Gość: andrzej
IP: *.ulb.ac.be
23.11.01, 11:25
Wystawe mialem okazje zwiedziic. Uff, nareszcie powiew swiezego powietrza w
zaduszonej atmosferze histerycznego i sredniowiecznego klerykalizmu, ktory
panuje w naszym kochanym polskim kraju. Jestem gleboko przekonany, ze artysta
ma prawo do interpretacji wlasnej tego, co wykracza poza ramy jego mozliwosci
akceptacji. Mimo, iz jestem wierzacy, ja tez z trudem potrafie znalezc swoje
miejsce w kosciele wszechobecnym, stresujacym dyscyplina wykraczajaca bardzo
daleko poza ramy swiatopogladu religijnego. Kosciol zagarnal pod swoja sutanne
nasze preferencje polityczne, kulturalne, ingeruje caraz bardziej bez zenady w
nasze zycie imtymne, to najbardziej intemne. Ani przez chwile nie odczuwam
zaklopotania z jego (kosciola) strony w obliczu afer, ktore wstrzasaja
srodowiskiem koscielnym, chocby z zakresu pedofilii (jedna z najbardziej
renomowanych szkol jezuickich w Brukseli byla cieplym zakatkiem, chronionym
przez dyrekcje szkoly, dla jezuity amatora "swiezego cialka" dziecka, dzieci,
ktore zostana w glebi ich duszy juz na cale zycie zranione, by nie powiedziec
kalekie).
A wiec dzieki takim jak pan Wlodek Majewski, ktorego osobiscie nie mialem
okazji poznac, dzieki im za odwage postawienia sie twarz w twarz z
propagatorami sielsko-niebianskiej obludy. Powtarzam, jestem wierzacy, bardzo
wierzacy, ale nie odnajduje swego miejsca przy tym obludnym klerze. Lubie
spedzic dlugie chwile w kosciele, w cichym kosciele, gdy moge bez oklamanego
kleru zwrocic sie do Boga...
Acha, jeszcze wczoraj we francuskiej telewizji informowano o koszmarnej parze
rodzicow-proksenetow, ktorzy prostytuowali czworke swoich wlasnych dzieci, z
ktorych najstarsze mialo 10 lat. Jednym z klientow (wszyscy z wysokich
srodowisk burzuazyjnych) byl ksiadz zamieszkujacy w tym samym budynku....
Nie, zdecydowanie ta wiara jest moja ale ten kosciol nie jest moj!!!
Panu ambasadorowi Polski w Belgii proponuje przypomniec sobie, ze skonczyly sie
czasy, kiedy wydaje sie polecenia przez telefon, a przestraszony narod
szybciutko sie do nich dostosowuje. Panie Majewski, jest pan wspanialy gosc;;;