28.07.05, 23:13
Tak w pierwszej chwili nie załapałem, ale ten buldog2 to chyba doctorek
kidler w roli głównej. Niestety nic Ci nie lepiej w łepetyne.
Obserwuj wątek
    • dr.kidler Re: Buldog2 31.07.05, 13:39
      falanga1 napisała:

      Nasza ulubiona :-) falanga1 ma omamy, glosy, majaki i koszmary he! he!.

      Trzeba bylo poddac sie badaniu mozgu, gdy zlodziej i oszust - falszywy doctor,
      kierowal na badania mozgu.
      Jak go znam to pewno "lekarzem" byl weterynarz, ale przeciez jestes
      weszpolakiem.
      • Gość: Falanga1 Re: Buldog2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 09:50
        Uderz w stół a doctor buldok kidler się odezwie. Kretyn!!
        • dr.kidler Re: Buldog2 01.08.05, 10:22
          Gość portalu: Falanga1 napisał(a):

          > Uderz w stół a doctor buldok kidler się odezwie. Kretyn!!

          he! he! - "buldok" mozna "pęc" ze smiechu czytajach te weszpolskie nieddojdy.
          • Gość: Falanga1 Re: Buldog2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:34
            Czytajach czytajach, kretyn!!!
            • dr.kidler Re: Buldog2 01.08.05, 10:38
              Gość portalu: Falanga1 napisał(a):

              > Czytajach czytajach, kretyn!!!

              he! he! - katoliczyna robi bledy ortograficzne, a czepia sie literowek.
              Nedza weszpolska!!!
              • Gość: rgb Re: Buldog2 IP: *.ssmb.com 01.08.05, 11:13
                nie mieszaj kolego kwestii religii oraz umiejetnosci pisania poprawnie po
                polsku - IMHO jedno z drugim nie ma zbyt wiele wspolnego

                swoja droga to ciekawe jak czesto w dyskusji jako kontrargument - w celu
                pognebienia interlokutora uzywa sie tu na forum okreslen typu "katolik, chory
                pseudo-katolicki kraj etc..." - czemu to ma sluzyc? gdzie zwiazek? gdzie sens i
                logika????
                • dr.kidler Re: Buldog2 01.08.05, 14:44
                  Gość portalu: rgb napisał(a):

                  > nie mieszaj kolego kwestii religii oraz umiejetnosci pisania poprawnie po
                  > polsku - IMHO jedno z drugim nie ma zbyt wiele wspolnego

                  Dlaczego?(nie mieszac)
                  Religia moim zdaniem coraz czesciej miesza sie do zycia codziennego, potocznego.
                  To jakby jej wybor, wiec nie mozna tego ignorowac, udajac ze zjawisko nie
                  istnieje.
                  Religia wychodzac z kosciolow powinna byc, i moim zdaniem jest na to
                  przygotowana.

                  > swoja droga to ciekawe jak czesto w dyskusji jako kontrargument - w celu
                  > pognebienia interlokutora uzywa sie tu na forum okreslen typu "katolik, chory
                  > pseudo-katolicki kraj etc..." - czemu to ma sluzyc? gdzie zwiazek? gdzie sens
                  > i logika????


                  CZesto tez uzywam terminu "katolik" rydzykowy, co dla nienie jest jednoznaczne
                  z terminem "katolik".

                  Pytasz jak niegdys Trybuna Ludu ( czemu to ma sluzyc )? :-)
                  Odpowiedz jest banalna - poniewaz z duza doza prawdopodobienstwa sadze ze 85%
                  tutejszych dyskutantow to w rzeczywistosci te same 3-4 osoby w tym Czerwiec 14,
                  falanga1 i jeszcze ze 2 osoby, wszystke oneafiszowaly sie tutaj swoja wiara i
                  patriotyzmem i pozwalaly sobie na krytyke "lewakow" ( w tym mnie nie wiem
                  dlaczego ) z pozycji katolickich.

                  Wydaje mi sie ponadto, ze skoro oni maja prawo akcentowac bez przerwy ze p.p.
                  Kuron, Michnik, Geremek nie sa wedlug nich katolikami, ja mam prawo przypominac
                  wszystkim jak wygladaja polscy katolicy ( szczegolnie po wyslaniu przez nich
                  postu pelnego epitetow i wulgaryzmow ).
                  Ktorys z nich nawet napisal ze nie jest katolikiem, ale nie dalem wiary.
                  • Gość: rgb Re: Buldog2 IP: *.ssmb.com 01.08.05, 15:58
                    jak ktos kretynsko wypowiada sie jako "katolik" - czy nalezy stwierdzac ze
                    katolicy to kretyni? To twierdzenie nie dziala w obie strony... (to obnazam
                    swoje matematyczne wyksztalcenie)

                    > Religia moim zdaniem coraz czesciej miesza sie do zycia codziennego,
                    potocznego
                    > .
                    > To jakby jej wybor, wiec nie mozna tego ignorowac, udajac ze zjawisko nie
                    > istnieje.
                    > Religia wychodzac z kosciolow powinna byc, i moim zdaniem jest na to
                    > przygotowana.
                    Wybacz ale nie przekonales mnie do zwiazkow pomiedzy ortografia a religia

                    > Wydaje mi sie ponadto, ze skoro oni maja prawo akcentowac bez przerwy ze p.p.
                    > Kuron, Michnik, Geremek nie sa wedlug nich katolikami, ja mam prawo
                    > przypominac wszystkim jak wygladaja polscy katolicy ( szczegolnie po wyslaniu
                    > przez nich postu pelnego epitetow i wulgaryzmow ).
                    Nie wiem czy jest to bardziej demagogia czy tylko naduzycie - nie oceniaj tych
                    osob z perspektywy ich wyznania ale wylacznie poziomu wypowiedzi - znam b.
                    inteligentnych ateistow i kompletnie odurnialych katolikow - nie zmienia to
                    faktu ze jestem katolikiem i nie czuje sie odurnialy.

                    Piszac zle o katolikach - obrazasz rowniez mnie - czy o to Ci chodzilo?

                    pozdrawiam
                    rgb.
                    • dr.kidler Re: Buldog2 01.08.05, 18:04
                      Gość portalu: rgb napisał(a):

                      > jak ktos kretynsko wypowiada sie jako "katolik" - czy nalezy stwierdzac ze
                      > katolicy to kretyni? To twierdzenie nie dziala w obie strony... (to obnazam
                      > swoje matematyczne wyksztalcenie)

                      Zagadzam sie oczywiscie.
                      Totez nie twierdze ze katolicy to kretyni, lecz ze katolik falanga1,
                      katolik "falszywy doctor", czy katolik Czerwiec 14 to kretyni, i co najwyzej
                      ze "rydzykowi katolicy" to kretyni.
                      Inaczej - nie dlatego kretyn bo katolik, lecz mimo ze katolik to kretyn.

                      Bardzo pilnuje zeby moje wypowiedzi byly jednoznacznie w takim duchu - jezeli
                      ktos je odczytywal dotychczas inaczej - przepraszam za nieporozumienie.

                      > > Religia moim zdaniem coraz czesciej miesza sie do zycia codziennego,
                      > potocznego
                      > > .
                      > > To jakby jej wybor, wiec nie mozna tego ignorowac, udajac ze zjawisko nie
                      >
                      > > istnieje.
                      > > Religia wychodzac z kosciolow powinna byc, i moim zdaniem jest na to
                      > > przygotowana.
                      > Wybacz ale nie przekonales mnie do zwiazkow pomiedzy ortografia a religia
                      >
                      > > Wydaje mi sie ponadto, ze skoro oni maja prawo akcentowac bez przerwy ze
                      > p.p.
                      > > Kuron, Michnik, Geremek nie sa wedlug nich katolikami, ja mam prawo
                      > > przypominac wszystkim jak wygladaja polscy katolicy ( szczegolnie po wysl
                      > aniu
                      > > przez nich postu pelnego epitetow i wulgaryzmow ).


                      > Nie wiem czy jest to bardziej demagogia czy tylko naduzycie - nie oceniaj
                      > tych osob z perspektywy ich wyznania ale wylacznie poziomu wypowiedzi - znam
                      > b. inteligentnych ateistow i kompletnie odurnialych katolikow - nie zmienia to
                      > faktu ze jestem katolikiem i nie czuje sie odurnialy.
                      >
                      > Piszac zle o katolikach - obrazasz rowniez mnie - czy o to Ci chodzilo?
                      >
                      > pozdrawiam
                      > rgb.

                      Przeciwnie - moim zdaniem nie mozna kogos oceniac w oderwaniu od jego korzeni,
                      srodowiska i swiatopogladu. Nie jest to zadna demagogia, ani naduzycie.
                      Na przyklad gdy zobaczymy dwoch mezczyzn pijacych piwo, z ktorych jeden ma sie
                      za katolika, a drugi za muzulmanina, to nie mozemy ich traktowac jednakowo i
                      twierdzic ze obaj to porzadni ludzie.
                      Muzulmanin jest albo oszustem, albo bardzo zlym muzulmaninem, bo nie stosuje
                      sie do kanonow swojej religii.
                      Tak samo gdy zobaczymy dwoch mezczyzn pijacych kawe z ktorych kazdy ma dwie
                      zony, a jeden ma sie za katolika, a drugi za muzulmanina.
                      Tym razem katolika trudno uznac uznac za porzadnego czlowieka ...

                      Moim zdaniem od katolika mam prawo wymagac innego poziomu wypowiedzi,
                      przynajmniej na niektore tematy, niz od ateisty.
                      Przeciez deklarujac ze jest katolikiem, daje mi do zrozumienia ze nie zabija,
                      nie kradnie, nie pozada mojej zony, nie daje falszywego swiadectwa etc...,
                      Czyli ze jest czyms lepszym od ateisty, ktory z definicji nie musi sie stosowac
                      chocby do 10 przykazan.
                      A gdy widze ze katolik nie potrafi sprostac wymogom jakie stawiane sa
                      katolikom, mam prawo mu to wytknac, niezaleznie czy sam jestem katolikiem,
                      muzulmaninem, czy ateista, bo skoro nie potrafi byc katolikiem, to po co mowi
                      ze nim jest?

                      Twoje ostatnie zdanie "Piszac zle o katolikach ... ", jest chyba nieprzemyslane
                      do konca.
                      Co to znaczy pisac o kims zle?!
                      - Mozna o kims pisac albo prawde albo nieprawde.
                      Gdybym pisal nieprawde o katolikach en bloc, moglbys faktycznie czuc sie
                      obrazony, jezeli pisze prawde, a ona Ci sie nie podoba, to nie ma powodu do
                      obrazy tylko do przemyslen i do oceny tego konkretnego katolika.
                      Jezeli np. pisze o katoliku "falszywym doctorze" ze jest zlodziejem, to jest to
                      prawda, bo on faktycznie przywaszczyl sobie moj nick.
                      Przeciez nie moge napisac ze nie jest zlodziejem, tylko dlatego ze jest tez
                      katolikiem.
                      Nie rozumiem wiec dlaczego mialbys sie obrazac na mnie, przeciez jak mniemam
                      jestes katolikiem i nic nikomu nie ukradles, wiec Ciebie to nie dotyczy.
                      ( Jezeli nie daj Boze bys kradl, to tez nie powinienies sie obrazic, gdybym Ci
                      zarzucil ze kradniesz ! )
                      Obrazac sie mozesz na tamtego co najwyzej, ze jest katolikiem a kradnie, choc
                      nie powinien krasc, lub podawac sie za katolika.

                      ( Dla porzadku dodam, ze jak dotad wiekszosc katolikow z tutejszego forum, jak
                      na razie nie obrazilo sie na tamtego katolika ze kradnie, za to wiekszosc
                      katolikow z tego forum obrazila sie na mnie, bo wedlug nich jestem kretynem i
                      lewakiem i chamem )

                      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka