Dodaj do ulubionych

"New York Times" o sztuce Janusza Głowackiego

IP: 202.163.132.* 26.11.02, 01:05
Teraz jest zupelnie inna atmosfera w zyciu kulturalnym niz w 80
tych.Wtedy jeszcze pobrzmiewaly echa epoki dzieci kwiatow ,
punku, jeszcze byly dokonywane jakies resztki oceny moralnej.
Teraz dominuje czysta rozrywka i komercja , jakby jakiekolwiek
krytyczne czy refleksyjne spojrzenie na rzeczywistosc bylo
grzechem. Prezentacja ,efekty specjalne zwyciezyly nad trescia ,
idea przeodnia , puenta. Tak jakby zaplacenie za bilet do teatru
czy kina bylo abonamentem na tzw "Good time".
Hollywood i mass media prawie totalnie zapanowaly na umyslami
odbiorcow to widac po roznych talkbackach -takie -"Jestem w
Zgierzu i jest super" bez rzadnego rozdrabniania sie co takiego
nadzwyczajnego sie zdarzylo ze jest mi tak wspaniale .
Obserwuj wątek
    • Gość: Bogdan Re: IP: 202.163.132.* 26.11.02, 01:10
      Sorry jeszcze raz ja, - szkoda ze autor artykulu nie przytoczyl
      zadnej recenzji z przedstawien w Warszawie chyba to bylo grane
      we Wspolczesnym na Pradze koniec 1999 dla porownania , ja jednak
      niestety nie mialem mozliwosci obejrzenia .
    • kiryllov co to za artykul??? 26.11.02, 19:26
      panie i panowie, no ja chyba snie. po co ta informacja? Nie powiecie
      panstwo, ze to po to, by najmniejsza info o Polakach za granica nam nie
      umknela, bo umyka ich tysiace, i nie stanowi to tragedii.

      trudno mi wyobrazic sobie ten artkulik inaczej niz jako prywatne
      porachunki. ech, moze nie mnie oceniac, ale powiadam, ze nie wyglada to
      zdrowo.
    • Gość: John Re: Czwarta Siostra Glowackiego IP: *.phil.east.verizon.net 26.11.02, 23:19
      Czytalem "Ciecia" tego autora. To powierzchowna krytyka zycia w
      Ameryce widziana oczami stroza - prymitywa z Polski. Dosc
      wnikliwe, ale jednostronne i cyniczne spojrzenie na kraj, w
      ktorym autor marzy osiagnac sukcesy. Perspektywa Glowackiego
      niewiele wykracza poza polskie getto. Brakuje chyba subtelnosci,
      bez ktorej zaden pisarz sie nie przebije, nawet w "chamskiej"
      Ameryce. "Czwartej Siostry" nie widzialem, ale pewnie problem
      jest podobny. Autor wali z grubej rury, ale temat - dla dobrze
      zorientowanych w swiecie Nowojorczykow - to "stara nowosc"(old
      news).
      Pozdrowienia,
      John

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka