Gość: u3 IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 09:53 cos strasznie czerstwe te zdjecia. i wiekszosc bez pomylu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Radzik Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.cust.tele2.pl 25.09.05, 10:23 Hej!!! Ludzie już wszystko wiadomo Robert Sankowski napisał swój artykuł siedząc w domu i oglądając zdjęcia w necie.Bo czyż nie może być inaczej skoro jego relacja jest tak odmienna od wiekszości osób które wyraziły swoją opinię. W dodatku Gazeta Wyborcza sporo zarobiła na reklamach orange, nie mogło wiec być artykułu o innej wymowie.Śledze poczynania pana redaktora od dawna z list błędów jakie ostatnio popełnił można stworzyć osobny artykuł, którego jednak jak sie domyślam Wyborcza by nie umieścila na swoich stronach ;-).pozdrawiam wszystkich fanów Stinga Radzik.Ps. Zdjecia raczej kiepskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:00 no cóż.. moim skromnym zdaniem przydałyby sie zdjęcia z lotu ptaka tej całej publiczności.. przecież tyle ludzi tam było - to dopiero robi wrażenie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksandra Dzwiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 14:59 Czy slyszeliscie cokolwiek?Moglam spokojnie romawiac ze znajoma...Po koncercie czlowiek powinien przez 4 fodziny byc gluch.No chyba ze Orange dba o nasz sluch...Szkoda bo ostatni koncet stinga na ktorym bylam byl rewelacyjny. Naglosnienie do dupy.DCziek sie dzinie niusl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jeżozwierz Re: Dzwiek IP: *.vip.lublin.pl 25.09.05, 21:49 Trzeba było stać bliżej sceny. Osobiście to nie zniósłbym takiego nagłośnienia, po którym miałbym być przez 4 godziny głuchy. Dżwięk był może nie najgłośniejszy tego wieczoru, ale za to najczytelniejszy a o to chodzi w takim przekazie. Muzyka ma sprawiać przyjemność a nie ogłuszać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dzwiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:51 Dokładnie! Trzeba było stać bliżej sceny a nie przychodzić na koncert na ostatnią chwilę i łudzić się, że "jakoś się do sceny dopcham". Ja stałam pod samą sceną, więc nie narzekam :P. A poza tym, zagdzam się, że przede wszystkim liczy się jakość dźwięku, a ta była doskonała. Jeżeli tak ci zależało na problemach ze słuchem po koncercie, to zdaje się, że koncert heavy metalowy byłby dla ciebie bardziej wskazany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyMourinho Re: Dzwiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 23:58 jeśli nie znasz się na dzwięku i to był twój pierwszy koncert w życiu to zamilknij. w połowie odległości od sceny rozmawiałem półgłosem z osobami w promieniu 3-4 metrów. to jest nagłośnienie? ekipa tech. chyba nie wiedziała po co ustawone są "towery" z dodatkowymi głośnikami. zero brzmienia , na dodatek bez latencji!! koncert był zapowiedziany na 150tys. a zorganizowany na jakieś moze 30 000. przy tym scena obrócona była w stronę trybun toru służewieckiego na sektory Vipowskie.3/4 publiki nie slyszała dzwięku. powiedzcie kto to nagłaśniał!!! gwarantuję że ludzie nie przyjdą na żaden płatny koncert przygotowany przez tą firmę. szumne zapowiedzi o podeście dla wózków inwalidzkich skończyły się ustawieniem go całkiem z boku gdzie nie dosyć że nic nie było słychać. (dosłownie NIC) to jeszcze widok na scenę też był tragiczny. nigdy w życiu nie pójdę już na darmowy koncert. sznury młodzieży z oazy i innych idiotów łażące tam i z powrotem w tym ścisku. ludzie niezainteresowani koncertem a jedynie obejrzeniem "sławnego pana z TV" 3. ile zapłaciła kayah żeby móc się tam pokazać? występ poniżej krytyki. ogólnie mówiąc załuję że jechałem pół polski na to coś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ged Re: Dzwiek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.05, 00:30 Nie wiem jak z tyłu, ale z przodu dźwięk był dobrany idealnie. Jedna uwaga: nie wprowadzaj ludzi w błąd - scena NIE była odwrócona przodem do lóż dla VIP-ów, tylko to widowni. Co więcej rozmawiałem dziś z jedną z osób, która tam siedziała. Narzekała, że nie tylko marnie widzieli scenę, ale także mieli fatalny podgląd na telebim. Natomiast zdjęcia rzeczywiście fatalne. Zwłaszcza, kiedy widziało się scenę z bliska :))) i fantastyczną grę świateł, którą zaprezentowali ludzie Stinga. Jeszcze jedno, do pierwszych sektorów naprawdę łatwo było się dostać. Wystarczyło przyjść przed 17. Jeśli ktoś przychodzi na taki koncert na 20 i liczy, że załapie się na dobre miejsca, to już jest jego problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elibre ile orangutan zarobil? IP: *.reynet.pl 27.09.05, 13:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=29619052 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtw Re: Dzwiek IP: *.aster.pl 26.09.05, 18:42 Scena była obrócona do wejścia głównego a nie trybuny...Pod sceną było dobrze słychać, a miejsca i tak mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charlotte Re: Dzwiek IP: *.orange.pl 26.09.05, 00:03 Pewnie "pod samą sceną" było dobrze. Szkoda ze TYLKO tam. Ja stałam na początku drugiego sektora (a więc wydawałoby się, że w dobrym miejscu) i dużo lepiej słyszałam rozmowy i klaskania ludzi obok mnie niż muzykę. Na koncercie muzykę powinno się słyszeć i czuć. Na tym koncercie muzykę ledwo było słychać a co za tym idzie, mowy nie było o wczuciu się. Jestem bardzo zawiedziona, tym bardziej, że z tego co udało mi się usłyszeć koncert sam w sobie zagrany był i zaśpiewany świetnie, a niestety organizatorzy całkiem go zniszczyli. A miało być tak pięknie... I żadnym wytłumaczeniem nie jest darmowość koncertu. Jeśli Orange nie było stać na zrobienie porządnego koncertu i zapłacenie za nagłośnienie na jakie przede wszystkim Sting, a również jego słuchacze zasługują to nie powinna go robić w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamyslony Re: Dzwiek IP: 213.25.210.* 26.09.05, 00:20 Niestety wine za jakość dzwieku na koncercie nie ponosi firma, ktora go nagłośniła - GMB. Wszystko było przygotowane tak jak powinno być. JBL Vertex, dodatkowe linie (3 pary na wieżach) dopychające środek i górę pasma. Niestety Orange nie zapłacił za zezwolenie na przerywanie ciszy nocnej :) i muzyka nie mogla przekraczać ustalonego w ustawie poziomu ZA murem wyścigów. Odpowiedz Link Zgłoś
starcu Re: Dzwiek 26.09.05, 03:43 nie tlumaczcie ludziom zeby przychodzili na koncert o 17 zeby sie dopchac do sceny.. wcale nie bylo dobrego naglosnienia, nie wazne czy nie mieli glosnikow, czy nie wykupili pozwolenia, jest to wina organizatora ze ludzie po 20 minutach zaczeli wychodzic.. sam wyszedlem.. Orange po prostu zarobil na nas kase i tak to juz teraz bedzie, dobre wejscie bym powiedzial... tylko szkoda tych ludzi, ktorzy czasem z odleglych miejsc przyjechali po to zeby posluchac koncertu z naglosnieniem rodem z pikniku strazaka.. poza tym cisza nocna obowiazuje od 22 a sting spiewal szeptem juz od 21.. glosnikow nawet nie bylo widac, osobiscie bylem na koncercie Pink Floyd i glosniki wygladaly jak 7 pietrowy wiezowiec, ubrania na nas wibrowaly od dzwieku gdy stalismy w srodku tlumu.. nie taka kicha jak tutaj.. wstyd.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukma Re: Dzwiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 08:24 Na koncert nie przychodzi się, aby stać bliżej sceny, ale po by posłuchać muzyki na żywo, bardzo głośno, przy perfekcyjnym nagłośnieniu. Poza tym koncert był planowany na 150000 osób, a nie dla kilkunastu tysięcy stojących pod sceną. Na koncercie stałem pomiędzy wieżami z nagłośnieniem. W takim miejscu dźwięk powinien wbijać w ziemię. Nie było słychać nic poza skrzekiem z głośników, bo nie można było tego nazwać dźwiękiem. Dźwięk był tak donośny, że słyszałem nawoływania koleżanek, które stały jakieś 50m od siebie. Na koncert zabrałem znajomych i było mi strasznie głupio, jak patrzyłem na ich zawiedzione twarze. Po 5 piosence wyszliśmy. Po powrocie do domu wziąłem płytę Stinga i zabrałem ich do samochodu. W aucie mam przyzwoite nagłośnienie, nie jest to może hi end, ale jak rozkręciłem n 3/4 mocy to w końcu zobaczyłem uśmiech na ich twarzach. Usłyszeli i poczuli muzykę. Szkoda tylko, że nie w grupie 150 000 osób i wodpowiednim klimacie, bo PO TO organizuje się koncert. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radzik Re: Dzwiek IP: *.cust.tele2.pl 01.10.05, 11:20 Wybaczam Ci Te bzdury po prostu nie znasz sie. Dźwiek był fatalny. Odpowiedz Link Zgłoś
arko63 Re: Dzwiek 26.09.05, 09:32 Firma ktora obslugiwala koncert multimedialnie powinna dac sobie spokoj z dalsza dzialalnoscia tak zepsuc naglosnienie i transmisje na telebie dzwiek szedl pozniej niz obraz i chyba nikt nie chodzil z ekipy po terenie i nie sprawdzal jak to brzmi . naglosnienie kayah byl to jeden wielki przester nic nie bylo mozna zrozumiec . STING zagral profesjonalnie natomiast dalsza obsluga to amatorszczyzna pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtw Re: Dzwiek IP: *.aster.pl 26.09.05, 18:46 Po prostu na telebimie był obraz z wozu montażowego via satelita, to na pewno łatwiejsze niż ciągnąć kable... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d-anka Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 15:59 Moim zdaniem ta impreza to organizacyjne dno, nawet nikt nie pytał mnie o bilet na bramce(o h19.00)ŻENADA!!1Mogłam tam wnieść siekierę. A co do zdjęć - zdjęcia robił przy mnie jakiś profesjonalista, który właził na rozstawianą drabinkę.Ciekawa jestem,gdzie one są? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cdsg sankowski - w domu, ale bez zdjec IP: *.icpnet.pl 25.09.05, 18:01 wyszedlem z koncertu, dopchalem sie do metra na stacji sluzew, dojechalem do stacji centrum a tam juz rozdawali 4-stronicowe (czyli 1-arkuszowe) wydania specjalne gw z tym samym co teraz jest w necie w zwiazku z koncertem. przez chwile zastanawialem sie czy maja uprzednio przygotowany artykul, czy moze tak szybko napisali. przeczytalem. mialem wrazenie ze napisany juz dawno. zadnego zdania ktorego nie mozna bylo powiedziec juz dlugo przed koncertem, zadnej konkretnej informacji oprocz tych ktore dalo sie na 100% przewidziec (150000 ludzi, a ile niby mialo byc?). tylko wstawic tytuly piosenek i akapit o tym "we love u sting". przeczytalem, zauwazylem nazwisko autora. slusznosci swoich podejrzen bylem juz niemal pewny. a koncert b dobry byl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuban Zdjęcie nr 5. IP: 82.160.123.* 25.09.05, 14:54 Jestem na tym zdjęciu! Kto mnie znajdzie ? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.neo / 217.96.36.* 25.09.05, 15:03 Gratuluje świetnego zdjęcia, czy ktoś kto robił to zdjęcie dopiero zaczyna zajęcia z fotografii. Zdjęcie jest tragiczne pod każdym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.icpnet.pl 25.09.05, 17:21 proszę, niech ktoś poda mi tytuł piosenki którą wykonała wczoraj Kayah wraz z Edyta Bartosiewicz?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SYB Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.algo.radom.pl / *.radman.pl 25.09.05, 20:46 Ta piosenka to "Opowiesc". A koncert super moim zdaniem, choc zdjecia - fatalne, w ogole nie oddaja tego co sie dzialo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Zdjęcie nr5 IP: *.suprasl.sdi.tpnet.pl 25.09.05, 17:43 Ja też jestem na tej fotce:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: disintegration wielkie mi to wydarzenie IP: *.e-net.pl 25.09.05, 17:54 jesli koncert jest za darmo to nie dziwne ze tyle ludzi przyszlo.jesli by krzykneli bilety to by przyszlo kilka razy mniej.zreszta gosc sie sprzedal i stracil w moich oczach bardzo duzo. kiedys byl w porzadku, teraz wiocha i pod publike. niedlugo bedzie gral w kampanii wyborczej samoobrony zamiast ich troje. rzeklem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorpion Re: wielkie mi to wydarzenie IP: *.crowley.pl 25.09.05, 23:56 zalosny gosciu jestes. Co za roznica ze sponsorem byl orange czy nie? Przeciez on nie wyglaszal tekstow typu dzwoncie z Orange niemial akcentow nawet pomaranczowych w stroju, po prostu zaplacili to zagral i juz. Ty myslisz ze jak idzisz na jakikolwiek koncert to on przez kogos nie jestsponsrowany? Nie ma zadnej roznicy czy placi urzad miasta czy orange np o ile artysta nie promuje aktywnie jakiejs marki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: disintegration Re: wielkie mi to wydarzenie IP: *.e-net.pl 26.09.05, 08:09 zalosny to jest co najwyzej sting. to w jaki sposob sie zeszmacil przez kilka ostatnich lat jest smutne, bo go lubilem. przede wszystkim chodzilo mi o to ze sie wszyscy zachwycaja ile ludzi przyszlo, a to nie dziwne, gdy koncert jest za darmo. koles musisz czasem zrozumiec slowo pisane bo masz z tym problem. mam jeszcze troche uwag, ale nie chce mi sie na razie ich pisac. rzeklem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Ocena zdjec IP: *.aster.pl 25.09.05, 18:42 Po raz kolejny niestety, gazeta nie popisala sie zdjeciami. Dziela "wyborczych" dziennikarzy nie roznia sie niczym od pstyrkajacych amatorow cyfrowek. Porazka. Nie wspomne juz o tekscie, tzw relacji z koncertu, gdzie ani slowa, nie bylo o zlej jakosci dzwieku, czy braku synchronizacji dzwieku z ekranowym obrazem. Gazeta zrobila z tego wielkie wydarzenie, ale tak po amatorsku napisana relacja i tak slabe zdjecia, zdaja sie temu przeczyc. Oczywiscie dla kogos kto nie byl na koncercie. Ci ktorzy tam byli, na pewno nie popsuja sobie humoru nawet kiepskimi zdjeciami Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof, 26 Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 19:12 fatalne nagłośnienie! głośniej słyszałem ludzi którzy rozmawiali obok mnie, niż muzykę...a stałem w połowie szerokości pola koncertowego. Ludzie za nami skandowali "głośniej, głośniej". Perkusja brzmiała fatalnie..muzyka świetna, ale zawoidła organizacja..no i brak wejść/wyjść z koncertu - utworzyły się niebezpieczne "wąskie gardła" Odpowiedz Link Zgłoś
aesteria1 Re: Sting w Warszawie - zdjęcia 25.09.05, 22:33 Zgadzam się z Tobą - też stałam w połowie i też lepiej słyszałam rozmowy niż muzykę. O ile w czasie występu Makowieckiego mi to odpowiadało ("Czego chcesz, czego chceeesz..."), to już w czasie występu Stinga - nie. Nie czułam się też bazpiecznie. Stałam przy barierce i mogłam obserwować ochronę, która niestety nie zachowywała się profesjonalnie. Dla nich to na pewno lepiej, że nie było koncertowej atmosfery, bo gdyby coś się działo, to nie wiem, czy zauważyliby to ochroniarze oglądający koncert... Więcej nie idę na darmowy koncert. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maswi Dźwięk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:41 Zgadzam się z opinią na temat słabego nagłośnienia, ponadto kiepsko zgranego z wizją na telebimie. Nie wspomnę o "efektach" jakie były podczas supportu Kajah. Osoby, które stały dalej niż 70m od sceny nic nie widziały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Dźwięk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 00:03 Zgadzam się, nagłośnienie było beznadziejne. I ten ktoś co twierdzi, że było dobre chyba w życiu nie był na prawdziwym koncercie! Na takiej imprezie powinno czuć się muzykę aż w żołądku, co jest nie możliwe na takim "pseudo" koncercie, na którym nie można klaskać, bo to zagłuszałoby wykonawcę !!! Jeżeli organizuje się koncert na 150 000 osób, każda, nawet ostatnia powinna słyszeć tak dobrze jak pierwsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Dźwięk IP: 195.117.28.* 26.09.05, 08:25 no właśnie!!!!!! święte słowa! PS a ja np prawie zwichnęłam nogę,bo wracaliśmy prze stertę butelek z napojami, które zabrano nam przed wejściem i przez 4,5 godziny trwania koncertu NIKT TEGO NIOE SPRZĄTNĄŁ!!!!!!! po oni nam w ogóle zabrali te napoje???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fenn Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.miechow.com / *.miechow.com 25.09.05, 23:46 Nagłośnienie nie najlepsze, ale można to zrozumieć. Orange musiał by się gęsto tłumaczyć gdyby ktoś oguchł. Support w wykonaniu "Makowiecki Błąd" - fatalny - Panowie na koncertach gracie nie (tylko) dla siebie i nie "miejcie nadzieii" tak często ;) Mieliście szansę - nie wykorzytsaliście jej. Support Kayah - Pełne pro! Szkoda tylko że tyle lulanek kiedy tłum chciał explodować w extazie. Sting jak zwykle rewela, opłacało się stać w pociągu te 5 godzin a potem kimać kolejen 5 na dworcu w oczekiwaniu na pociąg (pozdrosy dla PKP:) Na koniec mała refleksa wynikająca (może) z mojego małomiasteczkowo/wiejskiego pochodzenia, ale... czuję pewien niedosyt po koncercie, ja rozumiem, że koncert mieli zakontraktowany na 20utworów, ale na miłośc Boską nie opuszcza się tak sceny. Osobiście poczułem się troszkę urażony... gdzie te bisy i czemu im się tak spieszyło (samolot?) pozdro. ___ easyfly.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: koncert IP: 81.15.198.* 26.09.05, 06:31 Trzeba mieć wiele wyobraźni (sic!!!), by 150 tys. ludzi wpuścić na koncert dwoma wejściami. Organizatorów należało najpier ustawić pod bramą o godz. 18.00, a następnie żeby wyszli z koncertu tymi bramami. Strach pomyśleć co by się działo, gdyby trzeba było te tłymy szybko ze Służewca wyprowadzić??? No i te grupy IDIOTÓW wędrujące tam i z powrotem. Po co oni tam pszyszli, Na pewno nie na STINGA. Organizacyjna KLAPA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: koncert IP: 195.117.28.* 26.09.05, 08:26 Amen! no ale Orange zorganizowało 3 dodatkowe tramwaje.... to trzeba miec dopiero wyobraźnię ;-) 150 tys. ludzi i 3 dodatkowe tramwaje... buahahahaahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aala Rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 10:01 Zgadzam sie z przedmówcą - "organizacyjna klapa". Pierwsze rozczarowanie przeżyliśmy już na samym początku, zanim przeszliśmy przez bramki. Tłumy przed wejściem, dwie bramki, oczekiwanie.... i jedna toaleta na zewnątrz na 150 tys. ludzi! Owszem na stadionie było ich wiecej, ale na taką masę ludzi przydałoby się więcej kabin także przed wejściem. Sam koncert też bez rewelacji, długie oczekiwanie na główną gwiazdę wieczoru nie umilała zaproponowana oferta; Makowiecki Band - takie smęty.... Pojawił się wyczekiwany Sting - kolejne rozczarowanie, bo staliśmy mniej więcej w połowie stadionu, więc słabo było słychać, nie mówiąc już o wizji. Z tym już dawno się pogodziliśmy, że niewiele jeśli w ogóle coś zobaczymy. Śmiechu warte - trzy telebeamy 2 metry nad ziemią. Zakończenie wieczoru też było mało wesołe.... Koncert był za darmo, ale to nie znaczy, że trzeba robić taką chałe. Jeśli się nie potrafi czegoś porządnie zorganizować, to nie powinno się w ogóle do tego zabierac! Odpowiedz Link Zgłoś
pralkafrania Re: Rozczarowanie 26.09.05, 11:00 Jestem bardzo rozczarowana. Poszłam, bo byłam więcej niż pewna, że to będzie wydarzenie przez duże "W". Dźwięk DO DUPY. Jeszcze na żadnym koncercie nie udało mi się swobodnie rozmawiać, nie mówiąc już o tym, że słyszałam rozmowy osób stojących obok. Specjalnie "przedarłam" się do przodu, ale tam też nic nie było słychać. To wyglądało tak, jakby ktoś zdjął nagłośnienie. A ilość telebimów i ich usytuowanie to też jakiś chory pomysł. Żałuję, że straciłam ten wieczór na Służewcu. Równie dobrze mogłam ten koncert obejrzeć w TV siedząc w wygodnym fotelu. Dla organizatorów PAŁA z dużym minusem. Nie róbcie więcej takich imprez, szkoda waszego wysiłku. pralkafrania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robin Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.zep.com.pl 26.09.05, 09:59 Zdjęcia jak zdjęcia, ale kto zatrudnił akustyka, człowiek nie ma pojęcia jak nagłaśniać koncert na powietrzu. Koncert był tak kiepsko nagłośniony, że były miejsca (dosyć rozległe), w których słabo było słychać (np. Kayah, to mogła sobie gadać, bo i tak nikt nic nie zrozumiał i nie z powodu wady wymowy, czy kiepskiej dykcji, ale z powodu słabego nagłosnienia). Oczywiście były momenty, w kotrych było słychać doskonale (co pokazuje, że można był lepiej), ale niestety było tylko momenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głośnik Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.09.05, 10:29 Stałem na koncecie w tym samym miejscu co w 97r. na U2 ale tamten koncert był tak nagłosniony, że wracając autem miałem szum w uszach, a tu kompletna klapa. Jesli Sting jest takim profesjinalistą i wie ,że na koncercie ma by c 150 tys. ludzi to powinien wysłać swoich ludzi w te miejsca gdzie będą stać ludzie i posłuchać czy będą cos słyszeć. Moim zdaniem takie nagłśnienie to można ustawić w hali dla 15 tys. ludzi. Kolejny raz wychodzi, że coś co jest za darmo jest do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boga Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.09.05, 10:45 Byłam i też stałam w połowie ale nie mam żadnych zastrzeżen do nagłośnienia.Gdyby było głośniej nie zniosłabym tego i sądzę ,że do tego rodzaju muzyki jakieś straszliwe nagłośnienie i huk są zbędne.Co do organizacji : faktycznie przez tyle godzin można było spokojnie usunąć zarekwirowane butelki z napojami i oświetlić wyjście na tyle żebyśmy się nie nadziewali na przeszkody (żywopłoty).Kocham Stinga i wróciłam na północ Polski szczęśliwa ,że mogłam to spotkanie przeżyć.Kaji : dzieki za zaproszenie Edyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miguel Diablo Mighty ReOrangeR IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:10 Sorry ale muszę. Jest mi wstyd, że wziąłem w tym udział lecz miałem nadzieję, że będzie to szczególna masówka. Niestety trafiłem na piknik. Tak, przyszedłem tuż przed 21.00 (ale tuż przed 19.00 zakończył się półfinał ME w siatkówce). Tak, próbowałem przepchać się jak najbliżej sceny. Tak, byłem z kilkoma osobami (młodzież z Oazy - hehe!) i cóż? W przeciwieństwie do innych wielkich koncertów, które w życiu odwiedziłem, na Służewcu przechodzenie między ludźmi było najbardziej uciążliwe i powodowało niewybredne komentarze miłych- z pozoru- paniuś w wieku późnomłodzieżowym. Dziwne, bo łatwiej porozumiewałem się z satanistami, gejami, masonami i zapewne Żydami, bo zapewne tacy ludzie bywali na koncertach Metalliki, U2, Rolling Stones,na Dynamo, Roskilde, etc. Ale to nic, bo zabójczy to był widok rodzinki rozpartej na kilku leżakach plażowych, ekipy wyraźnie poirytowanej obecnością tłumów. Nagłośnienie, szkoda gadać, stałem jakieś 150m od sceny, dokładnie na wprost i kiedy ludzie nie klaskali, to nawet coś słyszałem. Ale "Fields of Gold" czy "Fragile" wypadły znakomicie. Bałagan po koncercie to normalka, ale w Warszawie wszystko musi być największe, więc i morze butelek było najgłębsze. Ochrona to NIEPOROZUMIENIE. Impreza masowa oparta na zaufaniu. Bo jak inaczej nazwać sytuację kiedy bilety sprawdzane są w ciemności, a tysiące ludzi przechodzi nawet z plecakami bez żadnej kontroli. Rozumiem gościnność i piknikowy charakter zgromadzenia, ale istnieją pewne standardy. Czasy ogólnie szalone... A to wyjście! 2 bramki dla 100 000 ludzi!!! Mistrzostwo świata!!! Takie sytuacje naprawdę zbliżają człowieka do człowieka. Na szczęście Sting złagodził obyczaje i było mimo wszystko wesoło i spokojnie. Transport. Jaki transport? A po co organizować skoro jest ładna pogoda!? A jak pięknie wyglądają nieprzebrane tłumy na Puławskiej w księżycowej poświacie! Na szczęście jakąś godzinę po koncercie pędziły w stronę Służewca 4 (słownie: cztery) autobusiki, co na pewno pozwoliło rozładować sytuację. Cóż, ważniejsze od bezpieczeństwa i wygody 150 000 osób niewiadomej opcji politycznej, były, co oczywiste, dla władz miasta niedzielne wybory. Przez te władze wygrane, być może z powodu zmęczenia powrotem z koncertu ewentualnych adwersaży. To nie istotne. Mnie impreza nie zachwyciła. Pozostaje mieć nadzieję, że Sting zagra kiedyś jeszcze na NORMALNYM koncercie w Polsce lub okolicy. Nie będzie tam drechów przeodzianych w odświętne sztruksy bigstar, pań o mentalności samicy psa, pojawi się za to profesjonalny dzwięk i kilka utworów, których na Służewcu zabrakło. ...bo jak mawiał mój Ś.P. Dziadek "Za darmo to i w ryj nie dostaniesz!". P.S. Żebym nie narzekał na "darmowość" koncertu, firma na literę "O", poczęstowała mnie wczoraj sms, zachęcającym do uiszczenia faktury na kwotę około 250PLN. Dziekuję Ci pOmarańczo. Odpowiedz Link Zgłoś
brys10 Re: Mighty ReOrangeR 26.09.05, 19:36 Nie pamietam kiedy ostatni raz zgadzalam sie z kims tak bardzo jak teraz z Toba w tamacie tego 'czegos' bo nie nazwe tej imprezy koncertem! Coz pozostaje pogratulowac organizatorowi idealnego wpasowania sie w polityke jakosci wyznawana przez cala grupe kapitalowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iziek DARMOWY KONCERT IP: *.adm.uj.edu.pl 26.09.05, 12:23 Po koncercie Stinga już wiem, że nigdy nie będzie dobrego koncertu gdy przychodzą tam przypadkowi ludzie, ludzie, którzy nie są prawdziwymi fanami tylko mieli darmowe wejściówki i znali ok. 5 najbardziej popularnych jego piosenek. To było bardzo widać, że większość ludzi była znudzona. Wszyscy tutaj piszą o kiepskim dźwięku - nie będę oryginalna pisząc to samo. I niech niektórzy nie twierdzą, że trzeba było przyjść o 17 i stać pod sceną i wtedy byłoby dobrze słychać. Jeśli organizuje się koncet na tyle tysięcy osób to jakość powinna być adekwatna do takiej ilości. Nie może być tak, że tylko garstka ludzi stojących pod sceną słyszy i widzi dobrze. Wiem to, bo byłam na koncercie U2, gdzie co prawda było "tylko" 70 tysięcy osób, ale słychać było fantantastycznie (wcale nie byłam blisko sceny) i przez to poczuć można było prawdziwą atmosferę koncertu. W sobote momentami miałam wrażenie, że jak ludzie nie przestaną za chwilę rozmawiać to nie będę nic słyszeć.Wracając z Warszawy słuchałam płyt Stinga w samochodzie i naprawdę miałam dużo, dużo głośniej.Wiem też że już nie pójdę na darmowy koncert. I to nie wina Stinga, że większość ludzi ma teraz taki odbiór, winić można tylko organizatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR PORAŻKA ORANGE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:25 Po prostu !!! Jak ktoś był i widział to wie jak to ORANGE zrobiło w h..... 150 tyś ludzi. A ludzie przyjechali z całej POLSKI !!!Bardzo chciałem posłuchać STINGA, a zobaczyłem WIEŚNIACKIE foldery ORANGE - bardziej wiejskich nawet SAMOOBRONA w wyborach nie wymyśliła - , czułem smród pomarańczy wśród rozczarowanych widzów, a na dodatek zostałem oślepiony bo jakiś kretyn skierował mocne lampy w stronę publiczności. Wypisuję się z tej sieci na zawsze. DZIADOSTWO NAJWIĘKSZE JAKIE WIDZIAŁEM. ZERO BEZPIECZEŃSTWA i SYF godny WARSZAWY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PORAŻKA ORANGE PIOTR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:32 ... i jak na każdej imprezie ta sieć nie działała - STANDART Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtw Re: PIOTR IP: *.aster.pl 26.09.05, 18:49 Jak miała działać przy takiej ilości abonentów w komórce. P.S. Sam jesteś wieśniacki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elibre Re: PIOTR IP: *.reynet.pl 27.09.05, 13:24 ile jest w wawie abonentow judei? 35% ? z 2 mln warsawiakow to jakies 700.000 A podejrzewam ze sporo osob ma po 2 lub wiecej komorek, wiec automatycznie ta liczba sie zwieksza. Wiem, ze na koncert nie rzyjechali TYLKO uzytkownicy orangutana(sporo z nich kupilo startery zeby smsa wyslac i tyle, nie uzywaja), wiec ich nie bylo 150.000. Czyli z 700.000 (800.000? 900.000?) uzytkownikow w wawie nafgle zrobilo sie o jakies 100.000-150.000 wiecej. czyzby judea nie przewidziala tego? maszciki sie przegrzaly? hehehe a my chcielismy MŚ w pilce noznej organizowac! orpocz tego ze nie mamy stadionow to GSM u nas wymieka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x sting w cynamonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:56 koncert zagrał a potem wpadł do warszawskiego cynamonu budząc zdziwienie wśród bawiących się. Zachowywał się jak zwykły klient czekając na swoją kolej przy barze Odpowiedz Link Zgłoś
poznan71 BLAMAŻ !!! 26.09.05, 15:52 Blamaż organizacyjny, brak informacji zwiazanych z dojazdem na Służewiec, godzinne czekanie pod wejsciem, a to bajoro posrodku to chyba mialo byc na Woodstock? Blamaż ekipy nagłaśniajacej, slyszalnosc jak na czwartoligowym polskim koncercie. A to co pokazał pan Sting to ... brak słow. Ostatni raz dalem sie nabrać na darmowy koncert! Orange, promujcie sie lepiej na wiecach wyborczych u Leppera!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lw73 Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 16:01 Witam Moze zanim przejdę do samego koncertu to dojazd i powrót były drogą przez meke! Jeśli chodzi zas o sam koncert to nagłośnienie zniszczyło wszystko co miał nam do zademonstrowania artysta. Gdyby nie fakt iz znam mozliwosci piosenkarza to byłbym mocno rozczarowany. A tak jeszcze raz podkreslam całą zabawę zniszczyło nagłośnienie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobiko Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.bts.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 16:08 Te zdiecie naprawde nie opisują tegoco tam sie działo.Przedewszystkim brakuje takich fotek co pokazują tych wszystkich ludzi.Ae trzeba przyznać ze koncert był rewelka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: 81.219.224.* 26.09.05, 17:21 kiepska organizacja koncertu przyniosła jeszcze większe rozczarowanie tym, którzy za bilety zapłacili !! Ceny biletów kształtowały się od 50zł do 100zł !! - wymiana opinii z pasażerami przeładowanych pociągów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Re: Sting w Warszawie - zdjęcia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.05, 17:27 Tragedia te zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś