Dodaj do ulubionych

Znikające perły architektury PRL

IP: 217.98.72.* 30.03.06, 20:14
mam nadzieje ze Kino Kosmos w Szczecinie zniknie jak najszybciej! PRLowski
potworek psujacy wyglad al.Woj.Polskiego(jedynie frontowa mozaike bym zachowal)
Obserwuj wątek
    • maheda Niedziałające schody na dworcu w Katowicach?! 30.03.06, 20:18
      Ależ sama nimi jeździłam jako dziecko! Działały!
      • zymzyk Re: Niedziałające schody na dworcu w Katowicach?! 30.03.06, 20:44
        Wielka szkoda ..

        30 marca 1956


        148 letni kołchoznik odznaczony
        • ohmygoodnes Artykuły Prasowe sprzed 50 lat! 31.03.06, 08:33
          w nawiazaniu do treści artykułu, jest taka stronka polwieku.info/ na
          której publikowane są artykuły praswoe sprzed dokładnie 50 lat, polecam
          dzisiaj na przykład są:

          » Flamingi na Sadybie
          » Atomowy parowóz
          » Balony śmierci i dywersji
          » Para książęca Monaco w Warszawie
          » Niedziela o jakiej marzę
          » 65 tys. podróżnych
          » Rada Powiernicza ONZ zezwoliła na próby z bronią atomową na wyspach Marshalla
          » To i owo z zagranicy
          • opiniodawca Pytanie do Redakcji! 31.03.06, 09:38
            Dlaczego komentarze do artykulow o "prawdziwej" architekturze znajduja sie
            zawsze na forum kultura a nie na forum architektura?

            Czy Paniom i Panom redaktorom architektura kojarzy sie tylko z projektami-
            gotowcami z dzialu Dom i Wnetrze?

            Forum Architektura odwiedzaja architekci i studenci architektury, ktorych
            zdanie moze jedynie uzupelnic dyskusje "ukulturalnionych" o "wielkiej"
            architekturze.

            opiniodawca.
            • Gość: dyplomant WA Re: Pytanie do Redakcji odpowiedź IP: *.arch.pw.edu.pl 01.04.06, 13:09
              dyplomanta architektury (WA PW): moim zdaniem dlatego, że zaróno zabytki jak i
              wspólczesna architektura to są oczywiste składniki szeroko rozumianej kultury.
              Nota bene wydaje mi się, że obecny resort kultury bardziej przyznaje się do
              zabytków niz do architketury współczesnej, zostawiając opieke nad nia resortowi
              infrastruktury i budwonictwa (czy jakoś tak...). Skutki są widoczne. Obecny
              resort kultury może zajmować się przez podległych mu konserwatorów zabytków
              tylko zzabytkami, a kto się zajmuje - na poziomie ministerialnym - ochroną
              obiektów architektury współczesnej ? rozumiem, że na podstawie przepisów ustawy
              o zagospodarowaniu przestrzennym tylko samorządy, które mają ją chronić planmi
              zagospodarowania przestrzennego, ale robią ich za mało ? to kto powinien je do
              tego zmusić: minister Dorn chyba powinien urbanistów i planistów
              samorządowych "wziąć wkamasze" i niechby w wojsku robili więcej planów, w tym
              także tych chroniących współczesne dobra kultury, m. in. Supersam !
              dyplomant WA
        • piotr.ny kino MOSKWA, kino SKARPA 01.04.06, 00:55
          Dopiero teraz, z artykulu dowiedzialem sie o tym co sie przytrafilo Skarpie,
          wieka szkoda.
          Moskwa nie byla perla architektury, ten zal to raczej typowy sentyment za
          mlodoscia. Nic nie bedzie w stanie wyprzec tego widoku: Moskwa, Czas
          Apokalipsy, i Skoty.
      • Gość: B. Prus, klasyk Re: Niedziałające schody na dworcu w Katowicach?! IP: *.chello.pl 31.03.06, 03:02
        AUTOR ARTYKULU - KALOSZ !!! SCHODY DZIALALY I TO JAK !!! KTO MU TO POWIEDZIAL?
        REPORTER POWINIEN BYC WIARYGODNY I SPRAWDZIC WSZYSTKO SAM, A CO, NIE UCZYL SIE
        NA STUDIACH DZIENNIKARSKICH?
        • Gość: m Re: Niedziałające schody na dworcu w Katowicach?! IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:25
          tak, jak byłem mały to działały, późnier różnie to było, ale
          przeważnie "remont".
      • Gość: man-dolina Re: Niedziałające schody na dworcu w Katowicach?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 19:58
        Ja też nimi jeździem będąc brzdącem! Ale fajnie było! Lecz kiedyś się popsuły i
        już nie działały. Ile razy jechałem na dworzec miałem nadzieję że je naprawili;(
    • Gość: iKS Znikające perły architektury PRL IP: 217.153.26.* 30.03.06, 20:27
      "słynna hala Olivia, na której w 1991 r. odbył się pierwszy
      zjazd "Solidarności".

      !!!!?
    • Gość: adada Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:27
      To świetnie pomyślany obiekt,tworzy całość z Cracovią,jest doskonale przemyślany artystycznie, a poza tym ma KLIMAT. Zabili secesyjną Wandę, nie dajmy choć Kijowa!
      • Gość: marcin Re: nie perły tylko koszmarki !!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.03.06, 23:39
        i bardzo dobrze, należy zburzyć i zbudować coś współczesnego
        • Gość: Kama Re: nie perły tylko koszmarki !!! IP: 81.210.14.* 31.03.06, 14:35
          trzeba się znać, żeby wygłaszać takie opinie! gdyby nie były takie zaniedbane,
          myślałbyś inaczej. Postawić "coś współczesnego" w Polsce, gdzie inwestorzy
          rządzą i buduje się teraz byle jak ?!
          • Gość: m Re: nie perły tylko koszmarki !!! IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:52
            zburzyć, wysadzić, zepchnąć spychem, cały ten betonowy syf.
      • Gość: ewek Re: Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:50
        Popieram, zostawcie Kijów,to swego rodzaju kino - zabytek, nie ma już przecież
        ani Wolności,ani Wandy czy Warszawy.Nie jestem konserwatywna i uważam,że
        nowoczesne kina są potrzebne ale nie "niszczmy" też przeszłości, a obiekt jest
        dobrze wkomponowany.
        • Gość: Maja Re: Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.24.lokis.net.pl 31.03.06, 17:42
          Choc juz nie ma neonu pod kinem, z miajajcymi sie samochodzikami-swiatelkami, cod techniki mojego dziecinstwa:)
        • Gość: mala mi Re: Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 15:04
          Brawo dla tych co odważnie bronią części naszego jakby nie było dziedzictwa
          kulturowego. niektóre PRLowskie budynki to jest sztuka przez duże SZ i warto je
          remontowac i ocalić
      • Gość: mis Re: Zostawcie Krakowski Szkieletor IP: *.76.classcom.pl 31.03.06, 16:14
        przy Rondzie Mogilskim. Toż to wspaniała i lekka architektura. Ciekawe kiedy
        się zawali.
      • Gość: prorok ekonom Re: Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.77.classcom.pl 04.04.06, 20:24
        Ekonomia nie zostawi...:(( Kino to nie muzeum tylko obiekt, który ma na siebie
        zarabiać! A jak tu zarabiać jak ktoś go zaprojektował "z takim rozmachem", że
        marnuje się tam setki metrów kwadratowych powierzchnii. Widzieliście hall? Jest
        prawie jak dworzec, tylko po co w kinie dworzec?? Natomiast sala kinowa, która
        na cały obiekt zarabiać jest tylko jedna!!! To własnie rzeczywistość PRL'u!!!
        Pozwólcie, że o Cracovii już nie wspomnę bo... nadaje się jedynie do
        rozbiórki!!!
        • Gość: zdziwiona kijow studio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 11:08
          a ty tam byles, czy tylko to kino z zewnatrz widziales albo czytales podobne
          artykuly? bo ja do kijowa chodze i wcal enie na duza sale, ale do sali studio
          (ojej, a jednak maja inne sale!)-nie ja jedna zreszta :P No i przynajmniej nie
          przypomina to jakiegos multikina-molocha.
        • Gość: antykris Re: Zostawcie Krakowski Kijów!!!!!!!!!!! IP: *.77.classcom.pl 05.04.06, 17:36
          Według mnie kino Kijów jest ciekawym architektonicznie obiektem i wprowadzane
          tam we wnętrzu umiarkowane zmiany służą mu. Kino całkiem nieźle funkcjonuje. W
          zadnym razie nie burzyc go! Nie dajmy zniszczyc jego wnętrza. Razem z kilkoma
          budynkami wzdłuz aleji tworzy ciekawy kompleks. Moze jesli uda sie tam zmiescic
          jeszcze jedną salę kinową (juz są dwie) to obiekt nie bedzie miał problemow z
          utrzymaniem (teraz ich chyba nie ma??). No wiec skoro wyglada niezle (opinia
          wlasna) i utrzymuje się, to po co zastepowac go kolejnym tanim plastikowym
          supermarketowym tworem??
    • Gość: pafny Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.net.autocom.pl 30.03.06, 20:32
      z tego co widzę to kijów ma się całkiem nieźle i mam nadzieję, że nic z ni,m nie
      zrobią, bo na co będę się gapił, czekając na autobus???
      • Gość: kinofilka Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:14
        Zgadzam sie z toba! autor chyba w zyciu w Krakowie nie byl,bo inaczej nie
        wypisywalby takich bzdur! Poza tym,ze kijow ma sie dobrze,to nawet widze tam - a
        mam okazje dobrze sie przyjrzec, bo mieszkam bliso:)- zmiany na lepsze: szerszy
        repertuar, otworzyli fajna kawiarnie (btw: tez dbajac o KLIMAT, o ktorym
        napisal/a adada)
        wystarczyloby tam zajrzec,zeby nie publikowac takich bredni,panie dziennikarzu...
    • Gość: gosc W koncu przebudzenie - ze to tez warte zachowania! IP: *.molgen.mpg.de 30.03.06, 20:32
    • xx23 Re: Znikające perły architektury PRL 30.03.06, 20:34
      Wielu znakomitym budynkom sprzed 1989 roku grozi zagłada. Za kilkadziesiąt lat
      może się okazać, że jedyną pamiątką po czasach PRL pozostaną koszmarne
      blokowiska

      Odp.
      90 % Prl-owskich blokowisk , za kilkadziesiat lat = trzeba bedzie wyburzac!!!!
      Inaczej runa one jak slynne WTC.
    • Gość: tomcat Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.06, 20:41
      zachwycały ale teraz to zagrzybiona w środku na zewnątrz zaniedbana miernota.
      Jak ktoś ma ponad 70 lat to obiekty z czasów młodości są piękne.
      • Gość: gosc Re: Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.dial.scarlet.be 30.03.06, 21:00
        Zawsze byly wymyslone bez glowy, te slepe kuchnie, w ktorej oprocz malenkiej
        lodowki, zlewozmywaka i kuchenki nie bylo juz miejsca nawet na krzeslo, te
        ciupenkie lazienki z wanna dla krasnolodka i ubikacja, na ktorej siedzac
        opierales sie glowa o drzwi, nie bylo miejsca ani na umywalke a pralke mozna
        bylo najwyzej zawiesic pod sufitem, w przedpokoju blokowaly sie drzwi gdy
        otworzono kuchnie, lazienke i pokoj!!! Wielka Pani Architekt dostawala za te
        koszmarne klitki najwyzsze nagrody panstwowe a teraz powinno sie takie
        mieszkanka pokazywac jako ciekawostke muzealna z ubieglego wieku!!!
        • Gość: Terry Re: Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:32
          Zgdzam sie absolutnie! Sady Zoliborskie to architektoniczny i budowlany knot.
          Klatki schodowe wieksze od mieszkan, mieszkania to nieustawne klitki. Wykonanie
          fatalne.Jedyne ladne to miejsce. Zreszta autorzy tekstow o w architekturze w GW
          popieraja dziwnym trafem frakcje jakichs matuzalemow architektory, ktorzy jesli
          sami kreca swoje lody - czyli robia szwindle (np. proba wyburzenia hali Koszyki
          i wstawienia tam architektonicznego potwora autorstwa prominenta zwiazku
          architektow) to jest dobrze, bo to facet z ukadlu wspieranego przez Gazete lub
          jej zurnaliste... Wstyd i tyle!
          Jedna pani co to wydaje decyzje w Warszawce w sprawie zabytkow zleca wykonanie
          ekspertyz, dziwnym trafem te ekspertyzy wykonuje jej konkubent... I interes sie
          kreci. Moze to mi GW wyjasni jak to jest?
          • Gość: HeyJoe Re: Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 11:21
            Zaraz, zaraz - mi sie wydaje ze nagrody byly nie za wielkosc mieszkan ani nie za slepe kuchnie i male
            lazizenki tylko za samo zalozenie - mala zabudowa zamiast wielkiej, ludzka skala calego osiedla i
            sensowne wkomponowanie calosci w zielen. pod tym wzgledem osiedle sie nie zestarzalo - za takie
            pomysly i dzisiaj dostaje sie nagrody architektoniczne.

            a ze mieszkania ciasne? tak sie wtedy budowalo. ale i tak jesli pomyslec ze parenascie lat wczesniej
            mieszkania dzielono na kilka mniejszych i kwaterowano tam ludzi - to i tak byl postep.

            poza tym - kto oczekuje ze budynki nie beda sie starzec funkcjonalnie? to chyba naturalne. ale nie
            mozna negowac pomyslu w calosci bo byl i jest dobry. jak spojrzec na sady i otaczajace je, starsze o
            kilka, kilkanascie lat bloki chomiczowki to chyba wiadomo co lepsze.
            • Gość: pani_rosomak Re: Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 15:00
              Zgadzam się z przedmówcą. Takie były wtedy normy że 4- osobowe mieszkanie miało w najlepszym wypadku 46m2 i architekt nie miał na to najmniejszego wpływu. Vide leżące niedaleko Sadów osiedle Kępa Potocka (Promyka) , Mister Warszawy z 69 roku bodajże, projektu pracowni Bogdana Chylińskiego i Barbary Graff- Chylińskiej: Z projektowanych ponad 70-metrowych mieszkań powstawały w rezultacie 46metrowe trzypokojowe klitki plus kawalerki. Ale daleko większe spustoszenie w projekcie , od którego bezskutecznie odwoływała się miszkająca na naszym osiedlu do dziś autorka, zrobiła samowolna zabudowa otwartych parterów budynku w których powstał jeszcze jeden sklepik i apteka, nie mówiąc już o pomalowaniu jednego z 17-pietrowych wieżowców na ohydny plastikowy turkusik. osobną sprawą w którą przy tej okazji powinien wniknąć jakiś obrońca rodzimej architektury jest bezmyślne "dogęszczanie" socjalistycznych osiedli. Komuś kto to zatwierdza widać obce jest pojęcie koncepcji urbanistycznej , która podobnie jak autorski projekt budynku podlega ochronie.
              • Gość: magik Re: Sady Żoliborskie są mierne - 40 lat temu może IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.06, 00:47
                to niech baba sie wstydzi.
    • Gość: Kuba Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:48
      Każda epoka ma swoje gusty i trendy.Stare musi ustąpić nowemu, tak dzieje się w
      każdej dziedzine życia człowieka.
    • Gość: kragg "peła" perłą ale bezużyteczą IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 22:39
      Wszyscy ci zachwycający sie architekturą PRL-u, zapominają o najważniejszym: to
      sa przede wszystkim budynki dla ludzi i mają być przede wszystkim UŻYTECZNE. A
      niestety bardzo rzadko w PRLu myślano o czymś takim, zresztą chyba nadal
      ergonomia jest dla większości architektów tajemniczym pojeciem.
      Mieszkałem też kiedyś w takiej "perle PRLu" - jednym z bloków przy skrzyżowaniu
      trasy łazienkowskiej i wisłostrady. Pamiętam jakiś program na WOT gdzie się tym
      zachwycali, zaraz po Sadach Żoliborskich. Z zewnątrz to może i nie było takie
      złe, zwłaszcza jak wyremontowali elewację. Ale w środku: bezsensowny hol - łatwy
      do zasyfienia, debilne ustawienie wind, kretyńskie, nieużyteczne kuchnie,
      balkony z których można dokładnie obejrzeć co sąsiad obok właśnie robi itd.
      • Gość: HeyJoe Re: "peła" perłą ale bezużyteczą IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 12:08
        Drogi Kraggu, ciesze sie ze tak akcentujesz walor uzytecznosci. z cala pewnoscia osiedla jw. construcion
        sa funkcjonalne jak cholera. budujmy je wszedzie.

        nie przyszlo ci do glowy, ze budynek mozna zmienic, unowoczesnic takze pod wzgledem funkcjonalnosci
        bez niszczenia calosci? tak sie robi na swiecie. krotka wizyta w takich metropoliach jak londyn czy nowy
        jork pozwolila by ci spojrzec inaczej na problem. w londynie o ile pamietam stara elektrownie battersea
        zminiono w cieszaca sie wielkim powodzeniem tate gallery.
        w polsce stosujemy jednak bardziej radykalna metode unowoczesniania - wyburzenie.
    • Gość: Paweł Re: Znikające perły architektury PRL :-( IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 22:51
      Bardzo wartościowy artykuł- i poruszający ważny temat. Moim rodzinnym miastem
      jest Warszawa i często nie mogę patrzeć na bezmiar tutejszego chaosu
      architektonicznego. Ale tak to jest, kiedy jedynym wyznacznikiem tego, co
      budować, a co nie jest ideologia (kiedyś) lub maksymalizacja zysku (dziś). Do
      tego dochodzą słabe służby konserwatorskie i skorumpowani urzędnicy- dlatego
      jestem pesymistą. Wartościowy Supersam czy wyjątkowe stacje linii średnicowej
      zastąpią banalne, wielkie i wysokie pudła, które równie dobrze mogłyby powstać w
      New Dehli, Istambule czy Caracas.
      • efad4d Re: Znikające perły architektury PRL :-( 30.03.06, 23:20
        do listy ciekawej architektury z tamtego okresu dopisuje kompleks UMCS-u w lublinie
        --

        punkt skupu
        • Gość: H Re: Znikające perły architektury PRL :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:49
          I osiedle im. Słowackiego tamże. Projektował Oskar Hansen - jedne z
          najwybitniejszych twórców okresu PRL.
          • mdro Re: Znikające perły architektury PRL :-( 31.03.06, 09:22
            Oo, właśnie! Popieram - ale pewnie zaraz zacznie się krzyk, że fatalnie
            zaprojektowane klitki (znam co prawda tylko jedno mieszkanie, ale klitka to
            rzeczywiście jest). Już jako siedmioletnia dziewczynka nie mogłam się napatrzeć
            na coś tak różnego od panującej wszędzie "klockomanii". Zresztą i osiedle
            Mickiewicza ma dużo charakteru, a i funkcjonalność, jak na owe czasy, wysoką.
            • Gość: H Re: Znikające perły architektury PRL :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 19:33
              Klitki i słaba jakosc wykonania - to juznie zależao od architekta - musiał
              zagęścić ludzi n akilometr, jak biuro polityczne kazało... A jakosć - jak to
              wtedy...
      • Gość: HeyJoe Re: Znikające perły architektury PRL :-( IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 12:03
        to jest staly proces - najpierw obiekt niszczeje, wydaje sie coraz brzydszy a potem ludziom nie jest juz
        go zal i sa za wyburzeniem.

        az przykro patrzec jak podupadl dworzec warszawa-powisle, jeden z najfajniejszych dworcow w
        warszawie!

        przedwojenne dworce na linii poludniowej po praskiej stronie warszawy (stara milosna etc) juz
        zniszczyli pare lat temu choc byly piekne i warte ocalenia. kolej wolala baraki.

        mam propozycje dla wszystkich zwolennikow nowoczesnosci: supersam i inne obiekty tak was kluja w
        oczy? to moze zburzmy tez budynki nowego swiatu, krakowskiego przedmiescia? sa przeciez stare, w
        wiekszosci zaniedbane no i ta funkcjonalnosc... waskie klatki schodowe, ciasne korytarze... na pewno
        jw. construction zbuduje lepiej i bardziej funkcjonalnie. na prostej w warszawie juz pokazal co potrafi.
        pierd... budynek na 30 pieter w gore ktory wyglada jak gigantyczny zelbetowy stolec. brawo. taka
        warszawe bedziecie mieli na pocztowkach.

    • Gość: Macu Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.06, 23:18
      Proponuję Warszawską Chomiczówkę wpisać na rejestr zabytków... 0_o
      • Gość: HeyJoe Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 12:04
        Chomiczowka, goclaw, sluzew, grochow, targowek - wpisujmy na liste zabytkow. bo za kilka lat tylko to
        nam zostanie z przeszlosci. reszte zburzymy.
    • Gość: mysz Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.06, 23:20
      NARESZCIE!!!! Ktos pomyslal i moze nie zburza wszystkiego...
      Przystanki WKD sa niepowtarzalne, nie nalezy pozwolic, zeby PKP je popsulo "modernizacja". Odswiezyc
      i juz!
      I konsultowac sie ze specjalistami, naprawde za PRL-u trafiali sie niezli architekci
    • Gość: Archie Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.aster.pl 30.03.06, 23:22
      Autor tekstu najwyraźniej nie zrozumiał, że w Polsce funkcjonują dwie dość
      różne metody ochrony obiektow architektonicznych. Te historyczne, które zgodnie
      z definicją ustawy o zabytkach można uznać za zabytki, wpisywane są do rejestru
      zabytków albo do tzw. gminnej ewidencji i zajmują się nimi służby
      konserwatorskie. Innw wartościowe obiekty, ale nie mające
      statusu "historycznych", czy też postrzegane jako współczesne (zwykle cezurą
      czasową jest zakończenie II wojny światowej) mogą być uznawane za tzw. "dobra
      kultury współczesnej" i zgodnie z definicją oraz przepisami ustawy o planowaniu
      i zagospodarowaniu przestrzennym chronione tzw. metodami planistycznymi, czyli
      przez ustalanie zasad ich ochrony w tzw. studium gminnym i planach miejscowych.
      Decyzje w tych sprawach nie leżą w kompetencji konserwatorów zabytków, a
      organów gminy sporządzających te dokumenty planistyczne. Zgodnie z definicją
      zawartą w tej ustawie "dobra kultury współczesnej" to nie zabytki, natomiast
      ustawa o ochronie zabytków nie zawiera narzędzi ochrony obiektów
      współczesnych. Proste, ale dla red. Majewskiego najwyraźniej za trudne...
      Z tego co wiem lista OW SARP była skonstruowana jako wniosek do studium i
      planów miejscowych o objęcie obiektów współczesnych na nią wpisanych właśnie
      jako dóbr kultury współczesnej ochroną planistyczną (która jest bardziej
      elastycznym narzędziem niż wpisy do rejestu czy do ewidencji), a nie była
      wnioskiem do konserwatora zabytków o ich objęcie ochroną konserwatorską.
      SARPowcy z Poznania i Olsztyna najwyraźniej wybrali inną metodę i wnioskowali o
      wpisy tamtejszych wartościowych obiektów, pomimo ich "ahistoryczności", do
      rejestru zabytków ... pomieszanie z poplątaniem ... czas pokaze, jakie
      działania bedą efektywniejsze ... Szczególnie bawi mnie próba wpisania d. CDTu
      czyli "SMYKa" - sztandarowego wręcz przykładu nowoczesnej powojennej
      architektury do rejestru zabytków, tymczasem warszawski SARP proponował jego
      ochronę jako "dobra kultury współczesnej"... Ciekawe czy członek SARPu -
      architekt Chołdzyński w ogóle o tym słyszał ...
      Archie
      • Gość: H Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:53
        W prawie ochrony zabytków, drogi Archie (czyżby od architekt?) nie ma takiego
        pojecia jak "dobro kultury współczesnosci", a pojęcie zabytku nie ma granic
        chronologicznych. Ustawowa definicja zabytku w polskim prawie to: nieruchomość
        lub rzecz ruchoma, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane
        z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia,
        których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość
        historyczną, artystyczną lub naukową. (art 3 pkt 1 ustawy o ochronie zabytków i
        opiece nad zabytkami).
        Z pryztoczonej definicji nie wynika żadne ścisłe rozgranicznie, typu II wojna -
        to są pewne "zwyczaje" konserwatorskie, przyjęte dla wygody.
        • Gość: Jaś Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 05:18
          Generalnie życzę każdemu miłośnikowi peerelowskich "zabytków", żeby jego własny dom został
          wpisany do rejestru zabytków. Wtedy przed wymianą okien na nowe będzie potrzebował zgody z
          urzędu, a wymieniając drzwi z dykty będzie szukał na rynku identycznych jak wymieniane. I z całą
          pewnością nie będzie mowy o żadnej modernizacji - bo zabytków się nie modernizuje tylko
          konserwuje. Wystarczy spojrzeć jak wygladają ruiny wielu zamków lub dworków, by zorientować się, że
          nie we wpisie do rejestru rzecz leży, lecz w kasie na remonty - a koszt remontów zabytków jest
          szczególnie wysoki. A te "perełki architektury" - no, mój Boże, jaki naród, tacy architekci, jacy
          architekci, takie perełki - z braku laku można podziwiać Sady Żoliborskie, jednak lepiej tam nie
          mieszkać /zwłaszcza, że Pani Architekt nie pozwala tych klitek nawet ocieplić/ - generalnie jak się trafi
          jeden na tysiąc ciekawy projekt, to i tak należałoby go zburzyć i postawić od nowa zgodnie ze
          współczesnymi normami a nie gomółkowskimi, bo to nie dla ludzi, ta socjalistyczna architektura ;)
          • Gość: H Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 19:36
            Mozna moderniczować zabytki - za zezwoleniem konserwatora. Nigdzie nie jest
            powidziane, ze zabytek ma być "zakonserwowany" i nie podlegać żadnym zmianom -
            każda konserwacj ajets jakąś zmianą. A akurat ruiny itd. - tpo nie wina wpisu do
            rejestru:-)
            • Gość: m Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:59
              nie ma znaczenia czy coś jest wpisane do rejestru czy nie.
              Jak się zacznie walić i zagrażać bezpieczeństwu konserwator wykreśla i się to
              wyburza.
              A jak nie wytkreśli to się po prostu czeka aż się zawali, czasami pomagając.
              Zatem - nawet jeżeli wpiszą dworzec czy jakis supersam nie jest powiedziane, że
              zostanie ocalony zwłaszcza jesli stoi na drogiej działce - po prostu
              właścieciel nie będzie o to dbał aż się nie będzie nadawało do remontu.
              • Gość: m Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 22:04
                nie wydaje mi się, że należy się cackasć z obiektami z PRL-u, bo tak chcą ich
                twórcy, jest tyle starszych obiektów, zamków, pałaców i się walą...
                Jeżeli coś jest już niefunkcjonalne to niby kto ma się tym zajmować?
                Jeżeli kino nie nadaje się już na kino, dworzec jest sypialnią dla bezdomnych i
                drogi w użytkowaniu?
                Kto ma na to dawać kasę ???
                • Gość: H Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 01:26
                  Oczywiscie że ie ma sensu siecackac, zwłaszcza, ze większosc tego "dobra" sama
                  sieniedlugo zawali, ale tak czy inaczej pewną grupę najciekawszych obiektów
                  należy objąć ochroną.
        • Gość: Archie Re: Znikające perły do H IP: *.aster.pl 31.03.06, 13:06
          Nie drogi H (a to od czego ?)Archie, to od św. Archibalda (moje trzecie imię,
          nadane w Sakramencie Bierzmowania). Widzę, że przeczytałeś ustawe o zabytkach i
          ochronie zabytków, to przeczytaj jeszcze ustawę o planowaniu i zaospodarowaniu
          przestrzennym i zastanów się nad tym co napisałem wcześniej. Na dobry początek
          konstruktywnego a nie wygodnie konserwatorskiego - konserwatywnego myslenia
          cytuję jeden z jej przepisów: Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
          10) "dobrach kultury współczesnej" - należy przez to
          rozumieć niebędące zabytkami dobra kultury, takie jak pomniki, miejsca pamięci,
          budynki, ich wnętrza i detale, zespoły budynków, założenia urbanistyczne i
          krajobrazowe, będące uznanym dorobkiem współcześnie żyjących pokoleń, jeżeli
          cechuje je wysoka wartość artystyczna lub historyczna;

          Archie
          • Gość: H Re: Znikające perły do H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 19:49
            Znam i to:-) Co nie zmienia faktu, że wg ustawy o ochronie zabytków nie ma
            żadnej konkretnie ustalonej granicy od której zaczyna się zabytek. Jest to dosć
            nieściśle określone jako "świadectwo minionej epoki". Ustawa o planowaniu
            przestrzennym też nie określa żadnych konkretnych granic, powyzej których obiekt
            nie moze już być zabytkiem a moze być "dobrem kultury współczesnej" i
            odwrotnie:-) A co do czasów PRL - zdecydowanie mamy do czynienia z minioną
            epoką, choć niektórzy tak chętnie by do niej wrócili:-) Ale z drugiej strony
            jest tu mowa o dorobku współcześnie żyjących pokoleń:-) Nie sądzę, by te
            przepisy były sprzeczne - wręcz przeciwnie - uzupełniają sie, jeśli nie
            spojrzymy dogmatycznie, a, jak mnie tego uczono na studiach, całościowo - bo
            prawo jest systemem, a jedna norma czai się najczęściej w wielu przepisach:-))))
            Z punktu widzenia samej interpretacji przepisów - nie ma powodu, dla którego nie
            możnaby wpisać do rejestru obiektu zbudowanego przed 1989 rokiem. A jak
            weźmienmy pod uwagę IV RP, to nawet sprzed roku:-) Zauważ, ze w przepisach o
            planowaniu przestrzennym jest najpierw określenie "niebędące zabytkami", co
            sugeruje, ze pierwszeństwo ma tu ochrona obiektu jako zabytki, inaczej mówiąc,
            przepis umożliwiający ochronę "współczesnych dóbr kultury" odnosi się do
            sytuacji, gdy ochroną trzeba objąć obiekt, którego nijak nie da się objąć
            ochroną jako zabytek.
            A inicjał H - to od mojego imienia.
            Pozdr. Hubert
      • Gość: klick Re: Znikające perły a rejestr zabytków IP: 213.76.140.* 31.03.06, 00:15
        zaraz sie wyrzygam... nie moge czytac tego belkotu...



    • ezpa7z9 Zburzyć wszystko a w zamian ,,perły architektury.. 30.03.06, 23:26
      N.p.,,Metropolitan'' na Pl.J.Piłsudzkiego ,,,elewator Daewoo'' róg starej
      Wolskiej i Towarowej(oba Warszawa) albo hotel na podzamczu Wawelu(Kraków) czy
      ,,szklarniak''wbudowany w rynek Wrocławia.Piekna nasza Polska cała!
      • guyritchie metropolitan to jednej z najpiekniejszych 31.03.06, 09:42
        budynków Warszawy, jestem ciekaw jak bardzo trzeba byc zamknietym,
        jak dziwnie tepą wrazliwosc trzeba miec aby niedocenic nieprzecietnej
        urody tego budynku!
        Doskonałe proporcje, forma idealnie nawiazujaca do otoczenia np. hotelu
        europejskiego, ogladany z góry wyglada niesamowice...
        to nie kwestia gustu a raczej ogolnego podejscia do estetyki i calkowitego
        zamkniecia sie na nowe, modernistyczne budynki.

        Dziwne ze na swoja liste wpisałes metropolitan
        a calkiem zapomniałes o prawdziwym koszmarze stojacym po drugiej stronie teatru
        czyli o "odbudowanym" ratuszu...
        to widoczny, namacalny dowód na to, ze nie nalezy dłuzej myslec o odbudowie
        np. palacu saskiego, bo skonczy sie to prawdziwym koszmarem.
        • ezpa7z9 Re: metropolitan to jednej z najpiekniejszych 31.03.06, 12:43
          guyritchie napisał:

          > budynków Warszawy, jestem ciekaw jak bardzo trzeba byc zamknietym,
          > jak dziwnie tepą wrazliwosc trzeba miec aby niedocenic nieprzecietnej
          > urody tego budynku!
          Jak tępi są Francuzi czy Włosi nie pozwalający wbudowywać ,,szklarniaki''w
          zabytkową zabudowę.Dzielnica ,,nowojorska''Paryża jest odsunięta od zabudowy Pól
          Elizejskich.Z czasem ,,syf''wtapia się w zabudowę jak np. wieża Eifla czy ,nie
          do końca,PKiN.W swojej głupocie myślałem ,że po 1989 roku zabudowa centrum
          Warszawy pójdzie w kiedunku prawdziwej odbudowy Centrum,odtworzenia,nie w stylu
          ,,Ratusza''-tu zgoda,architektury z 1939 roku.Centrum Warszawy,nie,,Nalewki'',to
          była Europa.Zamiast tego mamy architekturę,,od Sasa do Lasa''-ku..zm(nie mylić
          z kubizmem).
        • Gość: Welarg Re: metropolitan to jednej z najpiekniejszych IP: *.itb.pl 31.03.06, 13:23
          Mróz już przyszedł, szczęście prysło i "żyletki" na tym twoim "metropolitan" -
          też. Pewnie będą wymienione na lastrico.
          I architekt dupa, kiedy mrozu kupa.
          • guyritchie Re: metropolitan to jednej z najpiekniejszych 31.03.06, 13:49
            czyzby to tak cie cieszyło, że jakiś PODWYKONAWCA dał dupy...
            co ma do tego architekt? chyba tylko to, ze tak samo jak z Ciebie,
            czy ze mnie jakis "rzemieślnik" zrobił wała.

            nijak to nie ma sie do urody budynku.
            Nie jest to zadna szklarnia a swietnie wpisany w otoczenie
            nowoczesny budynek.

            Poza tym porównywanie warszawy do Paryza...
            coz z warszawy dawnej zostało niewiele i nalezy raczej ratowac te prawdziwe
            zabytki, rewitalizowac je niz wydawac kase na fałszerskie odbudowy.

            Nie da sie cofnąc czasu i zrobic warszawy z 1939
            A poza tym po co?
            Warszawa skazana jest na nowoczesna architekture
            i miejmy nadzieje, ze bedzie miala szczescie do dobrych projektów.
            Zawsze powtarzam, ze z LOT-u, Metropolitan, Rondo, Interconti, WFC, BUW-u,
            miasto moze byc dumne.
            • Gość: Welarg Re: To chyba jednak błąd projektu IP: *.itb.pl 31.03.06, 15:19
              To nie podwykonawca dał ciała, to chyba jednak błąd projektu.
              Kamienne żyletki mają dystorsje (naprężenia własne) i nie są odporne na zmiany
              temperatury. Mogą też mieć niewidoczne mikropęknięcia. Roczne zmiany
              temperatury mogą dochodzić do 100 stopni. Projektant to wszystko musi
              przewidywać, a nie udawać Greka.
    • Gość: no nie [...] IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 30.03.06, 23:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wieslawowie Re: Znikające perły architektury PRL 30.03.06, 23:32
      Fajne było to kno... byłem tam nie raz jeszcze z moją klasą tak niedawno.
      Kapitalizm rozwala to miasto od środka.
      • Gość: paweł Re: koszmarki PRL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.03.06, 23:43
        zrównać te badziewia i zbudować coś współczesnego
        • Gość: H Re: koszmarki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:54
          A za 20 lat twój syn powie to samo o tym, współczensym, którego sie ty domagasz
          - zabawne, co?
          Pozdr.
        • Gość: HeyJoe Re: koszmarki PRL IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 11:25
          Zrownac z ziemia i co postawic na ich miejscu? Lidla? Leader Price? Hale targowa jak spod palacu kultury?
          Supersam jest wspaniala architektura. na swiecie takie miejsca sie chroni bo sa swiadectwem przeszlosci.
          co nam zostanie z lat 60? osiedle za zelazna brama?

          supersam jest zasyfiony i sie sypie - to fakt. swietnosc budynku trudno dostrzec. ale warto go ocalic.
          choc pewnie sie nie uda. ide o zaklad ze za pare lat w tym miejscu powstanie bezbarwny za to bardzo
          kosztowny apartamentowiec. zaklad?
          • Gość: m Re: koszmarki PRL IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 22:07
            ale kto ma dać kasę na jego remont?
            Nikt nie da i co?
            Jeśli taniej wybudować coś nowego to nikt nie wyłoży na remont forsy.
            Będzie straszył jeszcze następne pokolenia swoim wyglądem.
    • grzybpsi My niczego nie szanujemy 30.03.06, 23:57
      Ot, motłoch, barany, brudasy...
    • Gość: 4krzych1 architekci i urbaniści - gorsi niż komuniści!!! IP: *.aster.pl 31.03.06, 00:23
    • Gość: Piotr Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.cable.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 31.03.06, 00:31
      Skarpa... Nie mozna po prostu pozbyć się ładnej bryły mijsce magicze dla wielu
      kinomanów. Wariactwo się szerzy.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Zzenek Zburzyć Dworzec Centralny i PKiN !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 00:45
      Skoro mowa o perłach architektury PRL, trzeba też powiedzieć o rewersie
      problemu, zwłaszcza wobec jego rozmiaru.
      Kiedy wreszcie z centrum Warszawy zniknie monstrum architektoniczne zwane
      Dworcem Centralnym?! Niech przyjedzie jakiś duży spychacz i zwali to razem z
      tzw. sennym koszmarem weneckiego cukiernika, czyli upiornym Pałacem Kultury! A
      na tym miejscu zbudować coś na miarę miasta XXI w.!
      Jeszcze tylko brakuje, żeby go (Dw.Centr.) wydzierżawili i będzie taka sama
      kołomyja, jak z jego kuzynami z drugiej strony PKiN-u - blaszakami przy
      Marszałkowskiej.
      Rzeczywiście komunistom i postkomunistom się udało - zamienić żywe centrum
      miasta w targowisko, Dworiec Kul'tury, Cientral'nyj Wakzał i wsio! Jak
      przystało na miasto guberni nadwiślańskiej.
      Spychacz prosimy - i cały ten złom do hut, a gruz pod nowe autostrady!
      • Gość: Jola Re: Zburzyć Dworzec Centralny i PKiN !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 02:38
        Gość portalu: Zzenek napisał(a):

        > Skoro mowa o perłach architektury PRL, trzeba też powiedzieć o rewersie
        > problemu, zwłaszcza wobec jego rozmiaru.
        > Kiedy wreszcie z centrum Warszawy zniknie monstrum architektoniczne zwane
        > Dworcem Centralnym?!

        A cóż to za jakis koszmarek buduja za Centralnym. Parę tygodni temu będąc w
        stolicy widziałam jakąś oborę przykrytą płachtą maskującą. Ciekawe cóż to
        za "perełka" współczesnej architektury?
      • Gość: HeyJoe Re: Zburzyć Dworzec Centralny i PKiN !! IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 12:28
        Dworzec Centralny z cala pewnoscia zniknie. Po pierwsze - w tej chwili nie pasuje juz do niczego co
        stoi obok niego. Po drugie - Rajskie tarasy czy jak to sie nazywa - zbudowano tak, ze wlasciwie nie ma
        miejsca zeby dworzec mogl oddychac jako budowla.
        po trzecie - jestem pewien ze kolej borykajaca sie z dlugami sprzeda dzialke a dworzec schowa w
        podziemiach. nie ma w tym nic dziwnego. grand central w nowym jorku tez czesciowo jest pod dawnym
        budynkiem PanAmu.

        Ale za to ze dworzec wyglada tak jak wyglada i pachnie tak jak pachnie odpowiadamy wszyscy. bo za
        degradacje przestrzeni zawsze odpowiedzialni sa ludzie. budynek sam sie nie moze obsikac, sam sie
        tez nie umyje do czysta. to moga zrobic tylko ludzie. wiec skoro sie wam przestrzen nie podoba,
        zadbajcie o nia. wasz pies sra na chodnik w centrum miasta? sprzatnijcie po nim. inaczej nie macie
        prawa krytykowac tego co dzieje sie wokol. znudzila wam sie guma do zucia? zadajcie sobie trud i
        wyrzuccie ja do kosza na smieci.

      • Gość: corregidor Re: Zburzyć Dworzec Centralny i PKiN !! IP: *.ciech.waw.pl 31.03.06, 15:18
        zgadzam sie w pełni co do dworca centralnego- teraz zwłaszcza stojąc koło
        nowego centrum złote tarasy dworzec centralny bedzie wygladac jak rozpadająca
        sie sławojka
        • Gość: HeyJoe Re: Zburzyć Dworzec Centralny i PKiN !! IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 17:06
          To wszystko niestety jest kwestia braku wyobrazni. albo odpowiedniego 'przekonania' urzednika ze
          jakies tam rozwiazanie jest najlepsze. fakt, ze w tej chwili wyglada to calkowicie idiotycznie ale tego
          widocznie nikt nie przewidzial albo nie chcialo mu sie przewidziec.

          wiec dworzec bedzie musial polec choc moim zdaniem nie jest az tak tragiczny jak wielu o nim mowi.
          tyle ze w miedzyczasie zmienila sie perspektywa calego centrum zupelnie bez brania pod uwage
          sylwetki i 'masy' dworca centalnego. trudno, rozjada go buldozery, pewnie nikt po nim nie bedzie
          plakal. pytanie - co stanie w tym miejscu. cukiernictwa w rodzaju rajskich tarasow to chyba juz starczy.

          swoja droga - chyba zadne miasto w europie nie ma w centrum takiego balaganu architektonicznego
          jak warszawa

    • Gość: Nocny Portier Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.lan / 83.238.15.* 31.03.06, 01:00
      Dziekuje naczelnemu architektowi miasta za to ze pod jego okiem zdewastowano
      znakomita bryle i wystruj Kina Skarpa zamieniajac je w bunkier aby teraz je
      zburzyc.Brawo , tak trzymac.
      • Gość: Gosc USA Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.hrl.com 31.03.06, 03:12
        mieszkam poza Polska tylko kilkanascie lat ale coraz mniej rozumiem Polakow i
        Polske. Przez cale dziesiatki lat w calej Polsce zachodniej nie wydawano zadnych
        pieniedzy na piekne secesyjne kamienice poniemeckie ktore maja juz duzo ponad
        sto lat ale gdzie mieszka pare milionow Polakow. Od 1945 do tearz to w
        wiekszosci ruina, ktora duzym nakladem mozna doprowadzic do swietnosci, To jest
        piekna architektura miejska , wiele klatek schodowych ma witraze, plafony ,
        stiuki etc. Jaka wartosc architektoniczna i estetyczna maja natomiast budynki z
        lat 60-70 tych .
        Byla to architektura rzemieslnikow , nie artystow, spauperyzowanych architektow
        najczesciej ze wsi ktorzy ani nie mieli wzorcow wychowania w pieknie i
        estetyce,hermetycznych na trendy i wzorce innych narodow. Po co wiec utrzymywac
        cos co jest brzydkie.
        • Gość: Warszawiak Do kroćset tysięcy fur diabłów!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 05:05
          Dość już "prylowskich" koszmarów, od których dzieci dostają padaczki! Zburzyć
          ten badziew w cholerę i przestać zamienać to wspaniałe miasto w jakiś dziwaczny
          skansen!
          • Gość: -W- Re: Do kroćset tysięcy fur diabłów!!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.03.06, 05:42
            Idiotyzm. Dlaczego? Polska ma tyle pieniedzy? Co komu przeszkadzaja PRL-owkie
            niektore obiekty? Przeciez to tez historja polski. Ej ludzie ludzie .
            Najlepiej niech jeden z drugim pojdzie na cmentaz i nasra na gruby swoich
            dziadkow bo to tez PRL-oski produkt.Nie prawdaz! To jest nic innego jak brak
            pewnego poszanowania do zycia.
            • Gość: mocznik Re: Do kroćset tysięcy fur diabłów!!! IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 22:29
              moim zdaniem charakterystyczny zapach moczu na Dworcu Centralnym powinien
              również zostać zachowany, to już pewnego rodzaju tradycja nierozerwalnie
              związana z historią kolejnictwa w Polsce.
              Apeluję by wpisać mocz na listę zabytków!!!
        • Gość: HeyJoe Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 31.03.06, 12:31
          Za dewastacje poniemieckich (i nie tylko) kamienic) odpowiadaja oczywisce ich mieszkancy ale tez
          zarzadcy budynkow. za dewastacje supersamu odpowiadaj okoliczni mieszkancy i zarzadca budynku.
          homo sowieticus to my.
          • Gość: mala mi Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 15:08
            Brawo, ktoś to w koncu powiedział! za dewastację większości tych obiektów sami
            jesteśmy odpowiedzialni, budynek w którym mieszkam niszczą niestety głównie
            właśnie lokatorzy.
    • Gość: nix Re: Znikające perły architektury PRL IP: *.hsd1.il.comcast.net 31.03.06, 06:18
      Jesli mnie pamiec nie myli to schody ruchome na dworcu glownym w Katowicach
      dzialaly moze raz,a korzystalem z tego dworca w czasach PRL kilka razy do roku.
      Architektura zas z tego okresu jaka jest kazdy widzi. To co stanowi historyczna
      wartosc architektoniczna powinno sie zachowac dla potomnych, po
      odrestaurowaniu, i przywroceniu do stanu dawnej swietnosci. Pozostale "okazy"
      soc-realu powinno sie zastapic architektura, ktora wkomponowalaby sie stylowo-
      architektonicznie, i przeznaczeniowo-modernizacyjnie. A tak a'propos, to w usa
      mozna zglosic swoj dom , ktory ma +50 lat, jako zabytek architektury, i miasto
      pomaga w jego renowacji i utrzymaniu oryginalnego wygladu.
    • Gość: Oczytany Re: Znikające perły architektury PRL IP: 80.50.70.* 31.03.06, 08:15
      Dwaj półgeniusze(150cm każdy) twierdzą,że PRL pozostawiła jedynie ruiny-żadne
      perły nie mogą istnieć!
    • Gość: meron Re: Znikające perły architektury PRL IP: 87.207.113.* 31.03.06, 08:23
      Mam nadzieje, iż większośc tych komunistycznych, drogich w utrzymaniu
      niepraktycznych i debilnie projektowanych zniknie na zawsze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka