Dodaj do ulubionych

Watykańska premiera

IP: 212.160.105.* 30.08.01, 21:38
Papież właśnie skończył oglądać "Quo vadis?" i pewno chwali Boga, że nosi
brzemię tej wiary 2000 lat później. Czego się spodziewacie po tym filmie,
oczywiście jeżeli po kolejnej polskiej produkcji można się czegokolwiek
spodziewać? Ale może będzie to wyjątek od reguły...? Oby, choć rozum podpowiada
co innego.
Obserwuj wątek
    • Gość: heliogab Re: Watykańska premiera IP: 217.153.7.* 02.09.01, 14:20
      Gość portalu: dakota44 napisał(a):

      > Papież właśnie skończył oglądać "Quo vadis?" i pewno chwali Boga, że nosi
      > brzemię tej wiary 2000 lat później. Czego się spodziewacie po tym filmie,
      > oczywiście jeżeli po kolejnej polskiej produkcji można się czegokolwiek
      > spodziewać? Ale może będzie to wyjątek od reguły...? Oby, choć rozum podpowiada
      > co innego.

      Watykanska premiera Quo Vadis... co za zalosny incydent! W takich chwilach wydaje
      sie, ze juz nigdy nie wydarzy sie nic smieszniejszego, a jakos zawsze sie zdarza.
      Brak mi slow.
      • Gość: anni Re: Watykańska premiera IP: 195.117.174.* 03.09.01, 14:00
        Gość portalu: heliogab napisał(a):

        > Gość portalu: dakota44 napisał(a):
        >
        > > Papież właśnie skończył oglądać "Quo vadis?" i pewno chwali Boga, że nosi
        > > brzemię tej wiary 2000 lat później. Czego się spodziewacie po tym filmie,
        >
        > > oczywiście jeżeli po kolejnej polskiej produkcji można się czegokolwiek
        > > spodziewać? Ale może będzie to wyjątek od reguły...? Oby, choć rozum podpo
        > wiada
        > > co innego.
        >
        > Watykanska premiera Quo Vadis... co za zalosny incydent! W takich chwilach wyda
        > je
        > sie, ze juz nigdy nie wydarzy sie nic smieszniejszego, a jakos zawsze sie zdarz
        > a.
        > Brak mi slow.

        A co w tym takiego śmiesznego?
        • Gość: bonobo Re: Watykańska premiera IP: 195.187.97.* 03.09.01, 15:17
          To, że TVP-1 omal nie zesrała się z radości informując cały świat, że oto Największy Żyjący Polak
          Naszych Czasów ogląda film. Hmmm, fantastyczna wiadomość. Ciekawe, czy papież podjadał
          popcorn i czy dostał figurkę Marka Winicjusza.
          • Gość: Aaron Re: Watykańska premiera-do bonobo IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 04.09.01, 02:25
            Widzisz synku kazdy bawi sie jak umie ,jedni robia filmy,inni je ogladaja sa i
            tacy co wymyslajac oryginalne w ich mniemaniu pseudo i pokpiwaja po dzieciecemu
            ze wszystkiego a wszystko po to by byc zauwazonym.Tak wiec pozwol ogladajacym
            jesc pop-corn nawet jesli jest to papiez,innym cieszyc sie z ogladania filmu a
            mnie wyrazic swoje zdanie.Nazywa sie to tolerancja.Wiem,malo znane slowo w
            twoim srodowisku i niezrozumiale wiec zapamietaj bo warto.
          • Gość: anni Re: Watykańska premiera IP: 195.117.174.* 04.09.01, 08:48
            Gość portalu: bonobo napisał(a):

            > To, że TVP-1 omal nie zesrała się z radości informując cały świat, że oto Najwi
            > ększy Żyjący Polak
            > Naszych Czasów ogląda film. Hmmm, fantastyczna wiadomość. Ciekawe, czy papież p
            > odjadał
            > popcorn i czy dostał figurkę Marka Winicjusza.


            A to zawsze jakaś miła odmiana po setnym pokazaniu pana Millera i innych...
            • Gość: bonobo Re: Watykańska premiera - do reszty IP: 195.187.97.* 06.09.01, 11:35
              Ale ja nikomu nie zabraniam oglądania filmów i zażerania się wręcz do niestrawności pocornem,
              tatusiu. Uważam tylko, że śmieszne jest robienie niesamowitego wydarzenia z czegoś, co takim
              wydarzeniem nie jest. Pamiętam, że w relacji telewizyjnej pojawiła się dziennikarka TVP-1, która
              (niepomiernie zdziwiona) oznajmiła oburzonym tonem, że zagraniczne media (głównie włoskie)
              nie były zainteresowane "wydarzeniem". A może to ich reakcja była sensowna? A może nie było to
              znowu takie WYDARZENIE?

              A propos pseudonimu. Oj, nieładne wyśmiewać się z cudzych imion (nawet fałszywych). A wiesz,
              tatusiu, co to jest bonobo?

              Ukłony.
              • Gość: dakota44 Re: Watykańska premiera - do reszty IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 16:39
                Rzeczywiście ktoś się niepotrzebnie podniecił, a to w okolicach oddziaływania
                Ojca Swiętego jest niebezpieczne! Macie rację-globalnie to wydaerzenie o
                porównywalnej randze do rozpoczecie kampanii buraczanej w środkowej Tanzanii.
                Ale wytłumaczcie to "Homini Polacci" - przynajmniej de gremio - niemożliwe!
              • Gość: Malwa Do Bonobo IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 22:06
                Zupełnie nie rozumiem, jak reszta mogła nie poznać się na Twoim geniuszu.
              • Gość: Aaron Re: Watykańska premiera - do bonobo IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 15.09.01, 02:24
                z twego niechlujnego tekstu moge sie jedynie domyslic ze adresujesz go do
                mnie,tylko skad w tobie tyle zjadliwosci,zacietrzewienia i dzieciecej
                czupurnosci synku a mialo byc na temat filmu czyz nie tak chloptasiu?
                Moje imie jest prawdziwe twoj nick wskazuje na jakale albo malo rozgarnietego
                mlodego czlowieka ktory latwo popada w zaklopotanie z ktorego wybawia go
                powtarzanie wyrazow ale czesciej sylab.Tak wiec bo-no-bo...lalatwiej pipisac
                niz moowic....
                • Gość: maria Re: Watykańska premiera - do bonobo IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 20:37
                  Chyba "hominibus Polonis"?
                  • Gość: bonobo Re: homo IP: 195.187.97.* 20.09.01, 13:09
                    Raczej: lp. "homini poloni", "homini Poloniae"; lmn. "hominibus polonibus", "hominibus Poloniae".
                    Albo po włosku: lp. "uomo polacco"; lmn. "uomi polacchi".
                    Inne propozycje?
                • Gość: bonobo Re: Watykańska premiera - od bonobo IP: 195.187.97.* 20.09.01, 13:04
                  Pudło z moich nickiem, szukaj w encyklopedii.

                  Poza tym, masz pewien problem, tatusiu, ze zrozumieniem tematu niniejszej rozmowy. Ja uwikłałem się w
                  dyskusję na temat "wydarzenia", jakim był pokaz filmu dla papieża, i krytykowałem panujące obecnie zwyczaje,
                  w których bardziej się liczy to, kto ogląda niż co jest oglądane. Nie mogę (a już na pewno nie mogłem 03.
                  września) wypowiadać się na temat filmu, którego NIE widziałem. I dlatego o samym w sobie filmie NIE wtrąciłem
                  nawet jednego słowa.
                  Co masz na myśli pisząc o niechlujstwie mojego listu?
    • Gość: HSPS Re: Watykańska premiera IP: *.cai.com 06.09.01, 17:38
      Proponuję nakręcić ten film w stylu Monty Python, tyle ciekawych gagów możnaby
      stworzyć, no i oglądalność byłaby większa (no nie wiem czy Jednego widza byśmy
      nie stracili)
      • Gość: bonobo Re: Watykańska premiera IP: 195.187.97.* 07.09.01, 10:46
        Pisząc to, co napisałem, wyraziłem pewną myśl, którą w dużym skrócie mogę ponownie udostępnić:
        Kiedyś wydarzeniem kulturalnym był sam w sobie film (książka, wystawa, itp.). Przedmiotem dyskusji
        były jego walory artystyczne (lub ich brak) oraz "co poeta miał na myśli". Teraz wydarzeniem jest to, że
        film w ogóle powstał, że ktoś ten film obejrzał albo to, że aktor grający główną rolę, wychodząc z kina
        pośliznął się na skórce od banana i wyrżnął łbem w posadzkę. Dochodzi wówczas do tak śmiesznych
        sytuacji jak ta sprzed 6-7 lat w stosunku do filmu "Ksiądz". Większość osób, która wypowiadała się o
        filmie, nawet nie miała zamiaru go obejrzeć. Może przesadzam, bo brak tu jakiekolwiek analogii, ale
        wszystko to razem jest jakimś znakiem czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka