Dodaj do ulubionych

Reportaż w Trójce

IP: *.duna.pl 15.05.03, 23:50
Jestem wstrząśnięta dzisiejszym reportażem w Klubie Trójki. Nie pierwszy raz
zresztą, ostatnio w ogóle te reportaże zdają się być jeszcze mocniejsze niż
wcześniej. Myślę sobie, że to może i dobrze, że przełożono ich emisję na
późniejszą porę, że komentuje się je rozmową z ekspertem, bo takiego głosu
specjalisty chyba trochę brakowało, kiedy nadawano je w ZD3.

Lubię też w roli prowadzącego te dyskusje Dariusza Bugalskiego, choć zdążyłam
się zorientować, że w tej sympatii jestem odosobniona na tym forum:-) Uważam,
że w roli prowadzącego dyskusję po reportażu świetnie się sprawdza. Jest
empatyczny, daje wyraz swoim emocjom, choć bez histerii... i, co niesamowicie
ważne, umie słuchać i zdawać pytania. A, trzeba przyznać, coraz rzadsza to
umiejętność wśród ludzi mediów. Jego niedociągnięcia dykcyjne, owszem mi
przeszkadzają, ale nie przesłaniają atutów całej dyskusji...

Brakuje mi tylko "Radioaktywnego magazynu reporterów", bo pomysł, żeby
przyznawać wyróżnienia od słuchaczy był świetny. Szkoda, że się nie ostał po
tych całych zmianach programowych. To była znakomita audycja.

Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • mh2 Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 01:54
      Nie jestem wstrząśnięty, bo nie słuchałem. Przestałem słuchać, kiedy reportaż
      zniknął z popołudniowej ZD3 razem z Kubą Strzyczkowskim. Wtedy stanowił piękne
      zwieńczenie programu. Godzina, o której trUjka obecnie emituje reportaże to dla
      mnie pora, kiedy powoli zaczynam hamować. Szukam wtedy spokojnej muzyki, a nie
      mogąc jej znaleźć w radiu rozbudowuję płytotekę. Od czasu zabójstwa dokonanego
      na Programie 3 podwoiłem albo i potroiłem zasoby muzyczne. Szkoda, że również z
      powodu pory emisji przestałem słuchać PzR.
      I druga sprawa - nie znoszę, by program, który powinien dać słuchaczowi do
      myślenia natychmiast ktoś mi tłumaczył z polskiego na bugalski, zwłaszcza, gdy
      przekład trąci na kilometr amatorszczyzną.
      A "Radioaktywny Magazyn Reporterów"? Szkoda, wielka. Cóż, zastąpił
      go "Idiotyczny Magazyn Reporterów" ze szczególnym wskazaniem na Olszańskiego.
      Już wolałem po stokroć, program "Potrójmy o sporcie". Wtedy, przynajmniej,
      mówili o czymś, teraz chrzanią o niczym.
      • Gość: Kat Re: Reportaż w Trójce IP: *.acn.pl 16.05.03, 02:57
        mh2 napisał:

        > Nie jestem wstrząśnięty, bo nie słuchałem. Przestałem słuchać, kiedy reportaż
        > zniknął z popołudniowej ZD3 razem z Kubą Strzyczkowskim. Wtedy stanowił piękne zwieńczenie programu. Godzina, o której trUjka obecnie emituje reportaże to dla mnie pora, kiedy powoli zaczynam hamować.

        A nie chamowac?
        Kat
        • Gość: mk Re: Reportaż w Trójce IP: *.pkp.com.pl 16.05.03, 08:13
          Gość portalu: Kat napisał(a):

          > mh2 napisał:
          > Godzina, o której trUjka obecnie emituje reportaże t
          > o dla mnie pora, kiedy powoli zaczynam hamować.
          >
          > A nie chamowac?
          > Kat

          Zdecydowanie nie. To, co powiedzial mh2 to swiete slowa.
          Podpisuje sie pod nimi oburacz. Z tym zastrzezeniem, ze
          zdania o Magazynie Reporterow nie mam, bom go nigdy nie sluchal.
          Jak do znudzenia powtarzam, choc wiernym sluchaczem bylem
          niemal od poczatku powstania Programu III, trUjki nie slucham
          poza Kaczkowskim, Kydrynskim i Niedzwieckim.

          mk
        • mh2 Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 08:41
          Gość portalu: Kat napisał(a):

          >
          > A nie chamowac?
          > Kat

          sic!
      • Gość: martka Re: Reportaż w Trójce IP: *.duna.pl 16.05.03, 08:51
        Wiesz, jednego tylko nie rozumiem. Co w rozmowie z dr. psychologii po emisji
        reportażu o dziecku, które jest bezrefleksyjnie manipulowane przez
        rozchodzących się rodziców można nazwać przekładaniem z polskiego na bugalski?
        Dla mnie ten komentarz psychologa jest właśnie niezwykle cenny, bo pomaga
        zrozumieć mi sprawę, którą, nie będąc psychologiem, przeżyłabym jedynie
        empatycznie. O tym, jak ważna jest wizyta profesjonalisty, pisałam również w
        poprzednim poście i powtórzę, że moim zdaniem ten pomysł wzbogacił poreportażową
        dyskusję.

        Przyznam, trochę mnie dziwi zwyczaj ferowania wyroków, kiedy się nie słuchało
        audycji. I przy okazji mocno mnie zastanawia sens tych forumowych rozmów.

        Swoją drogą, nie mnie zmieniać Twoje przyzwyczajenia, ale obecna Trójka w
        godzinach późno wieczornych jest najlepsza:)

        Pozdrawiam ciepło:)

        Ps HAMOWAĆ nie chamować.
        • neandertalski Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 09:18
          nie słuchałem reportażu tym razem ale czasami słucham, są różne raz lepsze raz
          gorsze wg mnie, trudno chyba tak generalizować, że pora nadawania wpłynęła na
          ich jakość pozytywnie, kiedyś w ZD3 też były lepsze i gorsze. A tłumaczenie z
          polskiego na bugalski to może się mylę ale mi się kojarzy z takim tłumaczeniem
          krowie na rowie. Bugalski tak mi się kojarzy, jego komentarze czasami mnie
          załamują, kiedyś w czasie rozmowy z babką o jakiejś tam jej szkole ZEN po chyba
          pół godzinie stwierdził ze zdumieniem w głosie, że to wszystko co ona mówi to
          jest normalnie jak w ZEN. Nie lubię go dlatego, że w moim odczuciu to właśnie
          jak pisałaś o kimś innym jest taką piękną świątynią ale bez ducha. Tzn jak dla
          mnie ma fajny głos którym próbuje czarować i klimaty malować ale tym głosem
          takie głupoty gada, że normalnie mimo początkowych dobrych chęci nie potrafiłem
          Go polubić. Zaczęło się od tego wszystkiego co najważniejsze, starałem się
          polubić szczerze ale chyba nie ma nic gorszego niż taki z grubej rury
          zaaranżowany nastrój intymności wewnętrznych wyznań, jakoś tego nie kupiłem a
          później w tych wieczornych audycjach to tylko utwierdziłem się w swoim
          przekonaniu. O tyle więc o ile Sosnowskiego (?) kupuję bez dwóch zdań bo wie o
          czym mówi o tyle Bugalskiego nie potrafię bo jego sekwencje po prostu mnie
          rozczarowują.
          • Gość: astat Re: Reportaż w Trójce IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 09:29
            neandertalski napisał:

            > nie słuchałem reportażu tym razem ale czasami słucham, są różne raz lepsze
            raz
            > gorsze wg mnie, trudno chyba tak generalizować, że pora nadawania wpłynęła na
            > ich jakość pozytywnie, kiedyś w ZD3 też były lepsze i gorsze. A tłumaczenie z
            > polskiego na bugalski to może się mylę ale mi się kojarzy z takim
            tłumaczeniem
            > krowie na rowie. Bugalski tak mi się kojarzy, jego komentarze czasami mnie
            > załamują, kiedyś w czasie rozmowy z babką o jakiejś tam jej szkole ZEN po
            chyba
            >
            > pół godzinie stwierdził ze zdumieniem w głosie, że to wszystko co ona mówi to
            > jest normalnie jak w ZEN. Nie lubię go dlatego, że w moim odczuciu to właśnie
            > jak pisałaś o kimś innym jest taką piękną świątynią ale bez ducha. Tzn jak
            dla
            > mnie ma fajny głos którym próbuje czarować i klimaty malować ale tym głosem
            > takie głupoty gada, że normalnie mimo początkowych dobrych chęci nie
            potrafiłem
            >
            > Go polubić. Zaczęło się od tego wszystkiego co najważniejsze, starałem się
            > polubić szczerze ale chyba nie ma nic gorszego niż taki z grubej rury
            > zaaranżowany nastrój intymności wewnętrznych wyznań, jakoś tego nie kupiłem a
            > później w tych wieczornych audycjach to tylko utwierdziłem się w swoim
            > przekonaniu. O tyle więc o ile Sosnowskiego (?) kupuję bez dwóch zdań bo wie
            o
            > czym mówi o tyle Bugalskiego nie potrafię bo jego sekwencje po prostu mnie
            > rozczarowują.

            Mam identyczne odczucia.
            Cóż za zgodna koalicja;)
            • Gość: xz Re: Reportaż w Trójce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 14:14
              >>/.../ O tyle więc o ile Sosnowskiego (?) kupuję bez dwóch zdań bo wie o czym
              mówi o tyle Bugalskiego nie potrafię, bo jego sekwencje po prostu mnie
              rozczarowują.<<
              >
              > Mam identyczne odczucia.
              > Cóż za zgodna koalicja;)

              Jeśli można, to i ja się zapiszę do koalicji. Nie rozumiem tylko, co robi ten
              znak zapytania po Sosnowskim-:)

              Tak na marginesie: odnodszę wrażenie, ze Bugalski po prostu bardzo, bardzo
              lubi gadać, natomiast Sosnowski po prostu lubi też myśleć, i tyle.
              Pozdrawiam serdecznie
              xz
              • neandertalski Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 14:28
                dokładnie tak;) A znak zapytania napisałem bo czasami przekręcam albo źle
                zapamiętam nazwiska do których zresztą nie mam pamięci i nie byłem pewien czy
                nie pokręciłem troszeczkę znowu.
                Pozdrawiam :-)
          • Gość: martka Re: Reportaż w Trójce IP: 80.51.244.* 16.05.03, 10:13
            Oczywiście, że na jakość reportażu nie wpłynęła pora jego nadawania. Ja po
            prostu od tygodnia, może dwóch mam wrażenie, że one są mocniejsze, w tym
            sensie, że poruszają tematy, do których trzeba się emocjonalnie ustosunkować.
            Bywało tak i w ZD3.

            Bugalskiemu, moim zdaniem - a piszę tu tylko o dyskusjach poreportażowych, bo
            o "Wszystko, co najważniejsze" mam podobne zdanie co Ty - zdarzają się różne
            dyskusje. Sama pamiętam, jak mnie irytował jakiś tydzień temu, rozmawiając ze
            swoją żoną o bezrobociu, bo krygował się w tej rozmowie aż do przesady. Lubię
            go za to, że umie słuchać w bardzo wrażliwy sposób, czy to w dyskusji z gościem
            czy to ze słuchaczem. Taka umiejętność z jednej strony grozi czułostkowością i
            Bugalskiemu zdarza się w nią popaść, z drugiej skutecznie broni przed zbędnym
            (w wypadkach reportażu jak wczorajszy) intelektualizowaniem. O takich sprawach
            trzeba rozmawiać czując i Bugalski w moim mniemamniu to robi.

            Umie też zazwyczaj - choć przykład przytoczony przez Ciebie temu przeczy -
            zadawać pytania. Jego pytania są często zadawane właśnie z pozycji
            emocjonalnego, choć nie histerycznego, który nie dramatyzuje a po prostu chce
            zrozumieć.To też jest moim zdaniem najwłaściwsza postawa w dyskusji o takim
            reportażu jak wczoraj, który demonstrował bezmyślność i brak wyobraźni
            rodziców, a przede wszystkim niesamowitą krzywdę, jaką temu dziecku wyrządzają
            w sposób bardzo dosadny. Emocje są tu potrzebne, histeria już nie, bo ten i tak
            wstrząsający reportaż opatrzony histerycznym komentarzem byłby emocjonalnie nie
            do wytrzymania - przynajmniej dla mnie. Bugalski pytał w sposób precyzyjny i
            emocjonalny jednocześnie. I taka rozmowa jest jago atutem, jego mocną stroną.

            W sumie, taka postawa moim zdaniem zwykle sprawdza się w dyskusjach
            poreportażowych, bo gdy rozmawia ze specjalistą, który ma na ten temat bardzo
            konkretne i wyważone zdanie, wtedy te jego stonowane emocje są na miejscu.

            M.

            Nie bardzo wyobrażam sobie na tym miejscu np. J. Sosnowskiego, choć bardzo go
            cenię. Sosnowski sprawdza się w dyskusjach np. o procesach społecznych, gdzie
            faktycznie może wykorzystać swoją wiedzę i merytoryczne przygotowanie. Jego
            słuchanie, moim zdaniem, bardziej polega na umiarkowanym zdziwieniu, często w
            dyskusji sięga po argumenty z literatury bądź z życia literackiego, co jest mi
            bardzo bliskie:) Ale to już jest dyskusja mniej lub bardziej intelektualna,
            natomiast w przypadku rozmów po reportażu potrzebna jest raczej empatia niż
            intelektualny koncept. Bardziej czucie niż mędrca oko, że znowu sparafrazuję
            wieszcza:)
            • neandertalski Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 12:17
              co do Bugalskiego to mimo wszystko pozostanę przy swoim zdaniu, nie byłem
              pewnien czy dobrze rozumiem słowo empatia, dlatego podparlem sie onetem:
              "Empatia, różnie definiowana zdolność do wnikania, odczuwania i pełnego
              zrozumienia przeżyć danego człowieka, jego uczuć oraz zakomunikowania mu o tym
              (słownie i pozawerbalnie), także wtedy, gdy on sam nie jest ich w pełni
              świadomy."
              I niestety ja nijak tej cechy u Niego dostrzec nie potrafię. Fakt, że trzeba
              przyznać, że w rozmowach za wiele sie nie odzywa i pozwala mowić tej drugiej
              stronie co jest w zasadzie jego pozytywną cechą. No ale jak już się odezwie to
              jak dla mnie psuje cały efekt niestety bo ja jednak mam wrażenie, ze on
              zupelnie nie czuje tego o czym mówi, patrząc na ta podpierająca definicję
              probuje komunikować o swoim wspólnym odczuwaniu ale jakoś mnie nie przekonuje.
              Ale może to tylko moje wrażenie. Gdyby sie w ogóle nie odzywal to nawet pewnie
              bym go polubił ale on chyba jednak nie wyczuwa moich odczuć;)

              • Gość: martka Re: Reportaż w Trójce IP: *.duna.pl 16.05.03, 13:00
                Ależ oczywiście - pozostań przy swoim zdaniu :-) I tak cieszę się, że wyraziłeś
                jakieś konkretne zarzuty pod adresem Bugalskiego, z którymi można przynajmniej
                było spróbować podjąć polemikę. On już tu parę wątków temu został prawie
                wybrany najgorszym dziennikarzem na podstawie jakiś subiektywnych odczuć, w
                ogóle nie popartych żadną argumentacją. Żeby było jasne, nie mam nic do
                niczyich subiektywnych odczuć, ale wychodzę z założenia, że lubić czy nie lubić
                za nic to ja sobie mogę swoich bliskich czy znajomych, a jak piszę publicznie o
                panu z radia, to powinnam wiedzieć, za co go lubię bądż nie.

                Co do tej empatii - jaka ładna definicja :-) - to tu juz wchodzimy w rejony
                jakiejś wrażeniowości, z którą po prostu nijak jest polemizować. Ja uważam, że
                on jest bardzo empatyczny, bardzo współodczuwający (to chyba najlepsze polskie
                słowo, które wyraża empatię:) i głęboko czuje to, co mówi. Ty tego nie
                zauważasz - ok nie musisz :-) Na szczęście nasze subiektywne odczucia czymś się
                różnią, bo to by dopiero było nudne, jakbyśmy wszyscy mieli takie same :-)

                I jeszcze na moment, wracjąc do empatii red. Bugalskiego: to wczoraj po emisji
                reportażu, powiedział, że ten materiał przyprawił go o ból brzucha. To dopiero
                jest empatia ;-)
                • neandertalski Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 13:46
                  no nie ukrywam, że czasami zdaza mi sie chyba wiedzieć dlaczego kogoś nie
                  lubię, ja też nie lubię obrzucania błotem dletgo, ze jedynie komuś się tak
                  widzi, czasami piszę tu, że coś mi się podoba albo nie ale staram się wtedy
                  głupio na podstawie własnego widzimisię oceniać, po prostu piszę jak coś na
                  mnie działa bez znajomości mechanizmów tego działania. Zresztą masz pojęcie, ze
                  do dziś mechanizmu działania głupiej aspiryny nikt nie zna? No a co dopiero z
                  mechanizmami bardziej ożywionymi;)
                  Tym niemniej milo mi, że się z Tobą nie zgadzam;)
                  Pozdrawiam
        • mh2 Re: Reportaż w Trójce 16.05.03, 10:11
          Gość portalu: martka napisał(a):

          > Wiesz, jednego tylko nie rozumiem. Co w rozmowie z dr. psychologii po emisji
          > reportażu o dziecku, które [...]

          > Dla mnie ten komentarz psychologa jest właśnie niezwykle cenny, bo pomaga
          > zrozumieć mi sprawę,

          [...]

          Nie zrozumiałaś mojej intencji, więc ujmę to tak: reportaż jest to jedna z form
          twórczości (a nawet Twórczości) radiowej. Kiedy idę do galerii nie chodzę tam z
          tłumaczem, który by mi przy każdym dziele opowiadał, co autor miał na myśli.
          Nawet jeśli chodzę z żoną, to dyskusję o tym, co widzieliśmy przenośimy do
          domu, aby mieć czas na własną refleksję. Dobry był "Radioaktywny ..." bo z
          pewnego dystansu komentował jednak reportaż, który wzbudził największy odzew ze
          strony słuchaczy.

          > Przyznam, trochę mnie dziwi zwyczaj ferowania wyroków, kiedy się nie słuchało
          > audycji.

          Ja nie feruję wyroków, ja piszę o własnych odczuciach

          > I przy okazji mocno mnie zastanawia sens tych forumowych rozmów.

          Zaczęłaś, więc się nie obrażaj.

          > Swoją drogą, nie mnie zmieniać Twoje przyzwyczajenia, ale obecna Trójka w
          > godzinach późno wieczornych jest najlepsza:)
          >

          Nie wiem, wstaję wcześnie. Żal mi bardzo Andruta i PzR. Nocne audycje od 2:00
          do 4:00 (z wyjątkiem piątku) nagrywam. Poza tym mam wrażenie, że w godziny
          wieczorne wypchnięto prawie wszystko, co zlikwidowano z dziennej ramówki i stał
          sie tam bałagan robiony całkowicie bez głowy. Cóż, jaka derekcja, taki program.

          > Pozdrawiam ciepło:)

          Również pozdrawiam.


          • Gość: martka Re: Reportaż w Trójce IP: *.duna.pl 16.05.03, 10:20
            Ok jasne:) Różnią nas w takim razie oczekiwania, bo ja lubię posłuchać głosu
            eksperta, co nie znaczy z kolei, że nie stać mnie na własną refleksję. Lubię ją
            skonfrontować z tym, co mądrzejsi ode mnie mają na ten temat do powiedzania.

            Przepraszam za tamto jedno zdanie, które faktycznie zabrzmiało jakbym się
            uniosła. Nie obraziłam się tylko dosyć niefortunnie się wyraziłam. Przepraszam:)

    • Gość: Filip Re: Reportaż w Trójce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.03, 09:04
      Zgadzam się, mi się te "wizyty specjalistów" też podobają.
      A Pan Bugalski zwykle wstrzymuje się z kategorycznymi ocenami i mówi na pewno
      mniej, niż gość programu. Za to goście także mi często wyjaśniali coś, czego
      nie będąc fachowcem czy ekspertem bym nie pojął lub nie pojąłbym w pełni.
      A jeżeli ktoś się nie zgadza z dyskusją na temat i z głoszonymi poglądami, to
      zawsze może zadzwonić lub wysłać maila. I nie ma tak, że inny pogląd na sprawę
      jest pomijany. Jest także prezentowany i dyskutowany, co mogę poświadczyć, bo z
      moimi mailami tak kilkakrotnie było.
      Także polecam:
      "klub@radio.com.pl oraz siedem trójek, kierunkowy do Warszawy 022" ;-)))
    • Gość: xz Re: Reportaż w Trójce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:38
      Ja słuchałem niestety dzień za wcześnie, w związku z czym raczej wstrząśnięty
      nie jestem. Temat - bezrobocie. Miejsce akcji - urząd pracy w - Starachowicach.
      Ekspert - pani d/s. kadr w PZU Życie. Oczywiście nie mam zastrzeżeń do
      reporterów, ani do wyboru tematu, ale PZU - Życie w temacie kadr raczej
      pozytywnie mi się nie kojarzy (może zresztą jestem uprzedzony?), no i te
      Starachowice... Może się czepiam, ale ciekawi mnie, jak to się stało, że
      reporterzy w poszukiwaniu tematu trafili dokładnie i właśnie tam. Może ktoś
      wie?
      • Gość: Lesiek Re: Reportaż w Trójce IP: 195.205.139.* 16.05.03, 11:44
        Osobiście sądzę, że się czepiasz trochę ;). Może reporter akurat był znajomym
        Wicedyrektora Procesora, ale... w Starachowicach _jest_ dramatycznie wysokie
        bezrobocie.
        • Gość: xz Re: Reportaż w Trójce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 11:55
          Gość portalu: Lesiek napisał(a):

          > Osobiście sądzę, że się czepiasz trochę ;). Może reporter akurat był znajomym
          > Wicedyrektora Procesora, ale... w Starachowicach _jest_ dramatycznie wysokie
          > bezrobocie.

          Gdzież bym śmiał się czepiać Wicedyrektora Procesora, Starachowic i ich
          dramatu, a już z pewnością nie miałem zamiaru czepiać się Ernesta Zozunia
          (drugiego autora nie pomnę niestety). Ja tylko nie jestem wstrząśnięty -:)
          • Gość: martka Re: Reportaż w Trójce IP: 80.51.244.* 16.05.03, 11:57
            Druga autorka to chyba Hanna Bogoryja-Zakrzewska. Mam nadzieję, że nie
            przekręciłam nazwiska:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka