Dodaj do ulubionych

Na tropie Węża i Turysty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:44
Ciekawy artykuł. Ale jedno mnie uderzyło. Ani jednym słowem nie wspomina sie
o Andrzeju Szczypiorskim. Taki głośny (a raczej nagłaśniany i lansowany, m.
in. przez Reicha- Ranickiego, skądinąd pracownika NKWD) "tytan" literatury,
autorytet... Tu dopiero byłaby teczka! Byc może , z racji na rolę, jaka
odgrywał w UW i "salonie" nie chce się poruszać tej , bardzo "śmierdzacej"
sprawy. Jest publiczna tajemnicą, że Szczypiorski przez dziesięciolecia był
donosicielem UB. Ba, cała rodzina, trzy generacje, pisała raporty. W latach
pięćdziesiątych tłumaczyli sie przełożonym z małej "wydajności" tym, że maja
w domu mały stół, wobec czego musza pisac na zmianę.

Odsyłam do "Rzeczpospolitej Kłamców" Łysiaka
Obserwuj wątek
    • Gość: autorytet moralny Re: Na tropie Węża i Turysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 01:43
      Wiedza o uslugach swiadczonych przez p. Szczypiorskiego UB/SB jest znana od
      dawna. Nie przeszkadza to jednak,aby ksiazki p. Szczypiorskiego znajdowaly sie
      w kanonie lektur szkolnych(gdyby to chociaz byla dobra
      literatura !!!).Proponuje umiescic w nim rowniez wybor tekstow Maleszki
      zamieszczanych na lamach GW. Autorytetow nigdy nie jest za wiele !!!
      • witaschek Re: Na tropie Węża i Turysty 12.03.05, 04:20
        Bikont ciagle tropi. . . Ciekawe kiedy Bikont ktos wytropi.
        • Gość: Pietja Donosiciel "Krzysztof"- czyżby Myszkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 09:43
          Wygląda- zaznaczam - w-y-g-l-ą-d-a na to, że chodzi w artykule sekretarza
          osobistego Andrzejewskiego i geja, który, jako, że nie ujawniony, mógł być
          łatwo szantażowany (od wielu lat naczelnego gejowskiego "Kwartalnika
          Artystycznego"). Smutne, gdyby było prawdziwe, ale prawdziwe życie jest
          smutne.
      • seawolfie Jeszcze o Szczypiorskim 12.03.05, 08:24
        Zawsze mnie zastanawiało, jak to było możliwe, by taki człowiek odgrywał
        w "salonie" rolę autorytetu moralnego. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że
        byłby też w pierwszym szeregu "zatroskanych barbarzyństwem" założycieli UW/PD.
        Wspólne korzenie, wspólne interesy....

        Frasyniuk stracił jeden podpis- może dlatego musi dodawac do listy martwe
        dusze, jak młody Wałęsa i Zapasiewicz, ze zdumieniem widzący swoje nazwiska na
        liście "zatroskanych".
    • Gość: teapot Re: Na tropie Węża i Turysty IP: *.77.classcom.pl 12.03.05, 14:29
      Łysiek był ubeckim szpiclem.
      • Gość: Ignotus Re: Na tropie Węża i Turysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:22
        Zupełnie nie rozumiem, dlaczego poważne, zdaje się, dziennikarki chyba poważnej
        gazety zdecydowały się na sięganie do takich źródeł. Czego tam szukały; prawdy?
        Czy już teraz kwerenda materiałów bezpieki w celu publikacji
        wybranych "perełek", stanie się standardem wyznaczonym przez GW?
        • Gość: pianola2 Hehe IP: *.acn.waw.pl 12.03.05, 20:57
          No nie. To jest całkiem interesujące źródło do historii PRL. Jak rozumiem,
          zdumiewa cie co innego - to, że ni z gruszki ni z pietruszki szanowne panie z GW
          przeprosiły sie... z teczkami :) I ochoczo z nich korzystają. Hehe
      • Gość: realista Jakis obywatel Łysiek moze i byl. Łysiak nie sadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:11
        za bardzo wali w wawke i salon zeby mu tego przez "przypadek" nie wyciagnieto.
        • fajka2 Re: Jakis obywatel Łysiek moze i byl. Łysiak nie 13.03.05, 20:48
          masz fajne kryteria. Wali w Warszawkę (to miałeś na myśli?) i w salon to nie
          agent, nie wali -agent. Zyczę dalszych sukcesów na drodze logicznego myślenia.
      • fajka2 Re: Na tropie Węża i Turysty 13.03.05, 20:40
        to, że łysiak był ubeckim szpiclem jest" od dawna znaną publiczną tajemnicą".
        Nie wiem czy tak było, ale niech ten saevolwie (sorry nie pamiętam) udowodni,
        że nie. On z niezwykłą łatwością rzuca oszcerstwa, szkoda, że anonimowo
    • Gość: pianola2 Góra urodziła mysz. IP: *.acn.waw.pl 12.03.05, 20:52
      Uważam że obie panie mając w rekach tak ciekawe materiały nie potrafia (albo nie
      chcą) wykorzystac ich w sposób ciekawy poznawczo. Góra urodziła mysz. Niestety.
      Panie autorki miały już na wstepie tezę do udowodnienia. I ją "udowadniają".
      Bardzo niechlujnie zresztą. Kolejność winna być odwrotna. To kwestia
      warsztatowa. Najpierw wgryżć sie w materiały a potem wyciągać wnioski. Szkoda
      waszego czasu drogie panie, z mego - czytelnika - punktu widzenia. Bo
      niewątpliwie wierszówkę otrzymacie sowitą za "pójście po linii". Ehhhh... szkoda
      że taki materiał źródłowy zostaje tam zmarnowany.
      • Gość: Wojtek Re: Nie pomoga dobre checi... IP: 63.146.250.* 12.03.05, 21:33
        Z gnoju bata nie ukreci. To zakrawa na paranoje, wybrzydzac na publikacje
        oparta na esbeckich wypocinach, ze niekompletna, niedopracowana i w ogole bee.
        Jedyny obraz jaki sie z tych komuszych zapiskow moze objawic, to obraz nedzy
        intelektualnej i zacofania meneli z pezetpeerowskiej jaczejki.
        Niby kazde dziecko o tym wie - wystarczy posluchac obecnych w naszej polityce
        eseldziwaczek i esdepluskiew bredzacych o niedoli nieroboli, czy popatrzec na
        pijanego kuternoge w lansadach. Wnioski sie same nasuwaja i noz w kieszeni
        otwiera.
        Niemniej, dla dobra nierozumnego elektoratu i nieuswiadomionych ciemnych mas
        nalezy nie ustawac w dziele przypominania i pokazywania palcem po raz setny, do
        jakiego stopnia posuwa sie degradacja proletariatu zainfekowanego syfilisem czy
        socjalizmem. I to Autorki wykazuja czarno na bialym, choc material wyjsciowy
        byl w kolorze raczej ekskrementalnym.
        • pianola2 Mylisz sie fundamentalnie 12.03.05, 21:44
          Mylisz sie fundamentalnie. Historycznie rzecz biorąc to nie gnój. To bardzo
          interesujące materiały. Oczywiscie podchodzic nalezy do nich krytycznie (nie
          znaczy że na "nie"). Krytycznie - ze zrozumieniem kto, po co i jak je
          wyprodukował. To podstawa w badaniach historycznych. Krytyka źródła. Wewnetrzna
          - odnosząca się do meritum, do treści. I zewnętrzna - jakby do formy, do otoczki
          całej. Jesli masz swiadomosc tego kto, dlaczego i po co te materiały sporządzał,
          możesz zbliżyć się do prawdy. Czego sobie, tobie i wszystkim zycze:)
          • abhaod A co to jest prawda, mowil, myjac rece:) 12.03.05, 22:47
          • Gość: Ignotus Re: Mylisz sie fundamentalnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 23:59
            Otóż to, Pianola, masz zupełną rację. Obie panie przystąpiły do materiałów...
            naturalnie z obrzydzeniem; obrzydzenie jako założenie badawcze. I tak już
            zostało; czytamy cały artykuł z obrzydzeniem. Jest metoda: nie sięgajcie do
            tych "źródeł", bo tam nawet momentów nie znajdziecie. Obie żurnalistki straciły
            czas w czytelni IPN; w ogóle nie wzbogaciły swojej wiedzy o pisarzach, których
            życie od lat penetrują. A swoją drogą mogłyby poszerzyć krąg zainteresowań o
            tego nieszczęsnego Szczypiorskiego. Do towarzystwa (kolumbowaci komuniści-
            opozycjoniści) pasuje, jak ulał.
            • Gość: pianola2 "obrzydzenie jako założenie badawcze" IP: *.acn.waw.pl 13.03.05, 07:11
              Na to wygląda:)
      • fajka2 Re: Góra urodziła mysz. 13.03.05, 20:43
        Czytałaś materiały z teczek? Wydaje Ci się, że jest to pasjonująca lektura.A
        przy okazji zawiść Cię ogarnęła? Co kogo obchodzi kumu płaci GW i ile.
    • Gość: tomek KRYNICKI NA LISCIE!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.03.05, 07:03
      NA LISCIE JEST TEZ PIEKNODUCH RYSZARD KRYNICKI! CIEKAWE NA KOGO DONOSIL I CO
      ZAWIARA JEGO TECZKA. HERBERT SIE W GROBIE PRZEWRACA!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Pussy Szczypiorski i Szczęsna są z tej samej gliny .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 08:46
        • fajka2 Re: Szczypiorski i Szczęsna są z tej samej gliny 13.03.05, 20:49
          raczej nie, bo SZczypiorski nie żyje.
      • fajka2 Re: KRYNICKI NA LISCIE!! 13.03.05, 20:45
        wiesz z całą pewnością o kogo chodzi? Wiesz także, KRYNICKI to Tw, anie
        poszkodowany. Napisz skąd wiesz, będzie coś ciekawego.
    • fajka2 Re: Na tropie Węża i Turysty 13.03.05, 20:36
      poczekaj na książkę, gdyby napisali o Szczypiorskim, ciekaw byłbyś dlaczegio nie
      ma Andrzejewskiego (taki znany pisarz). A swoją drogą trzeba mieć szczególne
      parametry, żeby pisać coś takiego jak Ty. Twoja publiczność, dla której to co
      piszesz nie jest tajemnicą, to rynsztok.
    • fajka2 Re: Na tropie Węża i Turysty 13.03.05, 20:52
      Wygląda na to, że czytanie teczek jest zajęciem pracochłonnym i przerażliwie
      nudnym. Większośc ubeckich zapisów to szum informacyjny.
      • Gość: pianola2 Nie tym razem IP: *.acn.waw.pl 14.03.05, 03:15
        Dla amatorow jak panie autorki to niewatpliwie szum informacyny. Gubia sie w
        nim to widac. Ale nei dla tego że nie sa na tyle zdolne by sie zmierzyc z taka
        materią, bo to w koncu nie teoria wzglednosci. A dlatego ze po amatorsku, od
        razu "zgodnie z wytycznymi" uznaly, ze to chłam, nic nie warte papiery, szum
        informacyjny. Jak sie z takim zalozeniem przystepuje do pracy, to nic dziwnego
        ze otrzymujemy w efekcie rzeczywiscie "szum", tyle że pod postacią artykulu obu
        pań. Sadząc po tej próbce mozna wnosic, ze i całe dzielo bedzie dosc kiepskie. A
        szkoda, bo - jak powtorze - az sie prosi by z tego cos fajnego i poznawczo
        cennego stworzyć. Na to wyglada ze nie tym razem.
        • Gość: fajka Re: Nie tym razem IP: *.selex.pl 14.03.05, 09:48
          wniosek prosty. Opracowanie teczek zostawić historykom, a nie dawać amatorom .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka