Gość: nowytaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:37 zapraszamy do dyskusji nad tym problemem na "branżowym" forum, tam również więcej informacji o wspominanych imprezach - www.nowytaniec.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Janusz Otwinowski W pogoni za tańcem IP: *.stt.art.pl 25.06.07, 16:17 Tekst pani Derkaczew wskazuje rzeczywiście poważny problem - jest nim jednak nie tylko samo środowisko lecz także ci co o nim piszą. Festiwale na całym świecie ukladają się w swoistego rodzaju kategorie. Są więc festiwale o znaczeniu lokalnym i międzynarodowym. W Polsce tylko festiwale bytomski i lubelski mają znaczenie międzynarodowe. Reszta spełnia swoje lokalne funkcje. I bardzo dobrze! Przecież zanim czyjaś świadomość zacznie funkcjonować w szerszym międzynarodowym kontekście musi zostać rozbudzona na poziomie lokalnego festiwaliku. Pani Derkaczew, pisząca o tańcu od czasu do czasu powinna zauważać takie funkcje i różnice. Środowisko natomiast, zdecydowanie działa pod wpływem ogólnopolskich trendów: zniszczyć to co jest, pokazać że "teraz k...wa my" tak ostatnio modnych i popularyzowanych przez rząd. Czas pokaże co jest i było ważne. Tancerze i wielbiciele tańca sami wybiorą a niektórzy już to dawno zrobili.... Powodzenia w pisaniu o tańcu i dyskusji. Najważniejsze jednak aby dyskusja miała sens i opierała się na faktach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Kalinowski W pogoni za tańcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 17:26 Mam dobrą wiadomość dla Pani Derkaczew i innych entuzjastów tańca współczesnego: właśnie zainicjowaliśmy współpracę między najważniejszymi ośrodkami tańca w Polsce i organizujemy wspólnie klika pokazów spektakli w Bytomiu, Poznaniu i Lublinie (Andre Gingras - Holandia, Kolben Dance Company - Izrael, johannes wieland - USA). Jest więc nadzieja, wbrew opinii w artykule, że z tą współpracą między organizatorami nie będzie tak źle. Zresztą już w przeszłości miały miejsce podobne sytuacje. I druga sprawa poruszona w artykule: właśnie z powodów opisanych powyżej trzeba festiwale czy pokazy organizować w podobnym okresie aby zaproszony artysta mógł odbyć tournee po Polsce - jest to dla niego bardziej atrakcyjne i tańsze dla organizatorów. I oczywiście przy dobrej promocji festiwali widowni nie zabraknie w żadnym z miejsc. Przecież nie możemy polegać na garstce, czy nawet dużej grupie, zapaleńców oddanych tańcowi i podróżujących po Polsce w poszukiwaniu warsztatów i spektakli. Przede wszystkim kierujemy nasze wydarzenia do "zwykłych" acz wrażliwych na sztukę widzów, dla których taniec współczesny powinien być taką samą i wartościową propozycją jak teatr, kino czy muzeum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek W pogoni za tańcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 12:58 Co za bzdety....też mi wydumany problem...proponuje powołać KRAJOWĄ RADĘ KOORDYNACJI FESTIWALI TAŃCA (w skrócie KRKFT)której dożywotnim honorowym szefem zostanie p. Derkaczew i której zadaniem będzie nie dopuścić aby jakikolwiek festiwal "zahaczył" o inny. Nie będzie to proste bo trzeba będzie jeszcze uwzględnić czas dojazdu z miejsca na miejsce itd. Na szczęście centralne planowanie już 18 lat temu się skończyło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felek W pogoni za tańcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:58 I znów Janusz Otwinowski! I znów z adresu Śląskiego Teatru Tańca, organizatora bytomskiej Konferencji. To miło, że ŚTT znowu sam o sobie osądził, że jego impreza ma międzynarodowy, ważny charakter. Takie autodeklaracje na pewno dobrze wpływają na poziom dyskusji o tańcu w Polsce. Powtarzajmy, aż wszyscy w to uwierzą. Odpowiedz Link Zgłoś