bdx65
30.11.06, 10:17
Wielkie dzieło Szołochowa powinno zostać zrealizowane na Ukrainie.
Teraz, bez idiotycznej cenzury sowieckiej, film mógłby się stać arcydziełem w
swoim gatunku.
Niech za adaptację literatury słowiańskiej, piszę tak, bo nie chce mi się
wymieniać wszystkich języków i narodów, nie biorą się inni.
Bo będziemy oglądać takie niewypały, jak amerykańska "Wojna i pokój"
czy "Anna Karenina", nie mówiąc o "Quo vadis" - też made in USA.
Najlepiej wyszło im "Przeminęło z wiatrem" z wiadomych powodów.