Gość: Karol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.12.04, 02:31
Tak. Przynajmniej tak się mi wydawało. Ta zasada chyba jednak nie obowiązuje
w TOK FM. Wystarczy Was trochę posłuchać.
Tydzień zaczyna pani Paradowska, która głosu nigdy radiowego mieć nie będzie.
W informacjach kulturalnych czasem występuje jakaś Agnieszka o głosie
dziewczynki z przedszkola i dykcji słynnej pani z filmu „Miś” jedzącej kluski
i jednocześnie czytającej ogłoszenia przez mikrofon na lotnisku. Czy to
dziecko mogłoby już nic nie mówić na Waszej antenie. Z góry dziękuję.
Od 12 możemy słuchać informacji w wykonaniu między innymi pani Perkuć-
Burzyńskiej – ostatnio czytała z takim katarem, aż chciałem już po lekarza
dzwonić, żeby do Was przyjechał i uleczył bidulkę. Poza tym ów pani redaktor
zupełnie nie umie czytać nazwisk sportowców i innych trudnych nazw, które
czasem występują w serwisach. Już kilka razy leżałem ze śmiechu na podłodze
po zabawnych tekstach pani Marty. Może jakiś kurs, albo napiszcie jej
fonetycznie wymowę słów.
Panowie Ogórek i Żakowski dmuchają straszliwie w mikrofon, aż mi firanki w
oknach powiewają od ich dobrze zbudowanych organów wydechowych.
No i fenomen, którego nigdy nie zdołam pojąć. Pani Ewa Podolska. Ostatnio i
tak jest lepiej, ale tak obiektywnie to i tak nie można z taką wymową
prowadzić audycji w radiu. Wiedza owszem duża, ale to może niech zostanie
producentem tych programów, czy jak to się zwie, a do prowadzenia audycji
zatrudnijcie kogoś innego. Tylko nie pana Wojciechowskiego, bo niedługo to
już będzie Wojciechowski FM. Czy ten człowiek musi prowadzić programy o
wszystkim. Jeśli ktoś się zajmuje wszystkim, to znaczy, że na niczym nie zna
się dobrze.
O mało nie zapomniałbym o panu Wojciulu. Też wyjątkowy radiowy talent. Niech
już czyta z kartki tak jak to robił na początku. Już wolę słyszeć jak ktoś
nieudolnie czyta, niż jak co drugie słowo wstawia
przerywnik „yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy...”, bo nie wiem co ma powiedzieć.
Niestety większości waszym dziennikarzom przydałyby się lekcje poprawnej
wymowy, dykcji itp. Co gorsza myślę, że niektórym nawet to by nie pomogło.
Może jakieś próby mikrofonowe, przed wpuszczeniem na antenę?
Podobno w radiu dźwięk jest najważniejszy, ale co ja mogę wiedzieć o radiu, w
końcu tylko go słucham... no i czasem wyłączam.