drzejms-buond 11.05.07, 09:37 no ciekaw jestem . zestaw osobników rzeczywiście nieziemski niestety nigdzie nie ma ani kawałka utworu promującego płytę chociaż, przy tej artystycznej postaci wszelka promocja chyba jest zbyteczna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: OLa Dream team Anny Marii IP: *.generacja.pl 11.05.07, 21:58 Jutro zamierzam kupić te płytę. Nie jestem i nie byłam entuzjastką głosu AMJ, który w mojej ocenie jest średni. Ale jakość muzyki prezentowanej na jej płytach od kiedy zaczął "prowadzić" ją Marcin Kydryński jest rewelacyjny. Nazwiska muzyków, którzy brali udział w nagraniu niniejszej płyty jest niesamowity.. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapew Dream team Anny Marii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 11:02 Płyta genialna. Kupiona w dniu premiery,nie pozwala wyjśc z pokoju. Pochłania, mimo tego, ze TRUDNA, inna i zagadkowa zarazem. Nadzwyczajne doznanie i niewyobrażalna pasja. zarówno w muzyce jak i w odbiorze. Pozdrawiam, Muzyków zwłaszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscia Dream team Anny Marii IP: *.acn.waw.pl 12.05.07, 23:43 Płyta oszałamiajaca. Piękna, porywająca, subtlna i drapieżna... Ile tam majstersztyków. Dziwny udział Kayah - przy solach gwiazd jej popis nie oszałamia Jeszcze dziwniejszy komentarz dziennikarza na temat wkładu Napiórkowskiego...ciut niesmaczny w kontekście dźwięków które zagrali inni... Artykul przez Napióra sponsorowany? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Dream team Anny Marii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 00:53 ... Napiór... Znasz go dobrze, skoro tak piszesz... Tak nazywaja go tylko wtajemniczeni... Zagrał o'k. Rozumiem, Polakowi nie wypada, tak jak Kayah... Napisz "co jest źle" jeśli wiesz... Autor PS. Zapraszam na www.jazzgazeta.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscia Dream team Anny Marii IP: *.acn.waw.pl 13.05.07, 23:00 "Improwizacjami popisują się mistrzowie z najwyższej półki, ale najbardziej intrygującą wyczarował na elektrycznej gitarze w bardzo osobistej, otwierającej album piosence "Spróbuj mówić kocham" Marek Napiórkowski grający z Jopek od dziesięciu lat." Anna Maria od właśnie 10 lat przy każdej okazji w mediach nazywa go Napiórem.. Zatem nie muszę być antagonistą Napiórkowskiego, bo to Pan chyba raczy sugerować, żeby wiedzieć, że mówi o sobie i funkcjonuje w branży muzycznej ( jazzowej, rozrywkowej, bankietowej i festiwalowej ;)) jako Napiór czy Nap. Przy okazji - gdzież , pytam, znajduje się moje słowo krytyki odnośnie jakości gry Marka Napiórkowskiego na płycie "id"?? Sola zgrabne i bardzo ładne. Wydaje mi się jednak, że przy dżwiękach wygranych przez McBride'a, Marsalisa, Manu, Bonę, Gustavsena, , Możdżera, Castro Nevesa, czy totalnego Youssefa, przy nieprawdopodobnych wokalach samej Anny Marii Jopek ( to co robi z głosem w drugim, trzecim, czwartym planie wszystkich utworów jest dla mnie majstersztykiem ) zastanawia pominięcie gry ich wszystkich milczeniem a wystawianie przed TAKI szereg Napiórkowskiego budzi moje wątpliwości co do szczerości intencji autora. :D Bo o innych napisał Pan tylko znane i niepodważalne fakty - kim są, dlaczego pojawili się na płycie, również dane dostępne z materiałów promocyjnych ale słowem nie skomentował Pan ich gry poświęcając za to cytowany wyżej akapit Napiórkowskiemu... Znamienite jest również podejście Pana do AMJ: "Taki album nie mógłby powstać bez prywatnych koneksji małżeńskiego tandemu producenckiego. " "O tym, czy ta płyta będzie się podobać, zdecyduje już wyłącznie gust, bo albo lubi się Annę Marię Jopek, albo nie." dodając łaskawie ogólnie "Jednak muzycznie i technicznie "ID" to majstersztyk". "dowodzi, że artystka wciąż szuka, nie odcina kuponów od wcześniejszych dokonań" ??? Naprawdę tylko tyle wysłyszał Pan w tych wzruszających, pięknych, mądrych, wyszukanych muzycznie i stylistycznie farazach, które wyśpiewała? Pan, który po przeciętnej i wtórnej płycie życiowej partnerki Napiórkowskiego, która zgrabnie śpiewa i miernie gra na skrzypcach pisze ( właśnie przeszperałem googla) ""...To już nie tylko talent (może największy wśród wokalistów), ale spełniona artystka. Jej improwizacje wokalne i instrumentalne, bo grała też na skrzypcach, nie odbiegały od solówek "starej gwardii"..." ??!!! Znaczy, wygląda jakby po znajomości, wypunktowywał Pan to, co mu znajome i bliskie :D czy aby nie jest to zwane nepotyzmem? Kayah? Ogólnie szanuję, cenię, czekam, nawet bardzo, na "skałę". Rzecz w tym, że na tej płycie muzycy wtapiają się w dźwięki, szanując MUZYKĘ a Kayah, w moim subiektywnym odczuciu, jest obok i mówi innym, niż reszta, językiem. No i przy wokalu Youssefa nagle jej arabskie elizmaty przestały brzmieć pięknie... "Napisz "co jest źle" jeśli wiesz... " Rzecz w tym, że nie muszę ani wiedzieć, ani tej wiedzy udowadniać. Bo to Pan bierze pieniądze za pisanie recenzji, nie ja. Ja wolę odczuwać muzykę i się nią zachwycać. Uszanowania, TS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esza Dream team Anny Marii IP: *.citynet.pl 14.05.07, 10:36 A mnie się Kayah w tym utworze podoba.Głosy wokalistek są całkiem inne ,maja zupełnie różną barwę ,a jednak razem cudownie współgrają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszka Dream team Anny Marii IP: 62.29.166.* 18.05.07, 13:52 Kicha kicha kicha Grafomańskie teksty w połączeniu z zawodzącym głosem wokalistki. I nie zagłuszy tego milion najlepszych instrumentalistów. Trzeba mieć pomysł, trzeba mieć natchnienie. No chyba, że chodziło o pochwalenie się muzykami. jeżeli tak to przepraszam. Jopek skończyła na Bosej Odpowiedz Link Zgłoś
axelred Dream team Anny Marii 23.09.07, 23:14 Znalam i sledzilam muzyke Anny Marii zanim zaczela kariere wraz mezem, jej mozliwosci glosowe nigdy nie budzily moich watpliwosci. Zdecydowalam sie na zakup plyty Secret jako pierwszej i zachwycila mnie, perfekcyjna. Nie zdecydowalam sie na Niebo, bo nie spodobala mi sie okladka plyty majaca serwowac nietuzikowa muzyke...rozmazana twarz o dosc pospolitych rysach, sorry ale jakos nie potrafie dojrzec tu artyzmu, podobnie jak w obecnej fryzurze Anny, jej twarz wydaje sie jeszcze szersza niz w rzeczywistosci, wlosy sa bez polysku (gdzie jest wizazysta? sa bardzo dobre produkty na rynku typu anti-frizz, odzywki bez splukiwania). Anna wydaje sie miec tylko jeden pomysl na makijaz: niebieskie cienie i cielista pomadka do ust. Dobry fotograf tez pomoglby wydobyc tez nieuchwytne cos na zdjeciu twarzy, podobnie jak Anna probuje w swojej muzyce (najlepsze zdjecie na plycie ‘Nienasycenie’ – myslacej). A wracajac do ID - kupilam plyte sila rozpedu po plycie Secret i...lekkie roczarowanie. Plyta ladnie wydana, ciekawe opakowanie - ciekawe zdjecie twarzy, orientalna henna na dloni Anny, plejada muzykow. Wierze, ze realizacja tej plyty byla wielka frajda dla muzycznej pary. Jednak ogolny rezultat jest nieco ‘tani’ i ciezkostrawny. Rozumiem, ze wnoszenie afro-orientalnych rytmow na polska scene budzi sporo sensacji, zwlaszcza w otoczeniu takich slawnych imion, jednak nie jestem do konca pewna co ta plyta wnosi do ogolnoswiatowej sceny muzycznej: mam spore watpliwosci, pobrzmiewa tu posrednio pare, jak nie kilkanascie swiatowego formatu plyt, mniej znanych masowemu sluchaczowi, ale ja nie wiem czemu mam kupowac ta kompilacje nieukierunkowanych egzotycznych rytmow, skoro moge posluchac oryginalnych, wiec bardziej autentycznych wykonawcow (‘Tam gdzie nie siega wzrok’ ma typowe jaj jaj jaj Metheny’ego, a przeszkadzajki Pospieszalskiego tez juz gdzies wczesniej slyszalam)... Nie zabraniam Ani podrozowania po odleglych ladach, jesli by byla wieksza konsekwencja, przemyslenie i glebsza eksploracja. Glos Anny by usprawiedliwial plyte, gdyby nie to, ze jest tu troche za duzo szamanskiego zawodzenia, a za malo spiewania. Mam wrazenie, ze plyta Anny sa produkowane za szybko, rzutem na tasme (srednio jedna na rok), za malo czasu na dojrzewanie. Mimo dosc krytycznej wypowiedzi pozostaje w pelnym szacunku do tworczosci Anny i Marcina, a sobie zyczylabym bardziej energetyzujacej nastepnej plyty. Odpowiedz Link Zgłoś