Gość: katamaryna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.03.07, 22:37
oczywiście nie mogło by nie być w Polsce naszego Houellebecq'a, naszej Zadie
Smith, naszego Marqueza, Hemingwaya, Tolkiena itp. Nie lepiej wymyślić coś
NAPRAWDĘ oryginalnego niż bawić się adaptacją oryginalnych rzeczy ze świata
na polski grunt. Można, oczywiście. Tylko nie nazywajcie tego dziełami. Pliz.