the_real_kris 17.05.05, 19:46 To chyba niestety prawda.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zmienny Bardzo bym chciał, żeby, hmm... dorównał do IV-VI IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 20:49 Ale co tu gdybać albo film będzie dobry, oby!! To może uratuje początek sagi. Albo nie, to i tak małolaty uratują go kupując chłamiaste gry Lucas Arts.. No cóż to Lucas będzie wtedy Arts. A trzy pierwsze filmy, te jakby z innej bajki mam i tak na VHS, w pierwszej,lepszej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Bardzo bym chciał, żeby, hmm... dorównał do I IP: *.chello.pl 17.05.05, 22:59 bez obaw Zemsta Sithów jest bardzo dobra i dorównuję dalszym częściom.. widziałem i rekomenduję, przemiana Anakina w Darth Vadera swietnie zrealizowana.. szkoda że 1 i 2 część były takie słabe i skierowane do dzieci... Zemsta sithów jest ponura dramatyczna i drastyczna.. Lucas tym razem nie dał plamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Sorry ale chyba bylismy na roznych filmach... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 18.05.05, 10:36 Masakrycznie nudne i dlugie walki; drewniane, zbedne sceny milosne; idiotyczne i nielogiczne 'przygody' - np. ladowanie rozpadajacym sie statkiem (zaprojektowanym do podrozy w przestrzeni) na planecie. Zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Sorry ale chyba bylismy na roznych filmach... IP: *.chello.pl 18.05.05, 15:41 sorry ale Gwiezdne wojny to nie Bergman czy Bunuel tu chodzi o rozrywkę akcję i nic innego.. a że sceny niektóre drętwe no cóż zdarzyły się ale zemsta sithów broni się.. k..wa wielcy intelektualiści Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.sniegocka Re: Sorry ale chyba bylismy na roznych filmach... 18.05.05, 22:06 Sceny miłosne rzeczywiście mogły być lepsze... Bez przesady, to w końcu "gwiezdne wojny"!!!Niech moc będzie z tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Immortal Przenieś się na forum Onetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:43 Beznadziejny jesteś, piszesz komentarz na poziomie przedszkola, zupełnie niezwiązany z artykułem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argajll Re: Przenieś się na forum Onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 15:07 Ponad polowa polakow nie rozumie wiadomosci telewizyjnych I widze ze ze slowem pisanym tez u nas kiepsko Artykol sobie, a wy sobie...moze powinniscie sie dogadac z poslem Cutyłą? On rownie sensownie gada... Wracajac do artykolu: przez niego z zupelnie innym nastawieniem bede ogladal III I to chyba dobrze. Vader rezyserem...smutna autobiografia. Jezeli jednak tak mozna odebrac druga trylogie, to G.Lukas jednak zrealizowal plan kina autorskiego, a to juz cos, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miguel artykuł IP: *.netia.pl 18.05.05, 16:29 uwielbiam takie dywagacje, co autor miał na myśli... dorabianie ideologii, tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 9 Re: artykuł IP: 143.117.231.* 18.05.05, 22:57 zgadzam sie z przedmowca. zenada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:08 nci innego tylko zenada ten art. sux jest to tylko wymysl glupkowatego autora peac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrian z Węgorzewa Re: Bardzo bym chciał, żeby, hmm... dorównał do I IP: *.ds9.univ.gda.pl 18.05.05, 23:35 Akurat gry z Lucas Arts są niezłe, tylko że nie te o tematyce GW. Np. Grim Fandango to IMHO jedna z najlepszych przygodówek wszechczasów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noTek Re: Bardzo bym chciał, żeby, hmm... dorównał do I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:09 chyba w jedi academy nie grales chodzi mi oczywiscie o multiplayer bo klimat jak to by powiedziec jest "nie ziemski" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIKE MOC JEST ZE MNĄ I JESTEM DŻEDAJ I MAM DUŻYMIECZ IP: *.k1.pl 18.05.05, 21:51 MOC JEST ZE MNĄ I JESTEM DŻEDAJ I MAM DUŻYMIECZ Odpowiedz Link Zgłoś
yagres Re: MOC JEST ZE MNĄ I JESTEM DŻEDAJ I MAM DUŻYMIE 19.05.05, 06:29 Ten artykuł jest kiepski jak nadgniłe jabłko. Jego autor podczas pisania przeżywał chyba depresję. Lucas jako nieudacznik i przegrany, ten który dostał wielka szanse na własne kino i jest zawiedziony? Głupaty redaktorku wypisujesz. Pytałeś się go że jest zawiedziony i niespełniony? Wiadomo za to, że Lucas jest cholernie bogaty dzięki temu co stoworzył (w pierwszej 200 najbogatszych Amerykanów). Nie napisano wcale o rewolucyjnych zmianach w technice filmowania, trickach itp, których Lucas był twórcą. Za to ukazany został jako przegrany, no nie! A co może miał tworzyć filmy podobne do Klanu, czy Złotopolskich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g-man Re: MOC JEST ZE MNĄ I JESTEM DŻEDAJ I MAM DUŻYMIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:10 wyjoles mi to z ust :) autor textu naprawde ma maly rozum a moze zazdrosc?? :> Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Tłumaczę co autor chciał powiedzieć: 23.05.05, 01:06 1) To, że Lucas swoimi filmami osiągnął sukces kasowy jest oczywistością i autor jej bynajmniej nie kwestionuje. 2) Istnieje coś takiego jak wartość artystyczna w kinie. 3) Młody Lucas wraz z innymi (Friedkin, Copolla, Scorsese) stawiał na indywidualizm i niezależność reżysera w dążeniu do realizacji wartościowego artystycznie kina. 4) Po nakręceniu pierwszych trzech części Gwiezdnych Wojen Lucas przestał się liczyć jako osobowość artystyczna - 8 lat pracy nad filmami wypaliło go. 5) Komercyjny sukces GW przyczynił się do zwrotu w polityce wytwórni i uczynił wartość ekonomiczną jedynym wyznacznikiem głównego nurtu amerykańskich produkcji filmowych. 6) Lucas okazał się mieć talent do pieniędzy, ale zazwyczaj ma się to nijak do poziomu jego twórczości (vide: GW część I i II). 7) Fabuła GW jest dobrą metaforą życia Lucasa, z tym, że czytana w kolejności powstawania: reżyser przeszedł na "ciemną stronę mocy". Abstrahując zupełnie od faktu czym są Gwiezdne Wojny dla mnie i dla innych ludzi, sądzę, że analiza twórczości Lucasa jest trafna, a sugerowana paralela losów Luke'a/Anakina (w tej kolejności) Skywalkera i losów twórcy sagi jest wiarygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Technik Lord Vader za kamerą IP: *.riviera.pw.edu.pl 25.05.05, 01:07 Nikt nikomu nie zabrania tworzenia ambitnych filmów. Jednak ktoś kto chce stworzyć taki film niech się nie dziwi, że nie zarobi na nim kolosalnych pieniędzy. Jak ktoś chce zarobić duże pieniądze to musi kierować się zasadami rynkowymi. Jeżeli natomiast ma zamiar stworzyć prawdziwe dzieło, to musi liczyć się z tym że nie przyniesie to mu konkretnego zysku.Marketing kieruje się swoimi prawami i napewno nie jest temu winien Lucas. Autor przedstawia zbyt daleko idące uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś