sekwana2005
26.09.08, 07:46
Nieżyjący już krytyk filmowy, Zyzio Kałużyński, doprowadzał naszego
bohatera do pasji, "spolszczając" jego nazwisko na "reżyser Zanudzi".
Nic więcej.
Bywanie jako juror na festiwalach od Moskwy po Walencję nie zastąpi
własnych atrakcyjnych produkcji, nawet robionych w imię Pana Boga...
Jak podobno powiedział siwy starzec pewnemu krakowskiemu malarzowi,
wystawiając zza obłoków: "ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie
maluj dobrze..."