blendyks W gąszczu win cara Michnika 11.01.07, 11:48 www.guardian.co.uk/commentisfree/story/0,,1987498,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Aleja Przyjaciół - dlaczego "nomen omen" 11.01.07, 12:55 Dlatego, że p. Milewicz strategicznie przemilcza, że po jednej stronie tej czarującej, ślepej uliczki odchodzącej od ul. Koszykowej w Warszawie, stoi gmach, w który mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, a po drugiej w luksusowym apartamentowcu zbudowanym tuż przed wojną i ocalałym od zburzenia mieszkała w latach 40-tych i 50-tych wyższa kadra MBP z ministrem Stanislawem Radkiewiczem włącznie, plus wybrani towarzysze z pionu ideologicznego KC. Ot, taka nieduża Zatoka Czerwonych Świń albo, jak kto woli, enklawa mieszkań "za żółtymi firankami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:06 Drogi Historyku II broda nie ale pałki na plecach tak a co d o zasobów nie mam żadnych obaw w odróznieniu od tych co mieli semantyczne problemy z ujawnienim swoich akt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:22 Z przeglądu opinii na temat książki Ziemkiewicza widać niestety,ile ludzi zostało przez Pana Michnika (piszę z dużej litery tylko przez wzgląd na przyzwoitość )i jego świtę OMAMIONYCH.Mnie to też kiedyś dotyczyło,ale,na szczeście ,zostałem ODTRUTY.Głęboko Wam współczuję ,ślepi Wyznawcy michnikowszczyzny,że Wasza czujność została tak sprytnie uśpiona i dajecie Sobą manipulować,nie dostrzegając FAKTÓW!!!!Pan Michnik jest MANIPULATOREM najgorszego sortu i nie łudźmy się ,pewnego dnia nastąpi Jego kres.Taki sam ,jaki spotkał Jego wypociny,co idą na przemiał z półek księgarń.Ludzie co prawda błądzą , ale spokojna głowa,pewnego dnia przejrzą na oczy.Między innymi dzięki książkom Ziemkiewicza i Łysiaka.A Wszyscy Zaślepieńcy ,którzy zapragną mnie tu zmieszać z błotem(coć z pewnością napiszą ,że nie warto polemizować z wariatem)stracą tylko czas .Ja z doświadczenia wiem ,że choroba- michnikowszczyzna jest przewlekła i trudno ją leczyć.Ale dodam Wam otuchy.Mnie się udało!!! P.S.Takich szumowin dziennikarskich jak Pacewicz i Stasiński wcześniej nigdy nie słyszałem(a przepraszam-Żakowski!!!)A Siedlecka -za wysokie progi,nawet na Wybiórczą.A nawet na tabloid!!! Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor W gąszczu win cara Michnika 11.01.07, 14:49 Liczyłem - choć przyznam, że bardzo nieśmiało i nie do końca na poważnie - na jakąś większą, rzetelną polemiczną reakcję środowiska GW na "Michnikowszczyznę". Niestety, wyszło jak zwykle. Autorka liczy na tych, którzy książki Ziemkiewicza nie przeczytali (i zapewne nie przeczytają nigdy). Ja ją przeczytałem i naprawdę nie ma tam wyłącznie inwektyw i głupawych oskarżeń typowych dla środowiska oszołomów i kaczystów, jest za to dużo dość dobrze udokumentowanych i uargumentowanych faktów i interpretacji. Rzecz jasna, nie brak tam i pewnych mniej starannie udokumentowanych sądów czy wręcz publicystycznego zacietrzewienia (poetyka takiej ksiązki ma to do siebie, że cóż, czasem autora po prostu ponosi). Oczywiście GW nie odnosi się do tych poważniejszych zarzutów, tylko akurat tych mniej udokumentowanych i mniej rozsądnych. Metoda polemiczna wręcz wyświechtana - patrz niżej w moim poście. Do tego kilka przekłamań p. Milewicz: Ziemkiewicz wręcz obsesyjnie podkreśla, że nie chce ujmować Michnikowi zasług w działalności opozycyjnej. Milewicz tego nie doczytała i przypisuje RZ negowanie opozycyjności Michnika na podstawie zdania wyrwanego z kontekstu. Do tego na puentę dość chamski wniosek, że Ziemkiewicz za komuny nic nie robił, więc ma kompleksy wobec tych, co walczyli, więc teraz ich flekuje. No cóż, niskego lotu argumenty ad personam to też stały repertuar. Hej, panie i panowie (i to zarówno z GW jak i wielu przedmówców na tym forum), czy naprawdę tak Wam argumentów nie staje, że uważacie, że Ziemkiewicz pisze dlatego, że jest rozżalony/zakomlepksiony/wredny?! A może ad meritum, co?! "Wyczyść buty, dopiero potem będziesz mógł mi zarzucać, że robię błędy ortograficzne!" Życzyłbym GW mądrzejszych polemistów. Ale pojawienie się tego artykułu to i tak chyba pewien postęp, bo w czasach świetności starej GW ani słowo o tak wstrętnym paszkwilu nie przedostałaby się do mediów. W sumie artykuł p. Milewicz nie jest żadną polemiką, tylko raczej reakcją jak w starej anegdocie: - Panie Zelig, dostałeś pan wczoraj w lesie po mordzie? - Panie, pan jesteś kłamca i łobuz, pan kłamstwa rozpowszechniasz, mnie obrażasz. To nie był żaden las, te kilka drzew na krzyż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Koniec świata żydo-komuny z GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:53 nareszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krokus5 W gąszczu win cara Michnika 11.01.07, 15:10 Może mi p.Milewicz odpowie; Jak to możliwe że największy przeciwnik lustracji w Polsce A.Michnik sam buszował niczym lis w kurniku przez całe 4 miesiące po teczkach zgromadzonych przez bezpiekę.Czy nie jest to SKRAJNY przykład egoizmu reprezentowanego przez Pani szefa? Mi wolno ale innym wara! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:21 biedna Ewcia, masochistka;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ata W gąszczu win cara Michnika IP: *.toya.net.pl 11.01.07, 16:00 Taki wywód logiczny, jaki prowadzi (opisywany)niejaki Ziemkiewicz był stosowany na co dzień przez władze i pismaków w PRL. Wracamy do żródeł i to jest straszne. Logika nie istnieje tylko najbardziej prymitywne emocje oparte na sensacji i (chyba) zazdrości. A to określenie michnikowszczyzna kojarzy mi się z pogardliwym - szlachetczyzna stosowanym często, właśnie we wczesnym PRL, kiedy trzeba było (dla wyższych celów oczywiście) wykpić system wartości i morale wywodzącej się z tej warstwy "gorszej" części społeczeństwa. Artykół Pani Milewicz oddaje sedno problemu polskiego piekiełka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyparch W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:47 Nie lubie was. Zycze wam wszystkiego najgorszego. Jestescie glupimi i podlymi ludzmi. Wiem to bo z wami pracowalem kiedys. na pochybel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba W gąszczu win cara Michnika IP: *.chello.pl 11.01.07, 19:06 o taaak, kupie koniecznie ksiazke ziemkiewicza. w chwilach nadmiernej flegmatycznosci poczytam sobie, od razu mnie rozrusza. taki sam rozruch przy wybornym porgramie "ring" :D i juz moge sie wkurzac na zacofanie mentalne i swoisty brak rozumu u (nomen omen:D) inteligentnego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czepiamsie Zastrzelonych w LubiniE nie Lubiniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:32 A tak pozatym to niech Ziemkiewicz juz lepiej nic nie pisze, nawet sf, gołym okiem widać ze chowa jakiś poważny uraz do GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej K Nawet gdy spuścić wodę to Ziemkiewicz wypłynie IP: *.emirates.net.ae 11.01.07, 19:39 Mój kuzyn socjolog zrobił w Stanach doktorat na bazie losów Michnika. O Ziemkiewiczu jakoś nikt nie słyszał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aps W gąszczu win cara Michnika IP: 195.116.35.* 11.01.07, 20:32 Michnik to wróg Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik W gąszczu win cara Michnika IP: *.acn.waw.pl 11.01.07, 20:44 "Może mi p.Milewicz odpowie; Jak to możliwe że największy przeciwnik lustracji w Polsce A.Michnik sam buszował niczym lis w kurniku przez całe 4 miesiące po teczkach zgromadzonych przez bezpiekę." Pani Milewicz ci nie odpowie, bo pani Milewicz udaje, że cała książka Ziemkiewicza to po prostu hucpa, bełkot i zacietrzewienie i że nie ma w niej żadnych poważnych i konkretnych zarzutów i argumentów, kalających wizerunek Wodza i wiernopoddanych. Udaje, że RAZ nie napisał nic ani o buszowaniu Michnika w aktach, ani o przemilczaniu prac komisji Rokity, ani o powstawaniu pierwszych mediów w Polsce (GW, ZETka, RMF, Polsat), ani o tym co Michnik robił przez pół roku(!) pomiędzy tym jak przyszedł do niego Rywin, a momentem ujawnienia nagrania, etc. etc. Ci, co przeczytali książkę wiedzą, że zawiera ona mnóstwo konkretów, faktów i interpretacji łączących się w logiczną całość, ci, co przeczytali tylko hucpiarski tekst Milewicz nie mieli szansy tego się dowiedzieć, bo "nie pasowało jej to do wywodu". Ale zawsze mają jeszcze szasnę dowiedzieć się, o czym naprawdę napisał RAZ, wystarczy przeczytać książkę. Bo zawsze warto mieć własne zdanie, a nie ślepo powtarzać za podupadłumi "autorytetami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbig.4554 W gąszczu win cara Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:54 A.R. Ziemkiewicz ma rację, zresztą Rybiński też i to was najbardziej boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Axel Milewicz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:58 kogo, co?? Co to jest?? Nowy wanisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrads W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:28 Mam prośbę. Pisząc recenzję o ksiązce "Michnikowszcyzna..." niech autor przeczyta tą książkę. Później niech wali z armat. O ile nie zmieni zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orzech Mniam mniam, pyszny przykład gazecianej nowomowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:48 Mniam mniam, pyszny przykład gazecianej nowomowy, i ta cudowna puenta - nie lubi Michnika to do psychoanlityka z nim. Palce lizac! Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Kompleks Ziemkiewicza..."Michnik" 11.01.07, 23:49 stad ten jeg belkot... Odpowiedz Link Zgłoś
afrykan A kto przeczytał Michnikowszczyznę, 12.01.07, 00:33 może będzie miał siłę przeczytać książkę Stanisława Remuszki "GW Początki i okolice". Do nabycia w wybranych księgarniach i przez internet - www.remuszko.pl/gw/?page=zamowienie Dla zachęty - p. Milewicz nie podjęła się zrecenzowania jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logo W gąszczu win cara Michnika IP: *.eranet.pl 12.01.07, 01:55 Artykul ciekawy i celnie punktuje Ziemkiewicza. Jesli rzeczywiscie oskarzyl GW o nie pisanie o ofiarach stanu wojennego, to sie zblaznil. Tem bardziej szkoda, ze kolejna proba opisania niewatpliwie szkodliwej roli A.M. i GW w najnowszej historii Polski spelzla na panewce z powodu zacietrzewienia autora.Skadinad wczoraj chwalilem zmysl GW, tak rozny,jak sie wydawalo od wariatow z prawicy, ze nie odpowiadaja na ksiazke Ziemkiewicza. Mowilem kumplowi, patrz, to sa madrale nie robia bez potrzeby reklamy wrogowi. A jednak nie wytrzymali, moze ksiazka sie za dobrze sprzedaje?Caly czas sie waham czy kupic.Atak w GW paradoksalnie sklania mnie do tego, choc powtorze, ze jesli prawda sa wytkniete bledy rzeczowe to jest to kompromitacja. Odpowiedz Link Zgłoś
tormann W gąszczu win cara Michnika 12.01.07, 07:48 Bardzo dobra książka. Czyta się jednym tchem. Hipoteza Ziemkiewicza trzyma się kupy. Tak prawdopodobnie było. I jeszcze jedno - choć nie lubię Michnika byłoby mi przykro, gdyby autor uderzał poniżej pasa, wywlekał jakieś osobiste grzeszki, wypominał brata i ojca, ale nic takiego nie ma miejsca. To jest godne pochwały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Do logo IP: *.acn.waw.pl 12.01.07, 08:48 "Artykul ciekawy i celnie punktuje Ziemkiewicza. Jesli rzeczywiscie oskarzyl GW o nie pisanie o ofiarach stanu wojennego, to sie zblaznil." Nie oskarżył. "Caly czas sie waham czy kupic." Nie kupuj. Po co ci własne zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
rychoo01 Spacerując z moim Nowofundlandem . . . 12.01.07, 10:29 . . . kilka razy dziennie mój pies i ja doświadczamy takiego obszczekiwania. Niekiedy całe stada małych, często brudnych kundli, biega w koło i zaciekłym jazgotem, z pianą na pyskach, obszczekują Nowofundlanda. Psa mądrego, dobrego, przyjaznemu ludziom i zwierzętom. Żaden z tych obszczekiwaczy nigdy nie będzie tak mądry, tak spostrzegawczy, tak oddany i tak wielki jak mój Nowofundland, bo daleko im do jego przymiotów. Ich bezsilność, ich miejsce sprawiają, że potrafią szczekać i niekiedy próbować ugryźć mojego Nowofundlanda. Jedyną jego reakcją jest to, że je najzwyklej na świecie . . . o l e w a !!! I tak powinien postąpić Redaktor Adam Michnik w ewentualnej reakcji na dziennikarskie psiutki . . . Odpowiedz Link Zgłoś