Dodaj do ulubionych

Legendy Dzikiego Wschodu

09.03.06, 21:47
I zawsze bohaterami sa ci niepoprawni Amerykanie zakochani w uciechach
wschodu.
Obserwuj wątek
    • maksimum Legendy Dzikiego Wschodu 09.03.06, 21:49
      Konfrontujac legendy z rzeczywistoscia dowiadujemy sie,ze w Polsce niemal
      wszystko jest drozsze niz w USA.
    • Gość: KBB Legendy Dzikiego Wschodu IP: *.chello.pl 09.03.06, 21:50
      Taki film - odpowiedź już nakręcono w Turcji. Tytuł: "Dolina wilków". Same
      brzydkie stereotypy o Amerykanach, zwłaszcza z Brooklynu i okolic. Może by
      sprowadzić do Polski? Ambasada USA będzie pewnie kręcić nosem, ale wtedy można
      drogim sojusznikom pokazać ich najnowsze "dzieło".
      • Gość: gosc O! Dlaczego "Doliny Wilkow" nie ma w kinach? IP: *.molgen.mpg.de 09.03.06, 22:18
        Przeciez GW glosno mowi o wolnosci slowa. W imie wolnosci slowa powinna zabiegac
        o pokazy tego filmu. Tym bardziej ze film podobno jest sprawny na poziomie akcji.
        :> :> :>
    • Gość: gosc Nie geremkizowac ! IP: *.molgen.mpg.de 09.03.06, 22:16
      Nie geremkizowac - jesli pluja, to protestowac zamiast udawac ze deszcz pada w
      imie zle pojetej przyjazni czy dobrych manier.

      Slowakom radzilbym protesty i proces slowackich emigrantow o obrazanie imienia
      kraju, drugi proces agencji turystycznej za szkodzenie turystyce itp.

      Protesty skutecznie zniechecily do robienia filmow o skapych Szkotach, leniwych
      Murzynach i prymitywnych Indianach (przepraszam, Rdzennych Amerykanach).
      Dlaczego Europa Wschodnia ma byc gorsza?
      • jacg Re: Nie geremkizowac ! 10.03.06, 11:17
        protestowac przeciwko komedii? procesować się ? czyżbyś chciał ją dodatkowo
        wypromować celny krytyku jakiegoś tam geremka? piszesz głupoty i jeszcze
        obrażasz nielicznych uczciwych (pewnie dlatego już nieczynnych) polityków w tym
        kraju. jaka udecja była taka była, lepszy tera pisior, co?
        • Gość: gosc To horror, nie komedia :-( IP: *.molgen.mpg.de 10.03.06, 13:10
          Geremek zreszta tez. :-(
    • misza1000 Pojecie Europy Środkowo-Wschodniej nie istnieje 09.03.06, 22:24
      Autor artykulu pisze o "Europie Środkowo-Wschodniej"

      Nie ma czegos takiego w swiadomosci Amerykanina. Po prostu jest "Europa" (czyli
      tzw. "stara Europa") oraz Europa Wschodnia, czyli cala reszta nie bedaca
      Niemcami, Francja, Wlochami itd.

      Duzy wplyw na to miala i ma bogata samo-uwielbieniowa i martyrologiczna
      tworczosc starszych braci, ktorzy nigdy nie powiedza, ze sami (lub tez ich
      rodzice) pochodza z jakiegos pojedynczego kraju.

      Zawsze natomiast maja korzenie w tej "Eastern Europe".

      W wypadku pochodzenia ze "starej Europy" starsi bracia bardzo beda to
      uwypuklac, gdyz dobrze wiedza o wielkim kulturowym kompleksie Amerykanow
      wobec "starej" Europy.
      • Gość: lolek30 Re: Pojecie Europy Środkowo-Wschodniej nie istnie IP: *.skok-stef.com.pl 10.03.06, 11:20
        I znów wszystkiemu winni są Żydzi i cykliści.
        • misza1000 Re: Pojecie Europy Środkowo-Wschodniej nie istnie 10.03.06, 15:44
          Gość portalu: lolek30 napisał(a): "I znów wszystkiemu winni są Żydzi i
          cykliści."

          Cyklisci? Alez skad! Nie ma nic do cyklistow.

          A to co napisalem moge podeprzec okolo 50 wycinkami z lokalnej prasy,
          nagraniami telewizyjnymi i fragmentami audycji radiowych. Od PBS do FOXa, od
          NPR do R. Limbaugh. Nie opowiadam bzdur tylko podaje fakty.
    • Gość: tomrutko Molvanii - to Czechy - zobaczcie z czym graniczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:51
      Molvanii - to Czechy - zobaczcie z czym graniczą Czehy - a potem przeczytajcie
      książkę i porównajcie opis granic z sąsiadami Czechów
      • Gość: Semafor Re: Molvanii - to Czechy - zobaczcie z czym grani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:11
        Nie bądź idiotą. Czytałem tę książkę, jest dość zabawna i składa się na nią
        zlepek wszystkich negatywnych wschodnioeuropejsko-bałkańskich stereotypów.
        Nieprzypadkowo tytuł przewodnika to połączenie nazw "Mołdawia" i "Albania". Są
        w nim zdjęcia zrobione w całym bloku wschodnim (także w Polsce), napisy po
        węgiersku itd. - a wszystko podane jako przykłady kultury "molwańskiej".

        Mój ulubiony żart z tego przewodnika to fragment programu telewizyjnego:

        "Molwańska kłótnia rodzinna. Najpopularniejszy teleturniej w Molwanii oparty na
        prostych zasadach: dwie rodziny, zapiekła od lat uraza i mnóstwo ukrytej broni".

    • Gość: Eurotrip Zupelnie jak w Eurotrip, amerykanskiej komedii... IP: *.chello.pl 10.03.06, 00:01
      mlodziezowej. W tym filmie Bratyslawa jest pokazana jako jeden wielki syfilis,
      w ktorym mozna prezyc za 25 centow. Akurat w przypadku Slowakow zgadzam sie z
      tym , bo to dziady i cyganie. Dlatego Czesi ich nie chcieli!
      • Gość: R Re: Zupelnie jak w Eurotrip, amerykanskiej komedii IP: *.waw.sa.gov.pl 10.03.06, 09:50
        Mnie tam Eurotrip sie podobal - zabawny byl. Nawet nie razilo mnie zupelnie
        zartowanie JPII, nie bylo niczym szczegolnie niesmacznym i nie obrazalo zadnych
        uczuc. No moze jakims przewrazliwionym. Poczatkowo zalowalam, ze nie
        wykorzystali Polski (byly takie plany), ale jak zobaczylam ich wizje Bratyslawy
        to juz nie zalowalam (g). Troche przegieli... (ten pies z reka trupa...).
        Chociaz wierze, ze i tak wygladajace blokowiska trafiaja sie u nas, u naszych
        sasiadow, a i w USA tez czy "cywilizowanej" zachodniej Europie.
        Autor artykulu nieco przedobrzyl z ocena bohaterow tej komedii. Nie wszyscy tam
        sa debilami, nie znajacymi historii i jezyka. Tylko jedna postac z calej
        czworki zasluguje na taka ocene :).
        A tak w ogole to ludzie zza wielkiej wody uwazaja, ze Rosja a Polska to
        wszystko jedno, zas za okanmi spaceruja nam biale niedziwedzie.
        W ramach propagowania polskich zwyczajow ostatnio uswiadamialam ludzi z
        Australii, Anglii, Francji, Hong Kongu (o dziwo, dla mnie z kolei, - znaja tam
        i kochaja czeskiego krecika!) oraz Niemczech na jednym forum o Tlustym
        Czwartku, a kolezanka o Dniu kobiet (the flower-giving is a lovely idea. What a
        nice country! Nothing like that happens here. Flowers on Mother's Day, yes.
        Valentine's Day, yes. But I don't know that too many men are even aware of
        International Women's Day.)
      • jacg Re: Zupelnie jak w Eurotrip, amerykanskiej komedi 10.03.06, 11:24
        uwazam ze gazeta.pl powinna kasowac takie rynsztokowe teksty jak ten powyzej.
        anonimowy chamie odsloń twarz i powiedz to samo.
    • doggod Re: Legendy Dzikiego Wschodu 10.03.06, 00:51
      Nie ma sie co dziwic.Rok temu spotkalem w Czorsztynie Hiszpanke i Francuza
      podrozujacych po Polsce.Narzekali na brak jakiejkolwiek informacji.W Paryzu nie
      mogli znalezc zadnych przewodnikow po naszym uroczym kraju,a w polskiej
      ambasadzie uraczono ich skserowana mapa centrum Warszawy.I tyle.
      • Gość: konishiko Re: Legendy Dzikiego Wschodu IP: 134.76.70.* 10.03.06, 09:15
        E tam, musieli dostac w koncu jakas informacje, skoro wyladowali az w
        Czorsztynie ;) Swoja droga, natrzekanie na to, ze informacji nie ma w Paryzu
        albo w ambasadzie jest nieco zabawne - zadne z tych miejsc nie sluzy do
        uszielania informacji turystycznej o Polsce :P
      • maksimum Re: Legendy Dzikiego Wschodu 11.03.06, 20:08
        doggod napisał:

        > Nie ma sie co dziwic.Rok temu spotkalem w Czorsztynie Hiszpanke i Francuza
        > podrozujacych po Polsce.Narzekali na brak jakiejkolwiek informacji.W Paryzu
        nie mogli znalezc zadnych przewodnikow po naszym uroczym kraju,a w polskiej
        > ambasadzie uraczono ich skserowana mapa centrum Warszawy.I tyle.

        Bez przesady,ja w kiosku kupilem mape Warszawy i to dokladna z liniami
        autobusowymi i tramwajowymi.
    • Gość: trzezwy pierwsza zasada biznesu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.03.06, 04:32
      W swiecie biznesu obowiazuje jedna zasada: dobrze czy zle, wazne aby o Tobie pisali. Tak dlugo jak o Europie Wschodniej pisza, tak dlugo jest dobrze. Najgorzej bedzie jak o nas zupelnie zapomna.
      • jacg Re: pierwsza zasada biznesu 10.03.06, 11:26
        tak jest tylko w swiecie SZOŁbiznesu baranie.
        • Gość: trzezwy Re: pierwsza zasada biznesu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.06, 02:12
          No ale ten artykul jest wlasnie o SZOLBIZNESIE! Zastanow sie zanim cos napiszesz.
    • Gość: AS200 Re: Legendy Dzikiego Wschodu IP: *.twcny.res.rr.com 10.03.06, 06:45
      Ksenofobia dziala w obie strony.
      Ale niestety oni sa bogatsi i bardziej cywilizowani i to my musimy o nich
      bardziej zabiegac niz oni o nas - mimo naszej bohaterskiej walki o wolnosc nasza
      i wasza - ktora niestety kosztowala nas zrujnowanym krajem i wyemigrowana
      inteligencja.
    • camel_3d Jak odwrocic zart... 10.03.06, 08:37
      no trzeba zrobic horror o tym jak to europejski turysta jedzie do usa bo mowia
      mu ze tam jest ogromna ilosc chetnych panienek w stylu Brithen i ogolny
      dobrobyt. A rzeczywisctosc jest inna molestuja go ogromne, tluste jak slonie,
      glupie baby i bezdomni.
      • guustaff Re: Jak odwrocic zart... 10.03.06, 10:27
        Jestem za. A Hostel widziałem, kicha straszna, banalny horror którego straszność polega na obrzydliwości porównywalnej tylko z "wątrobowym porno" (to takie w którym widać tagrze organy wewnętrzne na nieustannych zbliżeniach). Słowem jest to wyrób dl horrorowych zatwardziałych onanistów. Poza ogromnym zdegustowaniem, głównym moim odczuciem po wyjściu z kina był to, że strasznie bym się spienił jak bym był Słowakiem, a fakt, że to akórat nie była Polska wcale mnie nie pocieszał - bo dla amerykańców to jeden pies.
      • jacg Re: Jak odwrocic zart... 10.03.06, 11:32
        no i będą w tym ziarna prawdy, tak jak w tej historii o europie wschodniej :)
        anglosasi żrą takie świństwa i takie kafary tam niezmiernie często chodzą (wiem
        bo mieszkalem przez jakis czas w londynie, oczywiscie musialem tam wielkrotnie
        wysluchiwac jak to wszystko co angielskie jest najlepsze i jak to u nich mozna
        sie nauczyc kultury bycia i picia, snobizm angielski jest monstrualny po
        prostu) że to żenujące po prostu zwłaszcza jak pomyślisz o poziomie spożycia
        statystycznego hindusa czy chińczyka. zachód (zwlaszcza ameryka) jest spasiony
        syty i bezgranicznie zadufany w sobie.
        • Gość: :O( Re: Jak odwrocic zart... IP: 170.65.192.* 10.03.06, 12:23
          Twoj post to dokladnie to samo co zrobili ci amerykanie ze slowakami. Totalnie
          tutaj uogolnoles obraz angola. Nie wiem jak to sie stalo ze spotkales w tym
          kraju tylko snobow, nie wiem jak to sie stalo ze nie spotkales tam ludzi
          normalnych z normalnymi problemami - nigdy nie bylem w Londynie, wydaje mnie
          sie jednak ze logika mowi, ze normalnych ludzi jest tam jednak wiecej niz
          snobow, ktorych ty tam spotkales.
    • Gość: :o) Taka jest smutna prawda IP: 170.65.192.* 10.03.06, 10:17
      Jak sie siedzi w Polsce, Slowacji, Czechach itd to sie tego syfu nie zauwaza.
      Czlowiek jest po prostu przyzwyczajony do tej szarosci, brudu, smrodu,
      wszechobecnego chamstwa i kombinatorstwa. Dla kogos z zewnatrz jest to jednak
      powazny cios kulturowy! Amerykanie, amerykanami szczerze mowiac mam ich daleko
      gdzies. Nie zmienia to jednak faktu ze w krajach Europy Srodkowo Wschodniej
      jest syf. Molvanie, cytowana w artykule czytalem i dokladnie rozumiem te
      parodie. Nie ma co sie oburzac, to jest tak (lekko przesadzone) jak nas widza w
      Europie zachodniej i satanach.
      • jacg Re: Taka jest smutna prawda 10.03.06, 11:38
        swiat jest poniekad taki jakim go postrzegamy, mysle ze przesadzasz mocnooo i
        nie dostrzegasz wielu pozytywów. a takze zmian na lepsze (np. czytales wyzej?
        spotkalbys hiszpana z francuzka w czorsztynie 10 lat temu? przyrode i gory tez
        mamy do dupy? a praga? rynek krakowski zostal uznany niedawno w jakiejs
        amerykanskiej instytucji od spraw turystycznych za najatrakcyjniejszy plac
        miejski swiata, to amrykanie napisali. widziales jak wygladaja amerykanskie
        miasta? cale dzielnice, zwkaszcza czarnych?) .
        • Gość: :O) jacg IP: 170.65.192.* 10.03.06, 12:07
          Widze ze nie przeczytales mojej wypowiedzi uwaznie. Rozmawiasz tutaj z wiekowym
          czlwiekiem, ktory widzial wiele rzeczy w zyciu i spedzil pol zycia za granica.
          Tak jak wspomnialem, mam amerykanow gdzies. Co do rynku krakowskiego i gor -
          zgadzam sie! Jest jesczez setki innych, wartych uwagi rzeczy... nie zmienia to
          jednak swiatla w jakim widza nas obcokrajowcy. I jeszcze raz powtarzam - dla
          ciebie jest to normalka ze jest szaro, brudno, chamsko itd... Dla kogos z
          zewnatrz jest to uderzajace... Wiem ze wszystko jest relatywne (Bialorus lub
          pewne tereny Rosji nie bylyby do zniesienia dla Polaka, w Chinach plucie a
          raczej harhanie na ulicy jest narodowym sportem, obdarte ze skory psy, wbite na
          paliki reklamuja rudery-restauracje na polnocy Chin - nie mow mi ze rozsiewam
          stereoptypy, poniewaz sam to widzialem... nasuwa sie tutaj setki innych
          przykladow z roznych kultur i krajow), nie zmienia to (po raz kolejeny) jednak
          swiatla w jakim widza nas obcokrajowcy. Jedni smieja sie z drugich. Polacy
          smieja sie z Chinczykow i Rosjan, Niemcy smieja sie z Polakow itd, itd...
          Stereotyp Polaka za granica - to jednak brudas, ktory nie mowi w lokalnym
          jezyku i pracuje na budowie za beznadziejne pieniadze. Ludzie mysla rowniez, ze
          jestesmy naiwni i troche przyglupi (cos jak 'Borat' aka Sasha Baron Coen).
          Pytanie zasadnicze: KTO WYMYSLIL I DPOSAOWAL POLAKOM TEN STEREOTYP? hmmm chyba
          zrobilismy sobie to sami... chyba jednak tacy w wiekszosci jestesmy. Nie bierz
          tego posta personalnie jacg - moze jestes super gosciem z ktorym wypiloby sie
          fajnie kilka drinkow i pogadalo o roznych rzeczach, natomiast nie zapaominaj -
          pewne rzeczy powszednieja keidy jestes nimi otoczony do tego stopnia ze wydaj
          ci sie ze Polska jest cool a polacy to najlepiej wyksztalcony narod na swiecie.
          Otoz powiem ze ze nic bardziej blednego... Przed wyjazdem z kraju wieki temu
          obronilem sie w Polsce, potem obronilem sie roweniz tutaj i w rezultacie mam 2
          fakultety. Ale wiesz co? Kogo to obchodzi...? Wiesz ile ludzi ma tutaj
          skonczone studia, wiesz ile ksiezek kupuje sie rocznie w tym kraju w porownaniu
          do Polski? Znacznie, znacznie wiecej... to pieprzenie ze polacy maja lepsza
          wiedze i wyzszy poziom nauki w szkolach mnie po prostu wkurza... to taki maly
          stereotyp ktory wymyslilismy sobie samym... nie wiem skad on sie wzial... Po
          pierwsze przed 1989 bylismy na przedostatnim (gorzej wypadla tylko Rumunia)
          miejscu w Europie statystycznie pod wzgledem wyksztalcenia. Po drugie za
          granica edukacja jest na znacznei wyzszym poziomie jezeli chodzi o metodologie.
          Odpowiedz sobie na pytanie - dlaczego to my staramy sie dostosowac
          metodologicznie do zachodu a nie zachod do nas. Jezeli bedziesz tutaj nadal
          bronil pozycji i m,etodologi poslkiej - jestes w bledzie. Uwierz mi. Pojecie
          wyksztalcenia rowniez jest wzgledne a to ze Polacy maja wbijana do glowy jakas
          tam niepotrzebna encyklopedyczna wiedze i konczenie kierunkow ktore zabiera za
          grnica 2-3 lata, nam zabiera 5, jest zwyczajnir naiwne i nie czyni z nas
          zadnych geniuszy.
    • Gość: dyngos Angielski - STOP! IP: *.net.pl / *.rozbark.net.pl 10.03.06, 10:37
      Jesteśmy kulturowo, gospodarczo, historycznie, językowo podobni. Powinniśmy
      dbać o to i w miarę możliwości przemawiać wspólnym głosem. Jak na razie to
      Polak więcej wie o Francji niż o Ukrainie, do UE też każdy raczej pchał się z
      osobna, a Polacy w Pradze do Czechów mówią po angielsku. (Swoją drogą jak by to
      było gdyby Brazylijczycy z Boliwijczykami porozumiewaliby się po polsku? Ja bym
      był zadowolony, ale byłoby coś w tym z pogardy do nich)
      • Gość: el_matador Re: Angielski - STOP! IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 10.03.06, 13:37
        > osobna, a Polacy w Pradze do Czechów mówią po angielsku. (Swoją drogą jak by to

        E tam, ja do Czechów nawijam po polsku (po odflitrowaniu co niektórych słówek) a
        Czesi do mnie po czesku i wszyscy sie rozumiemy i jeszcze sie usmiejemy nieraz...
    • Gość: mniejwiecej "w slowacji" ??? redaktorze? IP: *.chello.pl 10.03.06, 10:40
      zglos sie
    • Gość: ironkas Re: Legendy Dzikiego Wschodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:22
      zawieralnik niewyjściowy blokujący - czy ktoś wie co to było w PRL? ptrzebna mi
      taka informacja :)
    • ironkas1 Re: Legendy Dzikiego Wschodu 10.03.06, 12:24
      zawieralnik niewyjściowy blokujący - czy ktoś pamięta co to było w PRL? :)
    • Gość: ironkas zawieralnik niewyjściowy blokujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:28
      czy ktos pamieta co to bylo w PRL?
      • rebjot Re: zawieralnik niewyjściowy blokujący 10.03.06, 13:20
        Zdaje się, że to był rodzaj zasuwki do drzwi z rygielkiem bocznym (coś na
        kształt zamka ryglowego w karabinie)
    • Gość: Mateusz Nie idźcie na "Hostel"!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:21
      Nie idźcie na "Hostel"! Jeśli bardzo chcecie oglądnac ten film dla celów
      poznawczych, to proponuję poszukać torrenta.
      Oglądałem "Hostel" ze względu na nazwisko Tarantino w czołówce i byłem
      wstrząśnięty, choć nie należę do osób, które uważają, że filmy z seksem i
      przemocą w roli głównej nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
      Pan Orliński pisze, że film jest wariacją na temat popkulturowego mitu o
      Draculi. Pewnie jest.
      Ale, ostrzegam, to nie jest zwykły horror klasy B, w którym trup ściele się
      gęsto, lecz nikt nie traktuje tego poważnie i można sobie w trakcie seansu
      spokojnie zjeść chipsy. Roth pokazuje przemoc w sposób skrajnie naturalistyczny.
      Bohaterowie filmu nie są typowymi dla horrorów anonimowymi marionetkami, o
      których widz nie wie nic poza tym, że zginą. A w scenach wyuzdanych tortur
      aktorzy grają swoje bezradne, przywiązane do krzeseł postacie na tyle dobrze, by
      ich cierpienie i strach naprawdę poruszały do głębi. Jeśli o to chodzi, pełen
      realizm, który może ktoś upoważniony do oceny filmowego warsztatu oceniłby dobrze.
      Patrząc od strony narracyjnej, ta przemoc nie zostaje w żaden sposób uzasadniona
      bądź odkupiona. Jest bezsensowna. Bo nawet jeśli Amerykanie cierpią wedle reguł
      popkulturowego mitu za swoje wyuzdanie i "seksistowskie podejście", to za jakie
      grzechy cierpią dwie turystki z Japonii? Za konsumpcyjne podejście? Patrzymy na
      cierpiących ludzi, długie sekwencje znęcania się jednego człowieka nad drugim i
      nie dowiemy się dlaczego kazano nam na to patrzeć. W horrorach klasy B oprawcy
      zostają zwykle ukarani. Tu zostaje ukarany jeden, ale w stylu oko za oko, a po
      tym, co się zobaczy na monitorze komputera, widz wolałby raczej by postawili go
      przed trybunałem w Hadze. O reszcie oprawców działających w ramach
      zorganizowanego przedsiębiorstwa usługowego (jak zapłacisz, możesz się poznęcać)
      ani słowa, ani kadru jednego nie ma. NAwet nie wylatują w powietrze.
      Nie wiem, czy pan Orliński widział film, wydaje mi się, że nie, bo w przeciwnym
      razie zaznaczyłby chyba, że protesty przeciwko filmowi wcale niekoniecznie
      wychodzą z tej części słowackiej populacji, która zagłosowałaby na PiS czy LPR.
      W filmie nie ma ani jednego pozytywnego słowackiego bohatera! Wszyscy mieszkańcy
      miasteczka zdają się współuczestniczyć w bestialskim procederze lub przynajmniej
      przymykać na nie oko. Policja współpracuje z współczesną wersją gestapo skrojoną
      na potrzeby naszych rozrywkowych czasów. Jest scena, w której bohater, który
      uciekł z miejsca kaźni, natrafia na blokadę policyjną. Tkwi w rzędzie
      samochodów i widzi jak policjanci wyciągają kogoś z auta, pałują i kopią po
      głowie. Dopiero jak ucieknie do Niemiec, poczuje się bezpiecznie.
      Możemy porównać to sobie z "Pianistą" Polańskiego, który widział podobne rzeczy
      jak pokazane w "Hostelu" na żywo, a jednak znalazł w swoim filmie miejsce dla
      niemieckiego oficera, który pozwala zjeść Szpilmanowi ogórki i go nie zabija,
      choć może.
      Jeśli chodzi o wizerunek Słowacji, to akurat jest on w pełni realistyczny.
      Bohaterowie jadą na przykład pociągiem, którego stan techniczny musi wywołać
      sentyment u polskiego widza.
      Oczywiście, film ciekawy w tym sensie, że czegoś takiego jeszcze nie było. Ale
      ma swoje słabości, momentami dłuży się niemiłosiernie i jest raczej z gatunku
      tych ambitniejszych wariacji na temat kina klasy B, które zgłaszają tylko
      pretensje do bycia czymś więcej niż, w tym przypadku, sezonowym skandalem. A ze
      względu na treść powinien być przynajmniej napis krótki na początku: "W
      rzeczywistości Słowacy są miłym i uprzejmym narodem a ich największą wadą
      narodową jest nadmierna skłonność do piwa, ziemniaków i kapusty."
    • Gość: asdf Re: Legendy Dzikiego Wschodu IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 13:24
      na pewno rzeczywistość jest bliższa filmowi niż życzeniom polityków, tyle w temacie
    • asd616 Stereotyp??? Nie do końca 10.03.06, 16:13
      Nasza rzeczywistość potrafi być dla człowieka z zachodu faktycznie szokująca. Jechałem z parą Amerykanów w PKP. Nie wiem dlaczego wzięli 2 klasę. Ponieważ zbliżały się jakieś święta pociąg był zupełnie zapchany więc stali na korytarzu. Jak jest w PKP wszyscy wiedzą - taki Hostel bez krwi ;), dookoła babcie z tobołkami i żulernia (oczywiście był też pan sprzedający "piwko piweczko"), za oknem Katowice - czyli syf i malaria (fabryka w Hostela widziana z zewnątrz). Chłopak pocieszał dziewczynę, że nie jest źle, dziewczyna prawie płakała, klęła i nabijała się z faktu, że Polska jest w UE.
      Było mi po prostu wstyd za to wszystko.
    • Gość: gosc Poczytajcie o Molvanii :-) IP: *.molgen.mpg.de 10.03.06, 17:49
      en.wikipedia.org/wiki/Molvania
    • Gość: bunia Re: Legendy Dzikiego Wschodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:15
      no PRZECIEŻ :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka