Dodaj do ulubionych

dawne: radiostacja, zetka, trojka

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.10.02, 18:01
dzien dobry. pierwszy tu raz jestem . wrescie znalazlem internet z forum o
radiu. powiedzcie mi dlaczego tak dobre stacje, ktore wszyscy kochali
odchodza od ludzi i wlasciwie w jaka strone - nie wierze zeby ludzie cenili
sobie gardziej laskowskiego (radiowca!) od kaczkowskiego albo kozyre od
wojciechowskiego. gdzie lezy tajemnica? czy juz nikt nie chce myslenia w
radiu? /nie mowie o mysleniu o pieniadzach, zeby nie bylo watpliwosci tylko o
mysleniu jako pomysle na przyciagnieciu 4 milionow sluchaczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: huanita Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 09:41
      Zerknij na wcześniejsze posty, sporo na ten temat już zostało napisane.
      I na nic zdało się to morze słów.
      Pozdrawiam
    • Gość: naiwniak Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.ipartners.pl 07.10.02, 21:32
      Gość portalu: aureliusz napisał(a):

      > powiedzcie mi dlaczego tak dobre stacje, ktore wszyscy kochali
      > odchodza od ludzi i wlasciwie w jaka strone

      mam nieodparte wrazenie, ze ludzie nie sluchuja tego, czego nie cierpia, a
      wrecz przeciwnie. zreszta wyniki dzialania tyczynskich czy kozyrow wskazuja, ze
      chlopcy wiedza co robia. na spolke maja jakas polowe rynku? pogratulowac.

      > gdzie lezy tajemnica? czy juz nikt nie chce myslenia w
      > radiu? /nie mowie o mysleniu o pieniadzach, zeby nie bylo watpliwosci tylko o
      > mysleniu jako pomysle na przyciagnieciu 4 milionow sluchaczy.

      no wlasnie, obaj ww panowie na spolke maja tak raczej kolo 10 milionow. to moze
      jednak oni wiedza, czego sluchacze chca, i im to daja?

      ja mam raczej problem z tym, ze stacje nie ogolnopolskie upieraja sie, zeby
      kopiowac tych najwiekszych. marzy mi sie radio, w ktorym informacje lokalne nie
      sprowadzalyby sie do korka na obwodnicy i relacji z wizyty wiekszego lub
      mniejszego kacyka, a pogoda do stwierdzenia, ze na zachodzie beda opady z
      przejasnieniami. guzik mnie obchodzi kolejna pyskowka na temat iraku i
      rozwazania, czy doplaty dla rolnikow wyniosa 25,5 czy 25,8% sredniej unijnej.
      najwyrazniej problem ten spedza jednak sen z oczu redaktorom naczelnym
      wszystkich stacji, jesli wziac pod uwage, ile czasu temu poswiecaja.
    • Gość: Szaman Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: 62.233.167.* 08.10.02, 16:57
      Chodzi o to, zeby ludzi oglupiac i zrobic z nich maszynki
      do zarabiania pieniedzy. Po co im madre radio - lepiej
      dac im papke, a jak sie ich sporo zejdzie, to sprzedac
      ich reklamodawcom.
      Co do trUjki, to jest jeszcze jedna sprawa - popierane
      partyjnie nieuctwo.
      • t.kubat Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 13.10.02, 00:04
        Dokladnie tak!
        We wszytskich rozglosniach powolano juz specjalne komorki
        do zwiekszonego wytwarzania papki i bezbolesnego
        wpychania jej w nieswiadome glowy. Drugi powod tych
        niewatpliwych zmian na gorsze to czyste robienie na
        zlosc. Ludzie chca ambitnych tresci ale my im na zlosc
        damy byle G.! Sam slyszlem taka rozmowe Tyczynskich z
        Kozyrami ( przepraszam tyczynskich tfu, tfu z kozyrami
        tfu, tfu tfu!)

        A plotki o tym, ze prowadza komercyjne firmy i jak one
        nie zarobia to ludzi pojda na bruk a radia padna to
        glupoty schizofrenikow! O tak!
        Qbat
        • Gość: Jureek Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: 62.8.156.* 16.10.02, 11:46
          Posłużę się metaforą Miecugowa. Wątpię, czy najlepszym sposobem na zrobienie dobrego interesu jest otwieranie kolejnego sklepu z żółtymi butami w sytuacji, gdy takich sklepów ze swoją klientelą jest już mnóstwo, tylko dlatego, że badania pokazują, że 90% ludzi chce żółtych butów. Może lepszym interesem byłoby kednak otwarcie sklepu z butami fioletowymi, mimo iż tylko 10% ludzi preferuje takie buty, ale niestety nie ma ich gdzie kupić, bo wszyscy sprzedawcy sprzedają buty żółte.
          Argument o ochronie miejsc pracy w rozgłośniach również uważam za chybiony. To właśnie te niby nowoczesne radia nie potrzebują wielu radiowców. Wystarczy przecież komputer i playlista.
          Inna sprawa, że tłumaczenie zmian na gorsze argumentem "bo słuchacze tak chcą" jest po prostu nieprawdziwe. Czy słuchalność trUjki wzrosła po zmianach? Więc może to nie jest tak, że "słuchacze tak chcą", tylko zarządzający (na ogół mający jako takie pojęcie o byznesie, ale już nie o radiu) błędnie zakładają, być może ekstrapolując własne gusta, że słuchacze tak chcą.
          Jurek
          • Gość: Szaman Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: 62.233.167.* 16.10.02, 16:01
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Posłużę się metaforą Miecugowa. Wątpię, czy najlepszym
            sposobem na zrobienie do
            > brego interesu jest otwieranie kolejnego sklepu z
            żółtymi butami w sytuacji, gd
            > y takich sklepów ze swoją klientelą jest już mnóstwo,
            tylko dlatego, że badania
            > pokazują, że 90% ludzi chce żółtych butów. Może
            lepszym interesem byłoby kedna
            > k otwarcie sklepu z butami fioletowymi, mimo iż tylko
            10% ludzi preferuje takie
            > buty, ale niestety nie ma ich gdzie kupić, bo wszyscy
            sprzedawcy sprzedają but
            > y żółte.
            > Argument o ochronie miejsc pracy w rozgłośniach również
            uważam za chybiony. To
            > właśnie te niby nowoczesne radia nie potrzebują wielu
            radiowców. Wystarczy prze
            > cież komputer i playlista.
            > Inna sprawa, że tłumaczenie zmian na gorsze argumentem
            "bo słuchacze tak chcą"
            > jest po prostu nieprawdziwe. Czy słuchalność trUjki
            wzrosła po zmianach? Więc m
            > oże to nie jest tak, że "słuchacze tak chcą", tylko
            zarządzający (na ogół mając
            > y jako takie pojęcie o byznesie, ale już nie o radiu)
            błędnie zakładają, być mo
            > że ekstrapolując własne gusta, że słuchacze tak chcą.
            > Jurek


            Otoz to. Mozna zrobic dluga liste osob, ktore stracily
            prace, poniewaz reformatorzy Smolar, Olszanski i
            Laskowski postanowili "unowoczesnic" radio.
          • t.kubat Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 20:44
            Uwaga pierwsza: odpowiadalem na list Szamana, ktory ma
            uproszczona jak sadze wizje swiata. Probowalem to wykpic
            podobna figura retoryczna. A co metafory o sklepach znam
            wiele osob, ktore bardzo by sie pobrazaly za porownywanie
            swietej instytucji radia do sklepow czy fabryk, nawet z
            butami. bardziej serio: swiat jest na tyle subiektywny,
            ze to, co na przyklad dla Ciebie jest juz tandeta dla
            wielu nadal jest kultura za wysoka. tak moim zdaniem jest
            z Trojka. Mi ona teraz bardziej sie podoba niz kiedys,
            Tobie mniej, ale to nadal jest radio elitarne. I chwala
            mu za to. Moja metafora tego, co chce powiedziec wyglada
            tak: ( dluga metafora bedzie) jest wiele knajpek,
            wiekszosc szykuje calkiem dobre hamburgery, gyrosy i
            zapiekanki. Ludzie to najczesciej jedza bo szybko, pewnie
            i wygodnie. To komercyjne rozglosnie. Sa elitarne
            restauracje dla smakoszy z wykwintna kuchnia: to np PR 2.
            Jest swojska knajpa glownie dla emerytow serwujaca z
            grubsza to samo od 70 lat, dosc oblegana bo nie ma jak
            przyzwyczajenie do znanych. I byla tez knajpa, gdzie
            mozna bylo znalezc kuchnie calego swiata, nawet
            eskimoska, mongolska i z mozambiku. Byla podobno
            obiektywnie calkiem niezla, ale klientow ubywalo. Mozna
            sie bylo tym nie przejmowac bo byla dotowana, ale ktos
            pomyslal, ze moze by ja nieco odnowic, zmniejszyc wybor z
            menu ale poprawic wizerunek i skupic sie na najlepszych
            pozycjach z karty i sciagnie sie nowych klientow bo
            obecni i tak wielkiego wyboru nie maja - w wiekszosci
            gardza hamburgerami wiec gdzie beda jedli? sami sobie
            odgrzeja cos z plyt najwyzej, podenerwuja sie ale wroca.
            A tu bedzie nowoczesniej,jasniej i nieco tloczniej bo nie
            ma nic bardziej zenujacego niz stara knajpa w zapatrzona
            w siebie obsluga spogladajaca teksnie za czasami gdy byla
            lokalem klasy luks i zajmujaca sie nieliczna, choc mila
            klietela. Dlatego ja jestem na tak. Nie wszystkie zmiany
            udaly sie w 100 % , ale dla mnie jest juz o niebo lepiej.
            I mam prawo miec takie zdanie , wiele innych osob inne,
            tylko jak tylko tych najbardziej zacmionych w nienawisci
            trktuje nieco poblazliwie a oni takich jak ja z buta. Co
            dziwi. Qbat
            • Gość: mk Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.ltk.com.pl 16.10.02, 21:24
              t.kubat napisał:

              > A tu bedzie nowoczesniej,jasniej i nieco tloczniej

              Czy bylbys tak uprzejmy i zechcial te wyszukana metafore
              nieco rozwinac?
              Interesuje mnie zwlaszcza w jaki sposob objawia sie nowoczesnosnosc
              w zmienionej Trojce.

              mk
            • Gość: Janusz upadek gastronomii IP: proxy / 10.30.1.* 17.10.02, 10:02

              Ładnie to wszystko ujęte, problem w tym że ta restauracja obecnie nie ma
              żadnej koncepcji jakie potrawy serwować. I tak postanowiono że między 9 a 18
              będą królować dania fast – food . Z tym że konkurencja w tym segmencie
              gastronomii ogromna, a starzy smakosze jakoś nie chcą żywić się plastikowym
              żarciem. Ani to smaczne ani pożywne. Zeżreć i wysrać, to wszystko do czego się
              nadaje.
              W porze kolacji potrawy jakby ładniej pachną ale po bliższej degustacji okazuje
              się że kucharz ma wyraźne problemy z dozowaniem przypraw. Późnym wieczorem i
              nocą jednak jak się zajrzy do tej knajpki powracają wspomnienia, potrawy
              pięknie pachną i wspaniale smakują, tylko jedzenie o takich porach nie jest
              zbyt zdrowe.
              Starzy klienci błąkają się głodni po mieście, czasami skuszą się na jakiegoś
              hamburgera co odreagować muszą w toalecie.
              A nowi ? Póki co się nie zjawiają. Mają swoje jadłodajnie do których są
              przyzwyczajeni, i nawet jak się zjawią i im posmakuje hamburger w nowej
              kanajpie, to okaże się że jak przyjdą znowu wieczorem to nie będą umieli jeść
              nożem i widelcem. Wtedy wrócą do swoich poprzednich lokali gdzie nic ich nie
              jest w stanie zaskoczyć.
              • t.kubat Re: upadek gastronomii 17.10.02, 19:08
                Witam ponownie!

                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                >
                > Ładnie to wszystko ujęte, problem w tym że ta
                restauracja obecnie nie ma
                > żadnej koncepcji jakie potrawy serwować. I tak
                postanowiono że między 9 a 18
                > będą królować dania fast – food .

                Alez to nie jest fast-food! Duzo slowa, fajne materialy
                reporterskie z miasta, rozmowy, muzyka na pewno
                ambitniejsza i mniej przewidywalna niz u hamburgerowej
                konkurecji. I klimacik. Nie taki jak 35 lat temu, ale
                Balonik czy Orzech sa elokwentni i na poziomie. Milo i
                ciekawie sie ich slucha

                Z tym że konkurencja w tym segmencie
                > gastronomii ogromna, a starzy smakosze jakoś nie chcą
                żywić się plastikowym
                > żarciem. Ani to smaczne ani pożywne. Zeżreć i wysrać,
                to wszystko do czego się
                > nadaje.

                Nawet najlepsze jedzenie i tak konczy w tym samym miejscu
                gdzie slabe. To powinno uczyc pokory i wlasciwych proporcji

                > W porze kolacji potrawy jakby ładniej pachną ale po
                bliższej degustacji okazuje
                >
                > się że kucharz ma wyraźne problemy z dozowaniem przypraw.

                No i tu wychodzi nieco ukryty sens mojej metafory.
                Kuchnia i radio to przewaznie po prostu kwestia gustu i
                smaku. Jedni wola pikantnie, inni slodko a jeszcze inni
                mdlo. I zaden z nich nie jest gorszy a kazdy z nich o
                publicznej jadlodajni ma prawo tak samo powiedziec: moja.

                Późnym wieczorem i
                > nocą jednak jak się zajrzy do tej knajpki powracają
                wspomnienia, potrawy
                > pięknie pachną i wspaniale smakują, tylko jedzenie o
                takich porach nie jest
                > zbyt zdrowe.

                Ciesz sie , ze ogole jest. Kiedy sie wzbogacimy, jako
                spoleczenstwo i juz beda egzystowaly i to mam nadzieje
                rozne stacje niszowe, bo beda mogly sie utrzymac wtedy
                patrzac wstecz zauwazysz moze ze w takiej
                wczesnokapitalstycznej Polsce przez tyle lat mialo
                czelnosc sie uchowac tyle wsokiej klasy radia. Bo to
                kwestia podejscia: dla mnie ta szklanka jest do polowy
                pelna, dla Ciebie do polowy pusta

                > Starzy klienci błąkają się głodni po mieście, czasami
                skuszą się na jakiegoś
                > hamburgera co odreagować muszą w toalecie.

                Juz Ci mowilem, ze wczesniej czy pozniej zawsze tam kocza...

                > A nowi ? Póki co się nie zjawiają. Mają swoje
                jadłodajnie do których są
                > przyzwyczajeni, i nawet jak się zjawią i im posmakuje
                hamburger w nowej
                > kanajpie, to okaże się że jak przyjdą znowu wieczorem
                to nie będą umieli jeść
                > nożem i widelcem.

                A moze wtedy przyciagnieci smakowitym zapachem wejda w
                swiat prawdziwej gastronomii. Kupa ludzi tak zaczynala!
                Np ja. I moze bedzie ich coraz wiecej i beda dopingowac
                kucharza do ambitniejszych potraw. Bo mala grupka nawet
                najwierniejszych klientow takiej pozycji miec nie moze.

                Wtedy wrócą do swoich poprzednich lokali gdzie nic ich nie
                > jest w stanie zaskoczyć.

                Trzeba miec nadzieje ze nie i podejmowac proby
                przeciagniecia najmniej szarych na biala strone mocy.
                Idealistyczne, wiem. Ale tylko kompromis, ewolucja daje
                efekty.

                Cieplo jak zawesze pozdrawiam Qbat
                • Gość: mk Re: upadek gastronomii IP: *.ltk.com.pl 17.10.02, 20:10
                  t.kubat napisał:

                  > Nawet najlepsze jedzenie i tak konczy w tym samym miejscu
                  > gdzie slabe. To powinno uczyc pokory i wlasciwych proporcji

                  Och, te metafory... Wpisze sie w nie i ja. Krotko.
                  Kiedys posilalem sie przewaznie w restauracji "Program III".
                  Menu idealnie przypadlo mi do gustu. Nie tylem, nie chudlem.
                  Zapotrzebowanie na skladniki pokarmowe trafione bylo idealnie.
                  Nie mialem niestrawnosci. Po przemianowaniu na knajpe "trUjka",
                  mam mdlosci i ustawiczna zgage. Poniewaz garkuchnie typu
                  RMF, Zet, ESKA, Wawa etc wywoluja we mnie wrecz torsje,
                  zaczalem czesciej niz przedtem gotowac sam (plyty, kasety).
                  Zaburzenia gastryczne minely...

                  Przepraszam, musze nastawic nowe danie - plyta sie konczy.

                  Tyle ode mnie. Smacznego!

                  mk

                • Gość: xz Re: upadek gastronomii IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 11:33
                  t.kubat napisał:


                  > Alez to nie jest fast-food! Duzo slowa, fajne materialy
                  > reporterskie z miasta, rozmowy, muzyka na pewno
                  > ambitniejsza i mniej przewidywalna niz u hamburgerowej
                  > konkurecji. I klimacik. Nie taki jak 35 lat temu, ale
                  > Balonik czy Orzech sa elokwentni i na poziomie. Milo i
                  > ciekawie sie ich slucha

                  Fast food może to nie jest, raczej myśliwski bigos. Trzeba się dobrze łyżką w
                  tym nagmerać, by udało się wreszcie upolować jakiś smaczniejszy kawałek.
                  Kapucha, kapucha, sos, kapucha, kapucha, sos....Żadne to pocieszenie, że
                  bigosik jeszcze bez salmonelli, jak u konkurencji. No i ileż można zeżreć nawet
                  najlepiej przyprawionej kapuchy! Cóż z tego, że gdzieś głęboko utopione są może
                  jakieś smaczniejsze kawałki, gdy sam smród wywołuje torsje?


                  > Kuchnia i radio to przewaznie po prostu kwestia gustu i
                  > smaku. Jedni wola pikantnie, inni slodko a jeszcze inni
                  > mdlo. I zaden z nich nie jest gorszy a kazdy z nich o
                  > publicznej jadlodajni ma prawo tak samo powiedziec: moja.

                  Smak i gust wymaga kształtowania. Jeśli karmić psa od urodzenia jakąś papką z
                  puszki w jego psim łbie nigdy nie pojawi się pragnienie skosztowania czegoś
                  innego. Jego psi łeb w ogóle nie będzie świadomy, że na swiecie są wołowe
                  kości, że nawet to, co jego pan właśnie smaży na patelni też nadaje się do
                  jedzenia, a do tego jest znacznie smaczniejsze od prefabrykowanej papki. Ale
                  tak karmiony pies jest wygodniejszy dla swego pana. Już na widok puszki bedzie
                  piszczał i radośnie merdał ogonkiem. Nie przyjdzie mu do łba domagać się czegoś
                  innego, nie będzie starał się niczego ściągnąć ze stołu pana.


                  >
                  > (....) Kiedy sie wzbogacimy, jako
                  > spoleczenstwo i juz beda egzystowaly i to mam nadzieje
                  > rozne stacje niszowe, bo beda mogly sie utrzymac wtedy
                  > patrzac wstecz zauwazysz moze ze w takiej
                  > wczesnokapitalstycznej Polsce przez tyle lat mialo
                  > czelnosc sie uchowac tyle wsokiej klasy radia. Bo to
                  > kwestia podejscia: dla mnie ta szklanka jest do polowy
                  > pelna, dla Ciebie do polowy pusta
                  >
                  Pewnie są ludzie, którym już wystarcza, że szklanka jest do połowy pełna. Być
                  może jestem jakimś reliktem przeszłości, ale dla mnie istotne jest również to,
                  co mi w tej do połowy pełnej szklance podano, czy wcześniej ktoś umył szkło,
                  czy w ogóle lokal jest na poziomie a barman nie domiesza mi jakiegoś swiństwa.

                  >
                  > A moze wtedy przyciagnieci smakowitym zapachem wejda w
                  > swiat prawdziwej gastronomii. Kupa ludzi tak zaczynala!
                  > Np ja. I moze bedzie ich coraz wiecej i beda dopingowac
                  > kucharza do ambitniejszych potraw. Bo mala grupka nawet
                  > najwierniejszych klientow takiej pozycji miec nie moze.
                  >
                  Jak na razie szef kuchni tę grupkę najwierniejszych klientów odesłał do
                  wszystkich diabłów, a co lepszych kucharzy powywalał. Nie na darmo pracę
                  kucharza określa się mianem "sztuka kulinarna". Nie istnieje sztuka, gdy brak
                  artystów. Nie powstaną dzieła, gdy ludzi z talentem nikt nie zauważy, nie
                  stworzy im warunków do pracy. Jeśli szef kuchni zatrudni nawet najlepszych
                  rzemieślników wyszkolonych i wytrenowanych w bigosie myśliwskim zapach
                  dochodzący z kuchni raczej nie przyciągnie rzesz klientów. Gdyby nawet znalazła
                  się jakaś zabłąkana wycieczka to do czego zdopingować można kucharza, który
                  całe zawodowe życie poświęcił gotowaniu kapuchy?



                  > Trzeba miec nadzieje (...) i podejmowac proby
                  > przeciagniecia najmniej szarych na biala strone mocy.
                  > Idealistyczne, wiem. Ale tylko kompromis, ewolucja daje
                  > efekty.

                  Ewolucja daje wfekty, ale efekty nieprzewidywalne. Nikt nie jest w stanie
                  autorytatywnie stwierdzić, że proces uczłowieczenia małpy nie jest odwracalny.
                  Co więcej, obserwacje otaczającej rzeczywistości każą domniemywać, że proces
                  zmałpienia człowieka nie tylko się już rozpoczął, ale zaczyna gwałtownie
                  przyspieszać...

                  Pozdrawiam

                  xz
                  • Gość: sito do xz-a IP: *.edipresse.pl 18.10.02, 11:40

                    super!
                    jesli mozesz, skontaktuj sie ze mna
                    pawel.sito@edipresse.pl


                    > t.kubat napisa?:
                    >
                    >
                    > > Alez to nie jest fast-food! Duzo slowa, fajne materialy
                    > > reporterskie z miasta, rozmowy, muzyka na pewno
                    > > ambitniejsza i mniej przewidywalna niz u hamburgerowej
                    > > konkurecji. I klimacik. Nie taki jak 35 lat temu, ale
                    > > Balonik czy Orzech sa elokwentni i na poziomie. Milo i
                    > > ciekawie sie ich slucha
                    >
                    > Fast food moz˙e to nie jest, raczej mys´liwski bigos. Trzeba sie˛ dobrze
                    ?yz˙ka˛ w
                    > tym nagmerac´, by uda?o sie˛ wreszcie upolowac´ jakis´ smaczniejszy
                    kawa?ek.
                    > Kapucha, kapucha, sos, kapucha, kapucha, sos....Z˙adne to
                    pocieszenie, z˙e
                    > bigosik jeszcze bez salmonelli, jak u konkurencji. No i ilez˙ moz˙na
                    zez˙rec´ nawet
                    >
                    > najlepiej przyprawionej kapuchy! Cóz˙ z tego, z˙e gdzies´ g?e˛boko
                    utopione sa˛ moz˙e
                    >
                    > jakies´ smaczniejsze kawa?ki, gdy sam smród wywo?uje torsje?
                    >
                    >
                    > > Kuchnia i radio to przewaznie po prostu kwestia gustu i
                    > > smaku. Jedni wola pikantnie, inni slodko a jeszcze inni
                    > > mdlo. I zaden z nich nie jest gorszy a kazdy z nich o
                    > > publicznej jadlodajni ma prawo tak samo powiedziec: moja.
                    >
                    > Smak i gust wymaga kszta?towania. Jes´li karmic´ psa od urodzenia
                    jaka˛s´ papka˛ z
                    > puszki w jego psim ?bie nigdy nie pojawi sie˛ pragnienie skosztowania
                    czegos´
                    > innego. Jego psi ?eb w ogóle nie be˛dzie s´wiadomy, z˙e na swiecie sa˛
                    wo?owe
                    > kos´ci, z˙e nawet to, co jego pan w?as´nie smaz˙y na patelni tez˙ nadaje
                    sie˛ do
                    > jedzenia, a do tego jest znacznie smaczniejsze od prefabrykowanej
                    papki. Ale
                    > tak karmiony pies jest wygodniejszy dla swego pana. Juz˙ na widok
                    puszki bedzie
                    > piszcza? i rados´nie merda? ogonkiem. Nie przyjdzie mu do ?ba
                    domagac´ sie˛ czegos´
                    >
                    > innego, nie be˛dzie stara? sie˛ niczego s´cia˛gna˛c´ ze sto?u pana.
                    >
                    >
                    > >
                    > > (....) Kiedy sie wzbogacimy, jako
                    > > spoleczenstwo i juz beda egzystowaly i to mam nadzieje
                    > > rozne stacje niszowe, bo beda mogly sie utrzymac wtedy
                    > > patrzac wstecz zauwazysz moze ze w takiej
                    > > wczesnokapitalstycznej Polsce przez tyle lat mialo
                    > > czelnosc sie uchowac tyle wsokiej klasy radia. Bo to
                    > > kwestia podejscia: dla mnie ta szklanka jest do polowy
                    > > pelna, dla Ciebie do polowy pusta
                    > >
                    > Pewnie sa˛ ludzie, którym juz˙ wystarcza, z˙e szklanka jest do po?owy
                    pe?na. Byc´
                    > moz˙e jestem jakims´ reliktem przesz?os´ci, ale dla mnie istotne jest
                    równiez˙ to,
                    > co mi w tej do po?owy pe?nej szklance podano, czy wczes´niej ktos´
                    umy? szk?o,
                    > czy w ogóle lokal jest na poziomie a barman nie domiesza mi jakiegos´
                    swin´stwa.
                    >
                    >
                    > >
                    > > A moze wtedy przyciagnieci smakowitym zapachem wejda w
                    > > swiat prawdziwej gastronomii. Kupa ludzi tak zaczynala!
                    > > Np ja. I moze bedzie ich coraz wiecej i beda dopingowac
                    > > kucharza do ambitniejszych potraw. Bo mala grupka nawet
                    > > najwierniejszych klientow takiej pozycji miec nie moze.
                    > >
                    > Jak na razie szef kuchni te˛ grupke˛ najwierniejszych klientów odes?a?
                    do
                    > wszystkich diab?ów, a co lepszych kucharzy powywala?. Nie na darmo
                    prace˛
                    > kucharza okres´la sie˛ mianem "sztuka kulinarna". Nie istnieje sztuka,
                    gdy brak
                    > artystów. Nie powstana˛ dzie?a, gdy ludzi z talentem nikt nie zauwaz˙y,
                    nie
                    > stworzy im warunków do pracy. Jes´li szef kuchni zatrudni nawet
                    najlepszych
                    > rzemies´lników wyszkolonych i wytrenowanych w bigosie mys´liwskim
                    zapach
                    > dochodza˛cy z kuchni raczej nie przycia˛gnie rzesz klientów. Gdyby nawet
                    znalaz?a
                    >
                    > sie˛ jakas´ zab?a˛kana wycieczka to do czego zdopingowac´ moz˙na
                    kucharza, który
                    > ca?e zawodowe z˙ycie pos´wie˛ci? gotowaniu kapuchy?
                    >
                    >
                    >
                    > > Trzeba miec nadzieje (...) i podejmowac proby
                    > > przeciagniecia najmniej szarych na biala strone mocy.
                    > > Idealistyczne, wiem. Ale tylko kompromis, ewolucja daje
                    > > efekty.
                    >
                    > Ewolucja daje wfekty, ale efekty nieprzewidywalne. Nikt nie jest w stanie
                    > autorytatywnie stwierdzic´, z˙e proces ucz?owieczenia ma?py nie jest
                    odwracalny.
                    > Co wie˛cej, obserwacje otaczaja˛cej rzeczywistos´ci kaz˙a˛
                    domniemywac´, z˙e proces
                    > zma?pienia cz?owieka nie tylko sie˛ juz˙ rozpocza˛?, ale zaczyna
                    gwa?townie
                    > przyspieszac´...
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > xz
                  • t.kubat Re: upadek gastronomii 18.10.02, 21:50
                    Gość portalu: xz napisał(a):

                    >
                    > Fast food może to nie jest, raczej myśliwski bigos.
                    Trzeba się dobrze łyżką w
                    > tym nagmerać, by udało się wreszcie upolować jakiś
                    smaczniejszy kawałek.
                    > Kapucha, kapucha, sos, kapucha, kapucha, sos....Żadne
                    to pocieszenie, że
                    > bigosik jeszcze bez salmonelli, jak u konkurencji. No i
                    ileż można zeżreć nawet
                    >
                    > najlepiej przyprawionej kapuchy! Cóż z tego, że gdzieś
                    głęboko utopione są może
                    >
                    > jakieś smaczniejsze kawałki, gdy sam smród wywołuje torsje?
                    >
                    Widzisz, tu wlasnie jest miedzy nami zasadnicza roznica.
                    To co Ci smierdzi na przyklad mi moze pachniec. I ja
                    Ciebie do moich racji nie zamierzam przekonywac i mamic
                    Cie, jak to wszytsko mimo wszystko moze super smakowac i
                    jak sielsko pachnie. chce tylko, zebys przyznal mi ze tak
                    na radio, muzyke i kuchnie nie ma jednej odgornie
                    zadekretowanej wizji bez wzgledu czy wynika ze slupkow,
                    czyjegos widzimisie albo z tradcyji i zasiedzenia


                    >
                    > > Kuchnia i radio to przewaznie po prostu kwestia gustu
                    > Smak i gust wymaga kształtowania. Jeśli karmić psa od
                    urodzenia jakąś papką z
                    > puszki w jego psim łbie nigdy nie pojawi się pragnienie
                    skosztowania czegoś
                    > innego. Jego psi łeb w ogóle nie będzie świadomy, że na
                    swiecie są wołowe
                    > kości, że nawet to, co jego pan właśnie smaży na
                    patelni też nadaje się do
                    > jedzenia, a do tego jest znacznie smaczniejsze od
                    prefabrykowanej papki. Ale
                    > tak karmiony pies jest wygodniejszy dla swego pana. Już
                    na widok puszki bedzie
                    > piszczał i radośnie merdał ogonkiem. Nie przyjdzie mu
                    do łba domagać się czegoś
                    >
                    > innego, nie będzie starał się niczego ściągnąć ze stołu
                    pana.

                    Ja prosze o mniej emocji i epitetow, prosze.Rozumiem
                    wzburzenie osob czujac sie jakos tam wystawionych do
                    wiatru, ale bez przesady. Mozna myslec, ze wszyscy
                    dookola poza NAMI, w tymi przypadku trojkowiczami to
                    wylacznie debile, psy itd ale nigdy to nie uchroni tak
                    dumajacych od kontaktu z szara rzeczywistoscia. W
                    polityce to bedzie samoobrona a w radio mniej wyrobieni
                    sluchacze. Obrazanie ich , pokazywanie swojej wyzszosci i
                    kpiny to tylko plachta na byka, tanie prowokacje. Nic
                    wiecej. Ja wierze, ze gust mozna ksztaltowac tylko trzeba
                    sie najpierw na te nizsze gusta otworzyc, przyciagnac
                    ludzi gdzies tam stojacyh na granicy i powoli
                    poprzeciagac ich spod wplywu tandety. Wypinajac sie na
                    nich, obrazajac itd powoduje sie tylko glebokie podzialy.
                    odstrecza sie kompromisowo nastwiona milczaca wiekszosc,
                    podburza radykalow z obu przeciwnych stron i buduje ostry
                    front miedzy okopami obu obozow swietej trojcy z ktorych
                    kazdy jest jedynie prawdziwy. I w wielkiej skali i w
                    malej prowadzi to tylko do glupich, zlych rzeczy

                    > Pewnie są ludzie, którym już wystarcza, że szklanka
                    jest do połowy pełna. Być
                    > może jestem jakimś reliktem przeszłości, ale dla mnie
                    istotne jest również to,
                    > co mi w tej do połowy pełnej szklance podano, czy
                    wcześniej ktoś umył szkło,
                    > czy w ogóle lokal jest na poziomie a barman nie
                    domiesza mi jakiegoś swiństwa.

                    I badz sobie bezkompromisowy jesli taki masz charakter!
                    Zadaja wszystkiego, juz i bez dyskusji. pogodz sie tez z
                    mysla ze wtedy wieczne bedziesz niezadowolony i
                    sfrustrowany bo nigdy nie osiagniesz nawet cienia
                    satysfakcji. To nie znaczy ze kazdym kawalkie wysokiej
                    kultury w Trojce masz cieszyc sie ja gupi blaszka, ale
                    raz na jakis czas wsuchaj sie w glos innych i po prostu
                    postaraj sie zrozumiec

                    > Jak na razie szef kuchni tę grupkę najwierniejszych
                    klientów odesłał do
                    > wszystkich diabłów, a co lepszych kucharzy powywalał.

                    Co to jest grupa najwierniejszych? Ty i kto jeszcze? Kto
                    Ci dal prawo do wypowiadania sie za wszystkich wiernych?
                    A Ci co zostali to zdrajcy i koruptory? Jezu! To kultowe
                    wazne radio ale "tylko" radio.... Bez przesady prosze raz
                    jeszcze

                    Nie na darmo pracę
                    > kucharza określa się mianem "sztuka kulinarna". Nie
                    istnieje sztuka, gdy brak
                    > artystów. Nie powstaną dzieła, gdy ludzi z talentem
                    nikt nie zauważy, nie
                    > stworzy im warunków do pracy. Jeśli szef kuchni
                    zatrudni nawet najlepszych
                    > rzemieślników wyszkolonych i wytrenowanych w bigosie
                    myśliwskim zapach
                    > dochodzący z kuchni raczej nie przyciągnie rzesz klientów.

                    Dzis na przyklad rozkoszowalem sie kolejna dyskusja Manna
                    z Niedzwieckim. Uwielbiam to. To jest dla mnie przyklad
                    jak w atrakcyjnej formie sprzedac cos wartosciowego. Bo
                    takie sa teraz czasy ze nie sztuka tworzyc cos waznego,
                    ale sztuka umiec to sprzedac tak by dotarlo do ludzkich
                    serc lub umyslow. Nie do wszytskich wiem, ale na pewno
                    nie w takiej ogolnopolskiej instytucji regula powinno byc
                    mowienie do zamknietej grupy osob wielkosci malej wsi z
                    trudna tematyka w potencjalnie najlepszym czasie. Wtedy
                    trzeba wymyslic i zrealizowac cos wiecej niz zapatrzenie
                    w przeszlosc tworcy, jego zaslugi sprzed lat i zakochany
                    ale malejacy fanklub "prawdziwych"

                    Gdyby nawet znalazła
                    >
                    > się jakaś zabłąkana wycieczka to do czego zdopingować
                    można kucharza, który
                    > całe zawodowe życie poświęcił gotowaniu kapuchy?
                    >

                    A zablakana wycieczke przyciagnie zakochany w sobie z
                    wzajemnoscia mag, ktorego czar niknie i wszyscy to slysza
                    i czuja, ale na maga powiedziec nic nie mozna i cokolwiek
                    zrobi trzeba u klaskac? nawet gdy ON pojdzie do toalety?
                    Moze przyciagnie TWA dzieki ktoremu mag traci realny
                    odbior rzeczywistosci? Autorytetem sie bywa. O to by w
                    tym trwac trzeba walczyc, starac sie a nie po prostu byc.
                    Przynajmniej w powszechnym odbiorze bo w maly grupach
                    mozna roztkliwiac sie latami, ale moze nie za publiczne
                    pieniadze od 9.00 do 12.00 longiem

                    > Ewolucja daje wfekty, ale efekty nieprzewidywalne. Nikt
                    nie jest w stanie
                    > autorytatywnie stwierdzić, że proces uczłowieczenia
                    małpy nie jest odwracalny.
                    > Co więcej, obserwacje otaczającej rzeczywistości każą
                    domniemywać, że proces
                    > zmałpienia człowieka nie tylko się już rozpoczął, ale
                    zaczyna gwałtownie
                    > przyspieszać...

                    A ja w ewolucje wierze. I w ludi. Mimo wszystko

                    Pozdrawiam jeszcze cieplej Qbat
                    • Gość: mk Re: upadek gastronomii IP: *.ltk.com.pl 18.10.02, 22:22
                      t.kubat napisał:

                      > Dzis na przyklad rozkoszowalem sie kolejna dyskusja Manna
                      > z Niedzwieckim. Uwielbiam to. To jest dla mnie przyklad
                      > jak w atrakcyjnej formie sprzedac cos wartosciowego.

                      Trudno mi to skomentowac, bo nie sluchalem. Nie slucham trUjki.
                      I oto, wydaje sie, umknela mi perelka. Wsrod zalewu plew
                      trafila sie perelka. W Trojce bylo akurat odwrotnie.

                      I po to bylo psuc to radio, by teraz z triumfem wskazac
                      na, kilkuminutowa zapewne, blyskotliwa rozmowe obu panow
                      jako przyklad dobrej radiowej roboty? Przeciez obaj mieli,
                      jak i inne Indywidualnosci Radiowe, cale bloki dla siebie
                      a przede wszystkim dla nas.

                      I koniecznie chcesz nas przekonac, ze wtedy bylo be,
                      a teraz jest OK. Mnie nie skloniles, by wcisnac przycisk
                      w tunerze z Trojka. Wlasnie slucham sobie Mahavishnu Orchestra
                      ("Dawn" leci), z płyty oczywiscie i jest mi bosko.
                      Co mi oferuje teraz trUjka, w piatek po dwudziestej drugiej?
                      Na wszelki wypadek nie bede sprawdzal. Wystarczy mi tytul
                      audycji.

                      mk
                      • Gość: obi Re: upadek gastronomii IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.10.02, 22:35
                        Gość portalu: mk napisał(a):


                        > Co mi oferuje teraz trUjka, w piatek po dwudziestej drugiej?
                        > Na wszelki wypadek nie bede sprawdzal. Wystarczy mi tytul
                        > audycji.
                        >
                        > mk

                        Chyba o tej porze jest "Świat na klopie"...
                        Zatem wiele nie tracisz, ja też nie. Słucham sobie Spock's Beard "Snow".
                        A w Trójce słuchałbym "Teraz śmieszniej", gdyby Trójka była.

                        Jaki stąd wniosek? Że po "zmianach" Trójki w trUjkę ubyło przynajmniej dwóch
                        słuchaczy. A mogło być tak pięknie...

                        Ech trUjkowi fachowcy... I w ogóle "radiowi" fachowcy... Jak wy to dobrze
                        wiecie, czego słuchacz oczekuje. Badania fokusowe, brandy, trendy, cuda na
                        kiju... i target sam wam wypływa. Pamiętajcie - to nie jest tak, że skoro
                        jeden z drugim dorwał się do mediów i - co gorsze - do mikrofonu, to tym samym
                        zyskuje monopol na wszystkie mądrości tego świata i czuje się zaraz "panem
                        umysłów" rzeszy odbiorców, słuchaczy.
                        Na radiu trzeba się znać! Nie wystarcza - "wydaje mi się, że znam się na radiu
                        i dlatego je prowadzę lub w nim pracuję".
                        • Gość: mk Re: upadek gastronomii IP: *.ltk.com.pl 18.10.02, 22:56
                          Gość portalu: obi napisał(a):

                          > Ech trUjkowi fachowcy... I w ogóle "radiowi" fachowcy... Jak wy to dobrze
                          > wiecie, czego słuchacz oczekuje.

                          Smutno mi sie robi, gdy czytam wypowiedzi ludzi z radia komercyjnego.
                          Tu, czy na pl.rec.radio. Odnosze wrazenie,
                          ze oni nie rozumieja na czym polega roznica miedzy radiem
                          publicznym i prywatnym. Ich opinie dominuja. Czy mi sie wydaje,
                          czy ludzi z Polskiego Radia tu nie ma. Ja ich nie slysze. To oni
                          powiadali, ze "zycie pozaradiowe nie istnieje".
                          A ja sie pytam, czy _Radio_ jeszcze istnieje?

                          mk
                          • Gość: qbat Re: upadek gastronomii IP: *.chello.pl 19.10.02, 08:12
                            Gość portalu: mk napisał(a):

                            > Gość portalu: obi napisał(a):
                            >
                            > > Ech trUjkowi fachowcy... I w ogóle "radiowi"
                            fachowcy... Jak wy to dobrze
                            > > wiecie, czego słuchacz oczekuje.
                            >
                            > Smutno mi sie robi, gdy czytam wypowiedzi ludzi z radia
                            komercyjnego.
                            > Tu, czy na pl.rec.radio. Odnosze wrazenie,
                            > ze oni nie rozumieja na czym polega roznica miedzy radiem
                            > publicznym i prywatnym. Ich opinie dominuja.

                            jest dramatyczna roznica miedzy radiem publicznym i
                            prywatnym. To drugie nie dostanie pieniedzy bo mu sie
                            nalezy, bo jest dobre w na przyklad w subiektywnej ocenie
                            kliku gosci. Nie zarobi to ludzie traca prace, firma
                            pada. Publiczne moz trwac latami w przeswiadczeniu o
                            swojej doskonalosci i kazda zmiane traktowac jako zamach
                            na poziom, tradycje, mistrzostwo swiata, osobowosci itp.
                            I tak wlasnie sie dzieje. A poniewaz tu juz nie ma
                            obiektywnego i wymiernego probierza sluchalnosci zostaje
                            tylko wiara w taki czy inny model radia. Decydujacy o
                            wyborze aktualnego wizerunku Trojki akurat sie zmienili.
                            I tyle. Ktos uwarza ze na gorsze, ktos na lepsze i tyle.
                            Przy braku OBIEKTYWNYCH sposobow oceny teraz mozemy sobie
                            dyskutowac po proznicy cwiczac argumentacje, cierpliwosc
                            i blyskotliwosc i nic nie zmienimy. A moze Ty masz jakies
                            zludzenia? Dla ludzi z komercyjnych rozglosni radio obok
                            pasji i przyjemnosci wspoltworzenia go to takze ciezka
                            praca, stress i wystawianie sie na permanentne oceny.
                            Znaja swoja obiektywna wartosc, widza jej wzloty i
                            upadki. Rzadko maja fankluby ale moze to i dobrze bo nie
                            zamykaja sie w swiecie towarzystwa wzajemnej adoracji.
                            Chyba to wlasnie, rozbrat kompletny i dumny z
                            rzeczywistoscia zadecydowaly teraz ze trojka cierpi a
                            wraz z nia zapewne wielu jej sluchaczy i tworcow. Trzeba
                            bylo systematycznie i pwooli dopasowywac sie do nowych
                            czasow. Nie chciano tego robic to teraz jak nie
                            pieprznela rewolucja! I dlatego jest tak nagle,
                            gwaltownie i nie do konca poprawnie bo i ja widze w nowej
                            trojce nie tylko zalety. Pozdrawiam cieplo Qbat


                            Czy mi sie wydaje,
                            > czy ludzi z Polskiego Radia tu nie ma. Ja ich nie
                            slysze. To oni
                            > powiadali, ze "zycie pozaradiowe nie istnieje".
                            > A ja sie pytam, czy _Radio_ jeszcze istnieje?
                            >
                            > mk
                            • Gość: Lesiek Re: upadek gastronomii IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 19.10.02, 09:43
                              Hmm... zasadniczą cechą różniącą radio publiczne od prywatnego jest to, że
                              radio prywatne nie może sobie pozwolić na ignorowanie rynku i negowanie potrzeb
                              swoich aktualnych i potencjalnych klientów. I właśnie dlatego coś takiego, jak
                              w tej chwili dzieje się w Programie Trzecim Polskiego Radia, raczej w żadnym
                              radiu prywatnym mieć miejsca by nie mogło. Gdyby do Radia Zet przyszedł taki
                              Smolar, wywalono by go po roku realizowania swoich "koncepcji" - tak jak
                              wywalono go z InfoRadia. Niestety, PR3 jest radiem publicznym - a Rada
                              Nadzorcza widać uważa, że można pozwolić Dyrekcji i Zarządowi na stratę co
                              szóstego słuchacza i 12% przychodów z reklam.
                            • Gość: mk Re: upadek gastronomii IP: *.ltk.com.pl 19.10.02, 21:39
                              Gość portalu: qbat napisał(a):


                              > jest dramatyczna roznica miedzy radiem publicznym i
                              > prywatnym.

                              Zgadzam się. Na niekorzyść radia prywatnego

                              > To drugie nie dostanie pieniedzy bo mu sie
                              > nalezy, bo jest dobre w na przyklad w subiektywnej ocenie
                              > kliku gosci.

                              Tym gościom gratuluje dobrego samopoczucia

                              > Nie zarobi to ludzie traca prace, firma
                              > pada.

                              To są oczywistości.

                              > Publiczne moz trwac latami w przeswiadczeniu o
                              > swojej doskonalosci

                              Znaczy się publiczne a priori jest do d...

                              > i kazda zmiane traktowac jako zamach
                              > na poziom, tradycje, mistrzostwo swiata, osobowosci itp.

                              Nie wysilaj się na ironię. Polskie Radio na nią nie zasługuje.
                              Zwłaszcza dawna Trójka. W końcu te miliardy postów na tym forum
                              stąd, że obecna trUjka _małpuje_ stacje komercyjne. Ty się tym
                              zachwycasz i ja to rozumiem. TrUjka kracze teraz jak radio
                              komercyjne, nobilitując je tym samym.

                              > I tak wlasnie sie dzieje.

                              > A poniewaz tu juz nie ma
                              > obiektywnego i wymiernego probierza sluchalnosci zostaje
                              > tylko wiara w taki czy inny model radia. Decydujacy o
                              > wyborze aktualnego wizerunku Trojki akurat sie zmienili.
                              > I tyle. Ktos uwarza ze na gorsze, ktos na lepsze i tyle.
                              > Przy braku OBIEKTYWNYCH sposobow oceny teraz mozemy sobie
                              > dyskutowac po proznicy cwiczac argumentacje, cierpliwosc
                              > i blyskotliwosc i nic nie zmienimy. A moze Ty masz jakies
                              > zludzenia?

                              Ja? Jestem jak najczarniejszych myśli

                              > Dla ludzi z komercyjnych rozglosni radio obok
                              > pasji i przyjemnosci wspoltworzenia go to takze ciezka
                              > praca, stress i wystawianie sie na permanentne oceny.

                              Zaraz! A w publicznym radio to co, tam nie ma ludzi z pasją???
                              Tam nie ma ciężkiej pracy? stresów? wystawiania się na nieustające
                              oceny???

                              > Znaja swoja obiektywna wartosc, widza jej wzloty i
                              > upadki. Rzadko maja fankluby

                              Wcale się nie dziwię. Nie sądzę, by zmiany programowe
                              w jakimkolwiek prywatnym radiu wzbudziły tyle emocji,
                              co zmiany w Trojce

                              > ale moze to i dobrze bo nie
                              > zamykaja sie w swiecie towarzystwa wzajemnej adoracji.
                              > Chyba to wlasnie, rozbrat kompletny i dumny z
                              > rzeczywistoscia zadecydowaly teraz ze trojka cierpi a
                              > wraz z nia zapewne wielu jej sluchaczy i tworcow.

                              Oj, nie lubisz Ty ludzi z radia publicznego
                              a Trojki szczegolnie. Domyślam się dlaczego. Nie dość, że mają
                              pewne(?) posadki, emeryturkę jak w banku, robotę bez(?) stresów
                              to jeszcze nadają reklamy wydzierając co lepsze kawałki
                              reklamowego tortu. I tu powiem cos, co miło powinno
                              zabrzmieć dla Twego ucha: radio publiczne NIE POWINNO nadawać
                              reklam. Powinno mieć zapewnione środki na pełnienie swej
                              misji. I nie byłoby problemu. Nie byłoby na czele zespołu
                              Trójki, pożal się Boże, "wybitnego radiowca" Laskowskiego.


                              > Trzeba
                              > bylo systematycznie i pwooli dopasowywac sie do nowych
                              > czasow. Nie chciano tego robic to teraz jak nie
                              > pieprznela rewolucja!

                              Jaka tam rewolucja. To próba poprawienia sluchalności, czytaj
                              zakusy na jeszcze większe kęsy tego reklamowego tortu.
                              Próba za wszelką cenę. Jak na razie kompletnie nieudana.
                              A nawet jeśli słupki się poprawią kiedyś, co mi z tego,
                              skoro zamiast mądrego radia serwują mi właśnie "Muzyczną pocztę
                              UKF" z głupawymi telefonami.

                              > I dlatego jest tak nagle,
                              > gwaltownie i nie do konca poprawnie

                              Jeszcze nie całkiem tak, jak w radio komercyjnym?

                              > bo i ja widze w nowej
                              > trojce nie tylko zalety.

                              O! Wyksztusiłeś to jednak!

                              > Pozdrawiam cieplo Qbat

                              Jak najcieplej i ja pozdrawiam

                              mk

                              > > Czy mi sie wydaje,
                              > > czy ludzi z Polskiego Radia tu nie ma. Ja ich nie
                              > > slysze. To oni
                              > > powiadali, ze "zycie pozaradiowe nie istnieje".
                              > > A ja sie pytam, czy _Radio_ jeszcze istnieje?
                              > >
                              > > mk
                              • Gość: Broda Re: upadek gastronomii IP: *.chello.pl 20.10.02, 12:59
                                A moze miedzy radiem prywatnym i publicznym nie ma takiej roznicy?
                                Motywem stworzenia prywatnego radia a pozniej sieci moze byc jednak
                                zlapanie medium na rynku reklamy; ale tak czy owak, zeby te raklamy
                                zdobyc walczy sie o sluchalnosc; zatrudnia fachowcow radiowcow, zeby
                                zrobic program dla ludzi. Jaka widownia takie radio. Plus, jak wszedzie -
                                nisze. Jak duza ta nisza w przypadku modelu starej Trojki?
                                • Gość: astat Re: upadek gastronomii IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 13:14
                                  Jak duza ta nisza w przypadku modelu starej Trojki?

                                  6-7% moim zdaniem. Nisza będąca bardzo atrakcyjnym kąskiem dla reklamodawcy. A.
                                  • Gość: Lesiek Re: upadek gastronomii IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 20.10.02, 15:16
                                    Można próbować szacować: jakieś 4% hardcore + jakieś 2-4%, które można było
                                    potencjalnie zdobyć. W sumie - około 6-8%.
                                    Ciekawe, czy w Polskim Radiu przeprowadzano takie analizy.
                    • Gość: xz Re: Hau Hauuu! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 09:33


                      > > > Kuchnia i radio to przewaznie po prostu kwestia gustu


                      > > Smak i gust wymaga kształtowania. Jeśli karmić psa od
                      > urodzenia jakąś papką z
                      > > puszki w jego psim łbie nigdy nie pojawi się pragnienie
                      > skosztowania czegoś
                      > > innego. Jego psi łeb w ogóle nie będzie świadomy, że na
                      > swiecie są wołowe
                      > > kości, że nawet to, co jego pan właśnie smaży na
                      > patelni też nadaje się do
                      > > jedzenia, a do tego jest znacznie smaczniejsze od
                      > prefabrykowanej papki. Ale
                      > > tak karmiony pies jest wygodniejszy dla swego pana. Już
                      > na widok puszki bedzie
                      > > piszczał i radośnie merdał ogonkiem. Nie przyjdzie mu
                      > do łba domagać się czegoś
                      > >
                      > > innego, nie będzie starał się niczego ściągnąć ze stołu
                      > pana.


                      > Ja prosze o mniej emocji i epitetow, prosze.Rozumiem
                      > wzburzenie osob czujac sie jakos tam wystawionych do
                      > wiatru, ale bez przesady. Mozna myslec, ze wszyscy
                      > dookola poza NAMI, w tymi przypadku trojkowiczami to
                      > wylacznie debile, psy itd ale nigdy to nie uchroni tak
                      > dumajacych od kontaktu z szara rzeczywistoscia. W
                      > polityce to bedzie samoobrona a w radio mniej wyrobieni
                      > sluchacze. Obrazanie ich , pokazywanie swojej wyzszosci i
                      > kpiny to tylko plachta na byka, tanie prowokacje. Nic
                      > wiecej. Ja wierze, ze gust mozna ksztaltowac tylko trzeba
                      > sie najpierw na te nizsze gusta otworzyc, przyciagnac
                      > ludzi gdzies tam stojacyh na granicy i powoli
                      > poprzeciagac ich spod wplywu tandety. Wypinajac sie na
                      > nich, obrazajac itd powoduje sie tylko glebokie podzialy.
                      > odstrecza sie kompromisowo nastwiona milczaca wiekszosc,
                      > podburza radykalow z obu przeciwnych stron i buduje ostry
                      > front miedzy okopami obu obozow swietej trojcy z ktorych
                      > kazdy jest jedynie prawdziwy. I w wielkiej skali i w
                      > malej prowadzi to tylko do glupich, zlych rzeczy


                      O rany! Całkowite nieporozumienie!
                      Nigdzie nie ma tu żadnego, nawet najmniejszego epitetu, czy czegoś podobnie
                      ohydnego! jest tylko mały myślowy eksperyment! Jest piesek, kanis, łyżew,
                      jajnik czy podobne zwierzę! Ostatecznie nawet Pawłow eksperymentował na
                      pieskach, nie na ludziach przecież! Naprawdę nie rozumiem, w jaki sposób do
                      mojego biednego eksperymentalnego zwierzaka, karmionego jakimś pemikanem
                      dostała się nawet Samoobrona! toż to nawet był wesoły, szczęśliwy piesek! Ja tu
                      tylko nawołuję, aby pieskowi kupić czasem kość, pozwolić pobiegać i za bardzo
                      nie łajac, gdy zwędzi kurę sąsiada, i tyle!

                      Pozdrawiam

                      xz

                      oj, ten czas, ten czas...

                • Gość: Szaman Re: upadek gastronomii IP: 62.233.167.* 18.10.02, 12:17
                  t.kubat napisał:

                  > Witam ponownie!
                  >
                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Ładnie to wszystko ujęte, problem w tym że ta
                  > restauracja obecnie nie ma
                  > > żadnej koncepcji jakie potrawy serwować. I tak
                  > postanowiono że między 9 a 18
                  > > będą królować dania fast – food .
                  >
                  > Alez to nie jest fast-food! Duzo slowa, fajne materialy
                  > reporterskie z miasta, rozmowy, muzyka na pewno
                  > ambitniejsza i mniej przewidywalna niz u hamburgerowej
                  > konkurecji. I klimacik. Nie taki jak 35 lat temu, ale
                  > Balonik czy Orzech sa elokwentni i na poziomie. Milo i
                  > ciekawie sie ich slucha

                  Jest fastfood, jest. Moze nie taki jak RMF...
                  Zawsze jest jakas roznica miedzy McDonaldem i Pizza Hut,
                  ale jednak jedno i drugie to fast foodowe instytucje.
                • Gość: Janusz do Qubata IP: proxy / 10.30.1.* 18.10.02, 15:30
                  Witam
                  Może skończmy kulinarnymi analogiami.
                  Twoja argumentacja jest całkiem, całkiem... Mnie jednak nie przekonuje, a i
                  fakty jak do tej pory wskazują na jej błędne założenia. Bo jeśli nawet
                  zgodziłbym się że program Trójki należało trochę skomercjalizować by
                  przyciągnąć szerszą rzeszę słuchaczy to fakty świadczą dobitnie że to się nie
                  udało. Sytuację mamy taką że :
                  1. Program Trujki jest mocno skomercjalizowany w stosunku do tego co było
                  wcześniej.
                  2. Słuchalność Trujki znacznie spadła.
                  Potrafisz wskazać jakieś pozytywy tej sytuacji ?
                  Piszesz że Trujka w porach które nazwałem fast foodem wcale nim nie jest, że
                  prezentuje się znacznie lepiej od komercyjnych hamburgerów. Prawda. Tylko
                  widzisz, ja nie chcę porównywać Trujki do zetki czy rmfu. Gucio mnie obchodzi
                  sieczka którą karmią słuchaczy te rozgłośnie, ja porównuje Trujkę obecną do
                  Trójki sprzed dwóch lat, i efekt tego porównania jest oczywisty.
                  Klimaciku sprzed 35 lat nie pamiętam, pamiętam za to ten sprzed kilku lat i tu
                  również moje odczucia są jednoznacznie negatywne. Piszesz że Baron i Orzech to
                  nieźli dziennikarze. Tylko przez roztargnienie nie wspomniałeś o Rokosie?
                  Barona zostawmy, zdania na jego temat są podzielone. Później jednak pojawia
                  się „twór” którego zaakceptować nie mogę. Plejlista, sama w sobie niezbyt
                  ciekawa, jest oczywiście do przyjęcia jako uzupełnienie audycji typu ZD3. Jeśli
                  jednak ma stanowić główny punkt programu, to jest to dla mnie powód do
                  dyskwalifikacji.
                  A jak oceniasz teorię że „treści mówione” nie mogą trwać dłużej niż 5 minut ?
                  Nie obraża Cię to jako słuchacza? Ucierpiał na tym Informator ekonomiczny,
                  program ze wszech miar znakomity obecnie będący cieniem samego siebie. Dużo by
                  można pisać, zresztą na forum jest już chyba wszystko.
                  To nie jest tak że nie słucham Trujki na złość Laskowskiemu czy Smolarowi , nie
                  słucham bo mi się nie podoba, a uwierz mi chciałbym bardzo żeby było inaczej.
                  Co do „przypraw”. Oczywiście kwestia gustu. Mój gust w dużym stopniu
                  ukształtował PR3 i uważam że robił to z dużym smakiem i wyczuciem. Z
                  obrzydzeniem podchodziłem do formy prezentowania wiadomości, autoreklam, oprawy
                  muzycznej większości stacji komercyjnych, Trójka była azylem, klasą dla
                  wszystkich, obecnie w tej kwestii jest imitacją, przykładem rażącego braku
                  własnego stylu. Czy lepiej przyswajasz wiadomości z podkładem w tle ?
                  Z tego co piszesz wnioskuje że podoba Ci się że Trujka jest jeszcze miejscami
                  Trójką. Czy ta treść w Twojej do polowy pełnej szklance to bardziej Rokos czy
                  programy wieczorno - nocne?
                  Odnoszę wrażenie że podoba Ci się bardziej taka Trójka jak nam, z tą różnicą że
                  Ty zmiany uważasz za konieczne ze względu na rynkową sytuacje a my nie. Jeśli
                  tak, to mam nadzieję że będziesz miał niedługo sposobność do przyznania się do
                  błędu i przyłączysz się do JEDYNIE SŁUSZNEGO PROTESTU. Zapraszamy.

                  Pozdrawiam

                  Ps. Miłego łykendu, żegnam wszystkich do poniedziałku.
                  Wybieram się na grzyby, liczę że mój bigos myśliwski będzie taki mocno trójkowy.
                  • Gość: obi Re: do Qubata IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.10.02, 17:30
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > A jak oceniasz teorię że „treści mówione” nie mogą trwać dłużej niż
                    > 5 minut ?
                    > Nie obraża Cię to jako słuchacza? Ucierpiał na tym Informator ekonomiczny,
                    > program ze wszech miar znakomity obecnie będący cieniem samego siebie.

                    Od siebie dodam jeszcze rzecz następującą: wczoraj włączyłem radio na Puls
                    Trójki, aby posłuchać wypowiedzi polityków na temat awantury w Sejmie. I
                    co? "Przepraszam panie pośle, teraz będzie piosenka". Ręce opadają! Było to
                    tak wkurzające, że zrezygnowałem z dalszego słuchania. Jak można tak spieprzyć
                    temat?! Mamy gorące wydarzenie, które bulwersuje pół Polski, i ja w związku z
                    tym oczekuję od takiej audycji, jaką jest obecnie Puls TrUjki, że zrelacjonuje
                    mi to tak, jak dawniej czynił to Puls Trójki - wypowiedzi polityków, dyskusja,
                    telefony - ALE BEZ PIOSENECZEK!!! Piosenki są tu nie na miejscu i nie
                    przyjmuję do wiadomości tłumaczenia, że ma to być "oddech" czy
                    też "przemyślenie". Nie tutaj!!! Jest audycja publicystyczna, są goście mający
                    coś do powiedzenia i przerywa się im, bo musi lecieć piosenka. A wszystko w
                    imię jakiejś kretyńskiej teorii (pozdrowienia dla WL i ES) o 5 minutach,
                    konsekwentnie wprowadzanej w życie.
                    Ludzie!!! Przypomnijcie sobie stare Pulsy Trójki i te dyskusje: o ustawie
                    aborcyjnej, o konstytucji, o wartościach chrześcijańskich, i innych, co tak
                    bardzo dzieliły Sejm i posłów. To była audycja! To były dyskusje! A ile razy
                    Puls niemalże wchodził na serwis wiadomości??? Tego się słuchało!!!
                    Teraz to wszystko potrafią spieprzyć... bo musi lecieć piosenka...
                    Po prostu śmieszne.
                  • t.kubat Re: do Qubata 18.10.02, 22:13
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    Sytuację mamy taką że :
                    > 1. Program Trujki jest mocno skomercjalizowany w
                    stosunku do tego co było
                    > wcześniej.

                    Fakt

                    > 2. Słuchalność Trujki znacznie spadła.

                    Nie wiem , byc moze. Na razie za wczesnie na
                    roztrzygajace osady. Nowemu trzeba dac conajmniej rok by
                    ocenic jak sie przyjelo. To moja prywatna opinia

                    > Potrafisz wskazać jakieś pozytywy tej sytuacji ?

                    Tak. ja i niektorzy moi znajomi czesciej sluchaja trojki.
                    Gdyby jeszcze miala lepsze serwisy i reporterow do
                    moglaby mnie np wystarczyc. Zreszta fakt, ze to sie
                    komercyjnie zle sprzedaja swiadczy raczej powinno na
                    korzysc trojki a nie przeciw niej. Skoro miliony tego nie
                    chca znaczy ze to co nam sie wydaje komecjalizacja w
                    istocie bylo zawyzenie poziomu ;-)))

                    > Piszesz że Trujka w porach które nazwałem fast foodem
                    wcale nim nie jest, że
                    > prezentuje się znacznie lepiej od komercyjnych
                    hamburgerów. Prawda. Tylko
                    > widzisz, ja nie chcę porównywać Trujki do zetki czy
                    rmfu. Gucio mnie obchodzi
                    > sieczka którą karmią słuchaczy te rozgłośnie, ja
                    porównuje Trujkę obecną do
                    > Trójki sprzed dwóch lat, i efekt tego porównania jest
                    oczywisty.

                    To porownaj! Zyjemy tu i teraz i to powinno nas jakos
                    moze nie tyle ograniczac co w pewien spsob ustawiac w
                    rzeczywistosci. jej uporczywe ignorowanie moze skonczyc
                    sie schizofrenia

                    > Klimaciku sprzed 35 lat nie pamiętam, pamiętam za to
                    ten sprzed kilku lat i tu
                    > również moje odczucia są jednoznacznie negatywne.
                    Piszesz że Baron i Orzech to
                    > nieźli dziennikarze. Tylko przez roztargnienie nie
                    wspomniałeś o Rokosie?

                    Jego znam osobiscie i generalnie bardzo go lubie, nie
                    wiem jak on mnie i dlatego ciezko mi go obiektywnie
                    ocenic. Subiektywnie bardzo lubie jego glos i lekkie
                    poczucie absurdu

                    > Barona zostawmy, zdania na jego temat są podzielone.
                    Później jednak pojawia
                    > się „twór” którego zaakceptować nie mogę. Plejlista,
                    sama w sobie n
                    > iezbyt
                    > ciekawa, jest oczywiście do przyjęcia jako uzupełnienie
                    audycji typu ZD3. Jeśli
                    >
                    > jednak ma stanowić główny punkt programu, to jest to
                    dla mnie powód do
                    > dyskwalifikacji.

                    A dla mnie nie. Przykro mi, ale nie jestm fascynatem
                    wszelkich gatunkow muzycznyc tworzonych na swiecie tylko
                    pewnej ich wypadkowej. takiej nadajacej sie przeze mnie
                    do skonsumowania i przyjecia. Nie chce byc zaskakiwany
                    rozrzutem muzyki od hip hopu do piosenki francuskiej.
                    Chce byc zaskakiwany w ramach pewnej trojkowej tonacji.
                    Mimo zmian te wszelkie czekoladowe zajaczki i wariacje
                    wokol nich zbudowane trwaja.

                    > A jak oceniasz teorię że „treści mówione” nie mogą
                    trwać dłużej niż
                    > 5 minut ?

                    Moga trwac i dwie, jesli bede wartosciowe albo i
                    dwadziescia minut. Tyle w komercyjnych rozglosnie zdarza
                    sie twraja dyskusje. W niedzielne poranki przekraczaja
                    godzine. Nie ilosc powinna sie liczyc ale jakosc. Z tym ,
                    ze naprawde nie wolno przesadzac i narzucic sobie jakies
                    elastyczne ramy.

                    > Nie obraża Cię to jako słuchacza? Ucierpiał na tym
                    Informator ekonomiczny,
                    > program ze wszech miar znakomity obecnie będący cieniem
                    samego siebie.

                    przykro mi ale tresci ekonomiczne podawane w ardio od
                    zawsze mnie nudzily i to sie chyba nie zmieni. Sorry!

                    Dużo by
                    > można pisać, zresztą na forum jest już chyba wszystko.
                    > To nie jest tak że nie słucham Trujki na złość
                    Laskowskiemu czy Smolarowi , nie
                    >
                    > słucham bo mi się nie podoba, a uwierz mi chciałbym
                    bardzo żeby było inaczej.

                    Z tego co i jak piszesz wydaje sie, ze jestes bardzo
                    rozsadnym czlowiekiem i wierze Ci. Rozumiem zal po
                    stracie swojego radia bo jak takie tracilem kilka razy i
                    do tego bedac wewnatrz. Moze jestem oportunista, ale
                    zawsze dotad uwazalem, ze to co powstaje po zmianach nie
                    jest na tyle obciachowe i zenujace by z tej pracy
                    rezygnowac. I dotad uwazam, ze na tle europejskich
                    rozglosni komercyjnych polskie sa rewelacyjne i chwala im
                    za to, ze wbrew czasem ekonomicznemu rachunkowi ich
                    szefom a zwlaszcza szarym tworcom-wykonawcom sie nadal chce

                    > Co do „przypraw”. Oczywiście kwestia gustu. Mój gust w
                    dużym stopni
                    > u
                    > ukształtował PR3 i uważam że robił to z dużym smakiem
                    i wyczuciem.

                    Moj tez. I jestem z tego dumny.

                    Z
                    > obrzydzeniem podchodziłem do formy prezentowania
                    wiadomości, autoreklam, oprawy
                    >
                    > muzycznej większości stacji komercyjnych,

                    Ja nie. Dore autoreklamy, dzingle itd sa fajne i lubie
                    je. Gdybym chcial tylko muzyki sluchalbym plyt

                    Trójka była azylem, klasą dla
                    > wszystkich, obecnie w tej kwestii jest imitacją,
                    przykładem rażącego braku
                    > własnego stylu.

                    Dla Ciebie, juz nie dla mnie

                    Czy lepiej przyswajasz wiadomości z podkładem w tle ?

                    Oczywiscie! Dla mnie komunikaty wyglaszane na ciszy traca
                    jakas komunistyczna celebra niczym relacje ze stanu wod!
                    Wole tez czytac Newsweeka czy Polityke a nie na przyklad
                    Tygodnik Powszechny. Wiec chyba nie mam rozszycia jazni?

                    > Z tego co piszesz wnioskuje że podoba Ci się że Trujka
                    jest jeszcze miejscami
                    > Trójką.

                    Tak, fakt

                    Czy ta treść w Twojej do polowy pełnej szklance to
                    bardziej Rokos czy
                    > programy wieczorno - nocne?

                    To balonik, to niedzwiedz, zwlaszcza jego smooth jazz, to
                    ZD3, to Mann, to super mini-reportazyki w trakcie dnia,
                    to klub trojki. Chyba sporo

                    > Odnoszę wrażenie że podoba Ci się bardziej taka Trójka
                    jak nam, z tą różnicą że
                    >
                    > Ty zmiany uważasz za konieczne ze względu na rynkową
                    sytuacje a my nie.

                    Staram sie godzic z faktami i patrzec zawsze na jasne
                    strony zycia bo bez tego:

                    life is a piece of shit, when you look at it....

                    Jeśli
                    > tak, to mam nadzieję że będziesz miał niedługo
                    sposobność do przyznania się do
                    > błędu i przyłączysz się do JEDYNIE SŁUSZNEGO PROTESTU.
                    Zapraszamy.

                    NIE MA JEDYNIE SLUSZNYCH BEZWZGLEDNIE PROTESTOW! uwierz
                    na slowo....

                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > Ps. Miłego łykendu, żegnam wszystkich do poniedziałku.
                    > Wybieram się na grzyby, liczę że mój bigos myśliwski
                    będzie taki mocno trójkowy
                    > .

                    Smacznego i cieplego polowania, zwlaszcza o poranku

                    Qbat
                    • Gość: Szaman Re: do Qubata IP: *.tele2.pl 18.10.02, 23:34
                      t.kubat napisał:

                      > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                      > Sytuację mamy taką że :
                      > > 1. Program Trujki jest mocno skomercjalizowany w
                      > stosunku do tego co było
                      > > wcześniej.
                      >
                      > Fakt
                      >
                      > > 2. Słuchalność Trujki znacznie spadła.
                      >
                      > Nie wiem , byc moze. Na razie za wczesnie na
                      > roztrzygajace osady. Nowemu trzeba dac conajmniej rok by
                      > ocenic jak sie przyjelo. To moja prywatna opinia


                      To mile. Rok juz minal. Jakis miesiac temu. Sluchalnosc
                      spadla z 5,3% do 4,48%.

                      Jesli nie przemawiaja do Ciebie argumenty, ze zabrano
                      ludziom jedyne takie radio tylko po to, zeby innym dac
                      to, co i tak juz maja, to moze argument o spadajacej
                      sluchalnosci przemowi.

                      Rok juz minal i zaczal sie drugi. Jesli chodzi o
                      "reformy" to zaczely sie one 2 i pol roku temu. Trwa
                      wlasnie rok trzeci. Kierunek jest zly, a sluchalnosc spada.


                      Sluchalnosc

                      s
                      p
                      a
                      d
                      a




                      s



                      p



                      a


                      d


                      a
                    • Gość: Janusz Re: do Qubata IP: proxy / 10.40.1.* 21.10.02, 15:29
                      t.kubat napisał:

                      > > 2. Słuchalność Trujki znacznie spadła.
                      >
                      > Nie wiem , byc moze. Na razie za wczesnie na
                      > roztrzygajace osady. Nowemu trzeba dac conajmniej rok by
                      > ocenic jak sie przyjelo. To moja prywatna opinia

                      Wizje Eugeniusza Smolara są realizowane już od dwóch lat, i nie jest moją winą
                      że przebiegało to tak nieudolnie.
                      Witold Laskowski jest natomiast dyrektorem od ponad roku. Dskonale zdajesz
                      sobie zapewne sprawę z tego że Kaczkowski został zwolniony z powodu niskiej
                      słuchalnośći, która wynosiła 5,5. Obecnie 4,48. Fakty.

                      > Tak. ja i niektorzy moi znajomi czesciej sluchaja trojki.
                      > Gdyby jeszcze miala lepsze serwisy i reporterow do
                      > moglaby mnie np wystarczyc. Zreszta fakt, ze to sie
                      > komercyjnie zle sprzedaja swiadczy raczej powinno na
                      > korzysc trojki a nie przeciw niej. Skoro miliony tego nie
                      > chca znaczy ze to co nam sie wydaje komecjalizacja w
                      > istocie bylo zawyzenie poziomu ;-)))

                      :)))gdyby nie ten uśmiech pomyślałbym że Ci pogorszyło ( od trujki?)
                      Moi znajomi mają zdanie podobne do mojego, nie spotkałem osoby której nowa
                      trujka by odpowiadała a rozmawiałem na ten temat z wieloma. Może problem leży w
                      tym że Ty i Twoi znajomi (jak wywnioskowałem z "miłej" konwersacji z re.
                      Kowalewskim)byliście związani zawodowo z radiem komercyjnym i obecna trujka
                      przypomina Wam to czym było radio zet kilka lat temu?

                      > To porownaj! Zyjemy tu i teraz i to powinno nas jakos
                      > moze nie tyle ograniczac co w pewien spsob ustawiac w
                      > rzeczywistosci. jej uporczywe ignorowanie moze skonczyc
                      > sie schizofrenia

                      Spoko, nie zapominaj jednak że media mają ogromny wpływ na ludzi, mogą kreować
                      rzeczywistość.
                      Gdyby stajcje komercyjne wyglądały dzisiaj tak jak 5-6 lat temu być może niie
                      zawracałbyś sobie głowy trujką, miałbyś to czego potrzebujesz gdzie indziej.
                      Ktoś jednak zaczął ten wyścig złotych przebojów i innych tego typu mutacji. Czy
                      radio publiczne powinno w tym wyścigu brać udział ? Powiesz że nie bierze, ale
                      czym jest np. Sobota z POPem jak nie złotymi przebojami dla niepoznaki skrytymi
                      za fasadą autorskiej audycji? Obawiam się że takie „potworki” będą coraz
                      częstszymi nowościami w ramówce.
                      To tak jakby zrezygnować z teatru TV tylko dlatego że Polsat nadaje w tym
                      czasie Kiepskich i zrobić podobny serial komediowy. Publiczność Polsatu będzie
                      wolała Waldusia publiczność teatralna pójdzie do teatru lub poczyta, nawet jak
                      wzrośnie oglądalność to czy będzie się z czego cieszyć?

                      . Tylko przez roztargnienie nie
                      > wspomniałeś o Rokosie?
                      >
                      > Jego znam osobiscie i generalnie bardzo go lubie, nie
                      > wiem jak on mnie i dlatego ciezko mi go obiektywnie
                      > ocenic. Subiektywnie bardzo lubie jego glos i lekkie
                      > poczucie absurdu

                      Nie jest winą Rokosa czy Kowalewskiego że zaproponowano im tą pracę, skoro to
                      Twoi koledzy to pozwolę sobie nie komentować ich pracy.

                      > A dla mnie nie. Przykro mi, ale nie jestm fascynatem
                      > wszelkich gatunkow muzycznyc tworzonych na swiecie tylko
                      > pewnej ich wypadkowej. takiej nadajacej sie przeze mnie
                      > do skonsumowania i przyjecia. Nie chce byc zaskakiwany
                      > rozrzutem muzyki od hip hopu do piosenki francuskiej.
                      Chce byc zaskakiwany w ramach pewnej trojkowej tonacji.

                      Obecna tonacja wydaje mi się coraz bardziej "ogólnoradiową" nie trójkową. Też
                      nie przepadam za piosenką francuską, jednak fakt że pojawiała się w PR3
                      różnorodna muzyka był raczej zaletą niż wadą. Możliwość wyboru, słuchasz radia
                      w jakimś konkretnym celu, słuchasz jakiejś audycji albo nie, Trójka nie była
                      nigdy radiem brzęczącym i myślę że mamy wystarczającą ilość takichrozgłośni.
                      Jednak głównym składnikiem trójkowych audycji był rock, rózniący się od siebie
                      tak jak różni byli autorzy auydycji. W tej kwestii muszę stwierdzić (nie
                      wartościując) że mamy różne potrzeby. Tylko widzisz, nie zgadzam się na to żeby
                      Twoje były zaspokajane a moje lekceważone.



                      > przykro mi ale tresci ekonomiczne podawane w ardio od
                      > zawsze mnie nudzily i to sie chyba nie zmieni. Sorry!
                      >

                      Nie gniewam się. Treści pozornie nudne z komentarzem np. Ziemkiewicza potrafiły
                      być bardzo interesujące.

                      > Z tego co i jak piszesz wydaje sie, ze jestes bardzo
                       rozsadnym czlowiekiem i wierze Ci.

                      Dziękuję bardzo

                      > > Co do „przypraw”. Oczywiście kwestia gustu. Mój gust w
                      > dużym stopni
                      > > u
                      > > ukształtował PR3 i uważam że robił to z dużym smakiem
                      > i wyczuciem.
                      >
                      > Moj tez. I jestem z tego dumny.
                      >

                      Sympatię do oprawy muzycznej chyba jednak masz nie od PR3 ?


                      > Ja nie. Dore autoreklamy, dzingle itd sa fajne i lubie
                      > je. Gdybym chcial tylko muzyki sluchalbym plyt
                      >

                      Ja nie chcę tylko muzyki. Chcę muzyki dzięki której chciałbym później kupić
                      płytę, chcę żeby audycję miały TREŚĆ, również lubię DOBRE DŻINGLE. Obecnie
                      wszystkie są podobne, zupełnie to się zlewa.


                      > To balonik, to niedzwiedz, zwlaszcza jego smooth jazz, to
                      > ZD3, to Mann, to super mini-reportazyki w trakcie dnia,
                       to klub trojki. Chyba sporo

                      Sporo, a nie wolałbyś by było więcej ?




                      > Jeśli
                      > > tak, to mam nadzieję że będziesz miał niedługo
                      > sposobność do przyznania się do
                      > > błędu i przyłączysz się do JEDYNIE SŁUSZNEGO PROTESTU.
                      > Zapraszamy.
                      >
                      > NIE MA JEDYNIE SLUSZNYCH BEZWZGLEDNIE PROTESTOW! uwierz
                      > na slowo....

                      Żartowałem

                      Miłego...
                      Janusz
                      • t.kubat Re: do Qubata 22.10.02, 15:36
                        > Wizje Eugeniusza Smolara są realizowane już od dwóch lat, i nie jest moją
                        winą
                        > że przebiegało to tak nieudolnie.
                        > Witold Laskowski jest natomiast dyrektorem od ponad roku. Dskonale zdajesz
                        > sobie zapewne sprawę z tego że Kaczkowski został zwolniony z powodu niskiej
                        > słuchalnośći, która wynosiła 5,5. Obecnie 4,48. Fakty.

                        Nie neguje faktow. Ale z punktu widzenia sluchacza zmiany zaczely sie dopiero
                        kilka miesiecy temu. Wiekszosc wtedy uslyszala je na antenie. statystycznego
                        sluchacza nie interesuje posada dyrektora, kiedy ja otrzymal, kiedy stracil


                        . Może problem leży w
                        >
                        > tym że Ty i Twoi znajomi (jak wywnioskowałem z "miłej" konwersacji z re.
                        > Kowalewskim)byliście związani zawodowo z radiem komercyjnym i obecna trujka
                        > przypomina Wam to czym było radio zet kilka lat temu?

                        To fakt. Obecna trojka bardzo przypomina radio zet sprzed 10 lat. Bylo mnostwo
                        dobrej muzyki, godziny slowa na antenie, konkursy historyczne, programy dla
                        dzieci, magazyny ekonomiczne i sportowe itd. Tamto radio bylo dobre ale drogie.
                        Sluchacze nie mogli go utrzymac, tych wybrednych wymagajacych bylo i jest za
                        malo. Ale tamta zetka i dzisiejsza trojka to nadal radia ambitne. przynajmniej
                        dla mnie. To nie fast-food tlko sposob na polaczenie przekazu wartosciowych
                        tresci z atrakcyjna forma. Bez zadecia na elitarnosc i zamykanie sie przed
                        nieco mniej rozwinietym sluchaczem ale i bez taniochy i czystej komercji


                        > Gdyby stajcje komercyjne wyglądały dzisiaj tak jak 5-6 lat temu być może niie
                        > zawracałbyś sobie głowy trujką, miałbyś to czego potrzebujesz gdzie indziej.

                        ale nie ma gdzie indziej. nie ma radia po prostu dobrego, ambitnego i zarazem
                        nienadtego i popularnego, przyjaznego dla sluchaczy a nie nastawiajacego sie na
                        utrzymanie ulubionego towarzystwa wzajemnej adoracji przed odbiornikami. poza
                        zmieniajaca sie trojka

                        > Ktoś jednak zaczął ten wyścig złotych przebojów i innych tego typu mutacji.

                        agora sa

                        Czy
                        >
                        > radio publiczne powinno w tym wyścigu brać udział ? Powiesz że nie bierze,
                        ale
                        > czym jest np. Sobota z POPem jak nie złotymi przebojami dla niepoznaki
                        skrytymi
                        >
                        > za fasadą autorskiej audycji? Obawiam się że takie „potworki” będą
                        > coraz
                        > częstszymi nowościami w ramówce.

                        Radio publiczne nie moze biec w czolowce wyscigu szczurow sluchalnosci. ale nie
                        moze tez kompletnie go olewac. musi znalezc zloty srodek: wazkie tresci w
                        atrakcyjnie formie.


                        > Obecna tonacja wydaje mi się coraz bardziej "ogólnoradiową" nie trójkową. Też
                        > nie przepadam za piosenką francuską, jednak fakt że pojawiała się w PR3
                        > różnorodna muzyka był raczej zaletą niż wadą.

                        dla mnie kompletne rozstrzelenie jakosci i gustu jest minusem a nie plusem.
                        chce wiedziec wlaczajac radio czego moge sie spodziewac a nie natknac sie na
                        glam rocka czy ciezki metal. nawet podobno wysokiej klasy

                        Możliwość wyboru, słuchasz radia
                        > w jakimś konkretnym celu, słuchasz jakiejś audycji albo nie, Trójka nie była
                        > nigdy radiem brzęczącym i myślę że mamy wystarczającą ilość takichrozgłośni.

                        mamy tez PR2 dla naprawde wymagajacych i radio BIS. trojka od poczatku byla ta
                        najbardziej popularna wersja publicznego radia. i tak powinno zostac

                        Tylko widzisz, nie zgadzam się na to żeby
                        >
                        > Twoje były zaspokajane a moje lekceważone.


                        A dlaczego ja mam sie zgodzic na sytuacje odwrotna?


                        >
                        > Sympatię do oprawy muzycznej chyba jednak masz nie od PR3 ?

                        Nie . A Ty skad masz taka dla niej nienawisc?

                        >
                        >
                        > Ja nie chcę tylko muzyki. Chcę muzyki dzięki której chciałbym później kupić
                        > płytę, chcę żeby audycję miały TREŚĆ, również lubię DOBRE DŻINGLE. Obecnie
                        > wszystkie są podobne, zupełnie to się zlewa.

                        Ja wszelkich zmian w trojce nie pragne tu autoryzowac. zmiany to zmiany. moga
                        byc na lepsze, moga na gorsze. wiekszosc autoreklam i dzingli mi odpowiada, sa
                        tez niestety takie amatorskie. Mam nadzieje ze sie naucza

                        >
                        >
                        > > To balonik, to niedzwiedz, zwlaszcza jego smooth jazz, to
                        > > ZD3, to Mann, to super mini-reportazyki w trakcie dnia,
                        >  to klub trojki. Chyba sporo
                        >
                        > Sporo, a nie wolałbyś by było więcej ?
                        >

                        Chcialbym. Takze chcialbym nieograniczonego poczucia szczescia. wiem ze pewne
                        prosby nie wyjda z grona poboznych zyczen i sie tym nie frustruje. ciesze sie
                        tym co mam. Jestem za umiarkowanym postepem i co najwyzej taki moge popierac.
                        Bez szumnych slow, zaklec, ostrych hasel i bicia piany. Czego zycze wielu Twoim
                        kolegom z tej listy. Cieplo jak zawsze pozdrawia qbat

                        ps jak bylo na grzybach
                        • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 22.10.02, 16:04
                          t.kubat napisał:

                          > dla mnie kompletne rozstrzelenie jakosci i gustu jest minusem a nie plusem.
                          > chce wiedziec wlaczajac radio czego moge sie spodziewac a nie natknac sie na
                          > glam rocka czy ciezki metal. nawet podobno wysokiej klasy

                          No widzisz, a ja włączając radio nie chcę natknąć się na głupawe disco czy
                          bezduszny pop - mimo że spece tacy jak Ty twierdzą że to najlepsza muzyka pod
                          śłońcem. Za to metalu, punkrocka czy hardrocka chętnie bym posłuchał.
                          I tu jest problem - ty nie chcąc się na coś natknąć w radiu przeważnie się na
                          to nie "natykasz", ja zaś nie chcąc natknąć się na coś innego "natykam" się na
                          to bez przerwy. Zapewniam Cię, że ludzi takich jak ja jest cała masa, ale oni
                          niestety nie mają radia dla siebie.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: qbat Re: do Qubata IP: *.chello.pl 22.10.02, 19:50
                            >
                            > No widzisz, a ja włączając radio nie chcę natknąć się
                            na głupawe disco czy
                            > bezduszny pop - mimo że spece tacy jak Ty twierdzą że
                            to najlepsza muzyka pod
                            > śłońcem.

                            Klamiesz. twierdze ze ja tak lubie a nie ze to najlepsza
                            muzyka pod sloncem. Ty lubisz co innego i prosze Cie
                            bardzo cen sobie co chcesz tylko nie wtykaj mi w usta
                            niemoich slow

                            Za to metalu, punkrocka czy hardrocka chętnie bym posłuchał.
                            > I tu jest problem - ty nie chcąc się na coś natknąć w
                            radiu przeważnie się na
                            > to nie "natykasz", ja zaś nie chcąc natknąć się na coś
                            innego "natykam" się na
                            > to bez przerwy.

                            Skoro tak cierpisz to sie nie natykaj. Kazde radio
                            posiada guzki z napisem on/off lub wlacz/wylacz. uzyjesz,
                            staniesz sie szczesliwy!

                            Zapewniam Cię, że ludzi takich jak ja jest cała masa, ale
                            oni
                            > niestety nie mają radia dla siebie.

                            Zapewniam Cie, ze gdybys mial racje biznes zabijalby sie,
                            zeby na tym zbic kase. wiec chyba jest Was malo. To nie
                            oznacza, ze jestescie gorsi, ze nie macie racji, ze
                            dreczy Was zly gust. To zonacza po prostu tyle ze dla
                            Was, jak na razie radia tworzyc sie nie oplaca
                            >
                            > Pozdrawiam

                            Pozdrawiam cieplej qbat
                            • Gość: Lesiek Re: do Qubata IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 22.10.02, 20:22
                              Hmm... historia ostatnich zmian w PR3 bynajmniej nie wskazuje, że tworzenie
                              pięćdziesiątej siódmej kopii Radia Zet opłaca się bardziej.
                              Cały problem w tym, że pewni ludzie doszli do przekonania, że istnieje jeden,
                              uniwersalny patent na radio, sprawdzający się zawsze i wszędzie. A jeśli fakty
                              wskazują, że ten patent się nie sprawdza w pewnych przypadkach - to tym gorzej
                              dla faktów.
                              Może Qbat nie śledzi dokładnie historii zmian w PR3, więc uświadamiam go, że:
                              - początkiem zmian było odwołanie dyrektora Kaczkowskiego - co miało miejsce 20
                              czerwca 2000 roku,
                              - pierwsze poważne zmiany w ramówce wprowadzono w listopadzie 2000.
                              Zmiany trwają od _dwóch_ lat, a nie od roku. A to, że jednego dyrektora
                              zastąpił tymczasem drugi dyrektor, nic w ich istocie nie zmieniło. Obaj są z
                              nadania tego samego wiceprezesa i realizują tę samą strategię. Już przez dwa
                              lata. Przy bardzo mizernych efektach komercyjnych, przy kompletnym bałaganie
                              koncepcyjnym.

                              Ile czasu, Twoim zdaniem, tej strategii się jeszcze należy?
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 23.10.02, 11:31
                                Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                                > Hmm... historia ostatnich zmian w PR3 bynajmniej nie wskazuje, że tworzenie
                                > pięćdziesiątej siódmej kopii Radia Zet opłaca się bardziej.

                                nie chodzi o kopie czegokolwiek, nawet dawnej zetki bo jej juz nie ma i nie
                                bedzie! chodzi o radio bardziej popularne niz obecnie, ale o ambicjach wyzszy
                                niz zwykla sluchalnosc. takie laczenie wody z ogniem

                                > Cały problem w tym, że pewni ludzie doszli do przekonania, że istnieje jeden,
                                > uniwersalny patent na radio, sprawdzający się zawsze i wszędzie. A jeśli
                                fakty
                                > wskazują, że ten patent się nie sprawdza w pewnych przypadkach - to tym
                                gorzej
                                > dla faktów.

                                o faktach sie nie dyskutuje. ale przepraszam jakie sa fakty w tym przypadku?

                                > Może Qbat nie śledzi dokładnie historii zmian w PR3, więc uświadamiam go, że:
                                > - początkiem zmian było odwołanie dyrektora Kaczkowskiego - co miało miejsce
                                20
                                >
                                > czerwca 2000 roku,
                                > - pierwsze poważne zmiany w ramówce wprowadzono w listopadzie 2000.
                                > Zmiany trwają od _dwóch_ lat, a nie od roku. A to, że jednego dyrektora
                                > zastąpił tymczasem drugi dyrektor, nic w ich istocie nie zmieniło. Obaj są z
                                > nadania tego samego wiceprezesa i realizują tę samą strategię. Już przez dwa
                                > lata. Przy bardzo mizernych efektach komercyjnych, przy kompletnym bałaganie
                                > koncepcyjnym.

                                Zmiany byly i przed kaczkowskim i za niego itd. ale mnie chodzi o nowy
                                wizerunek trojki ktory konsekwentnie i calosciowo rzadzi na antenie od zaledwie
                                kilku miesiecy. zmiany dyrektorow nie sa wazne, od daty roszad personalnych
                                liczenie nowej ery tez jest bez sensu. wazne jest tylko to co mozna z zewnatrz
                                uslyszec. nowa trojka nie gra od dwoch lat
                                >
                                > Ile czasu, Twoim zdaniem, tej strategii się jeszcze należy?

                                pelen rok od czasu zaistnienia nowej koncepcji na antenie. ostrzegam jednak
                                przed takim cynicznym liczeniem na wywrotke dyrektora witolda. jesli mu sie nie
                                uda to jego nastepca bedzie musial byc jeszcze bardziej bezlitosny i
                                komercyjny, by jednak sluchaczy zdobyc. zeby Wasza radosc nie byla zaraz
                                smiechem przez lzy...

                                pozdrawiam qbat
                                • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 23.10.02, 11:50
                                  Gość portalu: qbat napisał(a):

                                  ostrzegam jednak
                                  > przed takim cynicznym liczeniem na wywrotke dyrektora witolda. jesli mu sie
                                  nie uda to jego nastepca bedzie musial byc jeszcze bardziej bezlitosny i
                                  komercyjny, by jednak sluchaczy zdobyc. zeby Wasza radosc nie byla zaraz
                                  smiechem przez lzy...
                                  >
                                  > pozdrawiam qbat

                                  Ale zdajesz sobie sprawę, że to będzie oznaczało pozbycie się większości
                                  zasłuzonych prezenterów muzycznych jak Kaczkowski, Mann, Kosiński, Niedźwiecki?
                                  Już teraz z trudem wytrzymują. Nie wyobrażam sobie stacji bardziej komercyjnej
                                  od obecnej trójki z ich udziałem. Jeśli bez tych ludzi będzie się to wciąż
                                  nazywało Trójka, to idę o zakład ze o sytuacji w tej stacji zrobi się naprawdę
                                  głośno a protesty przybiorą na sile.
                                  • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 23.10.02, 11:57
                                    > Ale zdajesz sobie sprawę, że to będzie oznaczało pozbycie się większości
                                    > zasłuzonych prezenterów muzycznych jak Kaczkowski, Mann, Kosiński,
                                    Niedźwiecki?
                                    > Już teraz z trudem wytrzymują. Nie wyobrażam sobie stacji bardziej
                                    komercyjnej
                                    > od obecnej trójki z ich udziałem. Jeśli bez tych ludzi będzie się to wciąż
                                    > nazywało Trójka, to idę o zakład ze o sytuacji w tej stacji zrobi się
                                    naprawdę
                                    > głośno a protesty przybiorą na sile.

                                    protesty nic nie dadza. nigdy nie daja. a nazywac sie to moze jeszcze zupelnie
                                    inaczej jak na przyklad w austrii publiczne Hit-Radio 3. Ladnie brzmi? tak wiec
                                    prosze zauwazyc ze w obecnej sytuacji witold l. jednak nie jest jaskrawo
                                    czarnym charakterem i ze moze jemu tez cos mozna zawdzieczac. na przyklad
                                    resztki ale jednak dawnej Trojki...

                                    qbat
                                    • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 23.10.02, 12:13
                                      Gość portalu: qbat napisał(a):

                                      > > Ale zdajesz sobie sprawę, że to będzie oznaczało pozbycie się większości
                                      > > zasłuzonych prezenterów muzycznych jak Kaczkowski, Mann, Kosiński,
                                      > Niedźwiecki?
                                      > > Już teraz z trudem wytrzymują. Nie wyobrażam sobie stacji bardziej
                                      > komercyjnej
                                      > > od obecnej trójki z ich udziałem. Jeśli bez tych ludzi będzie się to wciąż
                                      >
                                      > > nazywało Trójka, to idę o zakład ze o sytuacji w tej stacji zrobi się
                                      > naprawdę
                                      > > głośno a protesty przybiorą na sile.
                                      >
                                      > protesty nic nie dadza. nigdy nie daja. a nazywac sie to moze jeszcze
                                      zupelnie
                                      > inaczej jak na przyklad w austrii publiczne Hit-Radio 3. Ladnie brzmi? tak
                                      wiec
                                      >
                                      > prosze zauwazyc ze w obecnej sytuacji witold l. jednak nie jest jaskrawo
                                      > czarnym charakterem i ze moze jemu tez cos mozna zawdzieczac. na przyklad
                                      > resztki ale jednak dawnej Trojki...
                                      >
                                      > qbat

                                      Nie no, zgadzam się że mogłoby byś jeszcze gorzej (dla mnie) niż jest teraz. W
                                      obecnej trójce jest obecnych dużo elementów starej Trójki. Natomiast co do
                                      oceny wpływu protestów ... nie byłbym taki pewny. Zresztą ja już tu kiedyś na
                                      tym forum ostrzegałem że po odejściu ekipy pana Laskowskiego moze przyjśc ekipa
                                      która "napsuje" jeszcze bardziej. A tu wszyscy się cieszą ze spadku
                                      słuchalności i juz zacierają ręcę że niedługo pan L. zostanie odwołany i wróci
                                      stara Trójka. A tak wcale być nie musi.

                                      pozdrawiam, As
                                • Gość: Jureek Re: do Qubata IP: 62.8.156.* 23.10.02, 12:24
                                  Gość portalu: qbat napisał(a):

                                  > pelen rok od czasu zaistnienia nowej koncepcji na antenie. ostrzegam jednak
                                  > przed takim cynicznym liczeniem na wywrotke dyrektora witolda. jesli mu sie nie
                                  >
                                  > uda to jego nastepca bedzie musial byc jeszcze bardziej bezlitosny i
                                  > komercyjny, by jednak sluchaczy zdobyc. zeby Wasza radosc nie byla zaraz
                                  > smiechem przez lzy...

                                  Bardzo to doktrynerskie podejście. Ktoś sobie wymyślił, że komercjalizacja to jedyna droga na zdobycie słuchaczy i nie widzi żadnych innych sposobów. Co z tego, że nie sprawdza się to w praktyce, że słuchacze nie pasują do doktryny? Jeśli odchodzą, to jeszcze dalej komercjalizować, aż wreszcie wychowamy słuchacza zachowującego się tak, jakbyśmy chcieli? W normalnym nastawionym na zysk przedsiębiorstwie, jeśli jakaś nowa strategia zamiast zysków przynosi straty, to nie ciągnie się dalej takiej samej strategii zwiększając nakłady i straty, tylko albo próbuje się czegoś innego, albo wraca do starej, wypróbowanej strategii.
                                  Gdyby rzeczywiście stało się tak, jak to czarno prorokujesz, przypominałoby to działanie lekarza, który przepisuje pacjentowi jakiś antybiotyk (bo tak wyczytał w mądrych teoretycznych księgach, no i innym pacjentom pomogło), a gdy widzi, że pacjent dostaje wysypki a jego stan zdrowia nie polepsza się, to aplikuje podwójną dawkę tego samego lekarstwa bo innych nie zna.
                                  Pozdrawiam
                                  Jurek
                                  • Gość: Lesiek Re: do Qubata IP: 195.205.139.* 23.10.02, 13:47
                                    Widzę, że użyliśmy tego samego porównania :). Może to będzie dla Ciebie
                                    argumentem uzasadniającym twierdzenie, że naprawdę nie umawiamy się pisząc na
                                    tym forum :).
                                    • Gość: Jureek Re: do Qubata IP: 62.8.156.* 23.10.02, 13:54
                                      Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                                      > Widzę, że użyliśmy tego samego porównania :). Może to będzie dla Ciebie
                                      > argumentem uzasadniającym twierdzenie, że naprawdę nie umawiamy się pisząc na
                                      > tym forum :).

                                      Oj, pamiętliwy jesteś :)
                                      Rzeczywiście, wyrażałem kiedyś takie podejrzenia, że obrońcy starej Trójki działają na tym forum drużynowo. Teraz już nie mam takich podejrzeń. Nie zawsze pierwsze wrażenie jest prawdziwe.
                                      Pozdrawiam
                                      Jurek
                                  • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 23.10.02, 15:14
                                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                    > Bardzo to doktrynerskie podejście. Ktoś sobie wymyślił, że komercjalizacja to
                                    j
                                    > edyna droga na zdobycie słuchaczy i nie widzi żadnych innych sposobów.

                                    znasz jakies lepsze? moze wysylanie prosb? prosze slcuhajcie trojki, bo warto,
                                    naprawde.... trzeba sie dopasowac do potencjalnych sluchaczy i mysle ze to sie
                                    w trojce dzieje. dopasowywanie sluchaczy do radia jeszcze sie w praktyce nie
                                    sprawdzilo

                                    Co z teg
                                    > o, że nie sprawdza się to w praktyce, że słuchacze nie pasują do doktryny?

                                    za rok sie okaze po czyjej stronie jest prawda i zmieni sie doktryne

                                    Jeśl
                                    > i odchodzą, to jeszcze dalej komercjalizować, aż wreszcie wychowamy słuchacza
                                    z
                                    > achowującego się tak, jakbyśmy chcieli? W normalnym nastawionym na zysk
                                    przedsi
                                    > ębiorstwie, jeśli jakaś nowa strategia zamiast zysków przynosi straty, to nie
                                    c
                                    > iągnie się dalej takiej samej strategii zwiększając nakłady i straty, tylko
                                    alb
                                    > o próbuje się czegoś innego, albo wraca do starej, wypróbowanej strategii.

                                    w jakim przedsiebiorstwie pracujesz skoro masz takie doswiadczenia? kto po
                                    pierwszych , zapewne przewidywanych w biznespalnie trudnosciach mowi a nie, nie
                                    maielm racji, chyba to byl blad, wchodzimy z powrotem do tej samej rzeki....

                                    > Gdyby rzeczywiście stało się tak, jak to czarno prorokujesz, przypominałoby
                                    to
                                    > działanie lekarza, który przepisuje pacjentowi jakiś antybiotyk (bo tak
                                    wyczyta
                                    > ł w mądrych teoretycznych księgach, no i innym pacjentom pomogło), a gdy
                                    widzi,
                                    > że pacjent dostaje wysypki a jego stan zdrowia nie polepsza się, to aplikuje
                                    p
                                    > odwójną dawkę tego samego lekarstwa bo innych nie zna.

                                    ja prorokuje jak bedzie a nie mwoie czy to bedzie skuteczne i czy ma sens.

                                    > Pozdrawiam
                                    > Jurek
                                    pozdrowienia qbat
                                • Gość: Lesiek Re: do Qubata IP: 195.205.139.* 23.10.02, 12:55
                                  Gość portalu: qbat napisał(a):

                                  > o faktach sie nie dyskutuje. ale przepraszam jakie sa fakty w tym przypadku?

                                  Fakty są takie, że strategia realizowana od _dwóch_ lat w Trójce przynosi
                                  spadek słuchalności i przychodów.

                                  > Zmiany byly i przed kaczkowskim i za niego itd. ale mnie chodzi o nowy
                                  > wizerunek trojki ktory konsekwentnie i calosciowo rzadzi na antenie od
                                  >zaledwie kilku miesiecy. zmiany dyrektorow nie sa wazne, od daty roszad
                                  >personalnych liczenie nowej ery tez jest bez sensu. wazne jest tylko to co
                                  >mozna z zewnatrz uslyszec. nowa trojka nie gra od dwoch lat

                                  W paśmie tygodniowym obecna ramówka "dzienna" (od 6 do 21) bez istotnych zmian
                                  funkcjonuje od półtora roku. To, że dyrektor Laskowski zapowiedział, że
                                  historia zmian w Trójce zaczęła się w kwietniu 2002, a Ty w to uwierzyłeś, to
                                  już jest Wasz problem. Przekształcanie Trójki w "radio mile towarzyszące
                                  słuchaczowi" i rugowanie wartościowych pozycji zaczęło się już dużo wcześniej,
                                  a dokładnie zaraz po odwołaniu Kaczkowskiego (polecam artykuł z "Polityki" z
                                  tego okresu, który jeszcze jest dostępny na Tajniaku, polecam też wywiady z
                                  ówczesnym wiceprezesem Smolarem i dyrektorem Olszańskim z tego czasu). Służę
                                  też porównaniem ramówek z wiosny 2000, z początku 2002 i obecnej.

                                  > > Ile czasu, Twoim zdaniem, tej strategii się jeszcze należy?
                                  >
                                  > pelen rok od czasu zaistnienia nowej koncepcji na antenie.

                                  Hmm... to minęło gdzieś w maju 2002 :).

                                  >ostrzegam jednak
                                  > przed takim cynicznym liczeniem na wywrotke dyrektora witolda. jesli mu sie
                                  >nie uda to jego nastepca bedzie musial byc jeszcze bardziej bezlitosny i
                                  > komercyjny, by jednak sluchaczy zdobyc. zeby Wasza radosc nie byla zaraz
                                  > smiechem przez lzy...

                                  Ja tam Trujki Laskowskiego i tak prawie już nie słucham.
                                  Natomiast liczę, że PR3 zamiast znachora, który zna tylko jedno lekarstwo, a
                                  jedyną metodą leczenia jest aplikowanie coraz większych dawek mimo tego, że
                                  widać wyraźnie, że lekarstwo pacjentowi szkodzi (a mniej więcej taką kurację
                                  zasugerowałeś powyżej), dostanie prawdziwego, znającego się na swoim fachu
                                  lekarza.
                                  Być może to nadmierny optymizm, ale przewodniczący Rady Nadzorczej Radia już
                                  dawał do zrozumienia, że jeśli Laskowski się nie wykaże wynikami, to czas nie
                                  tylko zmienić dyrektora, ale i zweryfikować obecną strategię wobec PR3. Oby
                                  dotrzymał słowa.

                                  Pozdrawiam
                                  Lesiek

                                  • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 23.10.02, 15:22
                                    > W paśmie tygodniowym obecna ramówka "dzienna" (od 6 do 21) bez istotnych
                                    zmian
                                    > funkcjonuje od półtora roku. To, że dyrektor Laskowski zapowiedział, że
                                    > historia zmian w Trójce zaczęła się w kwietniu 2002, a Ty w to uwierzyłeś, to
                                    > już jest Wasz problem.

                                    nie ma nas, jestem ja, po prostu ja. po drugie dla mnie dowodem nie sa artykuly
                                    z polityki i ksztalty ramowki widziane Twoimi oczami tylko dzingle: trojka
                                    Twoje pierwsze radio na antenie, wyrugowanie wszytskiego co elitarne na weekend
                                    i wieczor, radio towarzyszace a nie przegadane do 18.00 Zmiany jakie uslyszy
                                    kazdy a nie tylko sluchacz kultowy. i wiecej sie o to klocici nie zamierzam,
                                    ale to Ty negujesz fakty w imie ideologii jaka wyznajesz


                                    > > > Ile czasu, Twoim zdaniem, tej strategii się jeszcze należy?
                                    > >
                                    > > pelen rok od czasu zaistnienia nowej koncepcji na antenie.
                                    >
                                    > Hmm... to minęło gdzieś w maju 2002 :).
                                    minie wiosna przyszlego roku:)))


                                    > Ja tam Trujki Laskowskiego i tak prawie już nie słucham.

                                    to o czym my tu piszemy? o waszych fantasmagoriach? o zalu po rozlanym mleku?

                                    > Natomiast liczę, że PR3 zamiast znachora, który zna tylko jedno lekarstwo, a
                                    > jedyną metodą leczenia jest aplikowanie coraz większych dawek mimo tego, że
                                    > widać wyraźnie, że lekarstwo pacjentowi szkodzi (a mniej więcej taką kurację
                                    > zasugerowałeś powyżej), dostanie prawdziwego, znającego się na swoim fachu
                                    > lekarza.

                                    ja niczego nie sugerowalem tylko wieszczylem...

                                    > Być może to nadmierny optymizm, ale przewodniczący Rady Nadzorczej Radia już
                                    > dawał do zrozumienia, że jeśli Laskowski się nie wykaże wynikami, to czas nie
                                    > tylko zmienić dyrektora, ale i zweryfikować obecną strategię wobec PR3. Oby
                                    > dotrzymał słowa.

                                    he, he - uwierz politykom, he, he

                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    > Lesiek
                                    >
                                    pozdrawiam zawsze 2 razy mocniej! qbat
                                    • Gość: Lesiek Re: do Qubata IP: 195.205.139.* 24.10.02, 08:14
                                      Gość portalu: qbat napisał(a):

                                      > nie ma nas, jestem ja, po prostu ja. po drugie dla mnie dowodem nie sa
                                      artykuly z polityki i ksztalty ramowki widziane Twoimi oczami

                                      Wydaje mi się, że taki a nie inny kształt ramówki jest faktem _obiektywnym_.

                                      >tylko dzingle: trojka Twoje pierwsze radio na antenie,
                                      Zgoda, dżingle to akurat pomysł Laskowskiego.

                                      >wyrugowanie wszytskiego co elitarne na weekend

                                      Ok. Jakie to "elitarne" pozycje były w paśmie dziennym między czerwcem 2001 a
                                      kwietniem 2002?

                                      > i wieczor, radio towarzyszace a nie przegadane do 18.00 Zmiany jakie uslyszy
                                      > kazdy a nie tylko sluchacz kultowy. i wiecej sie o to klocici nie zamierzam,
                                      > ale to Ty negujesz fakty w imie ideologii jaka wyznajesz

                                      Nie. Sądzę, że Tobie po prostu te fakty są mało znane. Ponawiam więc pytanie:
                                      jakie to "elitarne" pozycje były w paśmie dziennym (6-21) między lipcem 2001 a
                                      kwietniem 2002? I jakie zmiany wprowadził w dziennej ramówce Laskowski?

                                      > > Ja tam Trujki Laskowskiego i tak prawie już nie słucham.
                                      >
                                      > to o czym my tu piszemy? o waszych fantasmagoriach? o zalu po rozlanym mleku?

                                      O Programie Trzecim Polskiego Radia.

                                      Pozdrawiam
                                      Lesiek



                            • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 22.10.02, 20:41
                              Gość portalu: qbat napisał(a):

                              > >
                              > > No widzisz, a ja włączając radio nie chcę natknąć się
                              > na głupawe disco czy
                              > > bezduszny pop - mimo że spece tacy jak Ty twierdzą że
                              > to najlepsza muzyka pod
                              > > śłońcem.
                              >
                              > Klamiesz. twierdze ze ja tak lubie a nie ze to najlepsza
                              > muzyka pod sloncem. Ty lubisz co innego i prosze Cie
                              > bardzo cen sobie co chcesz tylko nie wtykaj mi w usta
                              > niemoich slow

                              Przepraszam, poniosły mnie emocje.

                              > Za to metalu, punkrocka czy hardrocka chętnie bym posłuchał.
                              > > I tu jest problem - ty nie chcąc się na coś natknąć w
                              > radiu przeważnie się na
                              > > to nie "natykasz", ja zaś nie chcąc natknąć się na coś
                              > innego "natykam" się na
                              > > to bez przerwy.

                              > Skoro tak cierpisz to sie nie natykaj. Kazde radio
                              > posiada guzki z napisem on/off lub wlacz/wylacz. uzyjesz,
                              > staniesz sie szczesliwy!

                              No i tak właśnie robię, ale przyznasz, że mam prawo zazdrościć ludziom którzy
                              znajdują w radiu muzykę którą lubią. Jeśli chodzi o Trójkę to mogłem tam
                              znaleźc wszystkie gatunki muzyczne które mnie ineteresują a dodam że wcale
                              ortodoksem nie jestem i nawet dobrym popem nie pogardzę, o ile nie gra się go
                              24 hrs na dobę.

                              > Zapewniam Cię, że ludzi takich jak ja jest cała masa, ale
                              > oni
                              > > niestety nie mają radia dla siebie.
                              >
                              > Zapewniam Cie, ze gdybys mial racje biznes zabijalby sie,
                              > zeby na tym zbic kase. wiec chyba jest Was malo. To nie
                              > oznacza, ze jestescie gorsi, ze nie macie racji, ze
                              > dreczy Was zly gust. To zonacza po prostu tyle ze dla
                              > Was, jak na razie radia tworzyc sie nie oplaca
                              > >
                              > > Pozdrawiam
                              >
                              > Pozdrawiam cieplej qbat

                              No i właśnie w tym tkwi sedno problemu. Może ja jestem jakiś nienormalny, może
                              obracam sie w złym śreodowisku ale wśród moich znajomych mniej więcej połowę
                              stanowia ludzie słuchający popu, a połówę róznych odmian rocka - w tym też tego
                              cięższego. Z tym że jedna połowa znajduje w radiu to co lubi a ta druga nie
                              znajduje, i ciągle z tego powodu marudzi.
                              Piszesz że takich ludzi jest mało. No dobra, ale weźmy np. taki przystanek
                              Woodstock. Przyznasz że to impreza znana w całym kraju, o dużej renomie, i nie
                              mam wątpliwosci że gromadzące baaardzo dużą publiczność. Ale założę się, że
                              ludzie ci nie znajdują w radiu tego, co by chcieli. Sam kiedyś słyszałem
                              entuzjastyczną relację z tej imprezy w RMF. Mówili, że udana, że "święto
                              młodzieży" i tym podobne komunały. Ale muzyki tam granej już by nie puścili.

                              Inny przykład. Tak się składa że mieszkam w Łodzi, i bywam w pubach które jak
                              pewnie wiesz są naprawdę oblegane. Słyszę jaką muzykę tam się gra, i wiem, że
                              muzyki takiej w radiu nie znajdę. Więc według Twojej logiki - bywalcy pubów są
                              mniejszością, i dla nich robić się nic nie opłaca. To czemu Łódź słynie z tych
                              miejsc w całym kraju?
                              No i wreszcie piszesz że radia dla takich ludzi robić sie nie opłaca. Skoro
                              jesteś w tej branży, tak więc przypuszczam że wiesz co piszesz. Ale jakoś
                              ciężko mi się przekonać ... a próbował ktoś robić takie radio? Wiem np. że 5
                              lat temu RMF było inną stacją niż dziś, a i muzykę grało też inną. Czyli co,
                              wtedy się opłacało a dzisiaj nie? Co się takiego zmieniło przez te 5 lat, że
                              dziś jest inaczej? Chętnie sie dowiem.

                              Przykład z TV - Polsat wypieprzył programy discopolowe. Czemu, jak to, przecież
                              to taka popularna muzyka. Widocznie uznał że warto trafić ze swoją ofertą do
                              innych odbiorców których taka muzyka odrzucała od stacji, i to być może
                              odbiorców lepiej zarabiających, co być może zwiekszy atrakcyjność tej stacji w
                              oczach reklamodawców. Warto zauważyć, że ludzie interesującymi się lepszej
                              jakości produktem medialnym, stojącym na wyższym poziomie często mają wyższy
                              status materialny i dlatego są lepszym "kąskiem" dla reklamodawców - chyba że
                              się mylę ??

                              Dodam jeszcze, że czytam Twoje posty z uwagą i sądzę, że całkiem przekonywująco
                              argumentujesz swoje racje, i bywa nawet że się z Toba zgadzam, także tu nie
                              chodzi o jakąś walkę forumową.

                              Pozdrawiam - tym razem Ciepło !
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 23.10.02, 11:53
                                Gość portalu: As
                                > No i tak właśnie robię, ale przyznasz, że mam prawo zazdrościć ludziom którzy
                                > znajdują w radiu muzykę którą lubią. Jeśli chodzi o Trójkę to mogłem tam
                                > znaleźc wszystkie gatunki muzyczne które mnie ineteresują a dodam że wcale
                                > ortodoksem nie jestem i nawet dobrym popem nie pogardzę, o ile nie gra się go
                                > 24 hrs na dobę.

                                rozumiem Twoj bol. ale nie daje on Ci prawa do przeklaman, bicia w dzwony i
                                dorabiania wielkiej ideologii do tego ze jakas grupa ludzi zostala bez swojej
                                stacji. to przykre, wiem, ale zycie bywa przykre i trzeba to brac po mesku.

                                nurzac sie w skargach jest rzecza niewiescia, mezom przystoi w milczeniu sie
                                zbroic....

                                > No i właśnie w tym tkwi sedno problemu. Może ja jestem jakiś nienormalny,
                                może
                                > obracam sie w złym śreodowisku ale wśród moich znajomych mniej więcej połowę
                                > stanowia ludzie słuchający popu, a połówę róznych odmian rocka - w tym też
                                tego
                                >
                                > cięższego. Z tym że jedna połowa znajduje w radiu to co lubi a ta druga nie
                                > znajduje, i ciągle z tego powodu marudzi.

                                ale nie uogolniaj takich hipotez na caly kraj. nie masz podstaw

                                > Piszesz że takich ludzi jest mało. No dobra, ale weźmy np. taki przystanek
                                > Woodstock. Przyznasz że to impreza znana w całym kraju, o dużej renomie, i
                                nie
                                > mam wątpliwosci że gromadzące baaardzo dużą publiczność. Ale założę się, że
                                > ludzie ci nie znajdują w radiu tego, co by chcieli. Sam kiedyś słyszałem
                                > entuzjastyczną relację z tej imprezy w RMF. Mówili, że udana, że "święto
                                > młodzieży" i tym podobne komunały. Ale muzyki tam granej już by nie puścili.
                                >

                                nie pisze ze Was jest malo. pisze, ze za malo i ze zbyt chudymi portfelami by
                                moc stworzyc i utrzymac dla Was radio komercyjne. a w publicznym mozecie liczyc
                                tylko na jakies male okienko, bo grup sympatykow roznego rodzaju muzyki jest za
                                wiele w porownaniu z czasem antenowym i wizerunkiem np trojki

                                > Inny przykład. Tak się składa że mieszkam w Łodzi, i bywam w pubach które jak
                                > pewnie wiesz są naprawdę oblegane. Słyszę jaką muzykę tam się gra, i wiem, że
                                > muzyki takiej w radiu nie znajdę. Więc według Twojej logiki - bywalcy pubów

                                > mniejszością, i dla nich robić się nic nie opłaca. To czemu Łódź słynie z
                                tych
                                > miejsc w całym kraju?

                                lodz slynie tez z balut, hip-hopu, menelstwa, ptaka i widzewa. na stadionach sa
                                tlumy, na bazarach w tuszynie i okolicach, w blokowiskach zyje mnostwo osob,
                                ktore do pubow nie pojda bo ich nie stac. Kazdemy dac jego trojke? Nie? To
                                dlaczego Tobie i Twoim kolegom?

                                > No i wreszcie piszesz że radia dla takich ludzi robić sie nie opłaca. Skoro
                                > jesteś w tej branży, tak więc przypuszczam że wiesz co piszesz. Ale jakoś
                                > ciężko mi się przekonać ... a próbował ktoś robić takie radio?

                                radiostacja - komercyjnie eksperyment straszliwie nieudany. a moze sie myle?
                                moze wroci pawel s. i pokaze ze jego koncepcje nie sa mrzonka. czego szczerze
                                Mu i ludziom radia w ogole zycze. aczkolwiek bardziej niz watpie w ten
                                sukces...

                                Wiem np. że 5
                                > lat temu RMF było inną stacją niż dziś, a i muzykę grało też inną. Czyli co,
                                > wtedy się opłacało a dzisiaj nie? Co się takiego zmieniło przez te 5 lat, że
                                > dziś jest inaczej? Chętnie sie dowiem.

                                Radia musza zarabiac. Komercyjne czyli np takie jak RMF. Zarabiaja na
                                reklamach. reklamy najdrozsze i w najwiekszych ilosciach nadaje sie do
                                forsiastych i ponadprzecietnych wyksztalceniem i funkcja. Oni chca dokladnie
                                tego, co serwuje im Zet, RMF i Pogoda, albo prawie wylacznie tego. Gdyby RMF
                                zostal przy swoim starym stylu sluchaliby go glownie gowniarze z malym
                                kieszonkowym, gdyby zetka utrzymala swoj dawny styl dzis bylaby radiem
                                biedniejacej inteligencji typu nauczycielki, bibliotekarki, ambitniejsze pani z
                                poczty. Bylyby bez kasy, dobrych ludzi i jakiejkolwiek przyszlosci

                                >
                                > Przykład z TV - Polsat wypieprzył programy discopolowe. Czemu, jak to,
                                przecież
                                >
                                > to taka popularna muzyka. Widocznie uznał że warto trafić ze swoją ofertą do
                                > innych odbiorców których taka muzyka odrzucała od stacji, i to być może
                                > odbiorców lepiej zarabiających, co być może zwiekszy atrakcyjność tej stacji
                                w
                                > oczach reklamodawców. Warto zauważyć, że ludzie interesującymi się lepszej
                                > jakości produktem medialnym, stojącym na wyższym poziomie często mają wyższy
                                > status materialny i dlatego są lepszym "kąskiem" dla reklamodawców - chyba że
                                > się mylę ??

                                o dokladnie tak! Polsat przerzuca sie na ten sam target, ktory maja od lat zet,
                                rmf i tvn. ale ludzisz sie, jesli myslisz ze Ci lepsi odbiorcy sa na tyle lepsi
                                ze zaakceptuja kazdy rodzaj muzyki porzekladane jeden po drugim i glosy
                                zapatrzonych w siebie blednacych dawnych gwiazd rozplywajacych sie nad 7
                                utworem z 9 plyt artystki estrady i czym sie rozni od 5 piosenki z 4 plyty.

                                > Dodam jeszcze, że czytam Twoje posty z uwagą i sądzę, że całkiem
                                przekonywująco
                                >
                                > argumentujesz swoje racje, i bywa nawet że się z Toba zgadzam, także tu nie
                                > chodzi o jakąś walkę forumową.
                                >
                                > Pozdrawiam - tym razem Ciepło !

                                dziekuje i polecam sie na przyszlosc. podkreslam ze nie jestem zaslepionym
                                nowa trojka fanem ale czlowiekiem probujacym rozwazac czyjes motywacje i
                                problemy a nie tylko rzucac miesem, obrazac i walczyc.

                                pozdrawiam jeszcze cieplej qbat
                        • Gość: Janusz Re: do Qubata IP: proxy / 10.40.1.* 23.10.02, 14:27
                          > ps jak bylo na grzybach

                          Znakomicie, gdyby jeszcze były grzyby...:)))
                          Ale las jesienią jest piękny.
                        • Gość: Janusz Re: do Qubata IP: proxy / 10.30.1.* 24.10.02, 08:48
                          ))Wizje Eugeniusza Smolara są realizowane już od dwóch lat, i nie jest moją
                          ))winą
                          ) )że przebiegało to tak nieudolnie.
                          ) )Witold Laskowski jest natomiast dyrektorem od ponad roku. Dskonale zdajesz
                          ) )sobie zapewne sprawę z tego że Kaczkowski został zwolniony z powodu niskiej
                          ) )słuchalnośći, która wynosiła 5,5. Obecnie 4,48. Fakty.

                          )Nie neguje faktow. Ale z punktu widzenia sluchacza zmiany zaczely sie dopiero
                          )kilka miesiecy temu. Wiekszosc wtedy uslyszala je na antenie. statystycznego
                          )sluchacza nie interesuje posada dyrektora, kiedy ja otrzymal, kiedy stracil


                          Nie masz racji. Po raz pierwszy ramówka podobna do obecnej pojawiła się w
                          wakacje 2001. Nazywało się to Słoneczna Trójka a później Studio Trójki i
                          pokrywało się mniej więcej z obecnym trzecim śniadaniem i orzechem . A
                          wszystkie rozgłośnie największe audytorium mają od rana do popołudnia czyli
                          wtedy gdy ludzie są w pracy. Wieczorem jak Ci wiadomo społeczeństwo ogląda TV.
                          Konstrukcja tych programów była bardzo zbliżona do obecnych: muzyka plus
                          krótkie formy .Od kilku miesicy obowiązuje obecne nazewnictwo, dżingle. Jednak
                          ramówka dzienna jest bardzo zbliżona do tej którą wprowadził Olszański..




                          )To fakt. Obecna trojka bardzo przypomina radio zet sprzed 10 lat. Bylo mnostwo
                          )dobrej muzyki, godziny slowa na antenie, konkursy historyczne, programy dla
                          )dzieci, magazyny ekonomiczne i sportowe itd. Tamto radio bylo dobre ale
                          drogie.
                          )Sluchacze nie mogli go utrzymac, tych wybrednych wymagajacych bylo i jest za
                          )malo.

                          Zetka i RMF w czasach o których piszesz miały słabą słuchalność ?
                          Nie wiem ile kosztuje utrzymanie radia, jakie są koszty emisji, sprzętu i jak
                          to się ma do kosztów ludzkich że się tak wyrażę. Nie wydaje mi się jednak żeby
                          godzina plejlisty była na tyle droższa od godziny „gadania” żeby radia Zet nie
                          było na to stać. A ile kosztuje konkurs historyczny ? Magazyny ekonomiczne Cię
                          nudzą, o ile pamiętam, a magazyn sportowy w 3 również został zlikwidowany. I
                          tego mi również żal.



                          )Ale tamta zetka i dzisiejsza trojka to nadal radia ambitne. przynajmniej
                          )dla mnie. To nie fast-food tlko sposob na polaczenie przekazu wartosciowych
                          )tresci z atrakcyjna forma. Bez zadecia na elitarnosc i zamykanie sie przed
                          )nieco mniej rozwinietym sluchaczem ale i bez taniochy i czystej komercji

                          Co to znaczy „zadęcie na elitarność” ? Używasz zwrotów których nijak nie mogę
                          dostosować do sytuacji którą znam. Piszesz o nas „kultowi słuchacze”. Co to
                          znaczy ? Obelga czy komplement ? Trójka nie zamykała się na „mniej
                          rozwiniętych słuchaczy”, jak byłeś łaskaw zauważyć, Trójka tych słuchaczy
                          rozwijała. Nie twierdzę że nie rozwijały słuchaczy „dawne stacje komercyjne” na
                          pewno tak było, tylko Trójka zawsze stawiała poprzeczkę wyżej i stąd może
                          przeświadczenie o „zadętym elitaryźmie”.


                          )) Gdyby stajcje komercyjne wyglądały dzisiaj tak jak 5-6 lat temu być może
                          niie
                          )) zawracałbyś sobie głowy trujką, miałbyś to czego potrzebujesz gdzie indziej.

                          )ale nie ma gdzie indziej. nie ma radia po prostu dobrego, ambitnego i zarazem
                          )nienadtego i popularnego, przyjaznego dla sluchaczy a nie nastawiajacego sie
                          na
                          )utrzymanie ulubionego towarzystwa wzajemnej adoracji przed odbiornikami. poza
                          )zmieniajaca sie trojka


                          Odnoszę wrażenie że obecni obrońcy nowej Trójki to takie towarzystwo wzajemnej
                          adoracji składające się z niespełnionych zawodowo byłych pracowników stacji
                          komercyjnych. Bo wszędzie gdzie się informacje n.t. nowej 3 i gdzie można je
                          skomentować komentarze są jednoznaczne. Wyjątkiem jest pl.rec.radio gdzie
                          zdania są podzielone. Ale tam wypowiada się wielu fachowców co jakby
                          potwierdzało moją tezę.


                          )Radio publiczne nie moze biec w czolowce wyscigu szczurow sluchalnosci. ale
                          nie
                          )moze tez kompletnie go olewac. musi znalezc zloty srodek: wazkie tresci w
                          )atrakcyjnie formie.

                          Ale mi chodzi o to że coraz częściej w 3 treść nie różni się o tej ze stacji
                          komercyjnych za to forma udaje audycje autorskie, czyli sposób prezentowana
                          muzyki skreślony przez komercyjne stacje jako przestarzały. Zauważ, Sobota z
                          POPem – niby autorska audycja i to jest jedyne nawiązanie do dawnej 3, treść
                          komrecyjna do bólu. Muzyczna Poczta – forma (poza dżinglami) identyczna jak
                          kiedyś, treść zupełnie inna. Jest zupełnie odwrotnie niż usiłujesz to
                          przedstawić. Oczywiście nie możemy pogodzić się z obecną formą, jednak
                          najbardziej brak nam właśnie treści.


                          ) )Obecna tonacja wydaje mi się coraz bardziej "ogólnoradiową" nie trójkową.
                          Też
                          ) )nie przepadam za piosenką francuską, jednak fakt że pojawiała się w PR3
                          ) )różnorodna muzyka był raczej zaletą niż wadą.

                          )dla mnie kompletne rozstrzelenie jakosci i gustu jest minusem a nie plusem.
                          )chce wiedziec wlaczajac radio czego moge sie spodziewac a nie natknac sie na
                          )glam rocka czy ciezki metal. nawet podobno wysokiej klasy

                          To „podobno” jest nie na miejscu. To nie wstyd nie rozumieć danej muzyki,
                          natomiast pogardliwy ton, to już nie jest ładne zachowanie. Gatunków muzyki
                          jest wiele, tyleż samo gustów muzycznych. Mimo iż przeżycia jakie dostarcza nam
                          muzyka są czysto subiektywne, jesteśmy w stanie spróbować w miarę obiektywnie
                          ocenić wartości artystyczne danego gatunku, a będąc jego znawcą wykonawcy. Dla
                          wielu osób jazz czy muzyka poważna są nieprzyswajalne, jednak nie powiedzą że
                          to głupia muzyka choćby z obawy przed ośmieszeniem się. I tak samo, starając
                          się być obiektywnymi możemy stwierdzić że disco polo czy ich troje to najgorsza
                          tandeta. Podobnie sprawa ma się z większością rodzimych i zagranicznych
                          gwiazdek pop. „Artyści” bez własnej osobowości twórczej którzy nigdy nie
                          napisali piosenki, którzy często nie umieją śpiewać mimo to stają się
                          gwiazdami. Sztaby fachowców kreują karierę w najdrobniejszych szczegółach, od A
                          do Z. Taka sztuczna gwiazdka następnie wydaje płytę i dzięki stacjom radiowym
                          które mają różne układy z wytwórniami, nalepiają swoje naklejki na płytach,
                          promują tą „twórczość” do bólu, staje się popularna, sprzedaje dużo płyt i
                          wszyscy są szczęśliwi. Dlaczego o tym piszę ? Dlatego że 3 powoli zaczyna się
                          wpisywać w ten schemat a tendencja zmian wskazuje go jednoznacznie.
                          I jak w tym wszystkim znajduje się rynek radiowy ? 90% stacji komercyjnych
                          wpisuje się w to co napisałem idealnie, są owszem stacje grające niszową muzykę
                          głównie jazz i poważną, ale na ogół mają zasięg ograniczony i nie załatwiają
                          sprawy w żaden sposób, choć tam gdzie się pojawiają mogą być alternatywą.
                          Z drugiej strony mamy radio publiczne z kilkoma programami. Dwójka z muzyką
                          poważną i wysoką kulturą oraz edukacyjna Biska. Stacje typowo misyjne z
                          bardzo określonym programem. Mamy jedynkę, stację bardzo specyficzną,
                          skierowaną dużym stopniu do ludzi starszych, która jednak broni się znakomitą
                          słuchalnością. Zostaje Trójka. Zostaje też ogromna część muzyki która w tym co
                          opisałem wyżej nie ma racji bytu. To muzyka rockowa z wszelkimi jej odmianami,
                          metal, blues, hip-hop itd. Muzyka skierowana w dużym stopniu do ludzi młodych,
                          do dość dużej grupy która nie ma obecnie „swojego” radia. I tu jest idealne
                          miejsce dla 3. Z jednej strony przyciągnąć dużą grupę słuchaczy, z drugiej
                          promując ambitniejszą muzykę pełnienie misji i wkład w rozwój kultury.
                          I żebyś nie pisał że takiej muzyki nikt nie chce słuchać, zapoznaj się z
                          badaniami na temat gustów muzycznych Polaków. Całość dostępna jest na
                          wirtualnemedia.pl
                          Muzyka współczesna czerpiąca z folkloru: 78% badanych przyznało że taką lubi
                          Pop: 53%
                          Muzyka ludowa 52%
                          Rock 47%
                          Disco polo 44%
                          Muzyka poważna 32%
                          Reagge 31%
                          Blues 26%
                          Hip-hop 22%
                          Soul 21%
                          Jazz 15%
                          Heavy metal 11%

                          Wnioski wyciągnij sam, czy warto grać głównie pop skoro wszyscy już to robią ?

                          )mamy tez PR2 dla napr
                          • Gość: Janusz Re: do Qubata (dokończenie) IP: proxy / 10.30.1.* 24.10.02, 09:01
                            >mamy tez PR2 dla naprawde wymagajacych i radio BIS. trojka od poczatku byla ta
                            >najbardziej popularna wersja publicznego radia. i tak powinno zostac

                            Najbardziej popularna była i jest jedynka, natomiast masz rację 3 powinna
                            zostać taka jaka była. Czyżbym opacznie Cię zrozumiał ?

                            >>Tylko widzisz, nie zgadzam się na to żeby
                            > >
                            >> Twoje były zaspokajane a moje lekceważone.


                            >A dlaczego ja mam sie zgodzic na sytuacje odwrotna?

                            Bo to tak jakby zabrano Ci zabawki, i w związku z tym uzurpujesz sobie prawo do
                            zabrania moich.


                            >
                            >> Sympatię do oprawy muzycznej chyba jednak masz nie od PR3 ?

                            >Nie . A Ty skad masz taka dla niej nienawisc?


                            Po prostu mi się nie podoba. Nie dla zasady, taki mam gust i nie ja jeden.


                            >Chcialbym. Takze chcialbym nieograniczonego poczucia szczescia. wiem ze pewne
                            >prosby nie wyjda z grona poboznych zyczen i sie tym nie frustruje. ciesze sie
                            >tym co mam. Jestem za umiarkowanym postepem i co najwyzej taki moge popierac.
                            >Bez szumnych slow, zaklec, ostrych hasel i bicia piany. Czego zycze wielu
                            Twoim
                            >kolegom z tej listy. Cieplo jak zawsze pozdrawia qbat

                            Z tą 3 to jest tak: dla Ciebie postęp dla nas regres, Ty coś otrzymałeś my coś
                            straciliśmy . Chyba się nie dogadamy.

                            Oczywiście pozdrawiam również ciepło.
                            Janusz

                            przepraszm, ale coś mi wcięło, oto dokończenie:

                            >mamy tez PR2 dla naprawde wymagajacych i radio BIS. trojka od poczatku byla ta
                            >najbardziej popularna wersja publicznego radia. i tak powinno zostac

                            Najbardziej popularna była i jest jedynka, natomiast masz rację 3 powinna
                            zostać taka jaka była. Czyżbym opacznie Cię zrozumiał ?

                            >>Tylko widzisz, nie zgadzam się na to żeby
                            > >
                            >> Twoje były zaspokajane a moje lekceważone.


                            >A dlaczego ja mam sie zgodzic na sytuacje odwrotna?

                            Bo to tak jakby zabrano Ci zabawki, i w związku z tym uzurpujesz sobie prawo do
                            zabrania moich.


                            >
                            >> Sympatię do oprawy muzycznej chyba jednak masz nie od PR3 ?

                            >Nie . A Ty skad masz taka dla niej nienawisc?


                            Po prostu mi się nie podoba. Nie dla zasady, taki mam gust i nie ja jeden.


                            >Chcialbym. Takze chcialbym nieograniczonego poczucia szczescia. wiem ze pewne
                            >prosby nie wyjda z grona poboznych zyczen i sie tym nie frustruje. ciesze sie
                            >tym co mam. Jestem za umiarkowanym postepem i co najwyzej taki moge popierac.
                            >Bez szumnych slow, zaklec, ostrych hasel i bicia piany. Czego zycze wielu
                            Twoim
                            >kolegom z tej listy. Cieplo jak zawsze pozdrawia qbat

                            Z tą 3 to jest tak: dla Ciebie postęp dla nas regres, Ty coś otrzymałeś my coś
                            straciliśmy . Chyba się nie dogadamy.

                            Oczywiście pozdrawiam również ciepło.
                            Janusz




















                            • Gość: qbat Re: do Qubata (dokończenie) IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 17:39
                              Gość portalu: Janusz napisał(a):

                              >
                              > >A dlaczego ja mam sie zgodzic na sytuacje odwrotna?
                              >
                              > Bo to tak jakby zabrano Ci zabawki, i w związku z tym uzurpujesz sobie prawo
                              do
                              >
                              > zabrania moich.

                              ja sobie niczego nie uzurpuje. to szefowie stacji tak zdecydowali. ja z
                              tego "tylko" korzystam

                              >
                              >

                              >
                              >
                              > Po prostu mi się nie podoba. Nie dla zasady, taki mam gust i nie ja jeden.

                              a mi sie podoba, taki ma gust i nie ja jeden. Choc szczerze wyznaje ze latwo
                              wyobrazic sobie lepsza oprawe. Bardziej profesjonalona. Patrz BBC World ( TV )



                              > Z tą 3 to jest tak: dla Ciebie postęp dla nas regres, Ty coś otrzymałeś my
                              coś
                              > straciliśmy . Chyba się nie dogadamy.
                              >
                              > Oczywiście pozdrawiam również ciepło.
                              > Janusz

                              pewnie sie nie dogadamy... ale konwersacja byla przyjemna.

                              jeszcze cieplej pozdrawia qbat
                              >
                          • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 13:19
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            Po raz pierwszy ramówka podobna do obecnej pojawiła się w
                            > wakacje 2001. Nazywało się to Słoneczna Trójka a później Studio Trójki i
                            > pokrywało się mniej więcej z obecnym trzecim śniadaniem i orzechem . A
                            > wszystkie rozgłośnie największe audytorium mają od rana do popołudnia czyli
                            > wtedy gdy ludzie są w pracy. Wieczorem jak Ci wiadomo społeczeństwo ogląda
                            TV.
                            >
                            > Konstrukcja tych programów była bardzo zbliżona do obecnych: muzyka plus
                            > krótkie formy .Od kilku miesicy obowiązuje obecne nazewnictwo, dżingle.
                            Jednak
                            > ramówka dzienna jest bardzo zbliżona do tej którą wprowadził Olszański..

                            zblizona ale nie ta sama. jesli mam rozliczac laskowskiego to moge tylko za to,
                            co on zrobil i za co ponosi odpowiedzialnosc. jego strategia gra od kwietnia,
                            jemu trzeba dac pelen rok i skonczmy ten watek bo widze ze nie ma co
                            przekonywac tak utwierdzonych w swych teoriach


                            > Zetka i RMF w czasach o których piszesz miały słabą słuchalność ?

                            mialy monopol, konkurencja rosla i wymisula to, czego teraz mozesz posuchac
                            jesli dobrodusznie wezmiesz kilka pastyke na wstrzymanie torsji ;-)))

                            Nie wydaje mi się jednak żeby
                            > godzina plejlisty była na tyle droższa od godziny „gadania” żeby ra
                            > dia Zet nie
                            > było na to stać.

                            zle Ci sie wydaje. do tego nie chodzi tylko o kwestie produkcji ale o to kto
                            kupi to, co sie wyprodukuje. nie ma zbytu, nie powinno byc towaru, bo nie
                            wziety sie marnuje

                            A ile kosztuje konkurs historyczny ? Magazyny ekonomiczne Cię
                            > nudzą, o ile pamiętam, a magazyn sportowy w 3 również został zlikwidowany. I
                            > tego mi również żal.

                            to wszystko sa waskie formaty. drogie w produkcji a sluchaja ich niewielkie
                            grupy ludzi. nie zarobia na siebie. przynajmniej dzis w ogolopolskich
                            rozglosniach komercyjnych


                            > Co to znaczy „zadęcie na elitarność” ? Używasz zwrotów których nija
                            > k nie mogę
                            > dostosować do sytuacji którą znam. Piszesz o nas „kultowi słuchacze”
                            > ;. Co to
                            > znaczy ? Obelga czy komplement ?

                            po prostu okreslenie. kultowy sluchacz czyli tak zapatrzony w swoje pierwsze,
                            he he radio ze nic do niego nie dociera. niby elitarny a uzywajacy na
                            rozlicznych forach tak prostackich sformulowan, ze ta Wasza ukochana trojka
                            jawi sie jakas fabryka malp, fabryka psow, rezerwatym dzikich stworzen.
                            zazartych tak, ze nawet Bog i Bog im nie pomoze, nie pomoze. Gdzie patrze
                            dookola dzungla....

                            Podobnie z zamknieciem PR III . to bylo radio nieprzemakalne, zakochane w sobie
                            i swoich sluchaczach. czesto kultowe i wartosciowe a czesto po prostu prozne i
                            smieszne

                            Trójka nie zamykała się na „mniej
                            > rozwiniętych słuchaczy”, jak byłeś łaskaw zauważyć, Trójka tych słuchaczy
                            >
                            > rozwijała.

                            Chyba Ci sie zdaje... zmniejszajac sluchalnosc?

                            Nie twierdzę że nie rozwijały słuchaczy „dawne stacje komercyj
                            > ne” na
                            > pewno tak było, tylko Trójka zawsze stawiała poprzeczkę wyżej i stąd może
                            > przeświadczenie o „zadętym elitaryźmie”.

                            ale tej wyzszej poprzeczki nikt nie neguje. nie dawalo i nie daje to poczucia
                            nadetej wyzszosci jak prezentuje masa ludzi powolujacych sie tu na magie PRIII
                            i niektorych pracownikow tej stacji


                            >
                            > Odnoszę wrażenie że obecni obrońcy nowej Trójki to takie towarzystwo
                            wzajemnej
                            > adoracji składające się z niespełnionych zawodowo byłych pracowników stacji
                            > komercyjnych. Bo wszędzie gdzie się informacje n.t. nowej 3 i gdzie można je
                            > skomentować komentarze są jednoznaczne. Wyjątkiem jest pl.rec.radio gdzie
                            > zdania są podzielone. Ale tam wypowiada się wielu fachowców co jakby
                            > potwierdzało moją tezę.

                            fachowcy sa zazwyczaj najbardziej obiektywni. maja wiedze i doswiadczenie i na
                            swiat nie patrza juz w czarno-bialej konwencji bo za dlugo zyja i oczy maja
                            szeroko otwarte. Nie zaslepia ich milosc i nienawisc, staraj sie rozwijac swoje
                            umiejetnosci bo z tego zyja a nie prowadzic krucjaty w czasie wolnym od innych
                            zajec. nie wiem jak koledzy, ale ja sie nie czuje niespelniony zawodowo.
                            wlasnie zmienilem branze, bo czulem ze w dotychczasowej z moja wiedza, talentem
                            i doswiadczeniem nie uzyskam juz nic wiecej. osiagnalem szczyt. moglem na nim
                            trwac, bo wyzej nie dalo sie z moimi umiejetnosciami wejsc albo zaczac sie znow
                            wspinac ale na inna gore

                            na reszte tekstu odpowiem pozniej bo musze sie wziac do pracy

                            pa pa Qbat
                            • Gość: Lesiek Re: do Qubata IP: 195.205.139.* 24.10.02, 13:51
                              Hmm... powtórzę: _strategia_ polegająca na upodobnieniu PR3 do stacji
                              komercyjnych jest realizowana od lat dwóch. To nie jest strategia Laskowskiego,
                              tylko Smolara i ówczesnego zarządu radia. Laskowski jest odpowiedzialny tylko
                              za wdrożenie pewnych szczegółów tej strategii, zresztą większość była wdrożona,
                              zanim on się na Myśliwieckiej pojawił. Jeśli nie wierzysz, jeszcze raz apeluję
                              o porównanie ramówek (tydzień, 6-21) z lipca 2001 i obecnej.

                            • tuhanka Re: do Qubata 24.10.02, 14:40
                              >
                              > > Zetka i RMF w czasach o których piszesz miały słabą słuchalność ?
                              >
                              > mialy monopol, konkurencja rosla i wymisula to, czego teraz mozesz posuchac
                              > jesli dobrodusznie wezmiesz kilka pastyke na wstrzymanie torsji ;-)))

                              Monopole sa zle, ale dlaczego mamy sie godzic, zeby ten monopol wdzieral sie do
                              Programu 3 w swojej specyficznej formule playlisty i pogawedek o niczym. My
                              chcemy roznorodnosci, zebysmy mogli tez cos dla siebie znalezc. I to powinno
                              nam zapewnic radio publiczne.

                              >
                              > Nie wydaje mi się jednak żeby
                              > > godzina plejlisty była na tyle droższa od godziny ?gadania? że
                              > by ra
                              > > dia Zet nie
                              > > było na to stać.
                              >
                              > zle Ci sie wydaje. do tego nie chodzi tylko o kwestie produkcji ale o to kto
                              > kupi to, co sie wyprodukuje. nie ma zbytu, nie powinno byc towaru, bo nie
                              > wziety sie marnuje

                              Tylko ze o ile stacje komercyjne w oczywisty sposob musza na siebie zarobic, to
                              Polskie Radio dostaje na swoja dzialalnosc abonament (oprocz tego zarabia na
                              reklamach), jest wiec w uprzywilejowanej pozycji. Jednak przywileje powoduja
                              obowiazki. Radio publiczne musi realizowac pewna narzucona w ustawie misje. Jak
                              na razie, nie realizuje jej w pelni. Dwojka i Biska nie sa dostepne w calym
                              kraju (niestety!), wiec zaslanianie sie tymi programami mija sie z
                              rzeczywistoscia. Obejmuja moze 2/3 kraju, nie wiecej...

                              >
                              > A ile kosztuje konkurs historyczny ? Magazyny ekonomiczne Cię
                              > > nudzą, o ile pamiętam, a magazyn sportowy w 3 również został zlikwidowany.
                              > I
                              > > tego mi również żal.
                              >
                              > to wszystko sa waskie formaty. drogie w produkcji a sluchaja ich niewielkie
                              > grupy ludzi. nie zarobia na siebie. przynajmniej dzis w ogolopolskich
                              > rozglosniach komercyjnych

                              Ale tutaj dyskutujemy glownie na temat radia publicznego, ktore jest
                              zobowiazane do realizowania tzw. misji. Przy komercyjnych - pelna zgoda. Przy
                              radiu publicznym - ma ono pewne obowiazki do spelnienia i dostaje na to
                              pieniadze.

                              >
                              >
                              > > Co to znaczy ?zadęcie na elitarność? ? Używasz zwrotów których
                              > nija
                              > > k nie mogę
                              > > dostosować do sytuacji którą znam. Piszesz o nas ?kultowi słuchacze&
                              > #8221;
                              > > ;. Co to
                              > > znaczy ? Obelga czy komplement ?
                              >
                              > po prostu okreslenie. kultowy sluchacz czyli tak zapatrzony w swoje pierwsze,
                              > he he radio ze nic do niego nie dociera. niby elitarny a uzywajacy na
                              > rozlicznych forach tak prostackich sformulowan, ze ta Wasza ukochana trojka
                              > jawi sie jakas fabryka malp, fabryka psow, rezerwatym dzikich stworzen.
                              > zazartych tak, ze nawet Bog i Bog im nie pomoze, nie pomoze. Gdzie patrze
                              > dookola dzungla....

                              Czlowiek sfrustrowany czasem wybucha. Nawet najkulturalniejszej osobie zdarzy
                              sie czasem zaklac. Mylisz sie sadzac, ze do nas nic nie dociera. Tylko mysmy
                              wielokrotnie probowali dyskutowac na argumenty, dojsc z dyrekcja do jakiegos
                              porozumienia, wypracowac jakis kompromis. Nasze postulaty caly czas trafialy w
                              proznie lub spotykaly sie z buta i arogancja. Wiecej - byly przypadki
                              przesladowania za odmienne zdanie. Komus grozono np. zwolnieniem z pracy - nie
                              pracownikowi Trojki, zaznaczam, tylko jednej ze sluchaczek. Byly na nia donosy,
                              ze "wichrzycielka".

                              >
                              > Podobnie z zamknieciem PR III . to bylo radio nieprzemakalne, zakochane w
                              sobie
                              >
                              > i swoich sluchaczach. czesto kultowe i wartosciowe a czesto po prostu prozne
                              i
                              > smieszne

                              Nie prozne, nie smieszne, tylko bylo to radio dla sluchaczy i czesciowo przez
                              tych sluchaczy wspoltworzone. To ta wyjatkowosc sprawiala, ze wszyscy kupowali
                              pocztowki do sw. Mikolaja, wszyscy prosili o kubeczki z logo Programu
                              3...Wlasnie dlatego, ze radio bylo pelne szacunku dla sluchaczy i sluchacze
                              odwzajemniali to ogromnym przywiazaniem.

                              >
                              > Trójka nie zamykała się na ?mniej
                              > > rozwiniętych słuchaczy?, jak byłeś łaskaw zauważyć, Trójka tych słuc
                              > haczy
                              > >
                              > > rozwijała.
                              >
                              > Chyba Ci sie zdaje... zmniejszajac sluchalnosc?
                              >
                              > Nie twierdzę że nie rozwijały słuchaczy ?dawne stacje komercyj
                              > > ne? na
                              > > pewno tak było, tylko Trójka zawsze stawiała poprzeczkę wyżej i stąd może
                              > > przeświadczenie o ?zadętym elitaryźmie?.
                              >
                              > ale tej wyzszej poprzeczki nikt nie neguje. nie dawalo i nie daje to poczucia
                              > nadetej wyzszosci jak prezentuje masa ludzi powolujacych sie tu na magie
                              PRIII
                              > i niektorych pracownikow tej stacji
                              >

                              To nie nadeta wyzszosc, to byla ogromna wiez emocjonalna. A jesli to radio
                              wzbudzalo tak glebokie pozytywne emocje, to naprawde byla w tym swoista magia
                              radiowa...

                              >
                              > >
                              > > Odnoszę wrażenie że obecni obrońcy nowej Trójki to takie towarzystwo
                              > wzajemnej
                              > > adoracji składające się z niespełnionych zawodowo byłych pracowników stac
                              > ji
                              > > komercyjnych. Bo wszędzie gdzie się informacje n.t. nowej 3 i gdzie można
                              > je
                              > > skomentować komentarze są jednoznaczne. Wyjątkiem jest pl.rec.radio gdzie
                              > > zdania są podzielone. Ale tam wypowiada się wielu fachowców co jakby
                              > > potwierdzało moją tezę.
                              >
                              > fachowcy sa zazwyczaj najbardziej obiektywni. maja wiedze i doswiadczenie i
                              na
                              > swiat nie patrza juz w czarno-bialej konwencji bo za dlugo zyja i oczy maja
                              > szeroko otwarte. Nie zaslepia ich milosc i nienawisc, staraj sie rozwijac
                              swoje
                              >
                              > umiejetnosci bo z tego zyja a nie prowadzic krucjaty w czasie wolnym od
                              innych
                              > zajec. nie wiem jak koledzy, ale ja sie nie czuje niespelniony zawodowo.
                              > wlasnie zmienilem branze, bo czulem ze w dotychczasowej z moja wiedza,
                              talentem
                              >
                              > i doswiadczeniem nie uzyskam juz nic wiecej. osiagnalem szczyt. moglem na nim
                              > trwac, bo wyzej nie dalo sie z moimi umiejetnosciami wejsc albo zaczac sie
                              znow
                              >
                              > wspinac ale na inna gore
                              >
                              > na reszte tekstu odpowiem pozniej bo musze sie wziac do pracy
                              >
                              > pa pa Qbat

                              Tomku, na temat doswiadczenia i wiedzy fachowcow powiem tak. Osoby
                              wypowiadajace sie jako eksperci np. w usenecie to ludzie bardzo mlodzi, ktorzy
                              owszem, jakiegos tam radia lizneli, cos wiedza, jednak mlody wiek i bardzo
                              specyficzne (najczesciej zdobyte w stacji komercyjnej) doswiadczenie, nie
                              pozwalaja im spojrzec na to wszystko z dystansem. Nie watpie, ze w branzy
                              radiowej zorientowany jest jako tako Marcin Wypychowicz (o ile pamietam, lat 25
                              - jakis czas temu na usenecie byly skladane zyczenia urodzinowe, do ktorych sie
                              zreszta wtedy przylaczylam), ale jest czlowiekiem mlodym, pracowal w stacji
                              komercyjnej. Doswiadczenie radiowe posiadasz Ty, Tomku, ale tez jestes jeszcze
                              bardzo mlody (odnalazlam jakis czas temu notke o Tobie umieszczona na stronie
                              Radia Zet i o ile orientuje sie, rowniez masz 25 lat). Ja jestem wasza
                              rowiesnica. Mam pewne doswiadczenie w mediach, choc praktycznej pracy w radiu
                              mialam moze ze dwa miesiace - i to bardzo dawno temu, w czasach licealnych, w
                              lokalnej rozglosni. Rzucilam ja szybko dla prasy, a prase dla polityki.
                              Przechodzilam tez szkolenie radiowe na warsztatach dziennikarskich, rowniez w
                              szkole sredniej. Natomiast zawsze uwielbialam pochlaniac rozne publikacje
                              teoretyczne na temat radia, o ile wpadaly mi w rece. Tez pewna wiedze posiadam.
                              Jednak nie osmielilabym sie nazwac specjalista od radia, mimo wiedzy i mimo
                              wszystko pewnego (niewielkiego, ale zawsze) doswiadczenia. Zabieram glos z
                              punktu widzenia odbiorcy produktu, jakim jest radio. I konstatuje ze smutkiem,
                              ze produkt obnizyl radykalnie swoja jakosc...
                              Pozdrawiam
                              Maria
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 17:53
                                tuhanka napisała:


                                >
                                > Monopole sa zle,

                                a ja pisalem ze dobre?

                                ale dlaczego mamy sie godzic, zeby ten monopol wdzieral sie do
                                >
                                > Programu 3 w swojej specyficznej formule playlisty i pogawedek o niczym.\

                                to nie monopol, to wynik konkurencyjnej walki o klienta, on decyduje

                                My
                                > chcemy roznorodnosci, zebysmy mogli tez cos dla siebie znalezc. I to powinno
                                > nam zapewnic radio publiczne.

                                i zapewnia. co jak co ale roznorodnosc wszystkie anteny daja na pewno.
                                zwlaszcza po zmianch w trojce, ktora byla dziwna kompilacja jedynki i dwojki.
                                teraz nie jest

                                > Tylko ze o ile stacje komercyjne w oczywisty sposob musza na siebie zarobic,
                                to
                                >
                                > Polskie Radio dostaje na swoja dzialalnosc abonament (oprocz tego zarabia na
                                > reklamach), jest wiec w uprzywilejowanej pozycji. Jednak przywileje powoduja
                                > obowiazki. Radio publiczne musi realizowac pewna narzucona w ustawie misje.
                                Jak
                                >
                                > na razie, nie realizuje jej w pelni. Dwojka i Biska nie sa dostepne w calym
                                > kraju (niestety!), wiec zaslanianie sie tymi programami mija sie z
                                > rzeczywistoscia. Obejmuja moze 2/3 kraju, nie wiecej...

                                jest jeszcze 17 rozglosni lokalnych. czesto jeden obywatel jest w zasiegu
                                conajmniej dwoch. wiele z nich to kopia dawnej trojki. niestety. te ktore
                                dawniej postawily na laczenie wody z ogien sa i popularne i wartosciowe ( radio
                                merkury poznan ). te ktore zamknely sie na zmiany ( wroclaw, krakow ) sa
                                sluchane przez koncowki raitingow. moze i realizuja misje ale prawie bez
                                sluchacza
                                >
                                > >
                                > > A ile kosztuje konkurs historyczny ? Magazyny ekonomiczne Cię

                                > Ale tutaj dyskutujemy glownie na temat radia publicznego, ktore jest
                                > zobowiazane do realizowania tzw. misji. Przy komercyjnych - pelna zgoda. Przy
                                > radiu publicznym - ma ono pewne obowiazki do spelnienia i dostaje na to
                                > pieniadze.

                                Przepraszam, ale weszlas do toczacej sie dyskusji i chyba do konca jej nie
                                lapiesz. w tym fragmencie tlumaczylem dlaczego caly rynek radiowy strasznie sie
                                skomercjalizowal na konkretnych przykladach. nie odnosze tego jako nakazow do
                                trojki. patrz na jakie pytania odpowiadalem...

                                >
                                > >
                                > Czlowiek sfrustrowany czasem wybucha. Nawet najkulturalniejszej osobie zdarzy
                                > sie czasem zaklac. Mylisz sie sadzac, ze do nas nic nie dociera. Tylko mysmy
                                > wielokrotnie probowali dyskutowac na argumenty, dojsc z dyrekcja do jakiegos
                                > porozumienia, wypracowac jakis kompromis. Nasze postulaty caly czas trafialy
                                w
                                > proznie lub spotykaly sie z buta i arogancja.

                                nie wiem kto nakrecil bute i arogancje. czytajac niektore posty stad
                                przypuszczam ze jednak sluchacze

                                Wiecej - byly przypadki
                                > przesladowania za odmienne zdanie. Komus grozono np. zwolnieniem z pracy -
                                nie
                                > pracownikowi Trojki, zaznaczam, tylko jednej ze sluchaczek. Byly na nia
                                donosy,
                                >
                                > ze "wichrzycielka".

                                jesli to prawda to skandal

                                >
                                > Nie prozne, nie smieszne, tylko bylo to radio dla sluchaczy i czesciowo przez
                                > tych sluchaczy wspoltworzone. To ta wyjatkowosc sprawiala, ze wszyscy
                                kupowali
                                > pocztowki do sw. Mikolaja, wszyscy prosili o kubeczki z logo Programu
                                > 3...Wlasnie dlatego, ze radio bylo pelne szacunku dla sluchaczy i sluchacze
                                > odwzajemniali to ogromnym przywiazaniem.

                                ja prosze! jacy "wszyscy"?

                                > Tomku, na temat doswiadczenia i wiedzy fachowcow powiem tak. Osoby
                                > wypowiadajace sie jako eksperci np. w usenecie to ludzie bardzo mlodzi,
                                ktorzy
                                > owszem, jakiegos tam radia lizneli, cos wiedza, jednak mlody wiek i bardzo
                                > specyficzne (najczesciej zdobyte w stacji komercyjnej) doswiadczenie, nie
                                > pozwalaja im spojrzec na to wszystko z dystansem. Nie watpie, ze w branzy
                                > radiowej zorientowany jest jako tako Marcin Wypychowicz (o ile pamietam, lat
                                25
                                >
                                > - jakis czas temu na usenecie byly skladane zyczenia urodzinowe, do ktorych
                                sie
                                >
                                > zreszta wtedy przylaczylam), ale jest czlowiekiem mlodym, pracowal w stacji
                                > komercyjnej. Doswiadczenie radiowe posiadasz Ty, Tomku, ale tez jestes
                                jeszcze
                                > bardzo mlody (odnalazlam jakis czas temu notke o Tobie umieszczona na stronie
                                > Radia Zet i o ile orientuje sie, rowniez masz 25 lat).

                                he , he - to juz od dawna nieprawda. ale fakt wielu ludzi, ktorzy uwazaja sie
                                pewniej nieskromnie za fachowcow to ludzie mlodzi. ale tak jak np ja pracujacy
                                w tej branzy od lat 10 a wczesniej sluchajacy np trojki prze 12 godzin na dobe.
                                i do tego nie twierdze, ze jestm nieomylny. tylko jako osoba z drugiej strony
                                sitka potrafie spojrzec na pewne uwarunkowania inaczej, bardziej obiektywnie i
                                bez emocji.



                                > Pozdrawiam
                                > Maria

                                pozdrawiam qbat
                            • Gość: Janusz Re: do Qubata IP: proxy / 10.40.1.* 24.10.02, 15:10
                              Mógłbym oczywiście odpowiedzieć na to co napisałeś, postanowiłem jednak ze
                              swojej strony nie kontynuować tej dyskusji. Oczywiście z uwagą przeczytam Twoje
                              odpowiedzi w tematach w których nie zdążyłeś się ustosunkować ale odpowiadał
                              nie będę. Nie dlatego że nie mam argumentów, mógłbym tak długo Ty zapewne
                              również. Obaj jesteśmy w pewnym sensie niereformowalni, masz na pewno
                              świadomość że przekonać mnie nie jesteś w stanie, ja choć miałem nadzieję co do
                              Ciebie już teraz nabrałem również takiej pewności. Dalsza dyskusja mogłaby
                              spowodować między nami pewne złośliwości czy uszczypliwości ( pewne już
                              wystąpiły)a tego wolę uniknąć. Czas pokaże jaki będzie rozwój sytuacji w
                              temacie tej dyskusji. Pozdrawiam oczywiście cieplutko. Janusz
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 17:57
                                Witam!

                                mialem to samo zaproponowac, dziekuje, milo sie dyskutowalo. z powazaniem i
                                cieplutko qbat

                                ( w drodze do moskwy... )
                            • Gość: Broda Re: do Qubata IP: *.chello.pl 24.10.02, 16:27
                              Gos´c´ portalu: qbat napisa?(a):



                              > po prostu okreslenie. kultowy sluchacz czyli tak zapatrzony w swoje
                              pierwsze,
                              > he he radio ze nic do niego nie dociera. niby elitarny a uzywajacy na
                              > rozlicznych forach tak prostackich sformulowan, ze ta Wasza ukochana
                              trojka
                              > jawi sie jakas fabryka malp, fabryka psow, rezerwatym dzikich stworzen.
                              > zazartych tak, ze nawet Bog i Bog im nie pomoze, nie pomoze. Gdzie
                              patrze
                              > dookola dzungla....
                              >
                              > Podobnie z zamknieciem PR III . to bylo radio nieprzemakalne,
                              zakochane w sobie
                              >
                              > i swoich sluchaczach. czesto kultowe i wartosciowe a czesto po prostu
                              prozne i
                              > smieszne
                              >
                              > Trójka nie zamyka?a sie˛ na ?mniej
                              > > rozwinie˛tych s?uchaczy?, jak by?es´ ?askaw zauwaz˙yc´, Trójka tych
                              s?uchaczy rozwija?a.

                              "Chyba Ci sie zdaje... zmniejszajac sluchalnosc?"


                              Jesli to pisze czlowiek, ktory rzeczywiscie zawodowo ma cos wspolnego z
                              radiem i czuje sie fachowcem to pogratulowac dobrego samopoczucia.

                              Ta charakterystyczna wszystkowiedza 25latka zle rokuje na przyszlosc.
                              Nam wszystkim.
                              On juz wie, co prozne i smieszne w 40 letniej tradycji radia, do ktorego nie
                              dorosl.
                              Bedziesz Qubacie fantastycznym orwellowskim zolnierzem.

                              Nie pozdrawiam, bo jestes moim wrogiem.
                              Takich jak ty boje sie najbardziej.
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 18:02
                                1. wielokrotnie podkreslalem ze moge sie mylic, dziele sie tylko moimi
                                refleksjami a nie udaje wszystkowiedzacego
                                2. nie wiek ma znaczenie, zreszta jestem ciutke straszy niz Ci sie zdaje
                                3. mam prawo do ironii i zlosliwosci
                                4.a ja sie boje Twojego fanatyzmu. Rewanzujac sie rownie celnym epitetem ze to
                                tacy ludzie jak ty zniszczyli WTC...

                                i mimo wszystko pozdrawiam
                          • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 17:32

                            > )Radio publiczne nie moze biec w czolowce wyscigu szczurow sluchalnosci. ale
                            > nie
                            > )moze tez kompletnie go olewac. musi znalezc zloty srodek: wazkie tresci w
                            > )atrakcyjnie formie.
                            >
                            Jest zupełnie odwrotnie niż usiłujesz to
                            > przedstawić. Oczywiście nie możemy pogodzić się z obecną formą, jednak
                            > najbardziej brak nam właśnie treści.

                            dla mnie nie ulega watpliwosci, ze trojka jest bardziej ambitna nawet po
                            zmianach od wiekszosci stacji komercyjnych. jest w niej mnostwo slowa i tresci,
                            nieporownywalnie w stosunku do zetki i rmfu. slowa waznego - informacji, rozmow
                            ze sluchaczami, reportazu, kultury itp jest magazyn filmowy, moze i okrojony
                            ale jednak ekonomiczny ( Twoj ulubiony ) jest masa tresci, teraz probuje sie
                            sprzedac to skuteczniej. Nie udowodnisz mi ze trojka dzis to zero wartosciowych
                            rzeczy i sama muzyczka oraz pitu pitu DJota. nie staraj sie

                            >
                            >
                            > ) )Obecna tonacja wydaje mi się coraz bardziej "ogólnoradiową" nie trójkową.
                            > To „podobno” jest nie na miejscu. To nie wstyd nie rozumieć danej
                            > muzyki,
                            > natomiast pogardliwy ton, to już nie jest ładne zachowanie.

                            ja nie mam pogardy dla muzyki podobno wysokiej klasy. ja nie potrafie tego
                            ocenic. pisze podobno bo nie jestem tego nawet w przyblizeniu pewny. tu nie ma
                            pogardy

                            Zostaje Trójka. Zostaje też ogromna część muzyki która w tym co
                            > opisałem wyżej nie ma racji bytu. To muzyka rockowa z wszelkimi jej
                            odmianami,
                            > metal, blues, hip-hop itd. Muzyka skierowana w dużym stopniu do ludzi
                            młodych,
                            > do dość dużej grupy która nie ma obecnie „swojego” radia. I tu jes
                            > t idealne
                            > miejsce dla 3. Z jednej strony przyciągnąć dużą grupę słuchaczy, z drugiej
                            > promując ambitniejszą muzykę pełnienie misji i wkład w rozwój kultury.

                            jeslibys mial racje, to za czasow dyr. kaczkowskiego to radio powinno kwitnac.
                            nie kwitnelo. sluchalnosc byla niska i spadala. ludzie deklaruja rozne rzeczy
                            ale glosuja hmmmm nogami. i to sie liczy. przynajmniej jesli chodzi o badanie
                            gustow. to a propos tego co nizej:

                            > Muzyka współczesna czerpiąca z folkloru: 78% badanych przyznało że taką lubi
                            > Pop: 53%
                            > Muzyka ludowa 52%
                            > Rock 47%
                            > Disco polo 44%
                            > Muzyka poważna 32%
                            > Reagge 31%
                            > Blues 26%
                            > Hip-hop 22%
                            > Soul 21%
                            > Jazz 15%
                            > Heavy metal 11%

                            Ludzie pytani jakich chca wiadomosci, odpowiadaja : dobrych. Prorodzinnych,
                            intelektualnie zadzieżgających, przyjemnych. Probujesz to osiaganac w praktyce
                            sluchalnosc albo ogladalnosc gwaltownie spada. Odchodzi masa, zostaje elita.
                            Robisz o czterokrotnym zabojstwie masz super raitingi wbrew temu paradoksalnie,
                            co ludzie deklaruja. I fajnieje jest robic rzeczy dla tych bardziej
                            wymagajacyh, bo one wymagaja czegos wiecej i od autorow, czlowiek rozwija sie
                            wtedy po obu stronach medium. ale to tylko rzecz dla misji, mediow publicznych.
                            I tu mysle, sie zgadzamy. Kwestia jest tylko w proporcji. Jeden program
                            powinien byc bardzo eliatrny , jeden troche mniej a trzeci najbardziej mimo
                            misyjnosci popularny. Jesli stworzy sie same elitarne anteny to straca one
                            racje bytu wraz z malejacym audytorium. tak zeglowala stara trojka


                            pozdrawiam qbat
                            • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 24.10.02, 17:55
                              Myślę że wiem czemu forumowicze denerwują się (niektórzy mniej, niektózy
                              bardziej) czytając Twoje uwagi. Otóż nieustannie porównujesz trójkę obecną ze
                              stacjami komercyjnymi - a to że w porównaniu z Zetką czegoś tam ma więcej a w
                              porównaniu z RMF czegoś ma tam mniej. A ja sądzę, i myślę że
                              większość "protestującyh" też że obecną trójkę powinno się porównywać ze starą
                              Trójką a nie z komercją. To po prostu inne kategorie radia, i tyle. Moim
                              zdaniem porównywanie obecnej trójki ze stacjami komercyjnymi to mieszanie pojęć
                              i wprowadzanie niepotrzebego chaosu do dyskusji.

                              Mam jeszcze takie pytanie. Jak to jest z tymi gustami według Ciebie. Czy media
                              (obojętnie jakie) gusta kształtują czy "tylko" odzwierciedlają gusta większości
                              społeczeństwa. Jeżeli chodzi o radia komercyjne, to wydawało mi się że ich
                              oferta polega na dostosowaniu się do gustów słuchaczy. Ale i tu mamy
                              niezrozumiałe dla mnie posunięcia - np. olewanie (bojkotowanie) przez te stacje
                              grupy Ich Troje która jest fenomenem jeśli chodzi o popularność od wielu lat w
                              naszym kraju. Przecież, zgodnie z logiką, dwie najwięskze stacje komercyjne
                              powinny grać ich muzykę, bo przecież muzyki tej słuchają miliony. Czyżby to był
                              taki jednorazowy wybryk polegający na zbagatelizowaniu gustu masowego odbiorcy
                              czy też jakaś przemyślana strategia ?

                              P.S.
                              Oczywiście ja należę do tych denerwujących się mniej :-)

                              Pozdrawiam
                              • Gość: qbat Re: do Qubata IP: proxy / 217.153.35.* 24.10.02, 18:13
                                Gość portalu: As napisał(a):

                                To po prostu inne kategorie radia, i tyle.

                                oczywiscie

                                Moim
                                > zdaniem porównywanie obecnej trójki ze stacjami komercyjnymi to mieszanie
                                pojęć
                                >
                                > i wprowadzanie niepotrzebego chaosu do dyskusji.

                                ale trojka mimo wszystko nie wisi w prozni. gdyby nie konkurencja dalej
                                przezywalaby swoje zlote lata. nie da sie tego zignorowac

                                >
                                > Mam jeszcze takie pytanie. Jak to jest z tymi gustami według Ciebie. Czy
                                media
                                > (obojętnie jakie) gusta kształtują czy "tylko" odzwierciedlają gusta
                                większości

                                i tak i tak. to nie wykret. uwazam , ze to jedna z tcyh sytuacji gdzie oba
                                czynniki maja podobna role. tyle ze w czasach szalejacego wolnego rynku
                                niestety nadal wieksze znaczenie ma jednak koniecznosc odzwierciedlania gustu
                                publiki

                                np. olewanie (bojkotowanie) przez te stacje
                                >
                                > grupy Ich Troje która jest fenomenem jeśli chodzi o popularność od wielu lat
                                w
                                > naszym kraju. Przecież, zgodnie z logiką, dwie najwięskze stacje komercyjne
                                > powinny grać ich muzykę, bo przecież muzyki tej słuchają miliony. Czyżby to
                                był
                                >
                                > taki jednorazowy wybryk polegający na zbagatelizowaniu gustu masowego
                                odbiorcy
                                > czy też jakaś przemyślana strategia ?

                                dzieki za ten argument!!!! ;-)))
                                to jeden z najlepszych przykladow ze dla roznych ludzi tandeta zaczyna sie w
                                roznym miejscu. nie ma jednego ogolnieobowiazujacego wzorca. Radio zet nawet
                                czasami probowalo grac sepa milosci, ale DJoty smialy sie i kpily z zespolu i
                                piosenejk na antenie a sluchacze protestowali przed obciachem i dlatego michal
                                i spolka dosc szybko spadli z play-listy. okazalo sie ze radiozet ma sluchaczy
                                na wyzszym poziomie niz tu sie wielu osobom wydaje. I takie ich delikatne
                                dzialanie a nie protesty i oflagowanie okazalo sie najskuteczniejsze

                                pozdrawiam qbat


                                >
                                > P.S.
                                > Oczywiście ja należę do tych denerwujących się mniej :-)
                                >
                                > Pozdrawiam
                                • Gość: As Re: do Qubata IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 24.10.02, 19:06
                                  Gość portalu: qbat napisał(a):

                                  > np. olewanie (bojkotowanie) przez te stacje
                                  > >
                                  > > grupy Ich Troje która jest fenomenem jeśli chodzi o popularność od wielu l
                                  > at
                                  > w
                                  > > naszym kraju. Przecież, zgodnie z logiką, dwie najwięskze stacje komercyjn
                                  > e
                                  > > powinny grać ich muzykę, bo przecież muzyki tej słuchają miliony. Czyżby t
                                  > o
                                  > był
                                  > >
                                  > > taki jednorazowy wybryk polegający na zbagatelizowaniu gustu masowego
                                  > odbiorcy
                                  > > czy też jakaś przemyślana strategia ?
                                  >
                                  > dzieki za ten argument!!!! ;-)))
                                  > to jeden z najlepszych przykladow ze dla roznych ludzi tandeta zaczyna sie w
                                  > roznym miejscu. nie ma jednego ogolnieobowiazujacego wzorca. Radio zet nawet
                                  > czasami probowalo grac sepa milosci, ale DJoty smialy sie i kpily z zespolu i
                                  > piosenejk na antenie a sluchacze protestowali przed obciachem i dlatego
                                  michal
                                  > i spolka dosc szybko spadli z play-listy. okazalo sie ze radiozet ma
                                  sluchaczy
                                  > na wyzszym poziomie niz tu sie wielu osobom wydaje. I takie ich delikatne
                                  > dzialanie a nie protesty i oflagowanie okazalo sie najskuteczniejsze

                                  Skoro jest tak jak piszesz, to z naszej dyskusji wynika
                                  zaskakujący wniosek - publiczność słuchająca Ich Troje nie ma swojego radia :-)
                                  A tak poważnie, to wydaje mi się że akurat ten zespół jest najchętniej
                                  grany przez stacje lokalne, gdyż różnorodoność ich oferty jest wielka.

                                  pozdro
                    • Gość: Szaman Re: do Qubata IP: 62.233.167.* 21.10.02, 16:59
                      t.kubat napisał:


                      > A dla mnie nie. Przykro mi, ale nie jestm fascynatem
                      > wszelkich gatunkow muzycznyc tworzonych na swiecie tylko
                      > pewnej ich wypadkowej. takiej nadajacej sie przeze mnie
                      > do skonsumowania i przyjecia. Nie chce byc zaskakiwany
                      > rozrzutem muzyki od hip hopu do piosenki francuskiej.
                      > Chce byc zaskakiwany w ramach pewnej trojkowej tonacji.
                      > Mimo zmian te wszelkie czekoladowe zajaczki i wariacje
                      > wokol nich zbudowane trwaja.

                      Dlatego Radio Zet jest radiem stworzonym, specjalnie dla
                      Ciebie. Jak Ci sie nie podoba Zetka (taki zarcik), to
                      mozesz posluchac RMFu. Mozesz jeszcze paru innych stacji
                      posluchac, rownie dobrych i nadajacych muzyke srodka. Ale
                      dlaczego ja, ktory lubie tak muzyke francuska, jak i
                      reggae, metal i elektronike, nie moge jej posluchac w
                      radiu, ktorego nikt Ci nie kaze sluchac? Po co Ci JESZCZE
                      JEDNO radio, ktore bedzie nadawalo pewna wypadkowa
                      kosztem ludzi, ktorzy chetnie by posluchali roznych
                      innych rzeczy?

            • Gość: Szaman Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: 62.233.167.* 17.10.02, 16:42
              t.kubat napisał:

              > Uwaga pierwsza: odpowiadalem na list Szamana, ktory ma
              > uproszczona jak sadze wizje swiata. Probowalem to wykpic
              > podobna figura retoryczna.

              Czytalem niedawno w Przekroju, ze co setna osoba ma
              schizofrenie. No coz, padlo na mnie. Ale coz,
              schizofrenia nie jest jeszcze argumentem :)

              Prawda jest taka, ze zmiany w Trojce przyniosly spadek
              sluchalnosci, spadek zyskow z reklam i sporo zwolnien
              pracownikow. Wiec chyba to nie jest w zgodzie z tym, ze
              Trojka jest firma komercyjna, ktora musi zarabiac, zeby
              nie zwalniac ludzi itd.

              Ale coz, jak juz wspomnialem, co setny czlowiek ma
              schizofrenie, wiec o drugiego schizofrenika nie jest
              trudno...

              (bez obrazy oczywiscie...)
        • m.kowalewski Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 14:24
          t.kubat napisał:

          > Dokladnie tak!
          > We wszytskich rozglosniach powolano juz specjalne komorki
          > do zwiekszonego wytwarzania papki i bezbolesnego
          > wpychania jej w nieswiadome glowy. Drugi powod tych
          > niewatpliwych zmian na gorsze to czyste robienie na
          > zlosc. Ludzie chca ambitnych tresci ale my im na zlosc
          > damy byle G.! Sam slyszlem taka rozmowe Tyczynskich z
          > Kozyrami ( przepraszam tyczynskich tfu, tfu z kozyrami
          > tfu, tfu tfu!)
          >
          > A plotki o tym, ze prowadza komercyjne firmy i jak one
          > nie zarobia to ludzi pojda na bruk a radia padna to
          > glupoty schizofrenikow! O tak!

          Sadze, ze Cie pogielo dokumentnie.
          Ale rozumiem, ze po odejsciu z Radia Zet strasznie Cie korci, zeby bezbiecznie
          przypierdalac, wiec to robisz.
          I na marginesie: poltora roku temu miales swietna sposobnosc odejsc spod
          skrzydel Kozyry. Ale sie nie zdecydowales. Wiec teraz Twoje pokrzykiwania sa
          smieszne.
          Michal.
          • ziutabak Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 14:30
            m.kowalewski napisał:

            > Sadze, ze Cie pogielo dokumentnie.
            > Ale rozumiem, ze po odejsciu z Radia Zet strasznie Cie korci, zeby
            bezbiecznie
            > przypierdalac, wiec to robisz.

            Odchodzac z Zetki zostawiles tam poczucie humoru?

            Jesli mowa o pogieciu, to raczej tych, ktorzy nie zauwazyli ironii i
            zlosliwosci w wypowiedzi t.qbata. Pogielo was, zeby to brac doslownie???

            Ziuta
            • m.kowalewski Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 14:36
              ziutabak napisała:

              > m.kowalewski napisał:
              >
              > > Sadze, ze Cie pogielo dokumentnie.
              > > Ale rozumiem, ze po odejsciu z Radia Zet strasznie Cie korci, zeby
              > bezbiecznie
              > > przypierdalac, wiec to robisz.
              >
              > Odchodzac z Zetki zostawiles tam poczucie humoru?
              >
              > Jesli mowa o pogieciu, to raczej tych, ktorzy nie zauwazyli ironii i
              > zlosliwosci w wypowiedzi t.qbata. Pogielo was, zeby to brac doslownie???
              >

              Rozne juz brednie czytalem i slyszalem w wykonaniu Tomka.
              Jezeli to tutaj, to byla ironia, to jestem gotow odszczekac.
              Nawet zaraz, zeby juz nie wracac do tego watku.
              Hau, hau.
              Michal.
              • tuhanka Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 14:53
                Chłopcy, może wymienicie uwagi na priva, zamiast tutaj sobie dogryzać na temat
                tego, co było, a czego nie było w Zetce? A Ty, Michale, zajmij się może
                audycją, liczę na coś ciekawego (a coraz chętniej - jeśli mam czas - słucham
                Twoich audycji)- a nie rozdrabniaj się na dyskusję...
                • Gość: kinga Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 22:38
                  tuhanka napisała:

                  > Chłopcy, może wymienicie uwagi na priva, zamiast tutaj sobie dogryzać na
                  temat
                  > tego, co było, a czego nie było w Zetce? A Ty, Michale, zajmij się może
                  > audycją, liczę na coś ciekawego (a coraz chętniej - jeśli mam czas - słucham
                  > Twoich audycji)- a nie rozdrabniaj się na dyskusję...

                  przeciez tematem tej dyskusji jest wlasnie przeszlosc? choc dryfuje to
                  zdecydowanie w kierunku - co z niej wynika. niestosowne wydaje mi sie tez
                  zaganianie michala do biurka - tuhanko, objelas etat guwernantki na forum
                  radiowym?

                  kinga
              • t.kubat Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 20:52
                m.kowalewski napisał:

                > >
                >
                > Rozne juz brednie czytalem i slyszalem w wykonaniu Tomka.
                > Jezeli to tutaj, to byla ironia, to jestem gotow
                odszczekac.
                > Nawet zaraz, zeby juz nie wracac do tego watku.
                > Hau, hau.
                > Michal.

                Po pierwsze: tak, to byla ironia. Chyba oprocz poczucia
                humoru straciles tez spostrzegawczosc. Rozumiem ze tu
                masz do czynienia z malo wybrednymi atakami i to chyba
                tak z rozpedu. Tym razem jestesmy po tej samej, jak
                mysle, stronie. Mozesz zaczac sie bac ;->

                Po drugie:
                Odszczekanie przyjete. Naprawde niezle Ci idzie w ZDT,
                kibicuje nie tylko ja, jesli to ma jakies znaczenie dla
                Ciebie

                Pozdrawiam jak zwykle cieplo Qbat
          • t.kubat Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 16.10.02, 20:48
            m.kowalewski napisał:


            > Sadze, ze Cie pogielo dokumentnie.

            dziekuje za celna i wywazona diagnoze. na wysokim poziomie

            > Ale rozumiem, ze po odejsciu z Radia Zet strasznie Cie
            korci, zeby bezbiecznie
            > przypierdalac, wiec to robisz.

            tego nie rozumiem, poza tym, ze publicznie mnie obrazasz
            uzywajac slow jakich zazwyczaj nie uzywales. dziwne.
            straciles klase czy cierpliwosc?

            > I na marginesie: poltora roku temu miales swietna
            sposobnosc odejsc spod
            > skrzydel Kozyry. Ale sie nie zdecydowales. Wiec teraz
            Twoje pokrzykiwania sa
            > smieszne.
            > Michal.

            Te osobiste wycieczki sa tu nie na miejscu. Pozwole sobie
            tego nie komentowac poza tym, ze raczej nie wiesz o czym
            piszesz wiec smutne to

            Pozdrawiam mimo wszytsko cieplo Qbat
          • Gość: Janusz Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: proxy / 10.30.1.* 17.10.02, 10:16
            m.kowalewski napisał:

            > Sadze, ze Cie pogielo dokumentnie.
            > Ale rozumiem, ze po odejsciu z Radia Zet strasznie Cie korci, zeby
            bezbiecznie
            > przypierdalac, wiec to robisz.
            > I na marginesie: poltora roku temu miales swietna sposobnosc odejsc spod
            > skrzydel Kozyry. Ale sie nie zdecydowales. Wiec teraz Twoje pokrzykiwania sa
            > smieszne.
            > Michal.

            Nie zrozumieć tak oczywistej ironii to faktycznie duża sztuka. Atak na swojego
            stronnika – niepojęte.
            Ale Qubat ma niezamierzoną rację, taka komórka o jakiej pisze w Trujce powstać
            musiała, inaczej nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak można było zrujnować
            taki program.
            A Panu Kowalewskiemu jakoś nerwy chyba puszczają ? Ja rozumiem że być
            współtwórcą takiej porażki jak Trujka Laskowskiego jest mocno
            frustrujące. „Słupki” dołują jak mogą, ale niech się Pan nie przejmuje,
            dyrekcja już pracuje nad nowym sposobem badań, więc zapewne okaże się że jest
            wspaniale.
            No i to słownictwo....to taka klasa nowych redaktorów Trujki ?




        • Gość: Szaman Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: 62.233.167.* 16.10.02, 15:59
          t.kubat napisał:

          > Dokladnie tak!
          > We wszytskich rozglosniach powolano juz specjalne komorki
          > do zwiekszonego wytwarzania papki i bezbolesnego
          > wpychania jej w nieswiadome glowy. Drugi powod tych
          > niewatpliwych zmian na gorsze to czyste robienie na
          > zlosc. Ludzie chca ambitnych tresci ale my im na zlosc
          > damy byle G.! Sam slyszlem taka rozmowe Tyczynskich z
          > Kozyrami ( przepraszam tyczynskich tfu, tfu z kozyrami
          > tfu, tfu tfu!)
          >
          > A plotki o tym, ze prowadza komercyjne firmy i jak one
          > nie zarobia to ludzi pojda na bruk a radia padna to
          > glupoty schizofrenikow! O tak!
          > Qbat

          Jak spiewal kiedys Kazik Staszewski "Ci co oglupiaja,
          najlepiej zarabiaja", wiec ja bym nie byl tego taki pewien.
    • Gość: cruk komercja i tyle - ja slucham Radia 94! IP: 193.108.206.* 16.10.02, 13:51
      twarde prawa rynku - ja trafilem na Radio 94 na 94 FM - jedyna chyba w
      warszawie, lokalna stacja, grajaca super muze - rock, soft rock etc. nie
      uswiadczysz mdlego, przeslodzonego disco...!! tak trzymach!!
    • Gość: Broda Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.chello.pl 24.10.02, 13:14
      Gos´c´ portalu: aureliusz napisa?(a):

      "dzien dobry. pierwszy tu raz jestem . wrescie znalazlem internet z forum o
      radiu. powiedzcie mi dlaczego tak dobre stacje, ktore wszyscy kochali
      odchodza od ludzi i wlasciwie w jaka strone - nie wierze zeby ludzie cenili
      sobie gardziej laskowskiego (radiowca!) od kaczkowskiego albo kozyre
      od wojciechowskiego. gdzie lezy tajemnica? czy juz nikt nie chce
      myslenia w radiu? /nie mowie o mysleniu o pieniadzach, zeby nie bylo
      watpliwosci tylko o mysleniu jako pomysle na przyciagnieciu 4 milionow
      sluchaczy."

      Autor watku postawil sprawe ogolnego kryzysu radia.
      Dotykamy, posrednio w wiekszosci postow, sprawy t.zw. formatowania.
      O formatowaniu niewielu ludzi w Polsce ma pojecie (jesli w ogole jacys
      sa)
      Sprowadza sie wiec ekspertow. Nie musza znac jezyka -znaja algorytmy,
      opieraja sie o badania, i sru, maszynka wypluwa recepte. I, co
      najstraszniejsze- recepta sie sprawdza! Ci, ktorzy sluchaja tych ekspertyz
      dokladnie, odnosza sukces komercyjny. Ci, co probuja kombinowac - nie.

      Aureliusz pyta, czy nikt juz nie mysli o radiu?
      A kto w Polsce ma radio? Pasjonaci? Nie, firmy, ktore chca dorwac sie do
      jeszcze jednego medium reklamowego.

      W tym wszystkim tym bolesniejsze jest pobladzenie Programu III, ktory nie
      musial kierowac sie takimi przeslankami jak rynek reklamy, choc
      powinien, jak wszystkie media publiczne dbac o sluchacza, byl tworzony
      przez pasjonatow, dla odbiorcow z roznych srodowisk, mial oferte
      zroznicowana a jedyne czego mial obowiazek pilnowac, zeby sluchalnosc
      mu nie spadala, to jakosci tego co proponuje kazdej z grup odbiorcow.
      A nie jest prawda, ze ten co slucha hip-hopu nie moze czytac poezji a
      wielbiciel muzyki etnicznej z gory odrzuca metal czy klasyke albo audycje
      publicystyki kulturalnej.
      Jesli by pozostal przy 6-7% (jak piszecie na tym i innym watku), to
      swietnie.

      Natomiast dotkniecie tematu formatowania, w wulgarnej, prostackiej
      wersji- to tylko nieszczescie, i dla prywatnych i dla publicznych mediow.
      Ja sobie tu, jako amator, moge gadac do woli., Gdy ktos taki jak Smolar
      dostaje wolna reke, bo Zarzad uznal go za fachowca (bo pracowal w BBC)
      to groza i katastrofa. On nic nie wie, tak naprawde. Nic nie rozumie. No i
      awansowal. A Laskowski zgodzil sie to realizowac, obaj nie wiedza
      dokladnie ani co realizowac, ani, tym bardziej, jak

      Czarno widze.
      Pozdrawiam
      B.
      • mierzwik Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 29.10.02, 17:24
        wiecie... to co sie stalo z radiostacja i trujka
        czyli jedynymi stacjami jakie sluchalem w samochodzie
        (bo radia w zasadzie slucham wylacznie w samochodzie
        ale to spory kawalek mojego dnia) spowodowalo ze
        nagle przypomnialem sobie ze przeciez zamiast radia
        mozna tez sluchac plyt :-)
        raaaany, ile starych rzeczy, ktore kurzyly sie na dnie
        szuflady udalo mi sie wygrzebac i odkryc na nowo!!!
        wiec moze sa w tym wszystkim jakies dobre strony...
        • Gość: Janusz Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: proxy / 10.40.1.* 29.10.02, 21:46
          mierzwik napisał:

          > wiecie... to co sie stalo z radiostacja i trujka
          > czyli jedynymi stacjami jakie sluchalem w samochodzie
          > (bo radia w zasadzie slucham wylacznie w samochodzie
          > ale to spory kawalek mojego dnia) spowodowalo ze
          > nagle przypomnialem sobie ze przeciez zamiast radia
          > mozna tez sluchac plyt :-)
          > raaaany, ile starych rzeczy, ktore kurzyly sie na dnie
          > szuflady udalo mi sie wygrzebac i odkryc na nowo!!!
          > wiec moze sa w tym wszystkim jakies dobre strony...

          Jesteś tym szczęśliwcem (ja również) że dzięki głównie Trójce mnówstwo
          wspaniałej muzyki dane mi było poznać, jako nastolatek 10, 12 lat temu
          wchałanialem wszystkie audycje muzyczne, nagrywałem co się dało i na czym się
          dało. Mieliśmy tą szansę, której jak tak dalej pójdzie nasze dzieciaki mieć nie
          będą, i dlatego trzeba walczyć.
          • Gość: jarek Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 23:16
            > Jesteś tym szczęśliwcem (ja również) że dzięki głównie Trójce mnówstwo
            > wspaniałej muzyki dane mi było poznać, jako nastolatek 10, 12 lat temu
            > wchałanialem wszystkie audycje muzyczne, nagrywałem co się dało i na czym się
            > dało. Mieliśmy tą szansę, której jak tak dalej pójdzie nasze dzieciaki mieć
            >nie będą, i dlatego trzeba walczyć.

            tymczasowo nagrywam w nocy np. trzy kwadranse jazzu i słucham w aucie z moim
            młodym (13) w drodze do i ze szkoły. potem sam słucham tej kasety do oporu +
            też wygrzebane "z dna" i jakos dzień zlatuje:-)
            Jarek
            PS
            dziś w nocy nawet Łodej wyraził swój zachwyt muzyka graną przez B.Podmiotko
            przed jego rozdawaniem budzików - może i oni mają juz powoli dość tej papki????
    • censur Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka 11.01.03, 18:00
      Zapraszam na forum www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10801
      Najlepsze forum o mediach.




      • Gość: koliber Re: dawne: radiostacja, zetka, trojka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 00:14
        Dość ubogie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka