Dodaj do ulubionych

Commedia dell'morte

05.03.03, 19:14
Panska recenzja bylaby zabawna, gdyby nie to, ze jest smieszna.
Nie sposob odebrac przekazu teatralnego nie pojmujac ani slowa
z tekstu, wybor, jakiego dokonal Woron i zogniskowanie
przedtsawienia wokol pojecia nielegalnego czasu, nie moga byc
zrozumiane jedynie na podstawie obserwacji "niemego" filmu.
Fakt, ze Woron zamykajac swoja prace z teatrem kreatur (czy
tego Pan rowniez nie pojal?) postanowil wrocic do Schulza, to,
ze swoim przedstawieniem oddaje hold Tadeuszowi Kantorowi,
ktory jest jego "teatralnym ojcem", co staje sie tematem
spektaklu (relacja ojca i syna, powrotu do dziecinstwa,
prowincji, nasladownictwa to sa tematy tego waznego
wydarzenia), a takze Anselmowi Kieferowi (to z niego zacytowal
olowianego odrzutowca) umknelo Panskiej uwadze, gdyz
zakorzeniony jest Pan w polskiej kulturze i nie dopuszcza jak
widac mysli, iz kultura niemiecka odwolywac sie do spuscizny
geniuszy z Drohobycza i Wielopola moze inaczej, niz to Panu w
smak. Szkoda, iz w zupelnosci zapoznaje Pan ten miedzykulturowy
aspekt teatru Worona, szkoda, ze Gazeta nie wyslala do Berlina
osoby kompetentnej chocby jezykowo.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka