczciwy człowiek to co? ( Że takie sytuacje są możliwe, patrz Modrzejewski, Kluska).
              Ja osobiście myślę że posłowie zmienią prawo albo tak go zinterpretują że poseł Pęczak nie będzie głosował ale to będzie dowód tylko na moją tezę że posłowie kierują się dorażnymi celami a nie interesem Państwa ( w tym przypadku silny nacisk opinni publicznej).
              • Gość: Jacek Re: Oleksy a Peczak IP: *.mega.com.pl 14.12.04, 13:56
                Chyba mnie przekonałeś, bo przypomniałem sobie inne czasy, kiedy władza
                stanowiła prawo, a łamała je nagminnie. Dopiero historia pokazała, że tak (jak
                wtedy) nie powinno być. Ale to już musztarda po obiedzie. Tego, zdaje się,
                wszyscy teraz chcą uniknąć, a zwłaszcza parlamentarzyści, by przypodobać się
                wyborcom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka