Dodaj do ulubionych

Nowy plan dla kina

IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 00:26
Pazurę trza dofinansować, bo coś dawno nie błaznował.
Obserwuj wątek
    • Gość: papay Nowy plan dla kina IP: *.com.pl 19.12.05, 00:30
      kino polskie jest niedostepne. do kin trafia rocznie kilka duzych (czesto
      FATALNYCH) produkcji.

      Reszta polskiej kinematografii jest pochowana. Obecna na kilku festiwalach i
      konkursach... i nic poza tym.

      Wystarczy spojrzec na repertuar kin czy oferte DVD jak mizernie reprezentowane
      jest tam wspolczesne polskie kino.
      • Gość: dotas PANI AGNIESZKO! TRZEBA PANI PRZYZNAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 10:01
        że Pani chce dobrze i dużo robi w tym kierunku, ale i tak Pani poleci, wiem to z
        przeciekó z PISu. Nie wiem kto Panią zastąpi, ale szkoda by było, bo naprawdę
        zrobiła Pani już dużo dla filmowców.
        • miecius ZŁOTY ŚRODEK DLA POLSKIEGO KINA 19.12.05, 16:36
          Chcecie, zeby kono bylo blizsze widzowi, to przestańcie je dotowac. Jak jakic
          rezyserek, chce robic film artystyczny, to niech najpierw zrobi kilka filmów
          kasowych - ot po prostu popularnych, łatwych i przyjemnych, które dadzą mu
          renomę i wtedy może przekona jakiegoś prywatnego producenta, do trudniejszego
          projektu. A jesli ktoś nie potrafi nakręcić fajnego filmu dla mas, to niech nie
          wciska kitu, że jego komercha nie interesuje, on chce kręcić ambitnie. Te
          żałosne wymówki są równie beznadziejne jak ci co je stosują. Ja osobiści mam
          doś płacenia na klike polskich filmowców, którym się wydaje, że reprezentują
          Kulturę, a w gruncie rzeczy walczac o państwowe pieniądze walczą tylko o to, by
          móc olewać do woli widza i kręcić denne filmy, na które nikt nie chodzi
          zatrudniając koleszków i koleżanki z rodzinnej "warszawki".
          Polski Instytut Sztuli Filmowej - BANDA ZŁODZIEI.
          • block-buster Sprawdzcie liste zalogi Instytutu... 19.12.05, 16:45
            Sami znajomi krolika.Cala klika Waldemara Dabrowskiego.O dyrektor nie mowie,bo
            ma zero doswiadczenia i nie byla nawet dnia na planie filmowym.Po prostu swoj
            czlowiek,ktory swoim ludziom da kase na bzdety.Kaczory zmienia Odorowicz za
            pare tygodni,bo jeszcze zostaly instytuty,cmentarze,biblioteki i dworce
            kolejowe do przejecia przez PiSde.A czlowiek od kaczorow da kase wiadomo na
            co:stan wojenny,Katyn,solidarnosc,strajki,handel przeszloscia w ujeciu
            panstwowotworczym...
          • bandior Re: ZŁOTY ŚRODEK DLA POLSKIEGO KINA 19.12.05, 17:51
            Nie rzucim ziemi zkad nasz knur...
    • Gość: hmm Re: Nowy plan dla kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 01:04
      Nowy plan dla kina = nowy podatek = wzrost cen biletów w kinach?
    • Gość: marek Re: Nowy plan dla kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 01:28
      Wiele slow malo tresci! W praktyce Instytut Filmowy oznacza kilka etatow dla grupy zaprzyjaznionych
      ludzi oraz mozliwosci pobierania sporych pieniedzy dla drugiej grupy: zasluzonych. Szkoda, ze
      dyrektor PISF nie zauwaza, ze dwie najlepsze polskie produkcje ostatnich lat, czyli "Glosniej od bomb"
      oraz "Edi" powstaly poza strukturami powolanymi, aby popierac polskie kino.

      Niestety w praktyce, PISF nie spelni pokladanych w nim nadzieji, a przy okazji roztrwoni spore
      pieniadze polskich podatnikow na zabawe w kino pani Odorowicz.
      • fubrawiec Re: Nowy plan dla kina 19.12.05, 03:20
        Fajnie, że podali jako przykład Pręgi i Warszawę.
        Szkoda tylko, że te filmy to tak na prawdę gnioty, którymi zachwyca się głównie
        zamknięte kółko filmowe.
        • stalowy_szczur1 A czemu pani Agnieszka wstydzi się 19.12.05, 08:59
          ....Zawiercia????????? Nie są to Katowice, ale są ludzie pamiętający Agnieszkę
          Pzdr!
          Szyba- i przekażę to Kulfonowi..........
          (Agnieszka wie o co chodzi B-)
        • Gość: ama18 Re: Nowy plan dla kina IP: 212.75.100.* 19.12.05, 17:18
          Absolutnie popieram tę opinie.Mamy nadętych reżyserów ,ktorym poza Tv trudno
          coś sprzedac . Instytut nieiwiele poprawi , poza kasą tych
          niezrealizowanych "spielbergów" .
    • swan_ganz P. Marcinkiewicz - pogoń tych leni do jakiejś 19.12.05, 08:59
      roboty. Wszystko jedno co będą robić - byleby to było społecznie pożyteczne. Bo
      skoro już muszą żyć korzystając z publicznych środków to lepiej dla nas
      wszystkich będzie jak cały ten instytut pójdzie np. odśnieżać ulice...
    • Gość: freak Re: Nowy plan dla kina IP: *.aster.pl 19.12.05, 09:15
      Za naprawę kina wzięli się dokładnie ci sami, którzy je rozwalili (Karpiński).
    • bri Re: Nowy plan dla kina 19.12.05, 10:09
      Moim zdaniem, jedyny sensowny sposób wykorzystania tych funduszy na poprawę
      sytuacji polskiego kina to dopłacanie do biletów na polskie filmy. Wcale nie
      jest tak, że u nas nie robią żadnych dobrych filmów. Zdarzają się niezłe filmy
      ale rzadko kto je ogląda, m.in. dlatego, że w ogóle niewiele ludzi chodzi do
      kina.
      • Gość: lexa Re: Nowy plan dla kina IP: *.dclient.hispeed.ch 19.12.05, 13:41
        i znowu bedziemy ogladac urocze filmy pogladowe przepelniote tak ulubiona przez
        polakow martyrologia i pokazywaniem jakie to zycie jest zle ale tak strasznie
        cierpiac idzie sie do przodu... :S a kino rozrywkowe jest dla glupich mas. ale
        moze je tez przydaloby sie dofinansowac (i nawet na troche drozsze bilety jestem
        sie w stanie zgodzic) zeby polska "super produkcja fantasy", jaka mial byc
        "wiedzmin", nie produkowala smokow ktore wygladaja jak kurczaki...
        • block-buster Mocno Odorowicz-precz od polskiego kina 19.12.05, 14:49
          Ten caly instytut i ta jego mocno Odorowicz bez zadnego doswiadczenia/urzednik
          od kultury/ to ekipa ,ktora nie naprawi stanu epidemii,na jaka zapadl polski
          film.Nadal Olafy Lubaszenka beda robily filmy o kozach/absolwent szkoly
          sredniej-"rezyser"/.Dalej Kolski bedzie zatrudnial zone w siedemnastym
          ludycznym filmie.Moze jeszcze powroci lamaga Trzeciak,ktory tez juz robil
          filmy,na ktore chodzilo trzy tysiace widzow...
          Przede wszystkim szefem musi byc fachowiec,najlepiej doswiadczony
          rezyser.Dalej:staly konkurs scenariuszy,a nie tylko ciagle te same 5-6
          nazwisk.Dotacje przyznawac transparentnie,a nie znajomym krolika.I tego wlasnie
          mocno Odorowicz nie potrafi.
          • Gość: Herbert Re: Mocno Odorowicz-precz od polskiego kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 15:54
            W sprawie konkursu scenariuszy stuprocentowa zgoda. Zawsze jest to okazja do
            wyłowienia jakiegoś talentu pisarskiego czy ciekawie wyeksponowanego tematu.
            Ale twój pierwszy i trzeci postulat nawzajem się wykluczają. Postulujesz
            jednocześnie transparentność dotacji i wymóg objęcia stanowiska dyrektora
            Instytutu przez fachowca z nazwiskiem. W tak skłóconym i pełnym animozji
            środowisku ktokolwiek by to nie był zawsze będzie miał związane ręce
            nagromadzonymi przez lata znajomościami, zawsze ktoś będzie robił z niego
            człowieka tej czy innej grupy filmowej, tego czy innego studia. Poza tym,
            biorąc także pod uwagę powyższe, urzędniczość Odorowicz może być jej największą
            zaletą. Efekty jej pracy poznamy dopiero po pierwszych filmach. Wtedy zobaczymy
            czy zmiany rzeczywiście zaczynają zachodzić. Do tego czasu pozwólmy dziewczynie
            pracować.
    • hotrod404 SOCJALIZM w Kinie Wolność???? 19.12.05, 12:38
      :-((((((((((
    • hotrod404 droga młoda reżyserko! film robi się tak: 19.12.05, 15:12
      trzeba wziąć (lub napisać) dobry scenariusz, potem przekonać producenta, że
      ktoś to obejrzy i, że potrafi się film nakręcić! i tak kilka razy, a potem
      można zrobić film "trudny" (nawet, a może szczególnie przez widzów
      inteligentnych zwany "gniotem"). cykl należy powtarzać w zalezności od ambicji
      twórczych. w przypadku osób zdolnych film trudny może łaczyć obydwie cechy,
      tzn. da się go oglądać i niesie w sobie przekaz (ten trudny!; wtedy to
      nie "gniot" tylko film po prostu dobry). BŁĄD reżyserów polega na tym, że każdy
      myśli, iż JEGO przekaz jest inteligentny i wnoszący coś do tzw. kultury, a
      najczęściej niestety przekaz jest TYLKO trudny, bo nikt nie wie co autor ma na
      myśli (czyżby w szkołach filmowych nie uczyli o tzw. czeskim filmie???)
    • Gość: Herbert Re: Nowy plan dla kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 15:27
      Profesjonalizm, profesjonalizm, raz jeszcze profesjonalizm. Kluczem do
      zrobienia dobrego filmu jest właśnie profesjonalne i odpowiedzialne podejście
      do pracy wszystkich jego twórców, począwszy od scenarzystów na technikach
      postprodukcji kończąc. Rzetelność, dokładność, zapał nie powinny być obce
      nikomu, kto uczestniczy w pracy nad filmem na którymkolwiek etapie jego
      postawania. Żeby efekt był zadowalający trzeba najpierw poświęcenia i
      zaangażowania, przede wszystkich zaś pracy, pracy, jeszcze raz pracy.
      Jeżeli reżyserzy, zamiast trwonić siły i czas na intelektualne i "artystyczne"
      rozważania nad tworzonym dziełem, skupią się na opowiadaniu powierzonego im
      scenariusza, na znalezieniu ścieżki narracyjnej, którą wiernie będą podczas
      kolejnych dni zdjęciowych podążać, wtedy być może doczekamy się w Polsce kina,
      które bez obawy będzie można pokazywać nie tylko na krajowym podwórku, ale
      także poza jego granicami.
      Nie ukrywam, że to co mówi Agnieszka Odorowicz bardzo mi się podoba. W moim
      odczuciu jest to właśnie próba, zaczynek do zmiany mentalności twórców
      filmowych, w szczególności reżyserów, którzy niekiedy tak bardzo zapamietują
      się w narzekaniu i biadoleniu, że całkowicie zapominają o roli, którą
      powierzono im wykonywać. A rolą tą jest ogarnianie całości powstającego
      projektu, czuwanie nad jego jakością, wreszcie wizyjność i osobisty wkład,
      które jednakże nie powinny sprowadzać pracy tylu ludzi do zadufania w swoich
      racjach jednego człowieka. Bo może się okazać, że zamiast dobrze przyrządzonej
      opowieści będziemy mieć kolejny niezrozumiały bełkot, który już na dobre
      wypędzi z kin resztki pozostających w nich miłośnikmów filmu polskiego.
      Odwagi pani Agnieszko! Oby tylko nie skończyło się na słowach..
    • toja3003 Jest żałosne, że nasi filmowcy czekają aż ktoś nak 19.12.05, 16:24
      Jest żałosne, że nasi filmowcy czekają aż ktoś nakręci film o Polsce. Jest tyle
      tematów które autentycznie interesują ludzi na świecie – najlepszy dowód to te
      filmy o Powstaniu. Dlaczego my tego nie robimy? Dlaczego to nie my nakręciliśmy
      film o Enigmie? A temat 1920-go roku i Bitwy Warszawskiej – przecież to
      wymarzone wątki z malowniczymi ułanami i grozą nawały bolszewickiej na Europę.
      A tego nie można było nakręcić w PRL-u. A gdyby wrócić do tematów
      historycznych? Tylko błagam – scenariusz oprzeć nie na Sienkiewiczu ale np. na
      Parnickim. Np. „Srebrne Orły” – znakomity wątek polsko-europejsko-niemiecki.
      Skoro świat kręci Galdiatorów i Templariuszy to i my możemy. Na co idą nasze
      podatnicze podatki? Na eksperymenty z wielbłądami i przemyślenia Zanussiego?
      Przy całym szacunku dla naszych dawnych mistrzów – ich czas już minął.

      Do masowej opinii publicznej można dotrzeć głównie w jeden sposób: kasowym
      filmem, który będzie pokazany o 20-tej na najpopularniejszych kanałach. To
      dlatego świat ekscytuje się np. Szkocją, bo są różni „Nieśmiertelni”
      i „Waleczne serca”, choć w gruncie rzeczy: na tych paru pagórkach kudy zamkowi
      np. w Edynburgu do Wawelu. Nie chcę obrażać Szkocji ale naprawdę nasuwa się
      pytanie dlaczego nasi filmowcy nie zrobią czegoś podobnego, bo przecież nie
      zawojujemy świata „Krzyżakami” z roku bodaj 1960. Nakręcić film o wrześniu 1939
      w Polsce i o staliniźmie ale z klasą „Szeregowca Rajana” czy „Doktora żywego”i
      wtedy świat się dowie co się działo 1-go czy 17-go IX. A tak to wszyscy tylko
      wiedzą kiedy i co zbombardowały dwa samoloty w Wietnamie, bo była cała masa
      filmów amerykańskich o tym. Filmowcy polscy do dzieła! A nie kręcić cieniaste
      lekturki dla szkół. A tak to inni kręcą filmy o „naszej” Enigmie z wiadomym
      skutkiem.
    • Gość: glinno@gazeta.pl Re: Nowy plan dla kina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 17:12
      Nikt nie mówi, że w wyniku wejścia ustawy w życie wzrosną bilety do kina!!! W
      mojej miejsciowości gdzie jest jedno kino i to do tego jednosalowa trudno
      będzie utrzymać się. Od roku nie byłem na polskim filmie, bo czuje się
      okradzany. Nie mam zamiaru kilkakrotnie płacić za jakiś polisz kicz projekt.
      Przypomina mi się słynny monolog inż. Mamonia z "Rejsu", na temat polskiego
      filmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka